lejdik 24.07.05, 23:57 o otworzeniu wlasnej dzialalnosci gospodarczej i zdobyciu klientow na art. dekoracyjne??Ale nie klientow detalicznych, a galerie, sklepy, gieldy kwiatowe, hurtownie?? Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
reni_aferka Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 01:47 ja kiedys myslalam o tym..zeby zdobyc klientow i od dziewczyn brac zrobione rzeczy (bo samemu sie nie wyrobi). Ale na to trzeba czasu ...a tego jak zwykle brak. Choc firma jest i moznaby bylo dzialac Odpowiedz Link
antiquedeco Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 08:08 Jasne, ze myslala . Ale powiem ci, ze produkcja w takich ilosciach to wykanczajaca sprawa. Dusi pomyslowosc i sprowadza sie do rzemiosla. Wybieram galerie, produkuje mniej za to przyjemniej . Dla mnie to ma byc przede wszystkim hobby. --------------------------- Z pozdrowieniami www.antique-deco.com Odpowiedz Link
toxicloki Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 11:42 dorotko na stale nicka zmienilas? Odpowiedz Link
antiquedeco Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 12:40 Chyba na stale, znudzil mi sie stary Dorota --------------------------- Z pozdrowieniami www.antique-deco.com Odpowiedz Link
lejdik Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 09:33 Dzieki dziewczyny)))Wlasnie sobie tak wczoraj pomyslalam w nocy, piszac ten post, ze po prostu szkoda tych wszystkich ladnych, gustownych rzeczy, a przede wszystkim tych utalentowanych osob, szkoda ze w glownej mierze robia wszystko ' do szuflady' a w sklepach mamy za to natlok chinskich tworow...I wlasnie poszlam tropem mysli reni_aferka, ze gdyby te wszystkie ladne rzeczy wziac i wypromowac, mogloby to ((CHYBA))wyjsc z pozytkiem zarowno dla tych, ktorzy tworza jak i dla potencjalnych klientow) Odpowiedz Link
reni_aferka Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 10:49 mogloby na pewno tylko kazda z nas ma prace ..i ciezko porzucic cos co daje dochody (pozwalajace na kupno nowych rzeczy do decu ) i jezdzic po galeriach ... Odpowiedz Link
toxicloki Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 12:10 oj, myslec to ja msylalam... ale jak to zazwyczaj bywa, pomyslalam tez o kosztach takiego przedsiewziecia... i teraz nie mysle tylko marze)) Odpowiedz Link
reni_aferka Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 14:23 mozna by bylo zebrac sie do kupy i wysepke w Markecie sobie urzadzic. Taka z decu. Mysle ze w niektorych centrach handlowych mialaby szanse powodzenia Odpowiedz Link
emilia13 Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 16:42 Ja nawet się ostatnio zastanawiałam czy nie rzucic pracy i zając sie tym, co lubię. A jak sobie wyobraziłam, że wstaje rano i zabieram się za malowanie, to sie przeraziłam. Po kilku dniach miałabym dość. Całkowicie zgadzam sie z Dorota, jak długo jest to hobby i przyjemnośc, tak długo sa ciekawe pomysły i róznorodnośc. Z drugiej strony z takimi jednoosobowymi galeriami jest tak, że jak się trafi wieksze zamówienie, to galeria świeci pustkami. Odpowiedz Link
lejdik Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 20:49 Dziekuje Wam za wszystkie opinie, powiem szczerze- tez wlasnie pomyslalam o tym, zeby te wszystkie prace ' zebrac' w jakas calosc i naprawde zrobic z nich Galerie Marzen, wiem ze taki pomysl mialby szanse na powodzenie w duzym miescie, w lokalu w dobrej dzielnicy- niekoniecznie handlowej. No ale niestety z duzego miasta nie jestem...Ale podraze temat- i zrobie swoje osobiste rozeznanie na WIELKIEJ gieldzie kwiatowej, ktora znajduje sie dosc blisko (ok. 40km) od mojego miejsca zamieszkania.A na ktorej to gieldzie handluje sie naprawde WSZYSTKIM co z domem i jego dekoracja zwiazane. Pomysl z tym, zeby te wszystkie piekne prace wyszly na swiatlo dzienne zrodzil sie we mnie po tym, jak odwiedzajac kilka galerii (pozal sie boze i wrr) zauwazylam, ze i owszem- wspieramy pseudo indyjska sztuke ludowa, nabywcow znajduja roznego rodzaju ' twory' z jakis chin, czy wietnamu, no a prace ktore naprawde niejednokrotnie sa naprawde przepiekne i moglyby dodac smaku i ozdobic niejedno wnetrze- no to te prace po prostu zdobic moga tylko (albo AZ, ale jednak..) mieszkania ich autorek, czy tez ich bliskich znajomych . I jak sobie wymyslilam, tak zrobie...A o efektach swoich sondazy nie omieszkam Was zawiadomic...< zwykla babska ciekawosc przeprowadzic taki rekonesans, wiec niech raz ta niby ' wada' kobieca do czegos sie przyda>)Pozdrawiam)) Odpowiedz Link
reniuszka Re: A czy ktoras z Was myslala... 25.07.05, 23:47 I ja się tu wpiszę. Dokładnie Cie rozumiem Lejdik i pochwalam pomysł. Realizacja jest trudna ale nie niemożliwa. Może w kilka osób łatwiej byłoby coś zdziałać ? Tylko te odległości Pozdrawiam. Renia Odpowiedz Link
kosda Re: A czy ktoras z Was myslala... 26.07.05, 02:02 Prawde mowi Dorota Robic w wielkiej ilosci to makabryczna harówka.Po wykonaniu 50szt. słownie 50 szt. z niepowtarzajacym sie wzorem szkatułek w terminie scisle okreslonym i krotkim ,wena tworcza na potem odeszła mi kompletnie. Dorota pewnie ma wieksze i dłuzsze doswiadczenie w tym temacie, ja tak duze zamowienie wykonywalam pierwszy raz i padłam fizycznie i psychicznie. Ale i tak to jest lepsze od powtarzania na zamowienie wzorów, ktore juz były. Koszmar prawdziwy przy ktorym pomagam sobie wprowadzajac zmiany chociaz minimalne. Nie mam szczescia traktowac decoupage tylko i wyłacznie jako hobby niestety ale do pracowni chodze z prawdziwa przyjemnoscia , jak nie do pracy. Czasami wyrwe jakąs chwilkę i wykonam cos wyłacznie dla ducha. A czasami w ogole zapominam, ze siedze tu po to zeby zarabiac a nie wymyslac niestworzone rzeczy Tak więc cieszcie sie i rozwijajcie w swoim tylko hobby, oby jak najdłuzej Uff, ale sie rozpisalam, para ze mnie wyszła Decoupagowa wyspa handlowa - swietny pomysł Leidik. Pozdrawiam cieplutko. Odpowiedz Link