bardzo ciekawa stronka :)))))))))))))))))))

17.01.05, 10:40
wlasnie trafilam na bardzo fajna stronke, "artykuly do tworczosci
plastycznej". sa praktycznie wszystkich firm /no, powiedzmy/, prawie
zemdlalam jak czytalam co mozna kupic i za ile. sa produkty i mniejsze, ale
nawet w 1000ml pojemnikach smile
firma miesci sie we wroclawiu, ale prowadza sprzedaz wysylkowa smile ceny podane
to hurt, ale wszystko jest ile do czego doliczac przy zamowieniu detalicznym.
mysle, ze mozna sie skupic, szczegolnie jak na creative jest zastoj.
podpowiem, ze za takie art jak na stronce ja w sklepie zaplacilam wiecej
sad(((
tylko upewnic sie trzeba czy ceny w miare aktualne.

pozdrawiam,
jola.

telpen.icenter.pl /i przepraszam jak juz ktos podal ta stronke, nie
znalazlam, moze gapcio ze mnie wink /
    • jolasek77 jeszcze jedna str 17.01.05, 10:41
      www.sklep-plastyczny.pl juz nie taka fajna, ale tez do zajrzenia smile
    • kinga.julia Re: bardzo ciekawa stronka :))))))))))))))))))) 17.01.05, 11:27
      Ja to jestem dopiero gapa! Mieszkam we Wrocku (a nie namierzyłam ich). Jak
      tylko moja córuś wyzdrowieje i pójdzie do przedszkola chętnie pojadę tam na
      rekonesans, żeby zobaczyć te wszystkie ich cuda, a później zdam relację.
      • jolasek77 a ja 17.01.05, 11:46
        zaluje, ze nie mozemy pojsc razem, ale cala polska do wroclawia wink mam
        nadzieje, ze kiedys na wysylke sie zdecyduje, bo wybor maja wielki smile)))
    • sasanka21 Re: bardzo ciekawa stronka :))))))))))))))))))) 17.01.05, 12:19
      hej,
      znam ten sklep smile
      niedawno byłam tam na zakupkach, niestety nie poszalałam, bo z kaską u mnie
      ostatnio krucho - inne wydatki, ale wyszłam z krakiem Talensa chyba 59 ml -
      12zł i konturówką do porcelany 20ml - 14zł, chciałam jeszcze gips ceramiczny,
      ale akurat nie było. Trzeba pamietać, że podane w cennikach ceny są hurtowe i
      netto, więc trzeba doliczyć 22Vat i ok. 20% marży dla detalu sad
      Wybór jest spory i w zasadzie jak się idzie po coś potrzebnego, to wychodzi sie
      jeszcze z innymi zakupkami - tak korci, że ech! smile

      Wybiorę sie tam jeszcze na początku lutego, juz przebieram nóżkami .
      sasanka
    • kiciun Re: bardzo ciekawa stronka :))))))))))))))))))) 18.01.05, 10:59
      Mi pozostały tylko zakupy przez net, więc nie chcę popełnić błędu. Że Maimeri
      postarzający i pękający to wiem. A może postarzający jest zbędny? A co z tą
      patyną? A może werniks końcowy w aerozolu też kupić? Może ktoś mi odpowie na
      priva, bo już się gubię. Może pepe lub jolasek. A może i tutaj.... Dotychczas
      korzystałam z kraka, haftgrundu i lakieru z creativu. Teraz chciałabym przez
      Telpen, bo też ich znalazłam.
      • katewalker Re: bardzo ciekawa stronka :))))))))))))))))))) 18.01.05, 11:09
        Mam werniks pekajacy, co prawda jeszcze go nie uzywalam ale wydaje mi sie ze ten
        drugi postarzajacy jest zbedny. Na buteleczce wyraznie sugeruja uzycie obu,
        najpierw postarzajacego a potem pekajacego, podajac przyklad obrazu, moim
        zdaniem juz namalowanego.Farba na obrazie nie jest swieza dlatego potrzebne sa
        dwa wspolgrajace ze soba skladniki aby powstal zamierzony efekt
        postarzenia...Jesli myle sie w moim rozumowaniu prosze o naprowadzenie mnie na
        dobra drogesmile))
      • lola211 Re: bardzo ciekawa stronka :))))))))))))))))))) 18.01.05, 15:40
        Akurat testuje- polozylam na akryl werniks patynujacy, czekam az podeschnie i
        naloze krak.Kupilam oba, bo wlasnie tak sugeruje ulotka- krak na patyne
        nakladac, ze niby wtedy zachodzi wlasciwa reakcja chemiczna.Dodam, ze fajne sa
        werniksy koloryzujace Talensa, w kilku odcieniach,po 10 zł., naklada sie go
        bardzo oszczednie.
        W telpenie wybor rzeczywiscie ogromny, tylko wor pieniedzy trzeba miec.
        • jolasek77 do 'lola' 18.01.05, 22:35
          ja sie sugerowalam wlasnie napisem, ze musza ze soba wspoldzialac, poza tym
          sprobowalam tylko pekajacy i zdaje mi sie, ze tylko lakieruje sad uwazaj tylko,
          bo jak pisza ten patynujacy przyciemnia - sama w to watpilam, az przykleilam
          rumianki na zlotr tlo i sie zlaly platki, choc biale sad((( to wlasnie efekt
          pociagniecia postarzajacym!
          a powiedz co wyczytalas dokladnie o patynie? bo tez mam ale sie doczytalam, ze
          dodajesz wody i na koniec pocierasz, a u ciebie jest ze przed?????? jakos nie
          bardzo mi to wychodzi. sad((((((( wiem, ze moze byc fajnie, ale juz nie wiem
          gdzie mam szukac - JAK????? czego ja nie probowalam, och... i nic, osypuje sie
          ten piasek i juz sad moze za male spekania, czy co???????confused
          • lola211 Re: do 'lola' 18.01.05, 23:25
            Zle napisalam- ja nie mam patyny, tylko werniks patynujacy, chcialam skrotowo i
            wprowadzam w blad.
            Co do przyciemniania- moze biale przyciemni, ale ja polozylam na blady roz i
            jasny zolty i jakos nie widze, by sciemnialo.Biale rumianki na zlotym tle tak
            czy siak dostosuja sie do tla, bo jest ciemniejsze, nawet bez patynujacego
            werniksu.
            No i w takim razie czym mam wypelnic te spekania??? Nikt mi nie chce
            odpowiedziec.Przeciez tej "siatki" nie widac, trzeba czyms pociagnac, zeby
            spekania staly sie widoczne, i to musi byc w roznych kolorach, bo na zdjeciach
            widze.
            Pomózcie, bo spac nie bede!!
            • jolasek77 wypelnic spekania 18.01.05, 23:47
              och wlasnie z tym mam problem od dawna, przez to juz mnie od poczatku
              decoupage zniecheca ... ale postanowilam walczyc i wygrac!!!!
              kupilam od razu patyne /asfalt/ - dokladnie 'IDEA PATINA' MARIMERI. i wiem, ze
              mozna nia wypelnic super te spekania, ale jak??????????? probowalam wprost z
              pojemnika /haha, da sie wmowic ze tak ma byc, ale wyszlo bardzo brudne - no,
              jak stare, nie tylko w spekaniach wink / ale doczytalam sie, ze trzeba rozrabiac
              woda. hurrraaaa!!!! powstal super piasek, proszek taki. ale... nalozylam,
              powchodzil w spekania, ale pisza, ze przetrzec potem to z powierzchni zejdzie a
              zostanie w spekaniach, ale mi starl sie caly sad((( a poza tym, glupiutka
              malowalam tym lampion i jak obracalam to normalne, ze mi sie "wysypywalo" wink))
              i tak mysle, czy dalej marnowac i probowac, czy... czekac na rady specjalisty?
              w internecie juz wszedzie szukalam i nic sad(( no ale przeciez mozna!!!!!! no,
              kurcze, tylko jak? ja juz od tyg chodze znerwicowana wink)) przespie sie chyba...
              • pepe27 Re: piacek ? 19.01.05, 00:03
                A co to jest ten piasek o którym piszesz ?
            • pepe27 Re: do 'lola' 18.01.05, 23:59
              Czym spękania- cd. to nie jest zadna tajemnica, pisała nawet w jakimś wątku o
              tym greglis. Kupujesz specjalny proszek do spękań. Kolor,przynajmniej u mnie,
              jest jeden.
              • lola211 Re: do 'lola' 19.01.05, 09:07
                O, prosze, jakie to prostesmile.Pewnie , ze czytalam, tylko.. zapomnialam.
                W takim razie prosze mi napisac jak ten proszek sie nazywa(w telpenie znajde?)i
                ile kosztuje.Dziekujesmile.
                • jolasek77 TEN "PROSZEK" 19.01.05, 12:08
                  dziewczyny, ja to zadna specjalistka nie jestem, ale napisze co mam i co
                  zaobserwowalam - tak na "chlopski rozum" wink
                  ja mam 'idea patina', firmy MARIMERI, koszt 12zl, na opakowaniu jest jeszcze nr
                  498 /ferro iron/, a sloiczek 60ml.
                  jest to ten wlasnie asfalt, o ktorym mowa w ulotkach na werniksach /tak mi w
                  plastycznym powiedzieli/
                  wyglada to jak jakas mazia /farbka/ taka konsyst, kolor taki brudny - ciemno
                  szary. doczytalam, ze wody trzeba dodac, nalozyc na przedmiot, wejdzie w
                  spekania, a reszte szmatka zetrzec z powierzchni.
                  dodalam wody troszke i zrobil sie z tego taki czarny piasek rozrzedzony,
                  wzielam na pedzelek-bierze sie, na rzecz-naklada sie, starlam "resztke" ale
                  starlo sie wszystko sad(( no i nie wiem co robie nie tak, a nikt mi nie potrafi
                  pomoc sad((( wyszloby fajnie, ale nie wiem, moze trzeba czekac? moze za male
                  spekania i wchodzi za plytko?
                  bede probowac a jak wam sie uda koniecznie dajcie znac smile)))
                  • iza1233 Re: TEN "PROSZEK" 19.01.05, 19:08
                    Ja też jestem na etapie doświadczeń z mazidłami pękającymi,postarzającymi
                    itp.Oto moje spostrzeżenia:werniksy mam dwa,firmy Maimeri nr678 i 688.688 na
                    678 ładnie pęka ale za każdym razem inaczej.Nie wiem jeszcze od czego dokładnie
                    to zależy.Próbowałam tez położyć sam pękający 688 na blaszaną puszkę,suszyłam
                    suszarką,popękał najładniej ale wogóle się nie trzyma powierzchni,można go
                    zdrapać paznokciem.Szkoda.Mam zamiar jeszcze położyć sam pękający 688 na
                    przyklejoną serwetkę,wydaje mi się ,że powinien trzymać się lepiej.Do
                    uwidocznienia spękań kupiłam Patynę Talensa.Tez jest w różnych kolorach,
                    wygląda jak farba plakatowa,wchodzi w spękania i podczas wycierania nadmiaru
                    zostaje tam.Myślę,że się sprawdza.Nakładałam ją palcem,bo na mały kawałek.Nie
                    wiem jak będzie przy większych powierzchniach.To by było na tylesmileNarazie
                    iza
                    • lola211 Re: TEN "PROSZEK" 19.01.05, 19:19
                      Nie wiem jeszcze od czego dokładnie
                      >
                      > to zależy.
                      Na ulotce pisza, ze efekt zalezy od temperatury i wilgotnosci, jakby tego nie
                      rozumiecsmile.
                      Co do patyny Talensa- tez tak zrobilam, starlam i w spekaniach pozostalo.Tylko
                      czy nie bedzie zlazic pod wplywem dotyku? Bo jak zrozumialam , tego nie mozna
                      na koniec lakierowac, by utrwalic.

                      • iza1233 Re: TEN "PROSZEK" 19.01.05, 19:36
                        Ja spróbuje polakierować.Raz kozie śmierćsmileNapiszę co mi wyszło (albo nie
                        wyszłosmile
                        • jolasek77 lakier na koniec 19.01.05, 22:22
                          dziewczyny, ja wyczytalam, ze wlasnie po nalozeniu patyny w spekania trzeba
                          polakierowac dla zabezpieczenia tym postarzajacym /czyli tym samym co sie
                          kladzie jako pierwszy/. a tej patyny nie rozrabiacie z woda? bo ja sobie
                          przetlumaczylam etykietke i ponoc trzeba, no chyba ze inna firma i nie trzeba.
                          • pepe27 Re: lakier na koniec 19.01.05, 22:30
                            Drogi jolasku- nawet jak pokryjesz druga warstwą patyny to i tak nie jest to
                            odporne na działanie wody i pod byle dotknięciem mokrego schodzi. Ale można
                            temu zaradzić.
                            • lola211 Re: lakier na koniec 19.01.05, 22:32
                              Ale można
                              > temu zaradzić.
                              A konkretnie?
                              • pepe27 Re: lakier na koniec 19.01.05, 22:34
                                Stosując inne weniksy. Ale najpierw zrób na jakiejś próbce to co wyczytałaś.
                                Inaczej nie zrozumiesz. Potrzyj szmatką i będziesz wiedzieć, że schodzi.
                                • jolasek77 tak wiem 19.01.05, 23:51
                                  ze schodzi jak sie szmateczka przeciera, bo wlasnie napisali, ze resztke
                                  zetrzec szmatka. ale chodzilo mi o lakier, znaczy ten postarzajacy werniks, ze
                                  jak nim posmarowalam /nawet te resztki patyny/ to nawet jak potem pod kran
                                  wlozylam nic nie zeszlo. poza tym co chcialam wink moze zle napisalam, chodzilo
                                  mi ze lakier zabezpiecza, przeciez chodzi o to, by moc przecierac na mokro taka
                                  rzecz. oj, namotalam chyba...
                                  • pepe27 Re: tak wiem 20.01.05, 01:22
                                    Rozumiem ,że robisz to tak : patyna, pękający, asfalt i to resztkę tego ( a nie
                                    patyny) ścierasz. Możesz jeszcze raz dac patynę. I właśnie o to mi chodziło,
                                    jak pisałam , że jest to żadne zabezpieczenie przed wilgocią i wodą. Nijak nie
                                    nadaje się na przedmioty choć troszkę użytkowe ( no, chyba ,że darujemy sobie
                                    czyszczenie na mokro). Lakierować się tego nie da.
                                    • iza1233 Re: tak wiem 20.01.05, 10:09
                                      Polakierowałam lakierem akrylowym.Dziwnie się zrobiło ,zważyło się chybasmileAle
                                      popękania są widoczne dalej.Hmm...ciekawa fakturasmile
      • pepe27 Re: do kiciuna 18.01.05, 19:50
        Możesz kupić krak jednoskładnikowy np Maimeri- do stosowania pod farbę lub
        dwuskładnikowy na farbę . Wtedy kupujesz to , o czym wspomniały dziewczyny
        wyżej w postach, werniks patynujący i pękający; bo reakcja zachodzi z powodu
        niekompatybilności tych dwóch składników. Sam jeden nic ci nie da.
        • katewalker Re: do kiciuna 19.01.05, 18:43
          Świete słowa....sam werniks pękający można o kant stołu rozbićsmileDziała jak
          zwyczajny lakier...wszystko sie blyszczy..do tego ma kolor miodu ciemnego co ma
          dac efekt postarzenia...
    • marchula Raz sie zdarzylo, 19.01.05, 19:59
      ze we Wroclawiu jest cos fajnego czego nie ma gdzie indziejsmilesmile
      • across Re: Raz sie zdarzylo, 19.01.05, 20:20
        A spróbuj to polakierować, bo z tego co wiem patyna pękajaca jest na bazie woby
        i pod wpływem lakieru schodzi.
      • lola211 Re: Raz sie zdarzylo, 19.01.05, 21:11
        Hehe.
        Ale co ja sie najeździlam zanim ich znalazłam! A teraz juz wiem, co gdzie i jak.
        Sklep duzy(bez porównania np. z tym na Jatkach), obsluga bardzo mila, pomocna,
        moglam za lade wejsc, poogladac, poczytac, pomacac, dopytac sie, a pan staral
        sie jak mógl, by mi pomóc.Asortyment spory, tylko duzo pieniedzy potrzebasmile.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja