Dodaj do ulubionych

nie możesz tworzyć ze srebra jeśli...

11.01.05, 23:18
...nie jesteś w Związku Plastyków Polskich
(możesz się tam zarejestrować - jeśli ukończyłaś/ łeś ASP)
lub
.... nie masz zarejestrowanej działalności gospodarczej.
Inaczej popełniasz przestępstwo.....
Obserwuj wątek
    • caltha5 Re: nie możesz tworzyć ze srebra jeśli... 12.01.05, 10:03
      Dziewczyny, ja w ogóle nie mam pojęcia o robieniu kolczyków, ani o ich
      noszeniu, bo nie mam przekutych uszu smile ale ten post populargirl poruszył mnie.
      Wiele z Was robi piękne kolczyki, niektóre aż zachwycają. Nie przejmujcie się
      tego typu postami, bo o popełnianiu przestępstw to można sie dowiedzieć
      codziennie w wieczornych wiadomościach - to są prawdziwe przestępstwa! Afera za
      aferą! To zdanie: "inaczej popełniasz przestępstwo" to mnie wręcz rozbawiło smile
      • kasicaaa tiaaaa.... 12.01.05, 10:20
        a czy można malować obrazy farbami olejnymi bez ASP?
        a czy można rzeźbić w drewnie bez "błogosławieństwa" Cepelii?
        a czy można robić zdjęcia bez dyplomu fotografika?
        a czy można czytać książki bez dyplomu filologa polskiego?
    • anek.anek Re: nie możesz tworzyć ze srebra jeśli... 12.01.05, 10:29
      ja to zupełnie serio zadałam pytanie o jakieś rozporządzenie urzędowe, bo w
      końcu jeśli żeby tworzyć rękodzieła trzeba uzyskać zgodę Cepelii, to być może
      ze srebrem jest podobnie. Ale z drugiej strony mam kolegę, który ukończył
      jakieś technikum czy liceum zawodowe jubilerskie i wyrobem bizuterii srebrenj
      własnie sięzajmuje (takiej robione normalnie, z płynnego srebra wylewanego w
      formy).
      Bizuterii nie robię, ale szykujęsię d onastępnego skoku na kilka Waszych prac i
      nie chciałabym nosić rzeczy pochodzących z przestępstwasmile)
      • populargirl Re: nie możesz tworzyć ze srebra jeśli... 12.01.05, 11:28
        Może źle się wyraziłam...
        Możecie tworzyć ze srebrnego drutu (pracować na srebrze) tego nikt wam nie
        zabroni,
        ale jeśli chcecie to sprzedawać komuś - nie możecie mu powiedzieć, ze to jest
        wykonane ze SREBRA jeśli nie ma nabitej próby z urzędu probierczego.
        SREBRO - dla wszystkich nieświadomych - jest metalem SZLACHETNYM - szary
        człowieczek - nie może go po prostu sprzedawać.
        To podobnie jak z wyrobami Cepelii.
        Odprowadzasz od tego jakąś opłatę (podatek?)
        DG daje możliwość nabijania tej próby na wasze wyroby.
        Jeszcze wyroby ze srebra powinny mieć nabity Twój imiennik.


        • regata7 Re: nie możesz tworzyć ze srebra jeśli... 12.01.05, 16:32
          > SREBRO - dla wszystkich nieświadomych - jest metalem SZLACHETNYM - szary
          > człowieczek - nie może go po prostu sprzedawać.

          taaaak? to przespaceruj się po Warszawie i zobacz ile szarych człowieczków
          sprzedaje ten niewątpliwie szlachetny metal bez żadnych prób, np. wprost ze
          zwykłych straganów. I nikogo to nie obchodzi, bo samo srebro jest tanie, jest
          popularne - dopiero wybitne wyroby srebrne są drogie.
          Prawdziwa sztuka i tak obroni się sama. Jeśli ktoś zrobi brzydki wyrób ze
          srebra, to choćby miał wszystkie wymagane certyfikaty, i tak tego nie sprzeda -
          żadne próby mu nie pomogą. A prawdziwemu artyście brak prób też nie przeszkodzi.
          Rynek jest najlepszym cenzorem.

          > To podobnie jak z wyrobami Cepelii.

          Podobnie?
          Sama Cepelia wyrobów nie produkuje tylko zatrudnia rzemieślników.
          I oni poza Cepelią także sprzedają swoje prace.
          Jest też masa twórców niezrzeszonych, którzy sprzedają wyroby niegorsze niż
          cepeliowskie. I też żyją i do więzienia za to nie idą.

          Wiem, że chodzi Ci o przepisy dotyczące szlachetnych metali i obrotu nimi, ale
          jest wiele takich przepisów, które nie za bardzo przystają do życia - i jeśli
          ktoś nie łamie ich na masową, przemysłową skalę, to nikt tego nie ściga.

          A amatorskiego twórcy biżuterii, jeśli materiał pozyskuje z legalnego źródła -
          nikt nie będzie ścigał, no, chyba, że Urząd Skarbowy wink
      • populargirl Re: nie możesz tworzyć ze srebra jeśli... 12.01.05, 11:37

        Oczywiście - jest jeszcze opcja, ze kolczyki nie przekraczają wagowo 5 gram -
        nie muszą chyba mieć próby, ale muszą przejść przez urząd (nabić im trzeba
        imienniki) żeby weszły do sprzdaży jako srebro.

        Więcej:
        www.gum.gov.pl


        "Komunikat Głównego Urzędu Miar z dnia 28 czerwca 2004 r.
        o kontrolach probierczych wyrobów z metali szlachetnych.


        W bieżącym roku inspektorzy Głównego Urzędu Miar oraz inspektorzy Okręgowego
        Urzędu Probierczego w Warszawie i Okręgowego Urzędu Probierczego w Krakowie
        przeprowadzili 234 kontrole probiercze, którymi objęto 162 sklepy i 72 zakłady
        na terenie województw: świętokrzyskiego, pomorskiego, łódzkiego, mazowieckiego,
        kujawsko-pomorskiego oraz dolnośląskiego. W wyniku kontroli inspektorzy
        zakwestionowali łącznie 1075 sztuk wyrobów, w tym 343 wyroby ze złota i 732
        wyroby ze srebra.

        Powodem zakwestionowania ww. wyrobów był brak cech probierczych, cechy były
        nieczytelne, niemożliwe do identyfikacji lub zaistniało podejrzenie, że cechy
        były fałszywe.

        Zakwestionowane wyroby zabezpieczono i polecono dostarczyć je do urzędów
        probierczych w celu ich ocechowania lub przeprowadzenia badań identyfikacyjnych
        cech probierczych.

        Wystawiono 26 mandatów karnych, na łączną kwotę 3800 zł.

        W następstwie wydanych przez inspektorów zaleceń pokontrolnych, do urzędów
        probierczych zgłaszane są do badań i ocechowania wyroby z metali szlachetnych
        zakwestionowane w trakcie kontroli.

        Kontrole wyrobów z metali szlachetnych będą kontynuowane, a informacje o ich
        wynikach będą sukcesywnie przekazywane do mediów.

        Informacja uzupełniająca:

        1. Sprawy związane z obrotem wyrobów z metali szlachetnych, zgłoszenia wyrobów
        do badania
        i cechowania ich przez organy administracji probierczej reguluje ustawa z dnia
        3 kwietnia 1993 r. prawo probiercze (Dz. U. Nr 55, poz. 249; z 2000 r, Nr 120,
        poz. 1268; z 2001 r., Nr 63, poz. 636, Nr 126, poz. 1382 i Nr 154, poz. 1800
        oraz z 2003 r., Nr 171, poz. 1664 oraz rozporządzenie MGPiPS z dnia 8 kwietnia
        2004 r. w sprawie wyrobów z metali szlachetnych (Dz. U. Nr 76,
        poz. 715).

        2. Szczegółowe zasady przeprowadzania kontroli przez upoważnionych pracowników
        urzędów probierczych regulują przepisy rozporządzenia MGPiPS z dnia 16 kwietnia
        2004 r. w sprawie trybu i sposobu przeprowadzania kontroli przez pracowników
        administracji probierczej (Dz. U. Nr 94, poz. 914)."




        • galeriafilizanka a co w takim razie? 12.01.05, 14:00
          na moich biglach nie ma 925, ponieważ to chyba za małe miejsc etaki drucik by na
          nim była próba, ale mam 925, na zapięciu do naszyjnika. I proszę, nie bądź
          mądrzejsza od nas wszystkich, bo zaczynasz się wymądrzać.
            • carolinuss Re: a co w takim razie? 12.01.05, 14:16
              no to teraz droga populargirl mnie ubawiłaś!!!
              Jak nie ma rzeczowych argumentów, to łatkę trzeba przypiąć?
              Może wróć do swojego wyższego poziomu, żeby nie mordować sie tu z nami,
              niezależnie od płci.

              Wierzę w nieskończoną siłę wyobraźni, bo...niemożliwe nie istniejesmile!!!
              (nawet, jeżeli niektórzy jej nie dośwaidczają)
              • inezja21 Re: a co w takim razie? 12.01.05, 14:20
                Dobrze że można grać publicznie na skrzypacach bez tytułu magistra Amuz.bo
                zanim się obronię nie mogłabym występowac.
                "zajmuję się biżuterią na duzo wyższym poziomie"-och,ach,och,ach.
                Myślisz że tym komuś zaimponowałas?
                Każdy jest dobry w swojej dziedzinie.Ja profesjonalnie w muzyce i amatorsko w
                kolczykach. "I co Pan nam zrobi" (S.Bareja).
                A co do "niemęskości" Rafała,tochyba troszeńkę przegięłas.
            • galeriafilizanka daruj sobie paniusiu 12.01.05, 14:19
              dobrze mówiłem, że się wymądrzasz. "na wyższym poziomie", phi też mi coś. Jeśli
              myślisz, że jesteś lepsza od naszych Pań z forum, to się lecz na głowę.

              Co ty możesz wiedzieć co jest męskie, a co nie. Dziś rzadko można zajmować się
              tym czym się lubi, a trzeba zajmować się tym co się sprzedaje co da ci pieniądze
              na życie.
            • regata7 biżuteria "niemęskie zajęcie" 12.01.05, 16:19
              rany julek! mój świat runął!
              Idę pogadać z jubilerami na Nowym Świecie, że są niemęscy!
              I najpiękniejszą srebrną biżuterię mam też zrobioną przez kumpla mojej
              siostry... buuu
              A przyjaciel moich rodziców! ten to dopiero niemęski.
              Nie dość, że plastyk po ASP, meble i sztukaterie potrafił zrobić, to jeszcze
              porcelanę potrafił malować, biżuterię i abażury do lamp robić, zasłony
              wydrukować i uszyć, siatki wypleść, szydełko i druty też wiedzał do czego
              służą, i w ogóle, czego się dotknął, to cuda robił... ależ był niemęski...
              ech wink to ja chcę samych takich niemęskich...
    • swing najważniejsze jest, że... 12.01.05, 15:02
      dziewczyn z forum wykonujących biżuterię nie dotyczą kwestie cechowania i
      obrotu wyrobami z metali szlachetnych, ponieważ przywoływane prawo probiercze
      mówi, że obowiązek zgłaszania do badania i cechowania nie dotyczy surowców i
      półfabrykatów oraz złomu, w szczególności bloków, sztab, zlewków, blach, taśm,
      drutu (z wyjątkiem półfabrykatów dentystycznych) - o ile mi wiadomo pozostałe
      elementy biżuterii przez nas wykonywanej to koraliki z różnych tworzyw, a jeśli
      ktoś oprócz nich używa korali srebrnych, to (zaopatrując się w hurtowni
      jubilerskiej) kupuje towar już ocechowany

      nie spotkałam się, żeby ktoś stąd twierdził, że wykonuje srebrne kolczyki,
      zrozumiałe jednak, że informuje, że srebrne są bigle, czy inne zastosowane
      elementy, bo to jest istotne dla kupujących

      pozdrawiam wszystkich dociekliwych wink


      • mrouh Re: najważniejsze jest, że... 12.01.05, 15:16
        Cmok dla Swing za te czarodziejskie słowa: prawo probiercze, cechowanie,
        półfabrykaty i złomsmile
        Uspokojonam. Nie trzeba robić pospolitego ruszenia a twórczość radosną można na
        hospicjum sprzedać. HEHEsmile
      • loriaan Re: najważniejsze jest, że... 12.01.05, 15:24
        wow, ale sie rozmowa zrobiła hihi swing dzieki za wytłumaczenie!!! naprawde nei
        chcaiłabym robic cos nielegalnie, choc pewnie nielegalnie zarobiłam te pare
        złotych, które zwróciły mi kosztysmile fakt faktem, że jedni umieją spokojnie bez
        agresji zwrócic uwage ze cos moze byc nie tak i doradzic a inni pooprostu w
        bardzo obzydliwy sposób, chcą się pozbyc " konkurencji" a poniewaz ja jestem na
        swoim "niskim " poziomie, w którym mi bardzo dobrze.. to robie tez kolczyki na
        takim samym poziomie.. i wiecie co?? one zaczynają sie podobac i moze nawet
        kiedys dojde do tego wyzszego poziomu tylko nie wiem czy chce hgahahha
      • galeriafilizanka ja robię srebrne 12.01.05, 15:33
        swing, ja zrobiłem 2 pary (na razie) srebrnych kolczyków. I mówię srebrnych, bo
        całe są ze srebra, czyli zawieszki łącznie z drutem, oczywiście nie można mówić
        srebrne, jeśli tylko kolor metalu jets srebrny, bo chyba o to Ci chodziło smile
        • swing Re: ja robię srebrne 12.01.05, 16:18
          drut (zatem też bigle) nie podlegają cechowaniu - masz więc prawo pisać, że
          wykonałeś srebrne kolczyki, jeśli na tych drucikach nie powiesiłeś czegoś, co
          wygląda, jak srebro, a nim nie jest lub jest srebrne, a nie ma próby - ja tak
          to rozumiem
          (mam nadzieję, że pomimo tytułu jednego z wątków czujesz się zaproszony na
          forumowe spotkanie?) wink
        • swing acha, 12.01.05, 16:21
          pisałam o "dziewczynach" robiących kolczyki, bo Twoich nie widziałam jeszcze w
          galerii - pochwal się!
          • kragmel Re: acha, 12.01.05, 16:22
            swing napisała:

            > pisałam o "dziewczynach" robiących kolczyki, bo Twoich nie widziałam jeszcze
            w
            > galerii - pochwal się!

            są, są.
            trzeba tylko pokopać wink
          • galeriafilizanka no wiesz co, Swing/ oto link 12.01.05, 16:26
            No jak to, nie widziałaś jeszcze moich kolczyków? wink
            oto link forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=19015165

            a co do spotkania, to nie będę się mieszał w kobiece pogaduchy smile

            a drutami srebrnymi bez próby się nie przejmuję. jak ktoś będzie chciał
            sprawdzić czy jest to naprawdę srebro, niech zaniesie kolczyki do jubilera, czy
            gdzieś indziej big_grinD
            • swing no, tak... 12.01.05, 16:34
              urlopowałam się i do dziś mam zaległości...
              mam nadzieję, że nie poprzestaniesz na tych dwóch parach
              - zwłaszcza te "walcowe" są intrygujące smile
                    • swing Re: nie mówię nie 12.01.05, 16:52
                      > nie mówię, że nigdy nie, ale dziś nie mogę.
                      obiecujące sprostowanie
                      > I nie bądź taka pewna, że do głosu bym nie doszedł smile
                      ciekawa prowokacja
                      > Lubię słuchać, ale ludzie też lubią mnie słuchać smile
                      typowa autoreklama

                      wink))
                      • galeriafilizanka osz ty ;) 12.01.05, 16:57
                        sprostowanie obiecujące, ale i tak wolałbym abyście spotykały się tylko w
                        kobiecym gronie. Jak widziałem zdjęcia ze spotkania u greglis, to pomyslałem
                        "super, ale tylko mnie jeszcze by tam brakowało" smile i pewnie na takim spotkaniu
                        (jeśli byłoby w domu) zajmowałbym się waszymi dziećmi, bo taki mój los, że
                        dzieci i psy do mnie lecą smile

                        mówisz, prowokacja? może smile jakbym jadł coś pysznego to pewnie nie mówiłbym
                        wiele smile

                        człowiek musi się reklamować, bo inaczej zaginie w tłumie smile
        • sigrun Re: To już wątek sensacyjny... 14.01.05, 09:47
          Przepraszam że wyskoczę jak przysłowiowy Filip z konopi. Na razie byłam jedynie
          cichym obserwatorem. Dość często tu wpadam i lubię to forumsmile Ale ten
          konkretny wątek zmusił mnie do zabrania głosu.
          Kto mnie zna z innych forów już wie, że nie zajmuję się ani medycyną, ani
          meteorologią, ani tym bardziej fizyką kwantowąsmile
          Z tym zpapowskim członkostwem sprawa wygląda tak, że walczę już z różnymi
          instytucjami i całą snobistyczną Warszawką od siedmiu lat. Urodziłam się w
          Polsce, mieszkałam i mieszkam nadal w Polsce, ale ASP ukończyłam w pewnym
          wysrajewie z kopułą i kolorową dzwonnicą na takim zakichanym unijnym półwyspie.
          Prawdę mówiąc mój dyplom mogałabym odesłać do lamusa. Oczywiście Szanowne
          Ministerstwo Kultury i Sztuki w trymiga uznało mnie za pełnoprawnego artystę,
          ale tylko jeśli chodziło o pieniądze wpłacane przeze mnie na Emerytalny Fundusz
          Twórców. Och, do tego nie było najmniejszego problemu. Schody zaczęły się kiedy
          chciałam zostać członkiem ZPAPu. Okazało się że Związek uznaje jedynie
          absolwentów mojej uczelni, niestety tylko z jednego wydziału, którego, o
          złośliwośći losu, nie ukończyłam. Legalizacja? Ha ha, kupa śmiechu na sali.
          Ministerstwo orzekło, że prędzej uzna dyplom z Uzbekistanu niż tego Unijnego
          Wypierdziejewa. Nostryfikacja? Ha ha, jeszcze lepszy żart. Rektor ASP w
          Warszawie puknął się w czoło stwierdzając, że zrozumiałby legalizację polskiego
          dyplomu na mój, a nie odwrotnie. I gdzie tu sens a gdzie logika? Warszawska
          skizofrenia? I co, mam zostać kasjerką w Tesco? A może przekwalifikować się
          na "biznesłumen"?
          Ostatnio właściciel pewnej łódzkiej galerii napisał mi, że "sztuka to nie ASP -
          nie ma sztuki wyższej". To dalczego polscy artyści i ich promotorzy tak się z
          tym afiszują? Naprawdę bawi mnie jak czytam lub słyszę: "To prawda że artysta X
          tworzy sztukę kontrowersyjną tudziez obrazoburczą i niezrozumiałą dla
          przeciętnego odbiorcy, ale przecież ukończył wydział malarstwa u prof.
          Igrekowskiego w ASP w mieście X i chodził na zaoczne warsztaty do prof.
          Malinowskiego ..."i bla bla bla, bez końca.
          Powiem krótko: sraty taty sztuka w kraty, a nie jest to Mondrian bynajmniejsmile
          Wracając do sedna, z tego co wiem trzeba mieć papiery jedynie na przybijanie
          prób, obróbkę złota i kamieni szlachetnych.
          Pozdrawiam Serdecznie wszystkich twórców niezaleznie od wykształcenia i płci;-P
          Prawdziwą muzę ma się w sercu, no i duszy oczywiściebig_grin, a jak dodatkowo ma się
          zdolne łapki, to żyć nie umieraćbig_grin
          Sztuka użytkowa górą! W ogóle górą cała piękna, niepotrzebująca wybujałych
          pseudofilozoficznych recenzji Warszawki SZTUKA!
          Trzymajmy się razem o ile Wam taka dyplomowana lafirynda zza Alp jak ja nie
          przeszkadzasmile
          • qlka_79 Sigrun:) 14.01.05, 10:07
            Sigrun, przeczytałam Twojego posta z coraz większym otwarciem oczu.
            Zawsze myślałam, że to nasze dyplomy nie są uznawane za granicą, a tu proszę -
            to działa też w drugą stronę.
            Myślę, że nie powinnaś się przejmować i olać nie tylko wszlekigo asortymentu
            ASp, ale przede wszystkim składkiwink

            No i jasne, że Cię przyjmiemy! Nie tylko dlatego, że jesteśmy przemiłe, ale
            może czegoś się od Ciebie nauczymy - bo że jestes fachowcem, w to nie wątpię.
            Witam serdeczniesmile
            • sigrun Re: Sigrun:) 14.01.05, 10:36
              Dzięki za miłe powitanie! Składki już dawno olałam i to z bardzo trywialnej
              przyczyny. Otóż (Boże, znowu się rozpiszę) przy ustalaniu wysokości składki ZUS
              wzoruje się na wskaźniku średniej krajowej (luba jak to oni uparcie twierdzą
              Minimalnej Średniej Krajowej) podanej przez GUS, która wynosi ok. 3.500
              złociszy miesięcznie, co daje składkę ok 550 złotych. Problem w tym, że obecnie
              zarabiam w/w średnią, tyle że w skali roku, co daje ok. 100-300 złotych brutto
              miesięcznie na umowę o dzieło. Więc pytam, z czego do diabła mam płacić tą
              składkę? Ponadto pytam, skąd w GUSie tak zawyżone statystyki skoro średnia
              pensja w Warszawie oscyluje ok. 1500 zł brutto ? Dlatego między innymi
              przerzuciłam się na sztukę użytkową (również w ramach odreagowania na własny
              akademizm), a tu taka Populargirl (Powerpuffgirl?) wyskakuje, że ja też nie
              mogę bo to, tamto, sramto i owamto.
          • sigrun Re: To już wątek sensacyjny... 14.01.05, 10:23
            Przepraszam za powyższą epistołę. Jak widać dopadła mnie grafomaniasmile
            Jeszcze a propos malowania obrazów, rzeźbienia, fotografowania, tworzenia
            instalacji, etc. bez dyplomu ASP. Odwiedziłam wiele warszawskich galerii i
            jeszcze nikt nie poprosił mnie o oryginał dyplomu do wglądu lub o kartę
            członkowską ZPAPu. Liczyło się jedynie portfolio, no i nastawienie kierownika,
            oczywiście, tzn. czy kierował się on przy doborze współpracowników jakością
            prezentowanych prac, czy raczej stopniem pokrewieństwa tudzież znajomości
            autorasmile
              • sigrun Re: sigrun = Florencja? 14.01.05, 13:52
                Masz zadatki na detektywa, Watsonsmile Pozwól, że jednak nic nie potwierdzę ani
                nie zaprzeczę;-P Chwalić się nie będę, a włoski but jest dość duży i dużo na
                nim kopuł i kolorowych romańskich dzwonnic, ot chociażby Siena czy Arezzo. No
                cóż, jednak świat jest mały, szczególnie ten wirtualnysmile Poza tym nie wiem ile
                w Warszawie mieszka absolwentek włoskich uczelni. Może jest nas więcej? Wtręt o
                lokalizacji mojej ASP miał jedynie podkreślić jak ostatnio Warszawce woda
                sodowa do łba odbiła i jak to ona zachowuje się na modłę rasowego obywatela
                USA, czyli Me, Myself and I, a reszta świata to bezwartościowe nieuki.
                Pozdrawiam;-P, ale pozostańmy przy Sigrun, przynajmniej tu w necie, OK?
                P.S. Ja też jestem niezłym Magnum PI i skojarzyłam (moim fachowym okiem) po
                stylu wiele występujących tu forumowiczów, których znam z Allegro, Wylęgarni i
                Twojej Filiżankismile
                • surtout Re: sigrun = Florencja? 14.01.05, 14:14
                  Witaj Sigrun,
                  Znam Twój ból z opowieści znajomych. Jeden z nich jest (jak na moje,
                  lajkonickie oko) świetnym malarzem, ale niestety po Akademii Królewskiej w
                  Brukseli(?). Też nie chcą mu uznać dyplomu, mimo, że Paryże i inne Wielkie
                  Miasta Europejskie przyjmowały go z otwartymi ramionami. Facet ma galerię we
                  Wrocławiu, maluje na zapleczu, udziela lekcji rysunku kandydatom na wyższe
                  uczelnie plastyczne i wpada w coraz większą depresję. Niedawno zaczął dorabiać
                  korepetycjami z francuskiego. A naszym "naukAwcom"-artystom się wydaje, że są
                  jakmiś Kossakami, albo innymi Matejkami i od lat nie chcą mu uznać dyplomu.
                  Tak to już jest... Polański nie ma ŻADNEGO dyplomu (oprócz świadectwa
                  maturalnego) - I CO?
                  • kasicaaa he he 14.01.05, 14:39
                    Wiecie co, jak tak słucham, czytam, na własne oczy oglądam co się w tym naszym
                    kraju dzieje to normalnie bleeeeeeeee. Skąd u tych wszystkich ludzi tyle
                    pychy????????
                    A tak właściwie to po co się zrzesza w ZPAP? Czy to coś daje oprócz
                    grajdołkowatego samozadowolenia??

                    U mnie w mieście też paru takich "artystów". Jeden sie każe nawet profesorem
                    tytułować. No i tytułują. A, niech sobie żyją...
                  • sigrun Re: sigrun = Florencja? 14.01.05, 14:42
                    To niestety fenomen na szerszą skalę. Słyszłam od miłej babeczki z Ministerstwa
                    Kultury i Sztuki o pewnym kolesiu, który ukończył renomowaną szkołę baletową w
                    byłym Leningradzie. Obecnie jest zmuszony od początku zdawać wszystko w
                    warszawskiej szkole baletowej, ponieważ nie chcą mu uznać dyplomu i nie może
                    występować w polskich teatrach. To dziwne, bo ludzie z całego świata zjeżdżają
                    się do tych szkół a potem wracają z dyplomem do swych krajów i są przyjmowani z
                    pocałowaniem ręki. Z wyjątkiem Naszej Kochanej Rzeczpospolitej Polskiej. Czyżby
                    odwet za czasy komuny, gdy polskie dyplomy nie były uznawane poza granicami
                    PRLu? A teraz ten wątek z cyklu wytępmy plastyków-hobbystów vel konkurencję.
                    Niedługo już trzeba będzie posiadać papiery nawet na zamiatanie ulicysmile
          • loriaan Re: To już wątek sensacyjny... 14.01.05, 14:46
            smile))) przeczytałam zzapartym tchem, ponieważ nie dostałam pewnej pracy bo nie
            miałam mgr przed nazwiskiem, a jak się pan dyrektor wyraził" towarzystwo elity
            krakowskiej nie posłucha kogoś kto nie ma mgr, nawet jesli miałby świetny gust
            i bla bla bla" powiedziałam mu więc ,żeby sie pocałował w ... i że przyjde za
            pół roku robic u niego zakupy za grube pieniądze , bo będe miała zlecenie
            od "elity warszawskiej" co też uczyniłam . pokazałabym mu jescze srodkowy palec
            ale mamusia by się wstydziła za mnietongue_out

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka