upowiec
19.03.05, 14:57
Według rządowych planów Rzeszów nie ma być metropolią. - To pozbawi nas
jednej trzeciej unijnych pieniędzy, inwestorów, możliwości rozwoju - grzmią
gospodarze miasta i regionu. I zapowiadają batalię.
Dlaczego dla naszego województwa jest tak ważne, by Rzeszów został uznany za
metropolię? Anna Raińczuk, szefowa Biura Rozwoju Miasta: - Jeśli nie zostanie
uznany za obszar metropolitarny, będzie sygnał dla inwestorów, którzy do nas
nie przyjdą, nie zechcą u nas lokować pieniędzy. Trzeba przy tym pamiętać, że
obszar rzeszowski jest ważnym ogniwem w tranzycie ze Wschodem. Nadejdzie taki
czas, że rynki wschodnie się obudzą. Już dziś musimy o tym myśleć, bo na
nasze zaniechania w tym względzie tylko czekają Czechy i Słowacja. Jeśli nie
zostaniemy uznani metropolią, staniemy się dziurą podkarpacką i korkiem
Europy - mówiła dyrektor Raińczuk wczoraj w urzędzie marszałkowskim. Spotkali
się tam politycy i samorządowcy, m.in. marszałek i wojewoda, prezydent
Rzeszowa oraz kilku posłów. Zastanawiali się, co zrobić, by Rzeszów stał się
metropolią.
Na razie w projekcie roboczym "Koncepcji zagospodarowania przestrzennego
kraju" cała ściana wschodnia jest białą plamą.
Leszek Deptuła, marszałek podkarpacki: - Na braku obszaru metropolitarnego
stracimy szansę rozwoju, bo za tym brakiem idą same złe konsekwencje: mniej
pieniędzy na transport, drogi, lotnisko, a nawet na zbiorniki retencyjne. Co
więcej, będziemy dostawać mniej o jedną trzecią pieniędzy unijnych - wyliczał.
Politycy postanowili, że możliwie jak najszybciej zaproszą do Rzeszowa
Barbarę Janik, wiceprezes Rządowego Centrum Studiów Strategicznych, które
zajmuje się opracowaniem koncepcji.
Gospodarze regionu wyposażą w fachową wiedzę naszych parlamentarzystów,
którzy mogliby podjąć się odpowiedniego lobbingu. Dr Edward Malisiewicz,
dyrektor Podkarpackiego Biura Planowania Przestrzennego, który bierze udział
w pracach międzyresortowego zespołu, postulował wczoraj: - Trzeba zrobić
wszystko, żeby tę koncepcję zmienić.
Małgorzata Bujara 17-03-2005
"Gazeta Wyborcza"