Dodaj do ulubionych

mikroregion Bircza-Fredropol-Niżankowice

09.02.06, 01:35
miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3152086.html
To bardzo dobra inicjatywa. Myślę, że z braku bogactw mineralnych czy (na
razie) infrastruktury turystycznej, GMINA POWINNA POSTAWIĆ NA EDUKACJĘ.
Lipa pobiła stawkę bardzo wysoko - co dalej ?
Obserwuj wątek
        • darino twór wirtualny 15.02.06, 07:41
          Według mnie na razie będzie to twór wirtualny, za którym stać będzie tylko
          współpraca szkół.
          Po powstaniu przejścia granicznego i remoncie dróg łączących nasze gminy być
          może nadejdzie czas na ściślejszą współpracę.
          Zresztą dziś o 16 mamy chat z wójtem gminy Bircza, więc możesz o to zapytać
          osobiście.
            • wratislavia_leopolis Przejścia Malhowice-Niżankowice nie odpuszczać! 23.02.06, 21:57
              Swego czasu miałem informację od posła Kuchcińskiego, że przejście jest
              priorytetem. I jest ono bardzo istotne dla tego regionu. Wątpliwości wynikające
              z artykułu powinno się wyjaśnić w zarodku. Proponuję pytać posłów regionu o tę
              sprawę. Tylko aktywność obywatelska jest szansą, gdyż urzędnicy państwowi czy
              lokalni coraz bardziej muszą się z nią liczyć. Oczywiście w jednych regionach
              mniej w innych więcej, ale nie należy się poddawać! To są Wasze miejsca pracy w
              usługach związanych zarówno z przejściem granicznym jak i z turystyką.
              • darino przejście Malhowice-Niżankowice w 2008 roku ? 21.06.06, 13:32
                "Być może już w 2008 roku po stronie ukraińskiej rozpocznie się budowa
                infrastruktury nowego przejścia granicznego Malhowice – Niżankowice. Taką
                deklarację złożył Ambasador Ukrainy w Polsce Ołeksandr Mocyk w trakcie
                odbywającej się w dniach 13-14 czerwca w Krasiczynie konferencji organizowanej
                przez ministerstwa spraw zagranicznych Polski, Ukrainy i Norwegii.

                Otworzenie (otwarcie ?) nowego przejścia granicznego Malhowice-
                Niżankowice jest jedną z decyzji, której podjęcie będzie miało ważny wpływ na
                rozwój Przemyśla i regionu – samorząd miasta od wielu lat apeluje o rozpoczęcie
                tej inwestycji. Ta kwestia była również poruszana i wyrażana w stanowiskach po
                spotkaniach gmin przygranicznych, które odbywały się w ostatnim czasie w
                Urzędzie Miejskim w Przemyślu.
                W związku z deklaracją Ambasadora Ukrainy, Prezydent Miasta Przemyśla
                Robert Choma wystosował do Komisji Administracji i Spraw Wewnętrznych Sejmu RP
                oraz podkarpackich parlamentarzystów apel o przyspieszenie prac po polskiej
                stronie prowadzących do uruchomienia przejścia. O pomoc i poparcie tej
                inwestycji poprosił również burmistrzów, wójtów i starostów gmin
                przygranicznych.
                www.przemysl.pl/serwis/index.php?url=info&id=666

                • darino może i kolej ruszy ... 16.08.06, 07:17
                  "Realnych kształtów nabiera wizja reaktywowania powstałej w 1872 roku, ale
                  nieczynnej od 12 już lat, linii kolejowej łączącej Przemyśl z Zagórzem,
                  Słowacją i Węgrami - przez podprzemyskie Malhowice, Dobromil, Chyrów i Łupków.

                  Sprawa odżyła po czerwcowej wizycie w Krasiczynie, jaką złożył ambasador
                  Ukrainy, Ołeksandr Mocyk, zapowiadając w jej trakcie, że w 2008 r. strona
                  ukraińska chce rozpocząć budowę infrastruktury przejścia granicznego Malhowice-
                  Niżankowice. Inwestycja jest też w planach strony polskiej, w kolejce za
                  przejściem Budomierz-Gruszew, którego budowa na dobre jeszcze nie ruszyła.

                  Słowa dyplomaty spotkały się z reakcją władz Przemyśla, które do sejmowej
                  komisji administracji i spraw wewnętrznych skierowały apel o przyspieszenie
                  prac w Malhowicach. Włodarze Przemyśla liczą na wsparcie tych zabiegów ze
                  strony innych miast i wójtów gmin przygranicznych, albowiem inwestycja w
                  Malhowicach byłaby także dla nich ogromną szansą na ożywienie gospodarcze i
                  nowe miejsca pracy w przyszłym terminalu odpraw towarowych, którego
                  wstępne ''rządowe'' założenia roztaczał w 2002 r. ówczesny premier L. Miller.

                  Dużym atutem Malhowic jest istniejąca już infrastruktura jednego z największych
                  w Europie ''suchego portu'' Żurawica-Przemyśl-Medyka, w którym niegdyś
                  przeładowywano rocznie do 10 milionów ton towarów, głównie rudy żelaza.
                  Niewykluczone, że Malhowicami zainteresują się z czasem także instytucje UE,
                  ale to, kiedy i w jakim stopniu, zależeć będzie od rozwoju sytuacji politycznej
                  na Ukrainie."
                  www.pressmedia.com.pl/sn/wydarzenia/d2.asp?u_file=KL%2ETXT
                • darino przejście w Malhowicach 05.10.06, 12:22
                  "Z drogi w Malhowicach widać domy po tamtej stronie i sylwetki ludzi, kręcących
                  się koło obejść. Z tamtej strony też pewnie widać malhowickiego chłopa,
                  jadącego na pole traktorem. Ale granica jest zamknięta. Kiedyś, jeszcze przed
                  Unią, puszczali przynajmniej na groby: – A teraz nawet księdzu zgody nie dali,
                  a planował procesję na 14 października. Tam Matka Boska w kościele płacze... –
                  mówią we wsi z żalem.

                  Chłopy pod sklepem uciekają przed dziennikarzami. Jeden w Holandii pracuje, do
                  domu tylko na kilka dni wpada. Drugi bez roboty: – Mi się ten pomysł podoba...
                  Teraz tylko z pracy na roli ludzie tu żyją. Ja – na rodziców utrzymaniu... A
                  jakby przejście było, to bym jakiś interes zrobił. No, na przykład budkę bym
                  postawił i hamburgery sprzedawał. Ale co z tego, kiedy oni tylko gadają i
                  gadają, a przejścia i tak nie zrobią. Ja im nie wierzę... – mówi w końcu jeden
                  z nich.
                  Edward Leśniak, starszy pan, też z nad butelki piwa, wali prosto z mostu: –
                  Powinni zrobić jak najszybciej! Ja już się nie dorobię, bo chodzić nie mogę,
                  ale młodzi by tak nie uciekali. Przecież teraz wioska jest na wymarciu: starzy
                  umierają, młodzi wyjeżdżają... Teraz to nawet sołtysa nie ma z kogo wybrać, a
                  staremu się kadencja kończy... W Medyce, jakby nie granica, też by pozdychali.
                  A tak młodzi by choć na papierosach zarobili, na wódce, na fasoli, na
                  gruszkach... Zaraz by się tu kiosków naroiło, w pięć minut! Ryby smażone,
                  nocleg 20 złotych i już interes by się kręcił...
                  Tylko Czesława Haręzga co do przejścia w Malhowicach ma wątpliwości: – Teraz tu
                  jest spokojnie, jak na końcu świata. I mi się podoba, tak jak jest. Ja wiem, co
                  mówię, bo pochodzę z okolic Medyki i często tam do mamy jeżdżę. No i widzę, jak
                  te busy ciągle jeżdżą, jak tam naśmiecone, nabrudzone, z tym alkoholem chodzą,
                  z papierosami, zaczepiają... I już tego komfortu nie będzie, jak zrobią
                  przejście. I przemyt się zrobi.
                  A sołtys Mieczysław Makarski jest za, a nawet przeciw: – Młodzi by się na pewno
                  cieszyli, ale starym harmider i pisk opon tu wcale niepotrzebny... No to ja tak
                  ostrożnie do tematu podchodzę."

                  Zdjęcia : www.zycie.pl/index.php?go=tresc&id=06_40_06

                  • darino może i coś z tego będzie ... 09.10.06, 00:48
                    Wojewoda podkarpacka Ewa Draus na forum we Lwowie przekonywała, że sprawy
                    ruszyły do przodu. Wiadomo już na pewno, że wiosną ruszy budowa przejścia
                    Budomierz - Hruszew a to dopiero początek zmian na granicy.
                    -”Bardzo przyśpieszyłam prace związane z uruchomieniem nowych przejść
                    granicznych w Malhowicach – Niżankowicach. Oczekujemy w tej chwili na ukraińską
                    notę dyplomatyczną w tej sprawie jeszcze w tym roku. Jak również Boberka -
                    Żurawin, przejście w Wołosatem jest w dalszej perspektywie przewidywane jako
                    przejście piesze.”
                    tvp.pl/400,20061008404950.strona
    • darino walka o przejścia w Bieszczadach 26.02.06, 15:08
      "W Bieszczadach i w ich pobliżu są na razie dwa drogowe przejścia graniczne z
      prawdziwego zdarzenia. Jedno Radoszyce-Palota ze Słowacją. Drugie Krościenko-
      Smolnica z Ukrainą. Tutejsze samorządy chciałyby, by było ich więcej.
      - Przejścia graniczne są bardzo ważne dla rozwoju naszych gmin, dla turystyki,
      dla gospodarki, dla handlu - stwierdza ustrzycki burmistrz Henryk Sułuja. - To
      mogą być drożdże rozwoju dla naszego regionu. Ich budową i rozbudową są
      zainteresowane nie tylko te gminy bieszczadzkie, które leżą bezpośrednio przy
      granicy, ale i te położone nieco głębiej.
      - Nie przylegamy bezpośrednio do granicy, ale sprawa przejść nie jest nam
      obojętna - potwierdza wójt Baligrodu Tadeusz Wrona. - Mamy nawiązaną współpracę
      z gminami ukraińskimi i słowackimi, realizujemy wspólne projekty... Większa
      liczba przejść by te kontakty ułatwiła. Podobnego zdania jest wójt olszanicki
      Tadeusz Franczyk
      Na utworzenie przejść granicznych z Ukrainą z niecierpliwością czekają Czarna i
      Lutowiska. Już od kilku lat próbują się przebić ze swoimi inicjatywami.
      - Raczej nie możemy liczyć na drogowe przejście samochodowe - mówi wójt Czarnej
      Marcin Rogacki. - Jesteśmy jednak zainteresowani uruchomieniem przejścia
      pieszego Michniowiec-Łopuszanka. Droga Czarna-Michniowiec zostanie w niedługim
      czasie wyremontowana. Dobry dojazd do potencjalnego przejścia wkrótce będzie.
      - Graniczymy na odcinku kilkudziesięciu kilometrów z Ukrainą i kilkuset metrów
      ze Słowacją - informuje wójt Lutowisk Włodzimierz Podyma. - Była forsowana idea
      budowy przejścia Wołosate-Łubnia. Jednak pomysł ten spotkał się z dezaprobatą
      BdPN. Dlatego nasza uwaga przenosi się na przejście Żurawin-Boberka. Nie
      zabiegamy o wielkie przejście, ale chcielibyśmy, aby powstało chociaż piesze.
      Żeby to przybliżyć, już wyremontowaliśmy drogę do granicy w Żurawinie."
      "Gazeta Bieszczadzka" nr 4


    • darino artykuł w "Wyborczej" 15.03.06, 20:47
      "Zaczęło się od współpracy szkół w Lipie i Sierakoścach ze szkołą w
      Niżankowicach. Teraz współpracować będą ze sobą całe gminy. Bircza, Fredropol i
      obwód starosamborski na Ukrainie tworzą transgraniczny mikroregion "Dolina
      Wiaru".

      - Będzie to pierwszy mikroregion działający na zewnętrznej granicy Unii
      Europejskiej. W Polsce zostanie zarejestrowane stowarzyszenie obejmujące gminy
      Bircza i Fredropol, z administracją ze Starego Sambora zostanie podpisane
      odrębne porozumienie - wyjaśnia Dawid Lasek, dyrektor Euroregionu
      Podkarpackiego, którego częścią będzie mikroregion. Stowarzyszenie już
      powstało, jego założycielami są nauczyciele, przedstawiciele samorządów, księża
      i wójtowie z Birczy i Fredropola. Pomysł stworzenia mikroregionu podpowiedzieli
      im przedstawiciele firmy UPS, która od blisko dwóch lat wspiera szkoły w Lipie
      i Sierakoścach, a od roku również szkołę w Niżankowicach. Amerykanie przekazali
      blisko milion dolarów na wyposażenie i rozbudowy tych szkół, a przy okazji
      pobudzili miejscową społeczność do działania.

      - To są popegerowskie wsie, trzeba czasu, żeby zmienić mentalność ludzi, ale
      dzięki ludziom z UPS to się już dzieje - mówi Zbigniew Żak, wójt gminy
      Fredropol. Powstanie mikroregionu ma się przyczynić do rozwoju gospodarczego
      tego regionu.- Liczymy, że dzięki dostępowi do środków unijnych uda nam się
      stworzyć nowe miejsca pracy, ale nie łudzimy się, że ktoś przyjedzie i wybuduje
      nam fabrykę. W szkołach są pracownie komputerowe, jest dostęp do internetu.
      Dzięki temu ludzie mogą się kształcić, przekwalifikowywać. Mamy nieskażone
      tereny i wspaniałe zabytki, możemy rozwijać turystykę - planuje Żak.

      Ale jak rozwijać turystykę w gminach, w których nie ma kanalizacji? Ani
      Fredropola, ani Birczy nie było stać na budowę sieci kanalizacyjnych, dlatego
      bardzo liczą na środki unijne. - Będzie nam łatwiej starać się o dotacje z Unii
      Europejskiej, bo firma UPS obiecała, że nam pomoże w zdobyciu tzw. wkładu
      własnego - informuje Jerzy Góralewicz, wójt Birczy.

      Dla całego regionu strategicznym zadaniem będzie uruchomienie przejścia
      granicznego Malhowice - Niżankowice, zamkniętego przed dwoma laty. - W linii
      prostej Sierakośce od Niżankowic dzieli kilometr, ale granicę trzeba
      przekraczać w Medyce i wtedy trzeba przejechać blisko 100 kilometrów. Gdyby
      przejście w Malhowicach znów zostało otwarte, to można liczyć, że wkrótce
      powstaną tam bary, sklepy - tak jak to się stało w Krościenku - mówi wójt Żak.
      Infrastrukturę na przejściu mają budować Ukraińcy, ale główną przeszkodą są
      pieniądze. - W Unii Europejskiej są środki na tego typu inwestycje, dlatego
      powstanie mikroregionu może ułatwić Ukraińcom dostęp do nich - wyjaśnia Dawid
      Lasek.

      Przedstawiciele mikroregionu nie chcą tracić czasu. Do końca maja przygotują
      strategię rozwoju na najbliższe sześć lat. - W Unii Europejskiej tworzy się
      plan budżetu na lata 2007-2013. Projekty, które przygotujemy, będą finansowane
      z tego budżetu - dodaje dyrektor Lasek."
      miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3213465.html
        • darino o przejściu granicznym w Malhowicach 19.08.06, 20:08
          "W Malhowicach, kilkanaście kilometrów od Przemyśla ma powstać kolejne
          przejście graniczne z Ukrainą. Wojewoda podkarpacki - Ewa Draus, wystąpiła do
          rządu o wpisanie tej inwestycji w budżetowe plany na lata 2006-2008.

          Pieniądze na ten cel są także zarezerwowane w programie dla Polski Wschodniej.
          Wstępnie koszt inwestycji oszacowano na 33 miliony złotych. Przychylne
          powstaniu kolejnego przejścia są władze Ukrainy.
          W Malhowicach było kiedyś przejście, ale tylko dla tych, którzy przekraczali
          granicę pieszo. Teraz ma tu stanąć terminal odpraw i dla samochodów osobowych i
          busów. Władze wojewódzkie chcą, aby prace ruszyły w przyszłym roku. Na
          rozpoczęcie inwestycji czekają i samorządy okolicznych gmin i Przemyśla.
          Inwestorów ma przyciągnąć nie tylko przejście, ale przede wszystkim
          zlokalizowana w jego sąsiedztwie strefa ekonomiczna. Ziemia pod inwestycje już
          jest - przekażą ją władze gminy wiejskiej Przemyśl. Taka inwestycja to szansa
          na nowe miejsca pracy, zwłaszcza dla mieszkańców przygranicznych wsi.
          Przejście w Malhowicach ma jednak przede wszystkim rozładować kolejki na
          wschodniej granicy. Na Podkarpaciu są trzy przejścia z Ukrainą: w Korczowej,
          Krościenku i Medyce. To zdecydowanie za mało. W Medyce na przykład normą jest,
          że na odprawę czeka się kilka godzin.
          Nowe, polsko-ukraińskie przejście ma powstać nie tylko w Malhowicach, ale także
          w Budomierzu w powiecie lubaczowskim. Tu oprócz planów jest także zgoda rządów
          obu państw. Trwają ostatnie ustalenia przed ogłoszeniem przetargu na
          zaprojektowanie i realizację inwestycji."

          tvp.pl/400,20060819383886.strona





      • darino formalnościom stało się zadość 25.09.06, 01:08
        "Podkarpackie gminy Bircza i Fredropol podpisały umowę z ukraińskim rejonem
        Stary Sambor o jego przystąpieniu do transgranicznego mikroregionu "Dolina
        Wiaru" - poinformował wójt gminy Bircza Jerzy Góralewicz.
        W ten sposób powstał pierwszy w Polsce i jedyny w Unii Europejskiej
        mikroregion, w którego skład wchodzi partner spoza Wspólnoty. Stary Sambor
        słynie z niezwykłego krajobrazu, czystości wód i powietrza. - Zamierzamy
        wspólnie przećwiczyć szanse zdobywania unijnych pieniędzy na rozwój naszego
        transgranicznego mikroregionu. Wkrótce złożymy pierwsze wnioski w tej sprawie.
        Przygotowaliśmy strategię rozwoju na najbliższych sześć lat - powiedział
        Góralewicz.

        Za najważniejsze zadanie uznano uruchomienie nowego polsko-ukraińskiego
        przejścia Malhowice-Niżankowice k. Przemyśla. - Urzeczywistnienie programu
        tworzenia nowych przejść, na co UE nie skąpi pieniędzy, wpłynie na rozwój
        turystyki. Ludzie znajdą też zatrudnienie w powstających sklepach, barach i
        innych tego typu placówkach. Naszym celem jest również rozbudowa sieci
        komunikacyjnej, wymiana dzieci i młodzieży itp. - dodał Góralewicz."
        miasta.gazeta.pl/rzeszow/1,34962,3640538.html
    • darino artykuł w "Życiu Podkarpackim" 27.12.06, 15:23
      No i czytam sobie, że wiceprezydent Przemyśla pan Jurkiewicz powiedział, że
      Przemyśl stara się o status "Miasta granicznego". Skutkiem tego będzie
      włączenie przyszłego przejścia w Malhowicach-Niżankowicach do obszaru Przemyśla.

      A miał to być centralny punkt mikroregionu, który obecnie znajdzie się poza
      mikroregionem ?
      Może lepiej zacząć starania o utworzenie przejścia w Nowych Sadach albo
      Paportnie ?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka