Wszystko popsułam :((((((((((((((((((

13.02.05, 18:14
Witam

No i stało się...
Popsułam szkatułkę...

Ale od początku.
Pomalowałam szkatułke na złoto (wyszła bosko), nakleiłam serwetke. potem
szkatułka dośc długo lezała bo czekałam na dostawę werniksów maimeri. Kupiłam
i od razu wziełam sie do roboty. Werniks patynujący i pękający jak
najbardziej spełniły swoje zadanie. Pięknie popękało, jak mała sliczna
pajęczynka. Ale że jestem bardzo niecierpliwa postanowiłam od razu wetrzeć w
te spekania asfalt. No i stało się najgorsze.

W niektórych miejscach asfalt nie tylko wszedł w spekania pieknie je
eksponując, ale przywarł do powierzchni, na którą go kładłam.

Przykro mi... sad
Ale wiem, że to moja wina. Pękający werniks nie wysechł jeszcze dokładnie. Co
prawda podsuszałam mocno suszarką.... no i to własnie dało złudzenie
całkowitej suchości.

Jak długo czekacie aż wyschnie pekający> dzień? dwa?
I jak grube warstwy werniksów kładziecie?

P.S.
APEL do Magicznej_chwili. Czy masz może jeszcze te serwetki (mniejsze) na
złotym tle zielone kwiaty w pękach? Kurcze, nie pamietam jak one się nazywają.

Wszystko musze chyba drzec teraz papierem ściernym... Bo już sama nie wiem co
z tym teraz zrobic. To sie do niczego nie nadaje. A Wy jak myslicie? Co teraz
z tym zrobić?

Pozdrawiam
smutna Iza
    • lola211 Re: Wszystko popsułam :(((((((((((((((((( 13.02.05, 19:47
      Z drewnem nie mam doswiadczenia, jednak moze i tu da sie zastosowac moj pomysl-
      popsuta doniczke po prostu zamalowalam raz jeszcze, polozylam farbe na werniksy
      i juz, 2 warstwy, nic nie odchodzi, nie przeswituje.Na farbe nalozylam ponownie
      werniksy i jest ok.Tylko z kolei czy na ten asfalt da sie farbe polozyc?
      A te kwiaty to zapewne magnolie vel gardenie.
      • pepe27 Re: Wszystko popsułam :(((((((((((((((((( 13.02.05, 19:55
        Werniks patynujący ( o lepkiej strukturze) pokrywam pękającym ( one są z
        dodatkiem krochmalu) i pod suszarką schnie prawie od razu. Po chwili wcieram
        asfalt. Jeśli miałaś wrażenie, że patynujacy werniks nadal jest lepki, to
        znaczy, że niedokładnie pokrylaś go pękającym ( mi samej zdażyło się to
        kilkatrotnie- oczywiście miejscowo) .Zaznaczam ,że działo sie tak jak używałam
        werniksów Maimeri.
        • izabelka78 Re: Wszystko popsułam :(((((((((((((((((( 13.02.05, 20:02
          Werniks pekający (maimeri) był suchy. Nic sie nie lepiło.
          Ale na patynujący (lekko lepki) kładłam pekający. surzara jak najbardziej
          wszystko wysuszyła, wszystko pieknie spekało.

          Nie wiem o co chodzi.
          Gdzie zrobiłam błąd?


          .
          .
          .
          A jak grube warstwy tych werniksów kładziecie?
          Mam maimeri 678 i 688
          • aniadr70 Re: Wszystko popsułam :(((((((((((((((((( 14.02.05, 07:40
            Nie pomogę Ci, ale powiem, że u mnie jest podobnie. Nie stosuję wprawdzie
            asfaltu, a barwnik w proszku. Pięknie wchodzi w spękania, ale też zostaje na
            powierzchnni. Trochę zmienia to kolor tła, ale nie wygląda najgorzej.
            Ale może ktoś nam powie co robić, żeby zabarwione były tylko spękania ...
            Pozdrawiam.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja