proszek do wypełniania spękań? decupage

03.01.05, 11:45
pojawia się tutaj w waszych postach takie coś właśnie. Gdzie to kupić, czego
użyć? Zastanawiałam się czy nie użyć startych pasteli suchych, ale to się
będzie rozmazyać przy kładzeniu lakieru.I jak taki proszek nakładać żeby był
wyłącznie w spękaniach, a nie było śladu naokoło nich?
    • kasiorkaa Re: proszek do wypełniania spękań? decupage 03.01.05, 13:40
      dobre pytanie! mnie też to nurtuje! Czy ten proszek to po to, żeby zabarwić
      spękania?
    • kasiorkaa Re: proszek do wypełniania spękań? decupage 03.01.05, 13:46
      zobacz wątek o Stamperii w Galerii Mokotów
    • anek.anek ale który to wątek? 03.01.05, 14:19
      bo stamperia przewija się w wielu...Pomóżsmile
      • kasiorkaa Re: ale który to wątek? 03.01.05, 19:11
        zobacz:"Stameria w Galerii Mokotów? Gdzie?"
    • zielony_listek namieszałam? 03.01.05, 15:45
      To ja chyba o tym proszku coś wspominałam - raz jak chciałam zrobić spękania na
      wierzchu (znaczy żeby mi lakier popękał i taka siateczka spękań była na górnej,
      przezroczystej warstwie lakieru) - ale w końcu nie wypróbowałam tego.
      A potem, faktycznie w kontekście preparatów Stamperii, ale też w końcu tego nie
      kupiłam (dojrzewam, bo cena wysoka, a jeszcze mam zwykłago kraka).
      Tak że zdaje sie namieszałam.

      Bo jeszcze wcześniej (ale baaardzo wcześniej) chyba greglis coś wspominała w
      tym temacie, ale już nie pamiętam w jakim kontekście.

      No bo chałupniczą metodą to by trzeba namazac krakiem, a na to lakier. No jakby
      ten lakier spękał, to bym wtarła ten proszek (może z garfitu ołówka nawet) i na
      to warstwa lakieru już dla utrwalenia.
      Ale jeszcze cały czas mam nadzieje znaleźć cos co samo w sobie spęka - nie ma
      czegoś takiego w pasmanterii ze Stamperią (Gal. Mok.), nie ma w EMPiKu (w tej
      sławetnej Arkadii), a na Mazowiecką do sklepów plastycznych jeszcze nie
      doatrłam.

      Uff, a tom się napisała smile

      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • regata7 a verniks? 03.01.05, 15:59
        W sklepie plastyków proponowano mi verniks do postarzania powierzchni - ale nie
        wiem, czy po nim farba pęka czy tylko w jakiś sposób patynuje?
        W sklepach (także tych internetowych) widziałam verniksy do różnych rodzajów
        farb - osobne dla akryli.
        • magiczna_chwila Re: a verniks? 03.01.05, 20:21
          Ja używam czasem kupionego w plastycznym sklepie werniksu do spękań Vernice
          Screpolante Per Quadri. Nie wiem jaka to firma, bo informacja o nim jest
          zaklejona przez polską ulotkę. Werniks jest koloru burztynowego, przezroczysty,
          ale przy suszeniu suszarką pięknie pęka. (Mechanizm pękania jest inny jak w
          krakelierlacku - ten werniks pęka przed nałożeniem farby wierzchniej. i tak
          korci mnie by spróbować tak jak piszecie, wypełnić te spękania proszkiem... Ale
          tak naprawdę czym?
          • zielony_listek chyba dojrzałam do eksperymentów :-) 04.01.05, 09:52
            Dzięki, magiczna chwila, zapisuje nazwe i szukam dziś
            w sklepach plastycznych smile
            Co prawda w tej sławetnej pasmanterii ze Stamperią tego typu werniksow (żeby
            samo pękało) na pewno nie ma (sa tylko kraki, również te dwuskładnikowe), ale
            widziałam na pewno proszki (czarny i zloty), ale nie wiem do czego one są i czy
            się nadadzą. Wypytam następnym razem. Chyba, że pani nie znała całej oferty
            tylko te trochę rzeczy co mają.

            Myślałam, żeby na próbe jakiś chałupniczy proszek wymyślić, bo ta Stamperia
            nietania, może grafit z ołówka, albo wyschniętą plakatówke. Tylko by trzeba
            jakoś dobrze wetrzeć, coby się nie rozmazało.

            A takie postarzacze, regata, o których piszesz, to raz spotkałam niepękające,
            dające w efekcie zażółcenie, lekko matowe sie robią, właśnie takie postarzone.
            Nie bardzo mnie to zachęciło.

            pozdrawiam
            zielony_listek
          • mviva Re: a verniks? 07.01.05, 23:48
            Napisz mi proszę jak go stosować! To jest werniks firmy miameri. Mam ten sam -
            zrobiłam już tysiąc prób i nic - nic nie pękło - pani w sklepie nie była w
            stanie mnie oświecić, a instrukcja tego nie obejmuje...
    • anek.anek Greglis do raportu:) 04.01.05, 10:34
      na forum zdjęcia opisując swoją cud-miód torebkę sylwestrową pisałaś o takim
      proszku.Napisz skąd, jak się tego używa.
      Dzisiaj będę przeprowadzała chałupnicze próby ze startą pastelą.
      • greglis Re: Greglis do raportu:) 04.01.05, 10:52
        JUż się melduję smile))
        Proszek jest z Stamprii,ale na opakowaniu żadnych wiadomości ,nawet
        nazwy,żadnych literek.Gdy ozdabiałam torebkę po prostu leciutko wtarłam proszek
        w powierzchnię i tak zostawiłam na razie nic się z tym nie dzieje
      • zeberka2 Re: Proszek ze stamperii 04.01.05, 11:38
        Ten proszek nazywa się Porporina, jest srebrna (zwłaszcza przydatna gdy tło
        jest ciemne), złota i brązowo-złota. Na stronie Stamperii piszą aby wklepywać
        go w pęknięcia pędzelkiem z gąbki. Spękaną powierzchnię trzymać pod kątem aby
        nadmiar proszku spadał. Ja ostatnio używałam go do wykańczania obrazka i
        nadmiar przetarłam chusteczką, wyszło OK. Na koniec pociągnęłam całość
        LaccaAnticante, taki lakier patynujący i nic się nie rozmazywało.

        A propos samego proszku, to wygląda on jaki taki drobny złoty puder do ciała.
        Kupowałam taki kiedyś w Sephorze, sprzedają go w prawie identycznym malutkim
        pudełeczku, nie pamiętam ile kosztował, ale ciekawa jestem, czy dałoby się go
        zastosować... muszę to sprawdzić, bo gdzieś go mam.
        • anek.anek Re: Proszek ze stamperii 04.01.05, 11:45
          No, przyszł mi do głowy, że można też bawić się w taki sposób brokatem. Mam też
          taki puder do ciała z drobniutkim brokatem, też stestuję.
          doświadczenia opisze, a jutro i tak pewnie się po ten specyfik Stamperii
          wybioręsmile
    • mamand Re: proszek do wypełniania spękań? decupage 07.01.05, 20:47
      w lubelskim Bocianie jest, ten proszek, kosztuje 36zł (!) i jest opis po
      polsku smile
      • zielony_listek doniesienia i Śpiące Królewny 07.01.05, 22:20
        Po wywiadzie w 4 sklepach plastycznych donoszę co następuje:

        1. Nie znalazłam żadnego preparatu typu werniks, lakier bezbarwny czy maż
        przezroczysta pękającego sam w sobie (jedna pani coś słyszała, ale nie wie
        jakiej firmy i w ogóle).

        2. Sa zestawy dwuskładnikowe np. Maimeri (właśnie to Vernice Screpolante per
        Quadri co ma magiczna-chwila) - wg opisu efekt spękania jest wynikiem
        niekompatybilności dwu warstw werniksu patynującego (nr 678) i werniksu
        pękającego (nr 688, właśnie to wernice screpolante per quadri). Magiczna chwila
        pisała, że używa samego tego pękającego. Patynującego nie było więc kupiłam
        tylko ten pękający i spróbowałam na małym kawałku, ale mi nieladnie popękał,
        jak nałożyłam grubo to takie rzadkie pęknięcia i płytkie. Ale spróbowałam
        trochę z rysikiem -da się, tylko nie alkierowałam, nie wiem czy się nie rozmaże.
        I do tych zestawów ekspedientka zeznała (a i na butelce jest napisane) o
        przecieraniu asfaltem (???) dla uwypuklenia pęknięć, ale owego asfaltu nie było
        więc nie wiem co to. Domyślam się, że
        nie to samo co szosowy smile

        3. W jednym sklepie po pytaniu o proszek dowiedziałam się, że można wcierać po
        prostu pigmenty. Tak mnie to zaskoczyło, że nie spytałam jakie sad

        A dziś mnie w tym plastycznym przy Mazowieckiej 7 bodajże, Art Barbara, pani
        wkurzyła. Przedczoraj były miłe, wypytywałam je i powiedziały, że w piątek już
        będzie ten werniks patynujący. Jechałam dziś specjalnie, ale dopiero towar
        przyszedł dziś i jeszcze nie rozpakowane, a muszą wszystko posprawdzać (żadnego
        przepraszam oczywiście na mój komentarz że specjalnie jechałam bo mówiły że
        będzie), jutro powinien już być na półce. Wróciłam się po chwili zapytać, czy
        będzie w małych czy w dużuych butelkach, a panie "A skąd mamy wiedzieć?".
        Spytałam, że przecież chyba wiedzą co zamawiają. No i z pretensjami mi
        wyjaśniły, że przecież jedna osoba zamawia! One nie wiedzą! No Śpiące Królewny
        normalnie, ale niech im będzie, piątek dzisiaj, też miałam ciężki dzień.

        Pozdrawiam
        zielony_listek
        • babulajagula Re: doniesienia i Śpiące Królewny 14.01.05, 16:38
          Hej, hej! Od niedawna czytam to cudowne i forum i już mnie zaraziłyście...
          entuzjazmem dekupaaaażowym. Właśnie zaczynam, a że zaczynam, to właśnie jestem
          na etapie zaopatrywania się w materiały i także trafiłam do sklepu, gdzie
          sprzedają Śpiące Królewny (baardzo trafne określenie). Nie polecam, bo nie
          bardzo znają się na tym, co sprzedają, źle informują, wciskają początkującemu,
          to co same uważają za stosowne (bo tak im powiedział dostawca), a potem mają
          wielkie pretensje i pogardliwe miny, jak się im to coś zwraca. Ale by nie
          marudzić tu tylko, dodam, że kawałeczek dalej na Mazowieckiej, po tej samej
          stronie, jest inny sklep i bardzo fajna babeczka, która - kiedy kupowałam u
          niej kraka - doradziła mi, jak ten specyfik nakładać, w zależności od efektu
          jaki chcę osiągnąć. Dla Was taka informacja nie byłaby może odkrywcza, ale dla
          kogoś początkującego - jak ja - była naprawdę cenna.
          Dziękuję za ten topik, bo dzięki niemu odkryłam kopalnię pomysłów, a wolne
          chwile w pracy nabrały kolorków smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja