Dodaj do ulubionych

Skrzydłokwiat - liście robią się brązowe

09.02.09, 10:46
witam
mam problem ze skrzydłokwiatem. liście robią sie ciemno brązowe.
brązowienie postępuje od końca liścia do srodka. kwiat podlewam
regulanie i wcale nie ma za sucho. co to za objaw?
innemu mojemu kwiatkowi (niestety nie pamiętam nazwy) żółkną liście.
jeśli ich nie oderwę wcześniej zasuszają się. kwiat ten lubi
regularne podlewanie i wilgoć wokół siebie. ale nie wydaje mi sie ze
go przelewam. podlewam go raz na półtora tygodnia, bo ziemia jest
dalej wilgotna. raz na 2 tygodnie go zraszam. czy to mozliwe, ze
zimą tak się dzieje, ze nowe liscie pięknie rozną, a stare żółkną?
sedrecznie pozdrawiam
Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: Skrzydłokwiat - liście robią się brązowe 09.02.09, 15:09
      Byc moze jest to wina zbyt suchego powietrza w sezonie grzewczym.
      Natomiast zolkniecie lisci i odpadanie moze byc spowodowane atakiem przedziorka,
      ktory atakuje najwiecej, gdy powietrze jest suche. Zamgła wodą roślinke i
      zobacz, czy nie widac malenkich pajęczynek oraz kropeczek czarnych pod liscmi.
      Jesli tak, to trzeba potraktowac jakims preparatem.
    • bursztyn9 Re: Skrzydłokwiat - liście robią się brązowe 09.02.09, 15:31
      nie wiem , czemu skrzydłokwiat uważany jest za łatwy w uprawie.Ja
      tak nie uważam . Mam już trzeciego , ale tym razem się zawzięłam.
      Wszędzie jest napisane,że latem podlewać 2-3 razy w tygodniu , w
      zimie 1-2 razy. I tak robiłam. Ale to jest w/g mnie za czesto.
      Końcowki brązowiały , nawet te młode , które dopiero się pojawiły -
      też.To jest podobno własnie objaw przelania. Teraz postawiłam na
      podstawce z keramzytem i wlewałam tam wodę raz tygodniu i to
      niewiele.Narazie jest w porządku, sporo nowych liści.Ale o
      prawdziwym sukcesie powiem , kiedy wreszcie bedą kwiaty.
      Przecieram z kurzu wilgotną szmatką , czesto spryskuję .... i czekam
      na żagielki.
      Uwielbiam skrzydłokwiaty, choc one mnie nie bardzo!!
      • y3y Re: Skrzydłokwiat - liście robią się brązowe 09.02.09, 18:52
        Pamietam , ze kiedys moi rodzice mieli w domu skrzydlokwiat. Byl bardzo duzy ,
        zdrowy i gesty . Mial duza donice i stal na podlodze pod oknem obok kaloryfera.
        Z tego tez powodu (swiatlo) kwitl marnie. Podlewany nie byl czesto. Tez mi sie
        wydaje , ze 2 razy w tygodniu to za czesto. Spryskiwany nie byl prawie nigdy
        (moze raz - dwa razy w roku pod prysznicem) . Nigdy nie usychaly mu liscie ani
        ich koncowki. Podlewany byl obficie ale wtedy gdy ziemia wyschla. Nieraz mial
        bardzo sucho.
        Ja u siebie mialam 3 skrzydlokwiaty. Padly wszystkie bardzo szybko. Spryskiwalam
        je , podnosilam wilgotnosc i padly. Gdzies ( nie pamietam gdzie) wyczytalam, ze
        nie powinno sie ich spryskiwac. Niby u rodzicow bezproblemowo rosl , wydawal mi
        sie latwa roslina w uprawie a u mnie juz tak nie bylo. Tez mu brazowialy
        najpierw koncowki a potem cale liscie. Robactwa nie mial zadnego - sprawdzalam.
        Podobnie mam z fikusem beniaminkiem. Jedna zime przezyl bezproblemowo a w
        kolejnym roku listki i galazki uschly. Moze tez mial za duzo wody.
        Skrzydlokwiaty pewnie tez , dlatego zmarnialy.
    • joanka.k Re: Skrzydłokwiat - liście robią się brązowe 10.02.09, 09:55
      Przejrzałam dokładnie mojego skrzydłokwiata i na liściach nie ma
      żadnych szkodników, ale za to w ziemi znalazłam malusieńkie białe
      robaczki. mają może 1 mm. czy to może być powodem, ze kwiat
      marnieje? jak zwalczyć te robaczki? jesli to ma jakieś znaczenie to
      skrzydłokwiat jest posadzony w jednej doniczce z difenbachią. bardzo
      proszę o pomoc.
      • gemini50 Re: Skrzydłokwiat - liście robią się brązowe 10.02.09, 10:05
        Nie pamiętam jak te robaczki się nazywają.
        W każdym razie, ja pozbyłabym się tej ziemi. Opłukałabym korzenie.
        Wsadziłabym do nowej ziemi. Zastanów się czy masz inne doniczki, do
        których nasypałaś ziemi z tego samego worka, co do skrzydłokwiatu.
        Zdecydowanie obecność intruza ma negatywny wpływ na rośliny.
        • joanka.k do gemini50 10.02.09, 13:54
          dzięki za odpowiedz. juz raz tak zrobiam, wypłukałam korzenie,
          zmieniłam ziemię, ale widzę ze to niewiele pomogło bo robaczki są
          znów i kwiat dalej marnieje. gdzieś na na jakims forum przeczytałam,
          ze takie robaczki występują na skutek przelania kwiata. pozdrawiam
          • gemini50 Re: do gemini50 11.02.09, 10:47
            W takim razie po pierwsze nie przelewaj kwiatków;)
            A po drugie jak już będziesz podlewała, to do wody dodaj nieco
            insektycydu (w instrukcji będzie napisane w jakich proporcjach). Ja
            tak się pozbyłam muszek.
            • margarida Re: do gemini50 18.11.09, 23:19
              bardzo prosze o pomoc. dwa tygodnie temu kupilam skrzydlokwiat,
              zostal przesadzony od razu w sklepie, po kilku dniach zaczely
              niezniacznie brazowiec koncowki lisci.i tak jest do dzis. zbrazowial
              tez jeden kwiatek.podlalam go do ziemii tylko po przesadzeniu,
              pozniej uzupelnialam wode w podstawce, bo czytalam gdzies ze
              powinien stac wlasnie w wodzie i sam pobierac ile chce i wtedy
              dobrze rosnie. z racji pory roku kwiat nie ma zbyt duzego dostepu do
              swiatla i w pokoju jest dosc cieplo, jakies 24 stopnie, ale na to
              nie mam wplywu. wiecej zraszac? codziennie? nie mam pojecia co
              robic. moj drugi kwiat i od razu porazka. zobaczcie na zdjeciach jak
              to wyglada. dziekuje wszystkim za pomoc. mam nadzieje ze uda mi sie
              z Waszą pomocą jakos go uratowac.
              [URL=http://www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/2916a985e4daebda.html][IMG]
              http://images48.fotosik.pl/228/2916a985e4daebdam.jpg[/IMG][/URL]
                • gabula777 Re: do gemini50 20.11.09, 20:56
                  Przesadzenie w sklepie to nie najlepszy pomysł. Widocznie roślina została
                  przesadzona po najmniejszej linii oporu, do niewłaściwej ziemi(prosto z jednego
                  opakowania), zbyt kleistej zatrzymującej wilgoć.Objawy wskazują na nadmierna
                  wilgoć.Ziemia w workach często jest 'mazista', trzeba najpierw otworzyć
                  opakowanie, przesuszyć ją nieco i najlepiej zmieszać kilka różnych podłoży o
                  różnych składach + trochę piasku do tego, by uzyskać 'lekką' i
                  przepuszczalną.Jeśli ziemia jest zbyt kleista po przesadzeniu i podlaniu nie
                  'odda' wody.Potem trzeba uważać by nie przelewać rośliny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka