Dodaj do ulubionych

Może nie wszyscy wiedzą......

08.06.05, 11:32
że większość dekoratorów francuskich używa kraka jednoskładnikowego do
postarzania mebli lub drzwi i framug bo według nich to krak który daje efekt
łuszczącej się farby zaś kraka dwuskładnikowego używają do innych przedmiotów
z ładnymi spękaniami,Mam nadzieję,że nie było na ten temat wątku i nie
wyszłam na wymądrzalską bo to ciekawa informacja.
pozdrawiam.
Obserwuj wątek
    • zielony_listek Basiu... pytanie o lakier 08.06.05, 13:20
      basiu, jak jesteś to ja przy okazji jeszcze jedno pytanie, bo w poprzednich
      mejlach nie znalazłam. Czym (w sensie chemicznym, poza opcją papier ścierny)
      usuwać ze starych mebli lakier? Nie woski, nie politure (bo to już wiem od
      Ciebie smile, ale lakier polożony kilkanaście (dziesiąt?) lat temu.
      Pozdrawiam
      zielony_listek
      • k_izydorczyk Re: Basiu... pytanie o lakier 08.06.05, 14:33
        Ze stron Castoramy:

        "Przygotowanie do lakierowania
        Pracę rozpoczynamy od wypełnienia szpar i otworów masą drzewną

        Wnętrze
        Podłoże nowe
        Rozprowadzamy na boazerii środki grzybobójcze i owadobójcze. Szlifujemy
        papierem ściernym o coraz drobniejszej ziarnistości zgodnie z kierunkiem
        włókien. Odkurzamy szmatką. Nakładamy warstwę bezbarwnego lakieru
        rozcieńczalnego spirytusem lub terpentyną (do 40%), w celu nasycenia drewna.
        Szlifujemy drobnoziarnistym papierem ściernym. Odkurzamy szmatką.

        Stare podłoże
        - jeśli drewno jest w dobrym stanie:
        Szlifujemy lekko drobnoziarnistym papierem ściernym. Szorujemy ryżową szczotką
        zwilżaną w wodzie z dodatkiem ługu (mydła technicznego). Spłukujemy wodą.

        - jeśli drewno jest uszkodzone:
        Pracując w rękawicach gumowych, nakładamy preparat trawiący. Zeskrobujemy
        szpachlą stary lakier. Odtłuszczamy spirytusem i szlifujemy szczotką drucianą."

        Jeśli chodzi o preparaty trawiące - można je kupić w Castoramie właśnie. Nazwy
        nie pamiętam, ale nakłada się je pędzlem na dany mebel, po upływie określonego
        czasu usuwa wraz z warstwa starego lakieru - większe i gładkie powierzchnie
        można delikatnie potraktować szpachelką, mniejsze lub okrągłe (np. szczebelki)
        watą metalową. Następnie wszystko trzeba przeszlifować. Rrobiłam w ten sposób
        renowację kołyski dla dziecka.
        • zielony_listek Re: Basiu... pytanie o lakier 08.06.05, 14:53
          Dzieki, Kasiu, za info.
          Trochę boję się zaryzykować takiego trawiącego środka (choć kiedyś coś takiego
          do czyszczenia drzwi pomalowanych na olejno używałam), bo mam bardzo delikatną
          rzecz do odnowienia, zwłaszcza że Basia odradzała te środki.
          Może Basia podsunie nam jeszcze jakąś sprawdzona matodę.
          Pozdrawiam
          zielony_listek
            • barbaramilej Re: Basiu... pytanie o lakier 08.06.05, 22:29
              Drogi Listku tu Kasia ma rację najlepiej jak kupisz gotowy zmywacz powłok
              malarskich jezeli nie jest to wosk ani politura.Zapłacisz kilka złotych i mały
              kłopot.Czasami robi się ługi do zmywania lakieru,podam Ci tu przykłady ale to
              też śmierdząco żrąca chemia(najlepiej kup gotowe jak pisała Kasia).
              1-200g.sody kaustycznej rozpuszczonej w 1l.wody.
              2-170g.potażu rozpuszczonego w 1l.wody.(potaż-wodorotlenek potasu)
              3-50g.szkła wodnego zmieszanego z 25g.gotowanej wody.Powierzchnię starego
              wykończenia powleka się pędzlem jednym z ługów,po kilku min.usuwa szpachelką i
              drewno przemywa czystą wodą.Wszystkie gotowe zmywacze zawierają zawierają jeden
              z odczynników który podałam.Jak widzisz prościej kupić gotowca.Jeżeli masz
              jakieś wątpliwości to pytaj.
              Pozdrawiam.
              • zielony_listek Re: Basiu... pytanie o lakier 09.06.05, 08:28
                Tą sodą kaustyczna mnie odstraszyłaś zupelnie smile
                OK dziewczyny, kupie gotowy preparat. Potrzebuję do zwykłego stoliczka, na
                środku stała doniczka i woda zniszczyła lakier, chce sam blacik naprawić (a
                stolik taki tani, więc nawet jak zepsuje to nie bedzie szkoda).
                A co do wiekowego fotela(wcześniej mi, Basiu, radziłaś co z nim zrobić), to
                główna część jest juz ślicznie oczyszczona, jeszcze tylko podstawa mi została.
                Jakie ono śliczne teraz smile
                Pozdrawiam
                zielony_listek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka