malowanie na jedwabiu

07.02.05, 14:42
Czy wiecie coś o technice malowania na jedwabiu?
Jak stosować konturniki - maluje się na mokro czy na sucho itp....
Będę wdzięczna za jakąkolwiek wskazówkę!!!
    • gaja-p Re: malowanie na jedwabiu 07.02.05, 15:08
      Dołaczam się do pytanka, również będę bardzo wdzięczna smileOglądałam kiedyś w
      programie Styl na TVN jak pewna kobietka malowała jedwab, stosowała najpierw
      kontury, widać , że to bardzo delikatna technika ale przydało by się troszkę
      szczegółów,pozdrawiam smile)))
      • ewana3 Re: malowanie na jedwabiu 07.02.05, 16:26
        Czy o to wam chodzi?



        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=1111&w=18411095
        • gaja-p Re: malowanie na jedwabiu 07.02.05, 21:05
          piękne rzeczy ale mi nie o to chodziło, z tego co wypatrzyłam w TV, to ta pani
          kontur robiła na wierzchu jedwabiu jakimś specjalnym do tego przeznaczonym
          specyfikiem później farby kładła bardzo delikatnie bo podobno się rozpływają i
          trzeba do tego ogromnej precyzji, wzór natomiast trudny do określenia, raczej
          przechodzenie barw jedna w drugą lub wzór kwiatowy.
          • ewana3 Re: malowanie na jedwabiu 07.02.05, 21:59
            tak też myślałam, bo to są obrazki malowane na impregnowanym jedwabiu (czyli
            usztywnianym klejem. W liceum plastycznym miałam praktykę w Milanówku, tam
            panie na specjalnych stołach malowały całe kupony jedwabiu we wzory, cieniowały
            itp. Pozwolono nam nawet poeksperymentować na mały kawałkach, ale to wyższa
            szkoła jazdy! Do malowania konturów miały specjalne przyrządy takie z dziubkiem
            (nie znam nazwy) nakładały farby pędzlamia potem rozcierały czymś podobnym do
            gąbki, a jedwab wychodził jak cieniowany. To było tak dawno że nie pamiętam.
            pozdrawiam
    • kameleonka Re: malowanie na jedwabiu 08.02.05, 13:06
      Ja kupiłam sobie białe szale jedwabne + farby i konturówki w Empiku. Obsługa
      poinfomowała mnie, że poprostu mam najpierw konturówkami pomalować a potem
      farbkami - a mi tu nagle konturówki zaczęły przepuszczać farby i wszystko na
      nic - co prawda i tak to fajnie wygląda ale zamiar miałam inny...
      pozd
      mariola
      • myncek Re: malowanie na jedwabiu 08.02.05, 13:50
        Jestem po dwóch kursach malowaniu na jedwabiu organizowanych przy udziale firmy
        Knorr&Prandell.
        Ja malowałam farbami Art. Couleurs (można je utrwalać żelazkiem) albo Serti
        color (wymagają utrwalania na parze co w domowych warunkach jest raczej
        niewykonalne). Jako środka oddzielającego (czyli konturu) używa się GUTTY –
        dostępna jest w różnych kolorach.
        Przed malowaniem należy rozpiąć jedwab na specjalnych sztalugach - podobnie jak
        płótno przed malowaniem obrazów olejnych. Podczas malowania sztalugi leżą
        raczej poziomo, zapobiega to ściekaniu farby.
        Następnie za pomocą gutty rysuje się dokładny kontur wybranego projektu, a po
        wyschnięciu gutty można nakładać farby. Maluje się pędzelkami do akwareli,
        farby bardzo ładnie rozpływają się po jedwabiu, można mieszać ze sobą kolory i
        w ogóle całkiem fajne rzeczy wychodzą.
        • itl62 Re: malowanie na jedwabiu 08.02.05, 19:40
          ja jestem samoukiem smile, po przeczytaniu paru ksiazek o tej technice
          zdecydowalam sie na malowanie farbami do utrwalania para, gdyz kolory
          powyzszych sa bardziej intensywne...Nie rozpinam jedwabiu na sztalugach, tylko
          przyklejam tasma papierowa do plyty szklanej - trzeba b. dobrze naprezyc.
          Stosuje Gutte, bez specjalnego przyrzadu do jej nanoszenia, gdyz byl dla mnie
          za drogi, cieniutkim pedzelkiem nanosze kontury, co jednak wymaga dosc
          spokojnej reki. Po wyschnieciu ( ca godzina ) wypelniam farba. trzeba b. uwazac
          aby farba nie "wylala sie" poza kontury. Do utrwalenia para zawijam jedwab
          przykryty bibulkowym papierem, b. ciasno zwiniety najpierw w rulonik, potem w
          slimaka, w szybkowarze, ok 1,5 godz, przy otwartym wentylu. ps sorry, nie mam
          znakow specjalnych na klawiaturze smile
          • fanaberyjka Re: malowanie na jedwabiu 08.02.05, 22:25
            a mozesz podac tytuly tych ksiazek? nie spotkalam nigdy zadnej sad
            byly po polsku czy w innym jezyku?

            czy ci sie jedwab nie przykleja do tej szklanej plyty?
            mozesz opisac przyrzad do nanoszenia gutty smile ?
            czy gutta rozni sie czyms od zwyklej kontorowki do jedwabiu (utrwalanej
            zelazkiem) czy to to samo?

            czy uzywalas wczesniej farb utrwalanych zelazkiem czy od razu tych utrwalanych
            para?
            wsadzilam pod kran moja probna apaszke zeby sprawdzic czy naprawde sie utrwala
            i sie kolor spluuukal sad zostal tylko taki wyblakly - to normalne dla tych farb
            czy za krotko prasowalam?
            co ciekawe jak wylalam czerwona farbke na swoje spodnie to sie zmyc nie dalo do
            konca... zlosliwosc rzeczy martwych...
            • fanaberyjka Re: malowanie na jedwabiu 08.02.05, 22:34
              acha kupilam tez poszewke na jasiek do pomalowania smile
              macie jakis pomysl jak to malowac zeby nie poplamic drugiej strony? wsadzic cos
              do srodka pewnie ale czy wtedy da sie dobrze rozpiac?
              no i czy jest sens malowac tymi zelazkowymi farbami czy lepiej kupic te na pare?
              bo co jak co ale poszewke to prac bedzie trzeba czasem... smile

              ja jak dotad to tylko mala apaszke malowalam i male kawalki jedwabiu na okienka
              do kartek wiec nie mam pojecia jak sie zabrac za cos wiekszego (te mniejsze
              malowalam rozpinajac na pudelku po butach wink )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja