Dodaj do ulubionych

co robicie ze swoimi hojami?

16.03.09, 14:24
Mam już bardzo wyrośniętą hoje i zaczął sie z nia mały problem - połamała własnie drabinke po której sie pięła.. wygląda teraz jak polątany kłąb, ze tak to ujmę. wiem ze napewno smiertelnie sie na mnie za to obrazi ale chciałabym ją troche "uporządkować". macie jakies pomysły? Jak wyglądają wasze roślinki? Mowie z gory ze musi niestety zostac na parapecie.
Obserwuj wątek
    • vickydt Re: co robicie ze swoimi hojami? 16.03.09, 17:04
      u mnie na uczelni hoje są wspięte na takiej trójnożnej drabince z patyków.
      Wlasnie z patykow-suchych gałęzi io to fajnie dziekli temu wygląda. I drabinka
      sie nie przewroci
      a gałązki hoi są w niektórych miejscach przywiazane do owych patykow. I wygląda
      to o niebo ładniej niz owo kłebowisko. Strzele fote w piątek, ale chyba latwo to
      sobie wyobrazic: 3 badyle wbite w doniczke i związane u góry.

      Nota bene sama jedną z hoi musze tak przerobic, ale to po kwitnieniu (taką
      skłebiona kupilam).

      Inne hoje rozpięłam po ścianie na gwozdzikach. Ale te nie chca kwitnac..
      --
      Jeżeli mijasz się z prawdą, to jej się przynajmniej ukłoń!
            • vickydt Re: co robicie ze swoimi hojami? 24.03.09, 17:45
              tu jest fotka (nienajlepsza, komórką zrobiona sorki)
              www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/4e049d5aed5fc768.html
              3 badyle (fajnie, gdy są naturalne właśnie) wetknięte w doniczkę i złączone
              razem, do tego podpięte gałazki hoi.
              --
              Jeżeli mijasz się z prawdą, to jej się przynajmniej ukłoń!
                • bakali Re: co robicie ze swoimi hojami? 27.03.09, 08:49
                  Hoje z zasady nie lubią zmiany miejsca, jeśli spodoba im się jakieś miejsce, na
                  nowe się buntują. Trzeba więc hoję obserwować.
                  U mnie rośnie przy wschodnim oknie, w wiszącej z sufitu doniczce, ok. pół metra
                  od okna. Nie ma więc zbyt duzo słońca, ale miejsce jest jasne. Kwitnie co roku,
                  ale myślę że tylko dlatego, że spodobało jej się to miejsce. Niestety pnie się
                  tak jak jej się podoba, ma pałąk w doniczce, ale nawet przyczepiana do niego
                  siłą odgina pędy i chce wrastać w ścianę ;/
                  I dla przypomnienia (ja na początku tego nie wiedziałam): każda hoja najpierw
                  puszcza długi łysy badyl, którym czepia się podpory, a dopiero potem z badyla
                  wyrastają liście.
                      • y3y Re: co robicie ze swoimi hojami? 28.03.09, 20:31
                        Ja moje przestawiam i one sie nie buntuja. Przypuszczam , ze moze sie to zdarzyc
                        gdy nowe miejsce jest zupelnie nieodpowiednie i zadna hoja nie chcialaby tam ani
                        rosnac ani kwitnac. Sa niektore kaprysne gatunki , ktore nie znosza zadnych
                        zmian ani w podlewaniu , w temperaturach , nie wolno ich tez ruszac gdy
                        zawiazuja paki kwiatowe (np. calycina) ale zdecydowana wiekszosc hoi taka
                        wrazliwa nie jest - na szczescie.
                        Latem wystawiam moje hoje na dwor , jesienia wracaja do domu i zawsze sa
                        zadowolone. :)
                  • nnhps Re: co robicie ze swoimi hojami? 27.06.09, 10:06
                    Witam
                    moja hoja stała w sypialni jak kwitła zapach był zbyt intensywny - przeniosłem
                    ją w inne miejsce myśląc ze jej będzie mniej kwitła a tu na nowym miejscu
                    kwitnie jeszcze mocniej

                    -----
                    "Kwiaty w domu"
                    ksiegarnia.maxistrefa.pl/index.php?mode=pos&id=355602
    • y3y Re: co robicie ze swoimi hojami? 28.03.09, 20:40
      Jeszcze cos mi sie przypomnialo: w zeszlym roku dostalam od kogos dlugi ped hoi
      (carnosa) z kwiatami i pakami . Ped mial ok. 1,5 metra dlugosci i byl
      nieukorzeniony. Wsadzilam go do wody , stal na parapecie w kuchni. Pieknie sie
      ukorzenil. Kwiaty pieknie kwitly na pedzie , nowe paki sie otwieraly. Potem
      posadzilam do ziemi i wynioslam do pokoju - kwitl nadal i tworzyl ciagle nowe paki.

      Wczoraj zmienilam miejsce mojej hoi pubicalyx , bede ja obserwowac bo wlasnie
      wypuszcza nowe pedy. Na pewno nowe miejsce jej sie spodoba i bedzie pieknie
      rosla. Dam znac co z nia . :)

      Nie przejmujcie sie za bardzo hojami , one wtedy lepiej rosna.
        • zoskaanka Re: co robicie ze swoimi hojami? 29.03.09, 12:36
          Moja hoja stoi na parapecie, każdy pęd ma opleciony sznureczkiem, a wszystkie
          sznureczki są zaczepione do haczyka na ścianie:) Patent się sprawdza. Najgorzej
          jest, jak trzeba okno umyć i to zielsko odczepić i zdjąć.
          --
          Ares
        • vickydt Re: co robicie ze swoimi hojami? 31.03.09, 17:02
          nie wierze :)) a raczej trudno mi to sobie wyobrazic.:)

          te patyki maja z 2 m. wysokosci. galezie hoi sa do nich przyczepione drucikami
          tez w polowie dlugisci badyli. W ten sposob mozna zrobic taka gesta piramidke.
          krotsze galezie oplesc wokol tych dluzszych delikatnie podpiac albo przywiazac.

          Mam 3 hoje i poki sa na goscinnych wystepach u rodzicow to jedna wisi na scianie
          i opiera sie o powbijane gwozdziki druga jest mala jeszcze wiec nie sprawia
          klopotu logistycznego a ostatni moj zakup wisi jako brzydkie klebowisko. Poki co
          to go nie ruszam ale jak juz hoja bedzie u mnie to zrobie ją wlasnie w piramide
          --
          Jeżeli mijasz się z prawdą, to jej się przynajmniej ukłoń!
          • rawe Re: co robicie ze swoimi hojami? 01.05.09, 21:15
            rozplątałam ją... koszmar, myślałam ze mnie coś trafi. pędy maja już z ponad 3
            metry. w kłębowisku nie wyglądały na tak długie. oczywiście bez ofiar się nie
            obyło, w związku z czym mam 2 szczepki, ale nie jest źle jak na stan zaplątania.
            dam jej trochę czasu na "odejście" po przeżyciach. zastanawiam sie czy ich nie
            przykrócić, ale szkoda mi :(
            • zielona28 Re: co robicie ze swoimi hojami? 02.05.09, 16:15
              A może haczyk wwiercony do ściany ,u góry nad oknem i wiszący kwietnik?Nie ma
              problemu ze zdejmowaniem do mycia okna czy umycia kwiatka.
              Moja jest olbrzymia i wisi zaczepiona pod sufitem,tuż za firanką.Właśnie zaczęła
              po raz kolejny pięknie kwitnąć.Rośnie w przyciasnej doniczce,czasami przesuszona
              i bardzo jej to odpowiada.Kiedyś była w innym miejscu,w za dużej doniczce i nie
              chciała wcale rosnąć.
                • y3y Re: co robicie ze swoimi hojami? 04.05.09, 11:38
                  zielona - to chyba rzeczywiscie najmniej klopotliwe rozwiazanie. Ja moje 2
                  carnosy mam na drabinkach. Niedawno dostalam kilka malutkich carnosek z nasion i
                  te powiesze tak jak Ty to zrobilas. Fajnie to wyglada.
                    • zielona28 Re: co robicie ze swoimi hojami? 07.05.09, 09:58
                      vickydt napisała:

                      > przepraszam, ze wtracam 3 grosze: doniczke bym do firanki dostosowala
                      > kolorystycznie (no sorki, zboczenie takie).

                      Nie musisz przepraszać.Gdyby każdy miał taki sam gust to byłoby nudno.Ja nie lubię innych kolorów doniczek i od dawna używam tylko ceglastych.Od jakiegos czasu rozglądam się za czymś podobnym do maty bambusowej lub nieokorowanej wikliny,żeby zrobić z tego ,,osłonkę'' na dużą donicę ale jak na razie nie znalazłam tego co chciałabym .
                      Pozdrawiam.
      • y3y Re: co robicie ze swoimi hojami? 25.06.09, 00:37
        To jest nieprawda , ze sa jakies meskie i zenskie i dlatego nie kwitna.
        Moje kwitna wszystkie . Jak czesto je podlewasz?
        Ja mam kilkanascie gatunkow hoi , carnosy mam 2 dorosle i jedna malenka. Jedna z
        doroslych ma duzo slonca a druga stoi na oknie polnocnym - obydwie wlasnie
        zakwitaja. Wiele hoi do zakwitniecia nie potrzebuje slonca. Niektore wymagaja
        zacienienia a niektore musza stac w sloncu. Jaka masz hoje? Moze bede mogla Ci
        cos doradzic.
        • oregano1 Re: co robicie ze swoimi hojami? 01.07.09, 23:15
          Wiesz,nie bardzo umię Ci odpowiedzięc jaką odmianą ,jest moja
          hoja,ale wcale nie przeszkadza mi ,że nie kwitnie,ma piękne liście i
          to mnie w pełni satysfakcjonuje,jakoś
          wole "zielone,lisciaste"rośliny, za kwitnacymi nie przepadam.Mam ja
          juz od b. dawna,puszcza nowe pędy i jest naprawdę piekna.
          • jaga_22 Re: co robicie ze swoimi hojami? 05.07.09, 18:55
            No...nareszcie sie doczytałam,że komuś też nie kwitnie.
            Mam hoję od paru lat,ma ładne duże ciemnozielone liście,niekiedy białe plamki.
            Kiedyś ją uratowałam ze śmietnika,a ona wcale nie chce mi się
            odwdzięczyć ;)
            Prawdopodobnie też ją ktoś wyrzucił za karę.;) Ja jej nie wyrzucę,
            bo mi się podoba,tylko dlaczego nie kwitnie.Ma bardzo dobre miejsce,
            wisi około metra od wschodniego okna,a jej nowy pęd koniecznie się chce załapać na drugi kwiat.;) Też słyszałam o męskich i żeńskich hojach,może to jednak prawda.;) :)
            --
            [IMG]http://i43.tinypic.com/m9n0bm.gif[/IMG]
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka