Nazwa antique deco

10.01.05, 11:12
Cos mi sie wydaje, ze wprowadzilam troche zamieszania do waszych glow smile.
Chodzi o nazwe antique deco. Ja ja sama wymyslilam smile. Chcialam jakos nazwac
swoja technike, ktorej nie widzialam w sklepach fachowych w Niemczech, bo oni
kleili serwetki od razu na butelke, bez farby i kraku. A nic nie znalazlam w
internecie.
Pomyslalam, ze fachowa nazwa "krakelura" to nie do konca to o co mi chodzi, a
ze wczesniej mialam juz Window Deco - stronke o farbkach window colors to
wykombinowalam Antique Deco.
Jako polaczenie krakelury i decoupage/techniki serwetkowej.
Tak wiec jest to naprawde tylko moj wymysl smile. Ale chyba wam sie spodobal, bo
czesto go spotykam smile.
    • mampka Re: Nazwa antique deco 10.01.05, 11:23
      Ale jesteś bliska prawdy w niemieckim do tej techniki uzywa sie jednoczesnie
      nazw: technika serwetkowa (serviettentechnik) albo technika antyczna (antik
      technik). Więc chyba za bardzo nie pomieszałaś, tylko uprościłaś nam myslenie.
      Przeciez i tak wszystkie wiemy o co chodziwink
      Poza tym nazwa, której używasz, też się pojawia na zagranicznych stronach,
      tylko nie wiem czy jako nazwa własna (bo chyba Ty tak to traktujesz) czy jako
      ogólnoużytkowe określenie decoupagu. Nigdy mnie to nie intrygowało.
      A więc jak widzisz Antique deco się przyjęłosmilechyba nie masz nic przeciwko, że
      go uzywamy? smile
      pozdrawiam
      Joanna
      • dczeraniuk Re: Nazwa antique deco 10.01.05, 13:27
        Absolutnie nie mam nic przeciwko, ze ktos tej nazwy uzywa. Wrecz mnie to
        cieszy, ze sie przyjela i sie podoba. Tak tylko chcialam sprostowac jakby sie
        jakis purysta znalazl smile.
    • qlka_79 Btw 10.01.05, 11:25
      Pani Doroto, a ja chcę Panią spytać o coś innego. W którymś z wątków pisała
      Pani ostatnio o stosowaniu specjalnego wałka w pomarańczowym kolorze (jeśli
      dobrze pamiętam, a to różnie bywa).
      Pojechałam wczoraj do Castoramy, żeby poszukać i znalazłam wałki w takim
      kolorze - nawet miały swoją nazwę, ale teraz nie mogę sobie przypomnieć. W
      każdym razie wyglądały inaczej niż te z gąbki.
      Czy może Pani napisać coś więcej o tym wałku?
      Pytam, ponieważ pisała Pani, że dzięki temu wałkowi nie robią się bable z farby.
      • mampka Re: Btw 10.01.05, 12:06
        A moze chodzi o taki wałek z włoskiem? Taki mechaty? Pan w sklepie mi go
        polecił jako specjalny do akryli, po nim podobno nie ma zacieków a powierzchnia
        jest gładziutka.
        Tez nie wiem jak sie nazywa, ale kosztyke 5 zł razem z kuwetką w komplecie.
        pzdr,
        Joanna
        • qlka_79 Re: Btw 10.01.05, 12:16
          No włoski to on miał - takie krótkie i deliktane, i było na nim napisane, że
          nadaje się szczególnie do akryli. Już żałuję, że go nie kupiłamuncertain
      • dczeraniuk Re: Btw 10.01.05, 14:52
        Wiecej o walku - wysokosc jakies 5 cm, srednica moze 3 cm. Pomaranczowy,
        krotkie wloski na gabeczce, z dziurka do zalozenia na palak jakby go ktos
        chcial uzyc zgodnie z przeznaczeniem smile.
        Ja go lapie za gorna czesc tam gdzie ma ta dziurke na palak i stukam dolna.
        Plaski na gorze i na dole.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja