pomocy!! zostawilam kwiaty w opieke...

20.01.07, 21:45
i wiekszkosc kwiatkow padla, od przelania ( jak tylko dzownilam do brata czy
podlewa kwiatki, ten jechal bo wlasnie sobie przypomnial i podlewal na maxa,
wrrr, wiekszosc ma przelane korzenie bo doslownie plywa w blocie!). Wczoraj
troche przsadzalam, przycinalam, mieszlam z sucha ziemia i inne cuda.
Mam jednak dylemat co do tego kwiata, na zdjeciu po prawej stronie.
Prosze o pomoc.
www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/ec3704844e4d2397.html
Dziekuje
    • dakusia oj i nie opisalam problemu :-) 20.01.07, 21:52
      liscie zaczely od koncow brazowiec i bardzo latwo opadaja. jako jedyny jest to
      kwiat nieprzelany.
      Jakies chorobsko czy inny czort?
      pozdrawiam
      • lustroo Re: oj i nie opisalam problemu :-) 22.01.07, 07:53
        Jatropa? Stopa słonia? Poszukaj gdzieś pod tymi nazwami, nic innego nie
        przychodzi mi do głowy.
        • muka77 Re: oj i nie opisalam problemu :-) 22.01.07, 08:49
          To nie jest stopa slonia chyba, juz ktos pytal o takiego kwiaka i pisano tu ze
          to pachira :) latwiej byloby zidentyfikowac gdyby pokazane byly liscie.
          • usianka Re: oj i nie opisalam problemu :-) 22.01.07, 10:11
            Widac fragmenty lisci - to jest pachira aquatica - roslina spokrewniona z
            baobabem. Wlasnie taką mialam (tylko wiekszą). Moja nie przezyła :( Objawy byly
            identyczne.
            Po pierwsze pomacaj "pnie" (wyglądają na mocno nabrzmiałe - takie były od
            poczatku?) - w nich zbiera sie woda i jesli kwiat byl obficie podlewany, to tam
            sie ta woda zgromadzila. U mnie wlasnie jeden "pien" zaczal podgniwac, a
            korzenie byly ok. I niby kwiat byl dosyc skapo podlewany (mimo ze jak podniej
            odkrylam moja mama mi go dodatkowo podlewala). Po drugie ten kwiat wbrew temu
            co czasami piszą lubi bardzo duzo swiatla - byc moze jest mu za ciemno.
            Skoro liscie sie sypią i łysieje, to mozna przyciąć rosline nad 2 oczkiem
            (wszystkie gałazki). Nie podlewac przez jakis czas i czekac czy pojawią sie
            zawiązki nowych lisci. No i moze jakis srodek przeciwgrzybiczy.
            Zycze powodzenia w ratowaniu pachiry!!
            • dakusia o dziekuje:-) tak to pachira 22.01.07, 17:11
              pnie zawsze byly tak nabrzmiale. Ech na "czuja" skrocilam ja z wszystkich
              galazek. Nie bede podlewac i poczekam, moze przezyje...

              dzieki za odzew
    • kleever pachira aqatica (pol.pachyra) 23.01.07, 10:06
      niestety, bardzo trudna i kapryśna:) zapewne nie służy jej zbyt suchy klimat
      naszych mieszkań bo pochodzi z tropików.
      Mnie,pomimo wielu zabiegów, nie udało się utrzymać przy życiu mojej przepięknej
      i okazałej(1.5m!)dłużej niż dwa lata:(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja