Dodaj do ulubionych

Jedyna Żydówka, która mieszka w Auschwitz

18.03.07, 18:07
"Ja, jedyna Żydówka, która mieszka w Auschwitz" - to tytuł opublikowanego na
łamach włoskiego dziennika "La Stampa" reportażu o 53-letniej, urodzonej w
Rumunii, Żydówce Chantal Maas. Aby - jak mówi - zmierzyć się z pamięcią o
holokauście, kobieta zamieszkała w Oświęcimiu, niedaleko bramy byłego
nazistowskiego obozu.


Kiedy po wojnie Chantal Maas straciła matkę, zabitą w pogromie w Rumunii,
zaopiekowała się nią ambasada Belgii. Zamieszkała następnie w Brukseli. Jak
powiedziała Maas w rozmowie z dziennikarzem włoskiej gazety, przez wiele lat
nie chciała zwiedzić żadnego obozu koncentracyjnego, gdyż bała się swojej
reakcji. Dopiero niedawno postanowiła zamieszkać w Oświęcimiu.


REKLAMA Czytaj dalej



Znalezienie domu parę metrów od bramy piekła było świadomym wyborem, aktem
buntu wobec tych, którzy wolą zapomnieć - dodała. A także - jak wyjaśniła -
przeciwko tym, którzy z holokaustu czynią dochodowy biznes. Jej zdaniem teraz
kiedy świadkowie Zagłady odchodzą jeden po drugim, bycie Żydem w Auschwitz
jest nadzwyczajnym zwycięstwem nad niepamięcią.

W sierpniu zeszłego roku pani Maas otrzymała meldunek w Oświęcimiu. Jak
podkreśliła urzędnicy byli bardzo zaskoczeni jej decyzją o zamieszkaniu w tym
mieście, ale jednocześnie przyznali, że cieszą się, że mieszka w nim Żydówka.

Dziennik "La Stampa" przytacza również następujące słowa bohaterki reportażu:
"Nie można dyskutować o Shoah ze wszystkimi Polakami". Wyraziła ona opinię, że
"Polacy mają poczucie głębokiej winy, którą starają się zatrzeć przedstawiając
swą narodową martyrologię".

Chantal Mass przyznała, że jej życie w Oświęcimiu naznaczone jest przez widma
przeszłości. "Jak można brać prysznic w Auschwitz? Ja zdołałam to zrobić tylko
dwa razy" - powiedziała. Jest ona przeciwna - jak mówi - "bezsensownemu
napływowi cudzoziemców", którzy przyjeżdżają z biurami podróży na teren
dawnego obozu nazistowskiego. Jej zdaniem do turystów tych prawie nie dociera,
że są na terenie obozu zagłady. W Birkenau - dodała - idą zobaczyć plan
filmowy, mówi się im: +patrzcie, to tutaj kręcili "Listę Schindlera".
Hollywood uspokaja sumienie kręcąc filmy o Shoah.

"Państwo polskie inkasuje pieniądze, każe płacić za wystawy, parking,
przewodników" - powiedziała bohaterka reportażu, zamieszczonego w dzienniku
"La Stampa".
wiadomosci.wp.pl/wiadomosc.html?kat=1356&wid=8777394&rfbawp=1174237536.724&ticaid=1368b
Obserwuj wątek

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka