Dodaj do ulubionych

Decoupage Polska - spotkanie !!! ważne!!!

01.06.05, 01:29
Zebranie założycielskie Stowarzyszenia Decoupage Polska odbędzie się
04.06.2005 o godz.16.00
adres:
ul .Nowogrodzka 4 lok 7 (ostatnie piętro)
WSZYSTKICH chętnych na to spotkanie bardzo proszę o przesłanie jeszcze raz
wiadomości e-mailowej potwierdzającej uczestnictwo w spotkaniu.W tytule
wiadomości proszę wpisać "potwierdzenie uczestnictwa" Do tych osób wyślę
wiadomość z istotnymi szczegółami dotyczącymi spotkania
Pozdrawiam
Katarzyna Pander - Liszka
Obserwuj wątek
    • greglis Do osób spoza Warszawy 01.06.05, 10:29
      Ponieważ pojawiło się wiele pytań od osób spoza Warszawy o możliwość
      przystąpienia do Stowarzyszenie,odpowiadam:
      Aby stać się członkiem Stowarzyszenia,nie jest konieczny przyjazd do
      Warszawy.Całą rejestrację przeprowadzać będziemy korespondencyjnie,gdy tylko
      zarejestrujemy Stowarzyszenie.
    • k_izydorczyk Pytanie 01.06.05, 15:54
      Kasiu,
      mam pytaniesmile Słyszałam od dziewczyn, ze na spotkaniu będziesz pobierać kwotę
      100zł jako składkę na Stowarzyszenie. Chciałabym się dowiedzieć dlaczego akurat
      taka konkretnie kwota będzie i w jaki sposób/na co zostanie zagospodarowana? Z
      tego co pisałaś wcześniej wynikało, że nie chcesz podejmować przed spotkaniem
      decyzji odnośnie wysokości składki i mieliśmy ją ustalić wspólnie... czym
      spowodowana jest ta zmiana decyzji??
      Będę wdzięczna za odpowiedź,
      pozdrawiam
      Katarzyna
      • gdziala trafne pytanie :) 01.06.05, 16:04
        Tak, też chciałabym wiedzieć to przed spotkaniem. Lepiej ustalić to wcześniej i
        uniknąć nieporozumień.

        Z niecierpliwością czekam na odpowiedz smile

        Czy udział w spotkaniu równa się obowiązkowi zapłaty 100 zł??

        dziękuje i pozdrawiam
          • aniani3 Re: trafne pytanie :) 01.06.05, 21:00
            myślę, że trzeba przyjść i wszystko się na miejscu wyjaśni. Wstęp napewno wolny
            a nie uwarunkowany opłatą. Dowiemy sie wszystkiego na miejscu i wtedy każda
            indywidualnie podejmie decyzję.
            • across Re: trafne pytanie :) 01.06.05, 21:28
              A ja myślę, że pytanie zadane przez k. izydorczyk powinno byc wyjaśnione na
              forum, bo tu zostało zadane. A kwestie finansowe są dla wielu ważne i właśnie tu
              nie powinno byc niedomówień. Czekamy.
              • zielony_listek to może ja 02.06.05, 08:31
                To może ja spróbuję coś wyjaśnić.
                Stowarzyszenie nie będzie prowadziło żadnej działalności dochodowej, na żadne
                darowizny i sponsorow na początku nie ma co liczyc, więc będziemy dysponować
                jedynie pieniędzmi ze składek.

                A na co pieniądze?
                Choćby na opłacenie sali, w której się spotkamy, opłacenie wszelkich opłat
                związanych z rejestracją stowarzyszenia, koszty wydruku legitymacji, koszty
                korespondencji między członkami stowarzyszenia a także na zewnątrz
                (rozpropagowanie stowarzyszenia, korespondencja z instytucjami). Przecież
                stowarzyszenie trzeba rozpropagować, reklama tez pochłonie pewną kwotę (akurat
                w propagowaniu stowarzyszenia to od nas zależy jak dużo uda nam się zrobić jak
                najmniejszym kosztem).
                A na nasz status to w ogóle powinien porządny prawnik popatrzeć, ja się aż boję
                myśleć ile taka ekspertyza kosztuje.

                Suma ok. 100 zł to i tak jeśli wystarczy, to chyba cudem jakimś (moim zdaniem
                nie wystarczy, biorąc pod uwagę, że na początku członków nie będzie wielu), ale
                z drugiej strony nie można zaczynać od wielkich kwot.

                Jak na razie Greglis włożyła w to kupę roboty a i pieniędzy trochę też.

                To chyba normalne, że różne organizacje mają składki członkowskie (np. w
                Związku Kynologicznym poza tym że słono się za udział w wystawach psów i różne
                dokumenty wydawane przez ZK, to jest jeszcze normalna składka; kto ma psa
                rasowego, to wie).

                Oczywiście jesteśmy takim kołem wzajemnej adoracji, lubimy to co robimy, lubimy
                siebie, jest to nasza pasja. Ale stowarzyszenie to też organizacja, którą
                obowiązują prawa, ustawy, ma swój budżej który trzeba skrupulatnie rozliczac z
                zachowaniem wszelkich uurzeędowych zasad (zawsze się może jakiś urząd
                przyczepić i skontrolować).

                Pozdrawiam
                zielony_listek
                • across Re: to może ja 02.06.05, 09:58
                  A dlaczego greglis nie raczy odpowiedziec ? Czyżby pytanie niewygodne ?
                  Uchylanie się od odpowiedzi też źle świadczy- bo zakładam , że zagląda na forum.....
                  • pasjonatka1 Re: to może ja 02.06.05, 10:10
                    A czemu się czepiasz , nie wystarcza Ci nazbyt dokładna odpowiedź Zielonego
                    Listka. Może się zainteresuj jakie formalności trzeba załatwić, co przygotować
                    do spotkania etc. Greglis jest profesjonalistką i napewno dokłada wszystkich
                    sił by spotkanie w sobotę dopiąć na ostatni guzik. Do tego chyba zdaje sobie
                    sprawę że zaprosiła Ludzi z całej Polski i o bzdurach nie będzie gadać na
                    spotkaniu. To spotkanie członków założycieli więc odsyłam do lektury przepisów.
                    I TROCHĘ SZACUNKU DLA JEJ WYSIŁKÓW, BO WYLIĆ W KLAWIATURĘ TO KAŻDY UMIE....
                    • across Re: to może ja 02.06.05, 10:24
                      Tak się składa, że do Warszawy mam bardzo daleko. Nie jest to żadne czepianie,
                      tylko uwzżam , że na posty się odpisuje. Może w Warszawie 100 zł to niewiele,
                      ale zapewniam cię, żo dla mnie i dla wielu to spowro. i DZIWIĘ SIĘ, ŻE WŁAŚNIE
                      TAKIE DRAŻLIWE SPRAWY NIE MOGĄ ZOSTAC ZAŁATWIONE PRZED.
                      • pasjonatka1 Re: to może ja 02.06.05, 10:34
                        A czy uważasz że jest w porządku należeć do Stowarzyszenia i płacić 5 zł za
                        rok, gdy opłaty rejestracyjne, sądowe, konsultacje prawne i wszystko o czym
                        pisał Zielony Listek są w tysiące. Powiedz kto ma za to płacić gdy
                        Stowarzyszenie ma służyć wszystkim. Greglis ma być sponsorem, nie ma innych
                        wydatków? No chyba żartujesz. Kwota która tu padła (100 zł) nie jest z palca
                        wyssana. Jeszcze raz odsyłam do przepisów o ilości formalności i papierologii
                        (+ papier, tusz, telefony ile jeszcze trzeba wyliczać). Jeśli chodzi o pomoc to
                        można też na odległość załatwić dobrego prawnika który zna się na specyfice
                        Stowarzyszeń, umówić spotkanie, przekazać kurierem dokumenty założycielskie,
                        zapłacić.............................................. LITOŚCI
                        • t.he Spokojnie ;) 02.06.05, 10:58
                          Prawo o stowarzyszeniach powinno mówić, że ze wzgledu na możliwośc zamieszek,
                          nie rejestruje się stowarzyszeń samych kobit wink))

                          Nie jest Wam potrzebny prawnik, zapewniam. PoS zostało "za demokracji"
                          uproszczone na zachodnią modłę. Najlepiej wziąć cudzy statut, zobaczyć i za
                          przeproszeniem zerżnąć. W ustawie, w internecie, przeczytacie o kilku
                          obowiązkowych elementach statutu. Przy uniwersyteckich wydziałach prawa
                          funkcjonują poradnie za darmo, tam Wam przeczytają. A jeśli ktoś bardzo
                          nerwowy, to 100 zł +VAT za godzinę pracy specjalisty wink

                          Powodzenia smile

                            • t.he :))) 02.06.05, 12:02
                              pasjonatka1 napisała:

                              > Proponuję żebyś napisała Statut Stowarzyszenia!!!!!!!!!!!!!!!!!! Trzeba
                              > przecież pomóc a nie się .....

                              No właśnie nie jestem zainteresowana przystąpieniem, jak przytomnie koleżanka
                              Katarzyna napomknęła wink Realizuję się społecznie gdzie indziej.

                              Natomiast napisałam w zyciu 2 statuty innych organizacji i ok. 200 innych
                              tekstów o charakterze prawnym, więc z grubsza wiem, co gadam wink
                              Jeśli na spotkaniu wszystko ustalicie (cele itp.) i będziecie miały ochotę,
                              chętnie napiszę Wam statut, bo nie jest to wcale rzecz skomplikowana. Nie ma
                              problemu.

                              pozdrawiam smile
                              • pasjonatka1 Re: :))) 02.06.05, 12:13
                                Dobrze wiedzieć że się tym społecznie zajmiesz jeśli oczywiście wszystko
                                zostanie ustalone i zaakceptowane i zgodzą się uczestnicy spotkania powierzyć
                                Tobie najważniejszy dokument. Pozdrawiam
                                • t.he Re: :))) 02.06.05, 12:34
                                  pasjonatka1 napisała:

                                  > Dobrze wiedzieć że się tym społecznie zajmiesz jeśli oczywiście wszystko
                                  > zostanie ustalone i zaakceptowane i zgodzą się uczestnicy spotkania powierzyć
                                  > Tobie najważniejszy dokument. Pozdrawiam

                                  Będę więc (ewentualnie) zaszczycona wink

                                  Naprawdę luz w kwestii prawa, bo to schemat. Wszystkiego dobrego smile))
                                  • zielony_listek weżmiesz odpwiedzialność finansową? 02.06.05, 12:59
                                    A ja wcale nie wim, czy bym Ci powierzyła taki dokument.
                                    Wersję roboczą statutu stworzyła już greglis, całkiem niezłą.
                                    Ale jeśli Urząd Skarbowy dobierze nam się do tyłka, bo jedno słowo w statuci
                                    było nieprzemyślane, to weżmiesz, t.the, za to odpowiedzialność finansową?
                                    Odpowiedz, proszę?
                                    Pozdrawiam
                                    zielony_listek
                                    • t.he widzę, że jesteście bardzo przejęte ;) 02.06.05, 13:27
                                      zielony_listek napisała:

                                      > A ja wcale nie wim, czy bym Ci powierzyła taki dokument.

                                      Ależ ja Cię naprawdę nie zamierzam prosić smile))

                                      > Wersję roboczą statutu stworzyła już greglis, całkiem niezłą.
                                      > Ale jeśli Urząd Skarbowy dobierze nam się do tyłka, bo jedno słowo w statuci
                                      > było nieprzemyślane, to weżmiesz, t.the, za to odpowiedzialność finansową?
                                      > Odpowiedz, proszę?
                                      > Pozdrawiam
                                      > zielony_listek


                                      Nie bardzo rozumiem, na jakiej podstawie. Rozumiem natomiast z Twoich słów, że
                                      zamierzacie prowadzić działalność gospodarczą jaka stowarzyszenie, ale wówczas
                                      podlegacie takim samym przepisom, jak wszyscy, ktorzy ją prowadzą, i nie ma to
                                      absolutnie żadnego związku ze stowarzyszeniowym prawem. Poza statutowym
                                      zapisem, że prowadzicie. Wtedy natomiast jest Wam potrzebna dobra księgowa i
                                      doradca podatkowy.

                                      Nie ma natomiast czegoś takiego, że US przegląda statuty i nakłada za nie
                                      mandaty skarbowe smile))

                                      Rozumiem, że ten, kto nie ma do czynienia z praktyka fiskalną albo prawną
                                      mdleje w Polsce, ja się już zetknie, ale naprawdę bezpodstawnie.
                                      Pzdr.
                                            • k_izydorczyk jestem za :) 02.06.05, 13:51
                                              to bardzo dobry pomysł Reniu! smile Co przysłowiowe 2 głowy to nie 1 smile A będzie
                                              nas więcej smile Dobrze by było się przygotować do takiego spotkania, by móc
                                              wnosić potem konstruktywne pomysły smile Byłoby dużo łatwiej smile
                                              • reni_aferka Re: widzę, że jesteście bardzo przejęte ;) 02.06.05, 14:00
                                                owszem.... ale chcialybysmy zobaczyc co juz jest smile latwiej wtedy. Ja mam kilka
                                                pytan ..ale wole ich nie zadawac na forum nie znajac statutu smile

                                                Greglis sie niezle nad nim musiala napracowac , bo to nie jest taka bulka z
                                                maslem. Kazdy punkt ma byc przemyslany. A myslec mamy wspolnie i na jednym
                                                spotkaniu w sobote zcasu bedzie troche za malo smile
                                              • k_izydorczyk Re: widzę, że jesteście bardzo przejęte ;) 02.06.05, 14:02
                                                Pasjonatka, widzę, że masz dziś zły dzień. Weź 2 głębsze... wdechywink Bo każde
                                                pytanie bierzesz za atak. Daj już spokój, bo to nic dobrego ani tym bardziej
                                                konstruktywnego nie wnosi. Proszę, ochłoń smile To nie są napastliwe ani tym
                                                bardziej głupie pytania, więc jeśli pozwolisz... chcemy się dowiedziec. Nie
                                                można budować nie mając danych!
                                                  • k_izydorczyk Re: widzę, że jesteście bardzo przejęte ;) 02.06.05, 14:57
                                                    Jeżeli zapytanie o szczegóły i więcej informacji nazywasz kukuryczeniem i
                                                    pretensjami, to chyba jesteś nieco przewrażliwiona. Poza tym te pytania były
                                                    głównie do Greglis, a nie do Ciebie, a jak widać Ty wszystkim na wszystko
                                                    odpowiadasz, może wiesz lepiej od samej założycielki...
                                                    Każdy ma prawo do informacji, jeżeli Cię to drani to się nie informuj. Jeżeli
                                                    każdy by miał taki stosunek do innych jak Ty teraz to forum dawno by padło uncertain
                                                    A tak na marginesie to nie zauważyłam byś sama coś wniosła konkretnego do tej
                                                    dyskusji, tylko masz wobec wszystkich oczekiwania... Za nim się dostanie też
                                                    trzeba coś dać. Choćby minimum życzliwości.
                                                  • pasjonatka1 Re: widzę, że jesteście bardzo przejęte ;) 02.06.05, 15:23
                                                    Nie udzielałam odpowiedzi na wszystko i wszystkim. Listek napisał wystarczająco
                                                    dużo. Więc co można jeszcze konstruktywnego wnieść do dyskusji? Tak apropos'
                                                    dyskusji to jeszcze się "wymądrze". Chcecie żeby przesłała Wam Greglis statut.
                                                    Na jej miejscu miałabym duzo wątpliwości gdyż z tego co przeczytałam informacje
                                                    szczegółowe były przeznaczone tylko dla osób, które zgłosiły chęć
                                                    uczestniczenia w spotkaniu. A wyszły na forum i o nich się dyskutuje. Czy to
                                                    jest ok? Chcecie na forum dyskutować o statucie? To ma być stowarzyszenie
                                                    decoupege'u a nie forum piękne ozdoby jak słusznie wcześniej ktoś zauważył. O
                                                    dokumentach...... a zresztą, jestem przecież nieżyczliwa.
                                                    Uważaj z ocenianiem i osądzaniem innych, bo to świadczy o Tobie.
                                                  • reni_aferka do pasjonatki 02.06.05, 15:32
                                                    Pasjonatka - teraz ja sie musze wtracic. Pierwsze - dziewczyny ktore maja
                                                    zamiar przyjechac maja prawo zobaczyc statut. Czy jest on sprawą tajna? i
                                                    jeszcze w tej sprawie powinna wypowiedziec sie Greglis ktora go stworzyla ..a
                                                    nie Ty, bo smiem sadzic ze masz nikle pojecie i prawie i tworzeniu statutow.
                                                    Zreszta tak samo jak listek , ktora straszy Urzedem Skarbowym ..absolutnie
                                                    bezzasadnie.

                                                    A jesli juz tak bardzo chcecie stowarzyszenie a nie chcecie nas tam - to
                                                    odsylam do drugiej czesi ustawy o nich, ktora mowi ze "stowarzyszenie zwykle"
                                                    moga utworzyc trzy osoby- nie potrzeba az pietnastu.

                                                    Ale Greglis poinformowala nas ze to bedzie NASZE stowarzyszenie...nie tylko
                                                    Wasze ..i uwazam ze mamy prawo do pytan i poznania statutu.

                                                    A co do "informacji szczegolowych" sama Greglis na forum napisala gdzie o
                                                    ktorej i kiedy odbedzie sie spotkanie (widocznie ona wie co robi) i ona pisala
                                                    o proponowanej wysokosci skladek ... wiec o co masz pretensje?
                                                  • pasjonatka1 Re: do pasjonatki 02.06.05, 15:38
                                                    Nie odpowiadam za Greglis. Uważnie przeczytaj " na jej miejscu" i od początku
                                                    wątki bo Greglis nie napisała przy adresie ile macie przy sobie mieć kasy i oto
                                                    mi chodzi. Reszta nawet nie nadaje się do komentowania.
                                                  • elka73 Spotkanie 02.06.05, 16:40
                                                    Witajcie
                                                    Przesyłam Wam ogólny zarys statutu Stowarzyszeń-jak ktoś jest ciekawy.
                                                    Można poczytać i do jutra zastanowić się nad" miejscami wykropkowanymi"- co,kto
                                                    ma jaki pomysł.Choć jak czytam Was,Greglis już przygotowała,ale zawsze ktoś
                                                    może wpaść jeszcze na coś smile
                                                    prawo.hoga.pl/prawo_administracyjne/statut_stowarzyszenia.asp
                                                    Dzwoniłam dzisiaj w swoim mieście (Szczecinie)do Urzędu Miasta. Jeżeli
                                                    zakładamy "czyste" stowarzyszenie-bez działalności gospodarczej to rejestracja
                                                    nic nie kosztuje(zmiana od kwietnia zeszłego roku).Za złe wypełnienie i ponowne
                                                    złożenie też się nie płaci(Sąd)
                                                    Mój znajomy założył sobie Stowarzyszenie i ma też wpisaną działalność-ale
                                                    dodane: nie przynosząca zysków,co oznacza,że jak pojawiają się jakieś pieniądze
                                                    są rozpisywane na jakieś stypendia..smile
                                                    Wiadomo,że czas na latanie po urzędach kosztuje, założenie konta i opłacanie go
                                                    miesięczne-też.
                                                    Po takim spotkaniu,jeżeli stowarzyszenie powstanie-trzeba wypełnić ok 10
                                                    różnych protokołów(bezbłędnie) i też zanieść w odp miejsce.Tak mi powiedział
                                                    znajomy ww.
                                                    Jutro się spotkamy i pogadamy.Spokojnie.Jestem pewna,że Greglis jutro na
                                                    miejscu wszystko wyjaśni jak to widzi.

                                                    Ja tylko chciałabym wiedzieć czy nasze Stowarzyszenie ma zamiar też prowadzić
                                                    działalność gospodarczą.Ale tego mogę dowiedzieć się jutro ,bo bilety pkp już z
                                                    koleżanką Aniani kupiłyśmy i jedziemy smile
                                                    Pozdrawiam Was serdecznie
                                                    Elka



                                                  • k_izydorczyk Re: widzę, że jesteście bardzo przejęte ;) 02.06.05, 15:48
                                                    Nikogo nie osądzam, nie mam takich potrzeb. I wiem jak powinnam się zachowywać,
                                                    nie musisz mnie wychowywać. Nikogo na tym forum nie krzywdzę i nie obrażam, jak
                                                    mogę i wiem to pomagam. Nie jestem zgryźliwa tylko dlatego, że ktoś pyta. I
                                                    liczę na wzajemność. Proste. Stwierdziłam jedynie fakty. Przeczytaj uważnie
                                                    wszystkie swoje posty tutaj, a zobaczysz sama ile złośliwości w nich zawarłaś.
                                                    Fakt, że nie wszystkim odpowiadałaś, mój błąd. Bodajże 3 osobom odpowiadałaś
                                                    nieproszona na pytania i robiłaś to w sposób dość opryskliwy i lekceważący
                                                    (patrz zwłaszcza na Twoje słowa: "czemu się czepiasz", "litości"). Poza tym nie
                                                    będziemy się chyba o to licytować? Kulturalnie dawałam Ci do zrozumienia, że
                                                    zaczynasz zachowywać się niestosownie. Gdybyś bez złośliwości odpowiadała na
                                                    pytania komuś, jak zrobiła to Szella (nota bene to ona zauważyła że to nie jest
                                                    stowarzyszenie forum piękne ozdoby), to nikt by nie miał do Ciebie pretensji.
                                                    Chyba się zgodzisz.
                                                    Poza tym o statucie nie miałyśmy zamiaru dyskutować teraz, jak dobrze się
                                                    wczytasz to zobacysz, tylko na spotkaniu. Przydałoby się go przeczytać
                                                    wcześniej by móc wszystko dokładnie sobie przeanalizować, na spokojnie
                                                    pomyśleć. Nie muszę chyba takich rzeczy tłumaczyć. Jak ktoś podchodzi na
                                                    poważnie do takich spraw to się zazwyczaj przygotowuje do spotkań. Jest to
                                                    nawet pożądane zjawisko. Co do dyskusji na forum, nikt nie zastrzegał, tym
                                                    bardziej Greglis, że te sprawy są tajne!!! Chyba zagalopowałaś się trochę w tym
                                                    wszystkim... Jak ktoś ma wątpliwości czy pytania to zazwyczaj pyta.

                                                    A skoro jesteś nieżyczliwa, to czas nad sobą popracować by to zmienić. Nie
                                                    każdy musi to tolerować. I nie bierz wszystkiego tak personalnie, bo nie
                                                    zauważyłam by komukolwiek na forum zależało na robieniu złośliwości czy
                                                    przykrości innym, więc nie należy z góry zakładać czyjejś złej woli... Mam
                                                    nadzieję, że to już koniec tej dyskusji.
                                                  • kosda Powodzenia :) 02.06.05, 17:15
                                                    To, ze na forum sie o powstajacym stowarzyszeniu rozmawia- cieszy mnie
                                                    ogromnie smile
                                                    Ciekawa jestem wszystkiego i zazdrosna, ze Wy mozecie na spotkaniu byc a ja
                                                    niestety nie.
                                                    Pewnie wielu osob nie bedzie a chcialyby i stowarzyszeniu są zyczliwi.
                                                    Czy to, ze nie bede załozycielką bo nie moge jechac ma mnie wykluczac z
                                                    czerpania wiadomosci na ten temat bo forum to nie tylko decoupage ?
                                                    I gdybym miala cos do powiedzenia to nie powinnam bo nie jade ?
                                                    Pewnie nie pamietasz Pasjonatka ale to ja na tym forum zalozyłam pierwszy post
                                                    z decoupage, a byli jeszcze i inni przed Tobą. I co, nie nalezy nam sie zadna
                                                    wiedza , kazesz ukryc przed nami newsy bo nie jedziemy ?
                                                    A Greglis do kazdego z osobna ma maile wysyłac bo sa ciekawi ?
                                                    Kazde pytanie i kazda odpowiedz na temat wzbogacaja tylko, dzięki temu mozna
                                                    uniknąc ew. błedów i wpadek.
                                                    A czasami zdarzają sie i madre podpowiedzi od osob nie zainteresowanych a
                                                    zwyczajnie po ludzku zyczliwych.
                                                    Trzymam mocno kciuki za załozycieli, myslcie jasno i tresciwie az do skutku a
                                                    potem czekamy na forumową relacje.I bawcie sie dobrze. Pozdrawiam smile

                                                    galeria-deka.decoupage
                                                  • pasjonatka1 Re: Powodzenia :) 02.06.05, 17:40
                                                    Broń Boże nie chciałam żeby informacje były tajne. Sorki ale żle mnie
                                                    zrozumiałaś. Chciałam tylko powiedzieć, że jeśli jest coś w fazie projektu, gdy
                                                    informacje wstępne dotyczą tylko osob które przyjadą to może na forum nie
                                                    powinno się o tym mówić.Powtarzam może. To osoby które przyjadą zdecydują o
                                                    treści statutu i zdecydują w wysokości składki. Po tym spotkaniu napewno
                                                    wszystko będzie dostępne. Ktos kto będzie chciał być członkiem stowarzyszenia
                                                    dostanie statut. Myślę że cała promocja stowarzyszenia też będzie w necie.
                                                    Prawdę mówiąc to chyba to forum, ilość ludzi którzy tu "wpadają" w nałóg
                                                    decoupage'u, poziom ich prac skłonił Greglis to stworzenia stowarzyszenia. ja
                                                    też (mimo pewnie odmiennych zdań) jestem całym sercem za tym stowarzyszeniem.
                                                    Już sobie wybrażam te targi materiałów, niezliczone wzory papierów i
                                                    literaturę, te pokazy i gości z zagranicy, a że trzeba będzie od czasu do czasu
                                                    przyjechać i coś dać z siebie - to z wielką przyjemnością. Przecież są tu super
                                                    ludzie i nie raz pisałam że to taka wirtualna rodzina. A że są waśnie,to nie
                                                    znaczy że już klapa i koniec. Przeczytałam jeszcze raz posty - zgodnie z
                                                    uwagami- i może faktycznie za ostro to poszło. Przepraszam.
                                                  • k_izydorczyk Pasjonatko :) 02.06.05, 17:50
                                                    No i ok smile Cieszę się, że tak mówisz. Każdy ma prawo się pomylićsmile I nie bierz
                                                    już pytań odnośnie stowarzyszenia jako ataksmile Nikt nie ma takich zamiarów, to
                                                    naprawdę świetnie, że coś takiego powstaje. A pytań zawsze będzie dużo,
                                                    podobnie jak wątpliwości. Dlatego warto pytać, dociekać by tych wątpliwości i
                                                    niewiadomych było minimum lub wcale.
                                                    Dobrze, że atmosfera się oczyściła. smile
                                                    Pozdrawiam.
                                      • zielony_listek i czasopism... 03.06.05, 08:39
                                        Stowarzyszenie nie będzie prowadzić działalności gospodarczej.
                                        Ale będą w ruchu pieniądze ze składek, ja nie wiem czy one podlegają
                                        opodatkowaniu, czy nie. Opłaty potem np. za organizację wystaw itp.
                                        Wydaje mi się, że im więcej teraż starań włożymy w statut, tym mniejsze ryzyko,
                                        że coś zrobimy niezgodnie z czymś tam albo przez jedno nieopatrzne słowo
                                        będziemy mieć kłopot.
                                        Po prostu z doświadczenia wiem, że jak się czegoś na początku dobrze nie
                                        przygotuje, to potem się żałuje.

                                        T.the, po co jątrzysz? No po co?

                                        Właśnie między innymi dlatego tenm statut i jasne określenie zasad jest taki
                                        ważny, żeby ktoś potem nie przyszedł i dla własnej zabawy nie zrobił
                                        ropierduchy.

                                        Owszem przejęłam się.
                                        Bo stworzenie czegoś nowego uważam za wyzwanie.
                                        Bo nie lubie jak ktoś nie szanuje pracy innych.
                                        Bo skoro ktoś włożył w coś dużo pracy, to trezba mu pomóc. A jak ktoś chce
                                        przeszkadzać bez sensu, to mnie to wkurza po prostu.

                                        Pozdrawiam
                                        zielony_listek

                                        • t.he chyba zaraz się zdenerwuję 03.06.05, 09:57
                                          Skoro czegoś nie wiesz, to nie zabieraj głosu.

                                          Dziewczyny zadają pytania, jak zostaną wydane ich pieniadze, co normalnych
                                          ludzi nie gorszy ani nie uważają tego za votum nieufności w stosunku do
                                          organizatorów. Wyobraź sobie, że w cywilizowanym świecie to standard. Ty
                                          natomiast odpowiadasz (za kogos!) w duchu: jak śmiecie pytać, przeciez to
                                          oczywiste. I na dodatek DEZINFORMUJESZ.

                                          Kiedy widzę, że ktoś opowiada bzdury, w tym przypadku o konieczności drogich
                                          ekspertyz statutu i dezinformuje innych, bo wyssał sobie coś z palca albo coś
                                          mu się wydaje, to ja uwazam, ze niezabranie głosu jest nieprzyzwoitością.

                                          Szacunek do pracy Greglis już raz wyraziłam, więc nie życzę sobie tego typu
                                          uwag. Które nijak mają się do wyjaśniania kwestii prawno-finansowych,
                                          poruszonych w tym wątku.
                                        • toxicloki listku... 03.06.05, 12:28
                                          ... czytajac posty t.he (specjalnie pzred chwila przeczytalam wsie po raz drugi)
                                          odnosze wrazenie ze ona chce nam pomoc - poniewaz sie zna i miala z tym do
                                          czynienia zaoferowala nam sprawdzenie poprawnosci statutu. poza tym przekazala
                                          sporo istotnych informacji bez jakichkolwiek roszczen....
                                          uwazam, ze nieslusznie oskarzasz ja o jatrzenie.
                                          to tyle ode mnie
                                          • zielony_listek Re: listku... 03.06.05, 14:53
                                            Toxi, toteż wydaje mi się, że wcale niegrzecznie nie odpowiadałam na początku.

                                            Konkretnie i węzłowato. Jestem inżynierem i takiego języka używam na codzień.
                                            Wkurzyło mnie natomiast posądzenie o unikanie niewygodnych pytań, ale to nie
                                            t.the.
                                            T.the podważyła tylko to co mówie o US, miała na myśli, że Urz. Skar. nie ma
                                            nic do statutu.
                                            I oczywiście że nie ma nic bezpośrednio do statutu, ale ja miałam na myśli, że
                                            US może się przyczepić do wszelkich kwestii pieniężnych w stowarzyszeniu, a te
                                            z kolei w dużej części określone są w statucie.

                                            Mój komentarz odnośnie odpowiedzialności nie był złośliwy. Zadałam po prostu
                                            pytanie, zresztą do tej pory nie dostałam odpowiedzi. A pytanie nie jest
                                            bezpodstawne, bo nieznajomość prawa nie zwalnia od przestrzegania go, a
                                            specjaliści za swoje ekspertyzy biorą odpowiedzialność. Znaczy mam ma mysli
                                            prawdziwych ekspertów, nie tych z dowcipów jak o Erst&Young smile

                                            Podam przykład z życia codzinnego, może nie najlepszy, ale mój kolega miał
                                            bardzo drogą rakietę do tenisa. Miał kumpla który robil naciągi, ale nigdy nie
                                            korzystał z jego pomocy (choc taniej, bo kumpel), tylko z profesjonalnych
                                            serwisów. Nie dlatego, że nie miał do niego zaufania. Po prostu wszystko może
                                            się zdarzyć, np. pęknie rama. Serwis za to odpowiada finansowo, a z kumpelm to
                                            głupio, taniej robil, po znajomości, krępująco jakoś żądać zwrotu kasy za
                                            rakietę, a z drugiej strony nowa kosztuje masę kasy. A tak - zapłaci trochę
                                            więcej, ale ma i kumpla i rakietę.

                                            Mnie by nie przyszło do głowy powiedzenie komuś obcemu, że jest arogancki (to
                                            później było).
                                            A tekst t.the o statucie odebrałam tak: wy się w ogóle nie znacie, ja to się
                                            znam i mogę wam nawet powiedzieć, ale wcale nie będe sie do was przylaczac bo
                                            mam swoje podworko.

                                            Co do kwestii prawnych - jestem inżynierem, ale zdarzało mi się przygotowywać
                                            treści różnych dokumentów i wcale nieźle mi to wychodziło, jeśli już mogę być
                                            na tyle nieskromna. I dzięki mojej upierdliwości udało się uniknąć paru
                                            poważnych wpadek, które dziwnym trafem prawnikom umknęły.

                                            Pozdrawiam
                                            zielony_listek
                                            • t.he :) 03.06.05, 16:35
                                              Listu, z Tobą i świety by nie wyrobił - z całym szacunkiem i sympatią mimo
                                              wszystko.

                                              Ta dyskusja jest absurdalna, ale jak sobie życzysz.
                                              Ja też naciągi robię w serwisie, auto do serwisu oddaje itp.itd. Nie ma to
                                              żadnego zwiazku ze sprawą, o której rozmawiamy. Otóż mylisz się uważając, że US
                                              może spowodować kłopoty na podstawie zapisu statutowego. Ustawa wymienia kilka
                                              potencjalnych przychodów dot. Waszej działalnosci i nie nalezy w statucie poza
                                              ustawowe mozliwosci wychodzić. Co do "rozchodów" - pisalam o tym wyżej. Warto
                                              trzymać się celów oświatowych, co wynika z ustawy o dział.gosp. i orzecznictwa
                                              Nie czas i miejsce wchodzić w szczegóły. Do tego US z cała pewnością się nie
                                              przyczepi, nie mówiac o tym, że US moze mieć jedynie pretensję o uszczuplenie
                                              lub dokumentację. One nie wynikają ze statutu.

                                              Biuro doradztwa podatkowego odpowiada finansowo (w ramach osobnej klauzuli i za
                                              osobne duże pieniadze) za błędy prawne czyli za stan "na dziś". Nie za
                                              interpretacje US in spe, nie za wyrok sadu i nie za interpretacje ministerstwa
                                              jutro. Nie ma czegoś takiego, ze płacisz i jesteś bezpieczna, ale może
                                              zapoponuj to ubezpieczycielom smile)

                                              Jeszcze raz apeluje, żebyś powzięła rzetelna wiedzę, zanim zaczniesz straszyć
                                              koleżanki urzędami.


                                              > Mnie by nie przyszło do głowy powiedzenie komuś obcemu, że jest arogancki (to
                                              > później było).
                                              > A tekst t.the o statucie odebrałam tak: wy się w ogóle nie znacie, ja to się
                                              > znam i mogę wam nawet powiedzieć, ale wcale nie będe sie do was przylaczac bo
                                              > mam swoje podworko.

                                              Za to przyszło Ci do głowy interpretowanie intencji kogoś obcego na jego
                                              niekorzyść.

                                              Nie będę czlonkiem stowarzyszenia, bo dobro decoupage lezy mi mniej na sercu
                                              niż kilka innych spolecznie istotnych spraw, na które mam i tak za malo czasu.
                                              A należeć i się obijać nie mam zwyczaju.

                                              > Co do kwestii prawnych - jestem inżynierem, ale zdarzało mi się przygotowywać
                                              > treści różnych dokumentów i wcale nieźle mi to wychodziło, jeśli już mogę być
                                              > na tyle nieskromna. I dzięki mojej upierdliwości udało się uniknąć paru
                                              > poważnych wpadek, które dziwnym trafem prawnikom umknęły.


                                              I co? Mam się z Tobą licytować? Na to może, że moje dokumenty prawnicy
                                              podpisują bez czytania? Po co prowokujesz poziom przedszkola...

                                              Jeśli o mnie chodzi, wydajcie pieniadze na co Wam się żywnie podoba, nie moje.
                                              Pragnę jednak zauwazyć, że zamiast konsultować (drogo...ciekawe dlaczego
                                              drogo?) taki bzdet z punktu widzenia prawnych interpretacji i kontrowersji jak
                                              statut, lepiej wydać je na dobrego specjalistę od finansów NGO'sów, kiedy już
                                              zaczniecie dzialac, czyli powodować ewentualne zainteresowanie US, księgować
                                              itp.

                                              Pozdrawiam i życzę nieopierania się na przypuszczeniach.
                                              • reni_aferka Re: :) 03.06.05, 16:51
                                                dobra koniec debaty- jutro niektore z nas podebatuja na zywo.

                                                Szkoda ze t.he nie bedzie - bo widac ze sie znasz i dobrze wiesz o tym co
                                                mowisz smile

                                                ale ja MOCNO wierze ze bedzie dobrze, stowarzyszenie powstanie i bedzie
                                                dzialalo z pozytkiem dla wsiechsmile
                                                • t.he Re: :) 03.06.05, 16:56
                                                  reni_aferka napisała:

                                                  > dobra koniec debaty- jutro niektore z nas podebatuja na zywo.
                                                  >
                                                  > Szkoda ze t.he nie bedzie - bo widac ze sie znasz i dobrze wiesz o tym co
                                                  > mowisz smile
                                                  >
                                                  > ale ja MOCNO wierze ze bedzie dobrze, stowarzyszenie powstanie i bedzie
                                                  > dzialalo z pozytkiem dla wsiechsmile


                                                  Życzę Wam, żebyście uwierzyly w przychylność polskiego prawa dla zrzeszania się
                                                  i nie baly się urzędów, kiedy nie ma podstawy. A swoją kasę wydawaly w sposób,
                                                  który będzie sensowny, przyniesie Wam pozytek i mnóstwo przyjemności smile

                                                  pozdrawiam
                                    • t.he jeszcze raz, bo nie wiem, czy to jasne... 02.06.05, 14:23
                                      Możesz prowadzić działalność statutową lub gospodarczą. Jeśli gospodarczą -
                                      zgłaszasz się do US i płacisz podatek. To wymaga stałej obsługi prawno-
                                      księgowej. Każdy, kto prowadzi, wie.

                                      Jeśli ograniczasz się do statutowej, nie płacisz podatku. US może się
                                      ewentualnie zainteresować Tobą na pdst.donosu, jeśli a/wyjdziesz w statucie
                                      poza cele oświatowe b/będziesz na celach oświatowych podejrzanie zarabiać
                                      (przykładowo cena kursu nijak mająca się do kosztu) a zysk wydasz nie na cel
                                      statutowy, tylko np. kupisz sobie fotel jako prezesowi wink

                      • zielony_listek wiele czy niewiele 02.06.05, 13:06
                        100 zł jest kwotą orientacyjną, bo budżet do końca roku zostanie dopiero
                        określony.
                        Od czegoś trzeba zacząć, a 100 zł to absolutne minimum.
                        Across, nie powiesz przecież prezydentowi Warszawy, żeby wziął od nas mniej za
                        rejestrację, bo u nas biedne hobbystki, bo Cię wyśmieje.

                        Bardzo dobrze, że Greglis wszystkich uprzedziła, bo jakby to wyszło dopiero na
                        spotkaniu, to dopiero byłby kłopot.

                        Jeśli kogoś stać na kraka Stamperii (38 zł najmniejszy zestaw, tylko mi nie
                        piszcie, że gdzieś tam jest za 37,99), to wysupła i na składkę.
                        A jak kogoś nie stać, to trudno.
                        Ja wysupłam (choć nie powiem że z radością, ale rozumiem potrzebę i nie
                        dziamam).
                        Przecież to nie znaczy, że nie będziemy go lubić, dzielić się wiedzą na forum
                        it.
                        I mam nadzieję, że podjudzanie przez osoby które się czepaiją a nawet nie mają
                        zamiaru przystąpić do Stowarzyszenia nie wpłynie na nasze dotychczasowe,
                        rodzinne wręcz stosunki.

                        Pozdrawiam
                        zielony_listek



                    • reni_aferka Re: to może ja 02.06.05, 10:26
                      zielony listek ma racje ale .... na pewno wsrod nas bedzie prawnik ktory
                      przejrzec dokumenty mzoe za darmo. I kilka innych rzeczy tez pewnie da sie
                      zalatwic mniejszym kosztem. Jestemsy przeciez z calej Polski, prowadzimy
                      dzialalnosci, mamy zawody i znajomych ktorzy moga pomoc smile
                  • k_izydorczyk Listku :) 02.06.05, 10:34
                    Nie zrozum mnie źle... To, że spytałam dlaczego jest taka a nie inna wysokość
                    składki nie znaczy, że nie wiem, że w stowarzyszeniach za członkostwo się
                    płaci, bo stara baba ze mnie i takie rzeczy nie są dla mnie nowinąsmile Wszystko,
                    ok. Składki są, będą i być powinny, to normalne, bo z czegoś to stowarzyszenie
                    powinno móc się utrzymać smile Tylko po prostu dobrze jest wiedzieć wcześniej za
                    co i ile się płaci, prawda? Moje pytanie może powinno w takim razie wyglądać
                    tak: skąd się wzięła konkretnie kwota 100 zł, a nie 143 czy 397... Czy jest
                    jakiś wstępny kosztorys czy coś w tym rodzaju? Bo przecież wysokość składki
                    musi być podyktowane konkretnymi wydatkami i musi być dobrze skalkulowana, bo
                    co będzie jeśli okaże się to za mało? (Sama też masz podobne wątpliwości
                    przecież). Greglis wcześniej pisała, że nie chce o wysokości składki decydować
                    bez nas, a teraz taką decyzję właśnie podjęła, stąd moje zdziwienie smile
                    Poza tym, jak słusznie założyłaś liczba członków na początku będzie mała, po co
                    więc już na wstępie generować wyższe koszty i wynajmować salę, za którą trzeba
                    będzie zapłacić, zamiast spotkać się za pierwszym razem np. w większej kawiarni?
                    Listku, nie mam do nikogo pretensji i nie po to zadałam na forum pytanie, by
                    się ktoś czuł dotknięty czy urażony, etc. Sprawy finansowe są ważne chyba dla
                    wszystkich, bo dotyczą konkretnego wydatku z budżetu domowego, którego
                    pojemność jest u każdego taka, a nie inna i każdy wydatek musi być brany pod
                    uwagę (przy najmniej ja muszę planować takie rzeczy, nie stać mnie jeszcze na
                    machnięcie ręką na wydanie dowolnej kwoty, może kiedyś b edzie inaczej big_grin).
                    Dlatego właśnie prosiłam i w dalszym ciągu proszę o wyjaśnienia smile By wiedzieć
                    wcześniej.
                    Pozdrawiam Cię serdecznie,
                    Katarzyna
                    • szellla sobotnie spotkanie założycielskie i składka 02.06.05, 10:50
                      z tego co wiem, do wszystkich zainteresowanych OBECNOŚCIĄ na sobotnim spotkaniu
                      założycielskim greglis wysyła maile ze szczegółami
                      jeśli ktoś po zapoznaniu się z nimi dojdzie do wniosku, że nie chce "ryzykować"
                      jadąc na spotkanie (co kosztuje) i płacąc składkę na nowopowstające
                      stowarzyszenie, może po prostu przystąpić do niego korespondencyjnie w terminie
                      późniejszym mając więcej informacji
                      stowarzyszenie, które własnie ma powstac opierać się będzie na pracy społecznej
                      jego członków oraz na składkach
                      ich wysokość myślę, że będzie przedyskutowana w sobote własnie za zebraniu
                      założycielskim
                      jeśli ktoś zdecyduje, że mu to nie odpowiada, nie musi przystępowac do
                      stowarzyszenia
                      moim zdaniem dobrze, że osoby ewentualnie jadące wiedza wczesniej, że mają mieć
                      przybliżoną kwote w portfelu - żeby potem nie było - przyjechałem, podoba mi
                      się, chcę przystąpić, ale na składkę dziś nie mam, choć zgadzam się z jej
                      wysokopścią (bo jak przyjada i stwierdza nie podoba się, nie zgadzam się itepe
                      to nie musza nic podpisywać)
                      jeśli natomiast ktoś z góry zakłada, ze składek płacić nie chce, lub że nie
                      moze płacić składki większej niż np, 30 zł rocznie, to dobrze, że wie to przed
                      spotkaniem, gdyż... po prostu nie musi na nie jechać jeśli z góry zakłada, że
                      nie chce/nie może płacić większej składki

                      a co do wyjasnienia skąd taka a nie inna kwota 100 - 237, 397 zł - myślę, że
                      najlepszy czas będzie a to by wyjasnić to osobom, które przyjadą i chcą być
                      przy zakladaniu stowarzyszenia. Rostrzyganie tego na forum, gdzie jest mnóstwo
                      osób, które nawet nie są zainteresowane i nie zakładają przystąpienia do
                      stowarzyszenia osobiście uważam za nienajlepszy pomysł i tyle
                      to nie ma byc stowarzyszenie członkow forum piękne ozdoby, tylko stowarzyszenie
                      decoupage
                      Jeśli ktoś uważa, ze za mało wie o stowarzyszeniu i za bardzo waha - proponuję
                      wstrzymać się do jesieni, kiedy to stowarzyszenie powinno się ukonstytuować,
                      opublikować statut, uchwały itepe - mając taki komplet można będzie doń
                      przystąpić korespondencyjnie lub osobiście na jednym z kolejnych spotkań, ktore
                      z pewnością odbędą się w ciągu kolejnych miesięcy
                      tyle ode mnie
                      • toxicloki moim zdaniem... 02.06.05, 11:24
                        wysokosc skladnki jest...za mala. JA, gdy porzeczytalam 100 zl az sie zdziwilam.
                        Myslalam ze to skladka miesieczna i moim zdaniem bylby to koszt do przyjecia.
                        Zdaje sobie sprawe ze nie kazdego stac by wylozyc stowke, jednak wiem tez jakie
                        sa koszty zalozenia i - przede wszystkim - rozkrecenia takiego stowarzyszenia!

                        no, ale nie o tym chcialam w sumie... dziewczyny! tak dla wyjasnienia -to jest
                        SKLADKA ROCZNA! chyba 10 zl miesiecznie to nie jest az taki wydatek? raz na 2
                        m-ce zamiast isc do kina wrzuccie te dwie dychy do skarbonki (zdekupazowanej
                        rzecz jasnawink i sie stowka uzbierasmile wiem, ze na poczatku trzeba wylozyc od
                        razu - nop ale taki lajf, przeciez greglis nie bedzie nas ani sponsorowac ani
                        wykladac za nas do nie-wiadomo-kiedy bo ktos inny nie ma a ona ma? przeciez to
                        by paranoja byla... a koszty sa juz teraz.

                        co do pomyslu z kawiarnia - bedzie nas przynajmniej 20 osob - gdzie w wawce o 16
                        w sobote znajdziemy knajpke z tylkoma wolnymi miejscami? jesczze najlepiej przy
                        jednym stole?smile))a za rezerwacje trzeba niestety placic, wcale nie mniej niz za
                        sale... uwazam ze sala to lepszy pomysl. bez gwaru knajpianego, myzyki
                        bimbajacej z glosnikow i zagluszajacej nas wszystkie oraz kelnera patrzacego
                        krzywym wzrokiem ze tyle osob siedzi przy jednej coliwink)))
                        no, to tylesmile
                        • k_izydorczyk Re: moim zdaniem... 02.06.05, 11:38
                          Toxi, może faktycznie z kawiarnią byłoby kiepsko, w sumie to sobota... Chętnych
                          na kawę czy Colę(big_grin) o 16 może być sporo wink
                          Co do sponsorowania kogokolwiek przez Greglis na czas bliżej nieokreślony, to
                          też uważam, że to bzdura i chyba nikt nie brał na serio takiej możliwości pod
                          uwagę. Chcesz się przyłączać - płacisz, nie - to nie płaciszsmile Tylko ja lubię
                          do tego wiedzieć jakie wysokie są koszty i co je w jakiej wysokości generuje,
                          by po prostu nie okazało się, że mam za małe fundusze i utknęłam z
                          przysłowiowym palcem smile I między innymi tego bym się chciała, niech będzie na
                          spotkaniu, dowiedzieć smile By wszystko grałosmile
                          I mam nadzieję, że się zobaczymy?? smile
                          • toxicloki no ba! 02.06.05, 11:44
                            jasne, ze sie zobaczymywink a moj post akurat nie byl spowodowany twoimi
                            wypowiedziamiwink poza tym jeszcze raz podkreslam -teraz jest to stowka
                            jednorazowo niestety, ale jest to skladka juz do konca roku - np. na swieta nie
                            bedzie juz trzeba wykrawac z budzetu kasy na skladke przynajmniejwink(nie wiem
                            jak ty, ale mi w okrewsie swiatecznym zawsze malo kasy - ile bym jej nie miala
                            hiihihwink))
                    • zielony_listek masz rację, ale... 02.06.05, 13:15
                      K_izydorczyk, masz rację. Budżet będzie dopiero ustalany, a wytłumaczenie skąd
                      taka akurat kwota? Orientacyjna.
                      Trudno powiedzieć ile osób przystąpi, do załóżenia trezba minimum 15-chyba.
                      A co to jest 1500 zł na założenie i pół roku. Zwłaszcza że jest to rozruch i
                      będą głownie wydatki, bo wszelkie możliwe przywileje musimy sobie dopiero
                      wypracować.
                      Masz rację że będzie za mało, ale chyba nie ma sensu zaczynać od większych sum,
                      bo to nas zniechęci. Jak już powstanie trzon stowarzyszenia, to będziemy
                      rozwiązywać tego typu problemy.

                      Pozdrawiam
                      zielony_listek
                • titu_titu Związek Kynologiczny 02.06.05, 11:46
                  Ja mam psy rasowe i roczna składka w Związku Kynologicznym nie zmienia się od
                  kilku lat i wynosi 44 zł. Innych opłat za samo posiadanie psów rasowych NIE MA.
                  Za wystawy płaci się osobno.
                  • zielony_listek No i co z tego? 02.06.05, 12:56
                    Przepraszam, ale nie bardzo rozumiem o co Ci chodzi?
                    Ja się nie odnosiłam do wysokości składki.
                    Czy proponujesz, żeby składka w Stowarzyszeniu była 44 zł, a za udział w walnym
                    zgromadzeniu zapłacisz "osobno" każdorazowo 100 zł (po ile są wystawy
                    międzynarodowe?), za to że zbierze się KOmisja rewizyjna wszyscy członkowie
                    zapłacą po kolejne 100 zl, za legitymcje i certyfikaty osobno 100 zl (po ile sa
                    opłaty za wydanie rodowodu, dyplomu ukonczenia PT, PO itp).
                    To chciałaś udowodnić titu-titu?
                    Pozdrawiam
                    zielony_listek
                    • pepe27 Re: No i co z tego? 02.06.05, 13:07
                      To był tylko przykład. W PZK płacisz składkę roczną. Egzaminy do których
                      przystępujesz kosztują osobno. Płacisz też za udział w szkoleniach zwłaszcza
                      jeśli prowadzi je ktoś z zewnątrz. Ale to chyba norma. Przecież tu dodatkowe
                      rzeczy typu szkolenia, wydawanie jakichś certyfikatów też bedzie kosztowało. Tak
                      jest wszędzie. Składka roczna to dopiero początek. A w sumie nie wiem co tak
                      cię zdenerwowało w wypowiedzi tiu- tiu i mojej. Dałyśmy tylko przykład.
                      Dziewczyny, mie odbierajcie wszyskiego tak personalnie; luzik.
                    • titu_titu Re: No i co z tego? 02.06.05, 13:30
                      Niczego nie proponuję i to ja przepraszam Zielony Listku bo nie wiem o co
                      chodzi Tobie. Podałaś wcześniej przykład ZK (uważam że dość niefortunnie
                      wybrałaś)a ja tylko podałam wysokość opłaty tam obowiązującej. I już odpowiadam
                      na Twoje mam wrażenie napastliwe pytania: Wystawy międzynarodowe to zwykle
                      koszt 80-90 zł za pierwszego zgłoszonego psa i oczywiście otrzymujesz książkowy
                      katalog. Zgłoszenie każdego kolejnego psa jest wydatkiem o ok. 10-20 zł
                      niższym, a za zdecydowaną większość ras polskich nie płaci się wcale. Za
                      szczenięta w ogóle płaci się zwykle tylko ok. 20 zł. Pozostałe wystawy są
                      czasem nawet o połowę tańsze. Wystawienie rodowódu kosztuje 20zł i płacisz za
                      niego tylko raz. A dyplomy PT i PO? Przecież nikt nie musi szkolić psa jeśli
                      nie chce. Legitymacja jest bezpłatna, a z opłatami za walne zgromadzenia i
                      komisje rewizyjne chyba cos pokręciłaś nawet jeśli chodzi o Stowarzyszenie Dec.
                      Za to ja pokręciłam opłatę członkowską bo wynosi ona nawet nie 44 zł a 36zł.
                      Co innego jednorazowe wpisowe, to rozumiem, ale nie coroczną składkę tej
                      wysokości. Jest to chyba najwyższa kwota z jaką się spotykam. Nawet w elitarnej
                      Mensie składka wynosi chyba ok.90zł rocznie.
                      Pozdrawiam
                      • zielony_listek Szczerze? 03.06.05, 08:46
                        Przecież my bez sensu się kłócimy. Do czego to prowadzi?
                        Odbiegamy od tematu.
                        Nie chodziło mi o licytowanie, ile gdzie składka.
                        Tylko że w innych organizacjach opłaty w ciągu roku to nie tylko składka.
                        A w SDP poza składką roczną i wpisowym nieczym nie będziemy dysponować.
                        Pzrecież nie będziemy płacić każdorazowo za wydanie legitymacji itp, bo to
                        paranoja będzie.
                        Czarno widzę to zebranie w sobotę.
                        Jak tylko pojawia się kwestia pieniędzy, to od razu zaczynają się kłótnie.
                        Okażmy choć odrobine donrej woli.
                        Pozdrawiam
                        zielony_listek
                        • k_izydorczyk Re: Szczerze? 03.06.05, 12:03
                          Przepraszam Listku, że się wtrącę, ale właśnie po to zadałam pytanie na temat
                          pieniędzy, by nie było potem gorąco. Zawsze, gdy chodzi o kasę i nie ma
                          informacji co z nią się będzie działo pojawiają się zgrzyty. Bo każdy pilnuje
                          swoich pieniędzy (mniejszych i większych) po prostu... By uniknąć na spotkaniu
                          nieprzyjemnych sytuacji prosiłam o wyjaśnienia już teraz. Bo wydawało mi się,
                          że potem będą ważniejsze sprawy do omówienia. A tak nawiasem mówiąc zadałam je
                          Greglis... Szkoda, że sama nie rozwiewa wprost takich wątpliwości - nie byłoby
                          niedomówień. Ale rozumiem, że ma jeszcze sporo pracy przed spotkaniem by dopiąć
                          wszystko na ostatni guzik i stąd Wasze odpowiedzi.
                          Też uważam, że bez sensu się kłócić. Ale wynika to z tego, że proste pytania
                          brane są za atak i nieprzychylność stowarzyszeniu, co moim zdaniem jest totalną
                          bzdurą. Pytania o podstawowe informacje nie powinny być traktowane
                          emocjonalnie. Więcej chłodnego spojrzenia i rzeczowości by się zdało. Bo
                          wszyscy trzymają kciuki by stowarzyszenie ruszyło. Nikt tu nie knuje spisków i
                          nie obmyśla planów "jakby tu przeszkodzić". Nie sądzę by się komukolwiek
                          chciało! I mylisz się Listku, że t.he jątrzy, myślę, że chciała po prostu pomóc
                          rozwiewając wątpliwości związane z rejestracją stowarzyszenia. Jeżeli się na
                          tym zna i zauważyła jakieś nieścisłości w podawanych przez Was informacjach to
                          chyba dobrze, że zwróciła na to uwagę??? Przecież każdy może się pomylić, Wy
                          też nie jesteście nieomylne.
                          Kobiety kochane. Wola dobra jest w każdej z nas by pomóc. Emocje zostawmy na
                          potem, by cieszyć się, że się udało stowarzyszenie założyć! Bo jak będzie taka
                          atmosfera, to chęci do jakiejkolwiek współpracy będą zerowe...
                          • zielony_listek ale przeciez ja odpowiedziałam 03.06.05, 15:04
                            k. izydorczyk (Kasiu?), ale ja Ci przecież odpowiedziałam.
                            A dlaczego za greglis? No bo akurat jesteśmy w kilka tu w Warszawie w
                            kontakcie, greglis pewnie powiedziałaby to samo, ale pewnie jest zajęta i nie
                            wchodzi teraz do inernetu.
                            Pozdrawiam
                            zielony_listek
              • kocio-kocio Re: trafne pytanie :) 02.06.05, 10:38
                Po pierwsze proponuję wszystkim wzięcie głębokiego oddechu.

                To, że greglis uprzedza, żeby być gotowym na wydanie 100 zł nie oznacza, że
                kwota ta na pewno nie ulegnie zmianie.
                O wysokości składek decyduje Walne Zgromadzenie, którym będziemy my wszystkie w
                sobotę.
                Zamiast się zaperzać zastanówcie się po co Wam stowarzyszenie, co chcecie
                wnieść do niego i co chcecie w zamian dostać. Nie mówię wyłącznie o pieniądzach.

                I w kwestii formalnej: na spotkanie wejść może każdy, zainteresowany
                Stowarzyszeniem, a nie tylko osoba z tą nieszczęsną stówką w dłoni, a
                przynależność do Stowarzyszenia jest DOBROWOLNA.

                Pozdrawiam

                Dorota
                  • pepe27 Re: trafne pytanie :) 02.06.05, 10:50
                    Co prawda na spotkanie się nie wybieram , bo jestem z Poznania, ale pomyślałam
                    sobie, że na forum są osoby o bardzo różnym statusie majątkowym i dobrze by
                    było, żeby dla nikogo drzwi do stowarzyszenia nie zamknęły się tylko z powodu
                    zbyt wysokiej składki.
                  • greglis Re: trafne pytanie :) 02.06.05, 10:53
                    Dzięki dziewczyny smile
                    Faktycznie piszę do wszystkich zainteresowanych informację żeby być
                    przygotowanym na wpłatę składki,bo jest to jednym z warunków stania się
                    członkiem.Osoby które będą na spotkaniu założycielskim podpiszą listę
                    członkowską.I to wiąże się z wpłatą.Nie napisałam przecież że ustaliłam jej
                    wysokość.Napisałam żeby być przygotowanym na wpłacenie takiej kwoty.
                      • zielony_listek Stowarzyszenie dopiero powstaje 02.06.05, 13:08
                        Teraz glisseida ciężko odpowiedzieć na takie pytanie, przecież Stowarzyszenie
                        jeszcze nie powstało.
                        Prenie się to wypracuje dopiero w najbliższych miesiącach.
                        Sprawy pierwszego rzędu to założenie, rejestracja, stató, określenie naszych
                        możliwości itp.
                        Pozdrawiam
                        zielony_listek
                        • reni_aferka Urzad Skarbowy ? 02.06.05, 13:16
                          az normalnie przeczytalam ustawe o stowarzyszeniach
                          "Art. 12. Komitet założycielski składa do sądu rejestrowego wniosek o
                          rejestrację wraz ze statutem, listą założycieli, zawierającą imiona i nazwiska,
                          datę i miejsce urodzenia, miejsce zamieszkania oraz własnoręczne podpisy
                          założycieli, protokół z wyboru komitetu założycielskiego, a także informację o
                          adresie tymczasowej siedziby stowarzyszenia"

                          ani slowa o Urzedzie Skarbowym.


                          I moim skromnym zdaniem jesli na spotkaniu ustalimy co ma byc w statucie (a
                          ustalimy) to moze napisac status osoba ktora sie na tym zna- niekoniecznie
                          prawnik smile A jesli w statucie cos bedzie nie tak- Sad wezwie do uzupelnienia
                          brakow. Ewentulanie prawnik moze na to rzucic okiem - jaki juz statut bedzie
                          napisany.

    • jolasek77 Re: Decoupage Polska - spotkanie !!! ważne!!! 02.06.05, 15:24
      czytam i czytam i mam mieszane uczucia...

      dziewczyny, znowu jakies klotnie! i to o co??? czy tak ma wygladac sobotnie
      spotkanie? czy ma sie potwierdzac po raz kolejny powiedzenie, za baby to sie
      klocic tylko potrafia ???

      skoro kasia izyd. zapytala o cos to... po co informacja "tu sie placi tyle a tam
      tyle", "jak kogos stac na media to stac i na skladke" i tak dalej... czy to sa
      odp na jej pytania??? przez to tylko wyrzuty sie pojawiaja ... bezsensowne zupelnie!

      a co do greglis - na pewno ma teraz mnostwo roboty, wiec nie musi siedziec non
      stop na forum, prawda???
      takie oskarzanie sie i czepianie jest bez sensu!

      dobrze byloby jednak wiedziec jak najwiecej szczegolow nt stowarzyszenia, by
      ktos nie jechal - powiedzmy: na marne.

      mam nadzieje, ze atmosfera w sobote bedzie mila, a nie jak powyzej wink
      no, chyba, ze bedzie ktos kto sie nie chce zapisac do stowarzyszenia, a
      przyjedzie sklocic towarzystwo wink

      pozdrawiam i proponuje postawic kropke wink
    • jolasek77 o matko!!!!! 02.06.05, 15:25
      czytam i czytam i mam mieszane uczucia...

      dziewczyny, znowu jakies klotnie! i to o co??? czy tak ma wygladac sobotnie
      spotkanie? czy ma sie potwierdzac po raz kolejny powiedzenie, za baby to sie
      klocic tylko potrafia ???

      skoro kasia izyd. zapytala o cos to... po co informacja "tu sie placi tyle a tam
      tyle", "jak kogos stac na media to stac i na skladke" i tak dalej... czy to sa
      odp na jej pytania??? przez to tylko wyrzuty sie pojawiaja ... bezsensowne zupelnie!

      a co do greglis - na pewno ma teraz mnostwo roboty, wiec nie musi siedziec non
      stop na forum, prawda???
      takie oskarzanie sie i czepianie jest bez sensu!

      dobrze byloby jednak wiedziec jak najwiecej szczegolow nt stowarzyszenia, by
      ktos nie jechal - powiedzmy: na marne.

      mam nadzieje, ze atmosfera w sobote bedzie mila, a nie jak powyzej wink
      no, chyba, ze bedzie ktos kto sie nie chce zapisac do stowarzyszenia, a
      przyjedzie sklocic towarzystwo wink

      pozdrawiam i proponuje postawic kropke wink
      • zielony_listek musimy sie wspierać i wziąć do roboty 03.06.05, 08:58
        > skoro kasia izyd. zapytala o cos to... po co informacja "tu sie placi tyle a
        tam tyle", "jak kogos stac na media to stac i na skladke" i tak dalej... czy to
        sa odp na jej pytania??? przez to tylko wyrzuty sie pojawiaja ... bezsensowne
        zupe lnie!

        Jolasku, k_izydorczyk wydaje mi się że odpowiedziałam konkretnie i grezcznie.
        Podobnie jak K-Izydorczyk zapytała grzecznie. Przykłady podałam, bo jak to
        mówili starożytni Rzymianie "Słowa mówią, przykłady porywają" smile
        Ponadto chciałam wytłumaczyć, dlaczego przy składce 5 zł stowarzyszenie nie
        mażadnych szans na działanie.

        Ale przyznasz chyba, że zaczepki typu: "czemu sama greglis nie odpowie, czyżby
        niewygodne pytania?", albo stwierdzenie, że się wcale nie jest zainteresowanym
        ale kontynuowanie jątrzenia to nie były miłe komentarze, prawda?

        Do jasnej ciasnej, zgadzam się, że nie mamy się kłócić, tylko wziąć do robpoty!
        I się wspierać!

        Pozdrawiam
        zielony_listek



        • t.he jesteś wyjątkowo arogancka... 03.06.05, 10:20
          > albo stwierdzenie, że się wcale nie jest zainteresowanym
          > ale kontynuowanie jątrzenia to nie były miłe komentarze, prawda?

          "Jątrzenie" to jest właśnie to, co Ty robisz. Stosujesz argumenty ad personam,
          nie wniosłaś nic merytorycznego, natomiast masz za złe komuś, kto wypowiada się
          na podstawie wiedzy o zakładaniu NGO'sów. A wypowiada się , bo dobrze komuś
          życzy i chce się ta wiedzą podzielić. Rozumiem, ze Tobie się to nie zdarza.
          Właściwie co masz za złe? To, że Ty nie masz wiedzy i możesz jedynie
          sformułować truizm obrażając wszystkich dookoła?

          Bardzo denerwują mnie takie postawy, bo wielokrotnie widziałam, jak odpychały
          fajnych i mądrych ludzi od sensownej działalności.
          • zielony_listek jeśli tak 03.06.05, 12:43
            A, jeśli tak to przepraszam bardzo.
            Dość złośliwy masz sposób wyrażania, najwyraźniej to u Ciebie normalne, trochę
            mnie to zmyliło.
            Ja mam dosyć, rękę do zgody wyciągam.
            Pozdrawiam
            zielony_listek

            PS. Skoro się nie poczuawsz do jątrzenia, to skąd wiedziałaś, że Ciebie miałam
            na myśli? smile
              • zielony_listek w ukrop? 03.06.05, 15:26
                Elka, u nas dziś cieplej, ale ostatnie dni były chłodne i padało. Jeśli serio
                mówisz, to pamiętaj o jakiejś kurtce i parasolu koniecznie.
                Pozdrawiam
                zielony_listek
    • kitiw Re: Decoupage Polska - spotkanie !!! ważne!!! 02.06.05, 16:46
      Ja tylko słowem komentarza.
      Członkosto w jakimkoliwek Stowarzyszeniu jest dobrowolne. Czasem wysokość
      składki może stanowić pewnego rodzaju barierę, ale po to się ludzie
      stowarzyszają, żeby coś robić, gdzieś się pokazywać itp a na to będą potrzebne
      pieniądze. Jeżeli to miałoby być tylko koło towarzyskie, nie potrzeba żadnych
      struktur, statutów itp.
      Jeśłi chodzi o wysokość składki - zakładam, że ma ona na celu pokryć koszty
      organizacji i spraw formalnych związanych z założeniem stow. Można założyć, że
      w miarę zwiększania się liczby członków stow. wysokość składki będzie mogła być
      okresowo obniżana - koszty będą x ale więcej osób bedzie się składało na ich
      pokrycie.
      Mam nadzieję, że na spotkaniu, pomimo tak wielu ieporozumień, będzie można
      konstruktywnie wszystko wyjaśnić, uzasadnić itp.
      Dziewczyny, to ma być dla nas PRZYJEMNOŚĆ
        • pepe27 Re:Pomocy !!!! 02.06.05, 18:14
          Dziewwczyny, podajcie mi prosze namiary na to spotkanie. Data, miejsce itp.
          Pisalam do greglis dwa razy ale mi nie odpisała , może jest zajeta ?
          • kosda Idzie ratunek :) 02.06.05, 18:21
            Proszę smile
            Decoupage Polska - spotkanie !!! ważne!!!
            greglis 01.06.2005 01:29 + odpowiedz


            Zebranie założycielskie Stowarzyszenia Decoupage Polska odbędzie się
            04.06.2005 o godz.16.00
            adres:
            ul .Nowogrodzka 4 lok 7 (ostatnie piętro)
            WSZYSTKICH chętnych na to spotkanie bardzo proszę o przesłanie jeszcze raz
            wiadomości e-mailowej potwierdzającej uczestnictwo w spotkaniu.W tytule
            wiadomości proszę wpisać "potwierdzenie uczestnictwa" Do tych osób wyślę
            wiadomość z istotnymi szczegółami dotyczącymi spotkania
            Pozdrawiam
            Katarzyna Pander - Liszka
      • gohat Re: Decoupage Polska - spotkanie !!! ważne!!! 03.06.05, 14:39
        Witajcie.

        Dziewczyny ja Was całkowicie nie rozumiem. Po co i o co tak naprawde się
        kłucicie. Czy pamiętaci jeszcze O CO poszło? Mamy tworzyć Stowarzyszenie,
        wzajemnie sobie pomagać, wspierać. Stowarzyszenie jest można powiedzieć jak
        małe dziecko, którym trzeba się zaopiekować i pomóc mu dorosnąc. W naszym
        przypadku rozwinąć się. To wszystko co chcemy by Stowarzyszenie na i innym dało
        zależy tylko od Nas. Dlatego czy warto poświęcać czas i energię na kłutnie. Nie
        lepiej to sporzytkować na tworzenie Stowarzyszenia. Naszego "małego dziecka",
        któremu musimy pomóc "dorosnąć".

        Pozdrawiam Was serdecznie. Zawsze Ciepło o Was myśląca Małgorzata.
    • zielony_listek dzięki za dobre słowo :-/ 03.06.05, 15:24
      Wiecie co?

      Pewnie greglis pisała (w indywidualnych mejlach), że już trochę czasu
      spędziłyśmy nad statutem i nadal jesteśmy w kontakcie w kilka osób które
      wcześniej zainteresowały się pomysłem greglis. I śmiem twierdzić, że te osoby
      naprawde sporo zainteresowania, czasu i pracy poświęciły stworzeniu
      stowarzyszenia. Co broń Boże nie oznacza pretensji do innych, po prostu od
      czegoś musimy zacząć.

      Któregoś dnia nawet spotkałyśmy się osobiście (w tym ja, po 13 godzinach w
      pracy, ale prawie jak na polu walki) i do pierwszej nocy omawiałyśmy z statut
      (draft przygotowany przez greglis) i trochę pozostałych spraw, żeby się
      przygotować do spotkania, żeby było naprawdę owocne. I bynajmnie nie było to
      picie herbatki, z głów się aż dymiło.

      Beata, spec od pieniędzy, z własnego (przykrego niestety) doświadczenia,
      kombinowała co by tu zrobić w statucie, żeby nikt do nas o nic się nie mógł
      przyczepić. Szukała w przepisach, ustawach i innych podobnych, choć własnch
      spraw jej nie brakuje.

      I proszę, widzę że Beacie i mnie się teraz najwięcej oberwało: że jesteśmy
      niekompetentne, dezinformujemy, jesteśmy aroganckie i próbujemy innych wychować.

      CZUJEMY SIĘ BARDZO DOCENIONE. DZIĘKUJEMY WAM KOLEŻANKI ZA MIŁE SŁOWA.

      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • zagadkowo Re: dzięki za dobre słowo :-/ 03.06.05, 15:45
        Ja bardzo chetnie pomogłabym Wam w jakikolwiek sposób,gdyż jestem osoba
        dyspozycyjna i mieszkam w wawie ale po prostu nie dałyscie znac ,ze pomoc by
        się przydała. Sama nie chciałam sie napraszać gdyż jestem osoba raczej nie
        udzielajaca sie w żarliwych dyskusjach na tym forum a tym samym wiekszości z
        was pewnie nieznaną. Dopiero wczoraj gdy zobaczyłam,ze spotkanie wywołuje coraz
        to nowe problemy napisałam do Greglis maila z ofertą pomocy.
        Mam nadzieje,że bedzie jeszcze okazja,by wnieśc coś od siebie

        Zawsze chetna do działan społecznychwink-Agata
        • pepe27 Re: dzięki za dobre słowo :-/ 03.06.05, 15:55
          Zielony listku, to się skończyło już wczoraj i nie podsycajmy nowej niesnaski,
          bo jeszcze przeniesie się to na jutrzejsze spotkanie. A z własnego doświadczenia
          ci coś powiem- dużo się udzielam społecznie, ale nigdy nie oczekiwałam od nikogo
          wdzięcznosci za to, ze cos robię. Robię to od siebie, bo taką czuję potrzebę.
          Myślę, że wszyscy docenią wasza pracę . Jesteście z Warszawy i łatwiej było wam
          pracowac nad statutem ...itp. My, mieszkające dalej, naprawdę mamy małe
          możliwosci, żeby na tym etapie wam pomóc, choc każdą pomocą służymy. A te
          wszystkie dyskusje ( i nawet sprzeczki ) na forum świadczą o tym właśnie, że nie
          jest to nam obojętne.
          • zielony_listek Re: dzięki za dobre słowo :-/ 03.06.05, 16:05
            No i masz, kolejne niezrozumienie.
            Napisałam, że nie mam do nikogo pretensji, więc po co mi tłumaczysz pepciu
            oczywiste rzeczy smile? Przecież to jasne, że na miejsu nam jest łatwiej.

            Wdzięczności nie oczekuję i nigdy nie oczekiwałam.
            Po prostu się bronię. Chyba troszkę prawa do obrony mi przysługuje?

            I liczę się z tym, że stowarzyszenie, przynajmniej w początkowym okresie
            przyniesie sporo pracy, a mało namacalnych korzyści. Dla mnie w tej chwili 100
            zł to też dużo kasy i wcale nie jest tak, że ja nie rozumiem tych co ich nie
            stać.
            Pisałam przecież, że jesteśmy forumową rodzina i się lubimy pomimo kwesti
            związanych ze stowarzyszeniem. A może już nie...

            pozdrawiam
            zielony_listek
        • zielony_listek Re: dzięki za dobre słowo :-/ 03.06.05, 15:57
          Zagadkowo, to że akurat myśmy się skrzyknęły jakoś to przypadek, po prostu
          troche się znałyśmy wczesniej.
          Ale nic się nie martw, na początku roboty na pewno nie zabraknie i Twoja pomoc
          wykorzystana będzie smile
          pozdrawiam
          zielony_listek
        • szellla zagadeczko 03.06.05, 17:39
          przyznaję się do osobistego skrzyknięcia na spotkanie o którym pisałam liztem.
          niestety nie wiedzialam że jesteś z Wwy
          prosze prześlij mailem swoją komórkę
          Pozdrawiam
          SzeLLka
      • k_izydorczyk ..... 03.06.05, 17:04
        czytam dzisiejsze posty i zaczynam się poważnie zastanawiać nad sensem mojego
        udziału... czas dobrze wszystko przemyśleć, bo może nie czas jeszcze na takie
        stowarzyszenie, zwłaszcza w takiej atmosferze?? Szkoda by wszystko poszło na
        marne...
    • malen_a Re: Decoupage Polska - spotkanie !!! ważne!!! 03.06.05, 20:45
      nie czytalam calej debaty, bo wymieklam w pewnym moemncie, wiec moze sie
      powtorze po kims
      jezeli tak to przepraszam

      jako osoba z duzym chyba doswiadczeniem w sferze ngo (zarejestrowalam kilka
      organizacji i stowarzyszen i fundacji+dzialam takze w kilku) chcialam zauwazyc,
      ze t.he slusznie mowi i wszystkie informacje przez nia podawane sa sluszne smile
      dla zainteresowanych podaje baaardzo przydatny link:
      www.ngo.pl
      na tej stronie jest b. dokladnie opisany proces rejestracji (wraz z pisaniem
      statutu, faza w KRS i pozniejszymi dzialaniami), a nastepnie prowadzenia
      organizacji czy tez przeksztalcania jej na organizacje pozytku publicznego.
      naprawde polecam i sadze,ze znajdziecie tam odpowiedzi na wszystkie swoje pytania

      aaa
      na tej stronie tez jest podsrona 'informatorium' gdzie podany jest nr
      warszawski, pod ktorym udzielala porad, takze prawnych
      poza tym 2,3 w tyg w Centrum Szpitalna (adres rowniez na stronie) jest prawnik,
      z ktorym mozna sie BEZPLATNIE umowic na spotkanie i omowic co trusniejsze
      zagadnienia...

      hmm.. to chyba tyle

      powodzenia smile
    • pasjonatka1 Pytanie do t.he 04.06.05, 10:20
      Pisze na końcu bo w tym gąszczu trudno coś znależć. Moja wypowiedź dotyczący
      twojego postu, w którym podałaś ling www.NGO.pl. Ngo to organizacje pozarządowe
      a stowarzyszenie raczej o tym profilu nie jest oraganizacją pozarządową, nie
      działa na rzecz społeczeństwa i nie ma wolentariatu itp. Myślę ze
      stowarzyszenie skupiające hobbystów nie jest typu ngo. Ale moje zdanie.
      • t.he mylisz się 04.06.05, 11:38
        pasjonatka1 napisała:

        > Pisze na końcu bo w tym gąszczu trudno coś znależć. Moja wypowiedź dotyczący
        > twojego postu, w którym podałaś ling www.NGO.pl. Ngo to organizacje
        pozarządowe
        >
        > a stowarzyszenie raczej o tym profilu nie jest oraganizacją pozarządową, nie
        > działa na rzecz społeczeństwa i nie ma wolentariatu itp. Myślę ze
        > stowarzyszenie skupiające hobbystów nie jest typu ngo. Ale moje zdanie.

        Każde prywatne stowarzyszenie (nie jesteście przecież zwiazkiem podmiotów
        państwowych czy samorzadowych) jest NGO czyli organizacją pozarządową.

        Prawna definicja stowarzyszenia wyklucza zysk, jako jego cel, czyli nie
        jestescie dzialalnoscią gosp. Nie mylić z pojawieniem się zysku. Wolontariat
        nie jest koniecznym warunkiem uznania organizacji za tzw.trzeci filar (czyli
        NGO - nie panstwo i nie biznes), choć niemal zawsze ma miejsce. U Was zresztą
        ma też, przecież spolecznie pracujecie za darmo. Dzialanie na rzecz
        spoleczenstwa nie ogranicza sie do filantropii. Ogólny cel oświatowy (Wasze,
        jakiś zwiazek "zwierzęcy", filateliści itp.) czy np. wyasfaltowanie drogi to
        również dzialanie na rzecz spoleczeństwa.

        Ponadto przejrzyj rejestr "pozytków publicznych". Sa tam takie kurioza, że
        Wasze stowrzyszenie nie powinno mieć najmniejszego problemu z uzyskaniem
        statusu stowarzyszenia pozytku publicznego. Co ma, jak wiadomo, skutek
        finansowy.

        Ja akurat podalam tylko link do strony samorządowej, ale koleżanka byla
        przytomniejsza smile

        pzdr

        p.s. żartem można się zastanawiać, czy nie spelniacie kryteriów związku
        wyznaniowego wink



        • pasjonatka1 Re: mylisz się 04.06.05, 13:30
          Przeczytałam o tym w książce prof. Kameli- Sowińskiej Rachunkowość jednostek
          nieprowadzących dzialalności gospodarczej cyt. "Stowarzyszenia nie są
          zasadniczo uważane w Unii Europejskiej za jednostki pozarządowe,
          wolontarystyczne. Stowarzyszenia bowiem często są organizacjami ekonowmicznymi,
          nastawionymi na zysk lub wspomaganie osiągania zysku przez ich członków." i
          dalej "warto podkreślić, iż jeśli stowarzyszenie działa czysto non-profit, może
          uzyskać zwolnienie podatkowe w zakresie działalności niekomercyjnej. Podobne
          rozwiązanie funkcjonuje zresztą w Polsce".
          Dlatego mam mieszane uczucia co do Twojego zdania na ten temat.
          • t.he Re: mylisz się 04.06.05, 14:05
            Stowarzyszenia nie są
            > zasadniczo uważane w Unii Europejskiej za jednostki pozarządowe,
            > (...) bowiem często są organizacjami ekonowmicznymi,
            > nastawionymi na zysk.

            Jest to sprzeczne z literą polskiego prawa stowarzyszeniowego, które definiuje
            wyraznie cele stowarzyszeń i wyklucza z nich zysk. Nie wiem, czy rozumiesz
            roznice pomiędzy zyskiem a zyskiem jako celem. Rozumiem, że pozbawiony
            kontekstu cytat opisuje sytuację prawną w państwach czlonkowskich in gremio.

            Kazdy kraj UE posiada odzielną kodyfikację na ten temat czyli i oddzielne
            rozwiązania podatkowe. W Polsce kontrowersja związna jest z zyskiem, które w
            pewnej wysokosci osiąga niemal każde stowarzyszenie, ponieważ nie ma takiej
            fizycznej mozliwości, żeby wplywy i wydatki sie zbilansowaly co do grosza.
            Napomknęlam o tym na samym poczatku. Dlatego też napisalam o owym wyraźnie
            oswiatowym celu i podalam przyklad fotela.

            A to, ze ktoś rejestruje stowarzyszenie, i potem dziala niezgodnie ze
            stowarzyszeniowym prawem, czyli jako organizacja nastawiona na zysk, to
            zupelnie inna rzecz. Zastanówcie się wiec, co jest Waszym celem, bo jeśli Wasz
            zysk też, to lepiej pomysleć o innej formie prawnej niz stowarzyszenie.

            Dobra rada na koniec. Jeden mail pod adres, ktory podala malena, i moze
            spotkanie, jesli sie zgodzą i zechcesz, rozwieje Twoje watpliwosci i
            zaoszczedzi Ci pracy, która jest plonna, ponieważ prawidlowa interpretacja
            prawa wymaga znajomości calego systemu. A i brak praktyki w stosowaniu prawa, z
            calym szacunkiem, nie pomoże.

            Polecam raz jeszcze lekturę spisu organizacji pozytku publicznego.

            Pozdrawiam i na tym kończę, ponieważ wyjezdżam.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka