Dodaj do ulubionych

Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :)

26.09.06, 21:19
No właśnie drodzy poligloci jak zaczeła sie Wasza przygoda z językami? od
kiedy sie ich uczycie? :)

Obserwuj wątek
    • agaciau Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 09.03.07, 20:56
      Angielskiego zaczęłam uczyć się już w przedszkolu, potem była ośmioletnia przerwa. Nie polecam;) Od liceum uczę się już w systemie ciągłym:D
      Niemiecki - od piątej klasy podstawówki, bez przerwy;
      Czeski - dopiero od pięciu miesięcy, ale za to bardzo intensywnie, zaczęło się trochę przez przypadek;
      Szwedzki - moja wielka pasja. Uczę się dopiero miesiąc, ale mam świetną nauczycielkę i efekty są niesamowite.
      Reasumując, szw. i ang. uczę się, bo lubię, niem. i cz. staram się polubić;)
      • ehes Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 18.05.07, 11:56
        moja pierwza przygoda z językiem zaczęła się dosyć wcześnie - jak miałam 5,6 lat i chcąc nie chcąc uczylam się angielskiego z Cartoon Network bo wtedy nie istniała jeszcze polska wersja tej stacji. Potem bardzo wiele uczyłam się automatycznie z filmów oglądanych z napisami lub z lektorem-zawsze to się coś usłysząło i zapamiętało z tego angielskiego, do tej pory mi to dało o wiele więcej niż godziny spędzone w szkole przy naszym tragicznym nauczaniu języków w szkołach.
        Ale dopiero rok temu odkryłam prawdziwą miłość -węgierski. Usłyszalam o tym języku przypadkiem- wcześniej nawet nie wiedziałam że taki istnieje :P, kiedy trafiłam na jakimś forum na twierdzenie, że to "jeden z najtrudniejszych języków świata"- postanowiłam sprawdzić no i się zaczęło. Potem przyszła kolej zafascynowania litewskim, bułgarskim- zrobiłam nawet artykuły na temat tych języków w Wikipedii [tak się pochwalę xD] (jak sa tam jakieś błędy to oczywiście proszę powiedzieć xD). Teraz ucze się wraz z węgierskim rosyjskiego a o reszce języków narazie dużo czytam i jakieś pojedyncze frazy załapuję :P

        No i oczywiście jeszcze bardziej doceniłam nasz język- polski :)
        • ervumem Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 08.06.07, 14:32
          hej witam,

          ehes napisała:
          > ania litewskim, bułgarskim- zrobiłam nawet artykuły na temat tych języków w
          Wik
          > ipedii [tak się pochwalę xD] (jak sa tam jakieś błędy to oczywiście proszę
          powi
          > edzieć xD).

          tak na pierwszy rzut oka co znalazlem to 'okno' po litwesku raczej nie
          jest 'akmuo'. ale calosc wyglada ok. z jakiej gramatyki korzystalas?

          iks de
    • marzenna23 Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 31.08.07, 20:05
      wlasciwie od zerowki hihi...najpierw pani zauwazyla we mnie talent
      do jezyka polskiego bo zawsze ladnie czytalam, recytowalam i
      stawiala mnie za wzor dla starszych klas. na kolejnym etapie
      edukacji gdy zaczelismy uczyc sie niemieckiego znow stalam sie
      wzorem dla calej klasy a rodzice regularnie otrzymywali pochwaly od
      pani za ''taka zdolna corke''. w LO rownolegle z kontynuowanym
      niemieckim zaczelam uczyc sie francuskiego. jak wielkie bylo
      zdziwienie mojej pani profesor od francuskiego gdy po kilku
      tygodniach nauki go jako jedyna z klasy bezblednie zrobilam
      cwiczenie fonetyczne ...biedaczka, nie mogla uwierzyc ze ja niegdy w
      zyciu sie francuskiego nie uczylam!!!! moja milosc do francuskiego
      rozwijala sie stopniowo, dzis, wracajac do tamtych czasow moge
      powiedziec ze mialo to zalazek jakiegos fanatycznego uczucia bowiem
      gdy w najlepsze trwaly wakacje ja odczuwalam niesamowita przyjemnosc
      robiac cwiczenia gramatyczne z grubej ksiazki ktora wypozyczylam
      sobie z biblioteki wlasnie .... moja piekna milosc, niezrozumiana
      przez niektorych kolegow z klasy ukazala swe oblicze podczas nauki
      do matury... podczas gdy inni nerwowo kuli do egzaminow, ja
      spedzalam sobie czas na trawce opalajac sie i tylko przewracajac
      kolejne strony zeszytu od francuskiego, mowiac przy tym ''to juz
      wiem'', ''to tez'', ''to juz od dawna''... pozniej byly studia na
      romanskiej... jako lektorat jako /znow/jedyna z grupy wybralam
      hiszpanski by pozniej, jeszcze przed rozpoczeciem roku, czytac sobie
      instrukcje obslugi jakichs urzadzen napisana rzecz jasna po
      hiszpansku i tlumaczac slowka... kazda nauke jezyka, rowniez
      polskiego, ktorych sie uczylam w swoim zyciu, konczylam z bardzo
      wysoka ocena/zazwyczaj 5, a jesli byla w skali ocen-6/.
      dzis wlasnie ukonczylam kurs poczatkujacy z angielskiego jako
      najlepsza z grupy i znow jedyna ktora uzyskala makimum punktow z
      egzaminow. nie pisze tego wszystkiego po to, by Wam sie pochwalic.
      mozliwe ze macie wieksze sukcesy niz ja. ale bede dazyc do tego by
      Wam dorownac.
      POZDOWIENIA SERDECZNE!
    • bruno-schultz Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 06.09.07, 00:17
      ja......
      najpierw w szkole uczylem sie jak kazdy Niemieckiego i Angliskiego..
      ale Niemeicki mi nie szedl..
      potem po kupnie satelity widzialem Wloska TV... wiec zapragnalem sie
      uczyc....
      potem coraz inniejsze jezyki...
      a od kiedy mam komputer ucze sie prze intenet Chinskiego
      koreanskiego japonkisgo Wietmanskiego i chce jeszcze Szwedzkiego.....
      Hiszpanskiego Portugalskiego

      Francuski mialem w szkole....
      Rosyjskiego tez sie troche ucze....
      razem bedzie z 15........
      tyle chce znac...
      a ile znam....
      wloski francuski znam maturalnie (wiem bo robilem mature probna (nie
      oficjalna taka z cd (nawet chyba to CD bylo razem z Gazetą(TĄ Gazetą)
      Chinski Koreanski pisze maile....
      japonski troche gorzej ale ujdzie....
      inne raczej jeszcze nie....
      • mujer82 Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 24.10.07, 22:47
        Urodziłam się w akademiku dla studentów międzynarodowych w Rosji i często
        uciekałam rodzicom z pokoju, do pokojów innych studentów oczywiście;-)
        Od 7 roku życia wypływałam z dziadkiem-marynarzem w rejsy za granicę.Po jednym z
        nich dziadek przywiózł kucharza z Korei.Miał się mną opiekować i trzeba się było
        dogadać.Na szczęście oboje trochę znaliśmy angielski.
        No a potem szkoła podstawowa-angielski i rosyjski.Liceum-łacina, angielski,
        francuski i rosyjski.Na studiach doszedł szwedzki i hiszpański.A teraz to już
        jakoś leci-po paru językach kolejne same wchodzą...I cały czas mam
        niedosyt.Szkoda,że zapomniałam węgierskiego-jako bardzo małe dziecko umiałam,
        ale szybko po wyjeździe z Rosji zapomniałam.A jako dziecko znałam w stopniu
        komunikatywnym parę języków i wszyscy nie mogli się nadziwić,że do każdego
        studenta mówię w jego rodzimym języku.Ale to widocznie przywilej małych, szybko
        uczących się dzieci.
        • pusuma Re: Jak zaczęła się wasza przygoda z językami? :) 06.02.08, 23:11
          wakacje 2006- wyjechałam na trzy tygodnie do Szwecji gdzie
          porozumiewałam się pierwszy raz w życiu j. angielskim- od tego czasu
          porządnie się za niego wzięłam (a uczyłąm się od przedszkola), teraz
          studiuję hiszpański z fakultetem portugalskim (coś pięknego!), i mam
          straszną chętkę na francuski (uczyłam się 6 lat ale zapomniałam, tak
          jak niemieckiego zresztą ale on mi się nie podoba). pozdrawiam :)

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka