TO-DO co z tym krakiem?

07.11.05, 08:54
Dotad uzywalam Rayera Antik, ale zachcialo mi sie eksperymentow i zakupilam
TO-DO. Nalozylam plaskim, miekim i suchym pedzlem pierwsza warswte poczekalam
jak w instrukcji 30min i na to druga i spekan nie ma..... Co z nim nie tak
zrobilam? Pomocy!!!
P.S. Wyszukiwarke przeszukalam raczej z miernym skutkiem sad
    • zeberka2 Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 09:18
      Jedyne co mi przychodzi do głowy, to zbyt mała ilość nałożonego preparatu.
      Robię spękania tym preparatem w domu i na warsztatach i zawsze wychodzą. Jeżeli
      jest zbyt cienka warstwa drugiego składnika (to ten który pęka) to spękania
      mogą nie wyjść lub być baardzo małe i płytkie bo nie ma co popękać. Możesz
      jeszcze zalakierować lakierem na bazie wody (najlepiej poliuretan wodny) to co
      chciałaś spękać i nałożyć kraka jeszcze raz.
      Pozdrawiam,
      Majka
      • igaspr Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 10:24
        Hmmm pewnie masz racje, duzo nie nakladalam bo ten karck jest bardzo plynny i
        balam sie ze mi sie porobia zacieki na bombkach...
        • kika02 Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 11:22
          problemem może też być za duża wilgotność powietrza , użyj suszarki jeżeli nie
          zacznie pękać to znaczy że za cienko
          juz raz mi sie tak zdażyło , że czekałam prawie tydzień aż popęka , była wtedy
          deszczowa pogoda smile
          • igaspr Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 17:52
            No za malo nalozylam, po suszeniu suszarka wyszly ale bardzo mizerne i nie dalo
            sie ich wypelnic...;-(
    • emka1014 Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 18:14
      trzeba duzo nalozyc. Ja zuzylam prawie cala buteleczke, teraz chce sprobowac z
      innym, tzn. z innej firmy
      • zeberka2 Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 22:53
        Ale chyba nie na jedną bombkę!? Ja jednym opakowaniem zrobiłam dobrych kilka
        rzeczy m.in. pudło, szkatułkę i ocynki, które pokazywałam w galerii
        Majka
        • an20 Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 23:31
          To znaczy drugiego skladnika trzeba dac duzo zeby byly ladne spekania?
          • igaspr Re: TO-DO co z tym krakiem? 07.11.05, 23:43
            Duzo ok. tylko jak bo on jest bardzo plynny?
            • zeberka2 Re: TO-DO co z tym krakiem? 08.11.05, 09:12
              Dobre pytanie smile. Zrób test na czymś małym ile wstarczy abyś osiągnęła
              spękania, które Ci pasują. A na bombce...hmmm...możesz z całą pewnością przez
              chwilę nią poobracać i delikanie podciągnąć pędzlem jeśliby spływał, może
              troszkę podsuszyć (?) - tylko suszarka daleko od przedmiotu (!!!)
              Nie pękałam nim bombek, ale ponieważ muszę kilka na dniach zrobić to sprawdzę
              również z krakiem. Dam znać co mi wyszło.
              Powodzenia,
              Majka
    • lola211 Re: TO-DO co z tym krakiem? 08.11.05, 10:02
      Nie krakowalam jeszcze bombki, ale inne przedmioty - tak.Nakladalam kraka w
      normalnej ilosci- na pewno nie tyle, by spływał.I pekniecia sie pojawiały- po
      paru godzinach.Nie sadzilam, ze moze cos nie wychodzic- krak siwtnie sie
      naklada, ma bardzo fajna konsystencje.
      • igaspr Re: TO-DO co z tym krakiem? 08.11.05, 11:17
        Lola nakladalas TO-DO? Bo ja tez juz robilam bombki ale z Rayerem i wszystko
        bylo ok. ale ten mi splywa, wyszukalam w wyszukiwarce ze trzeba polozyc kilka
        warstw pierwszego skladnika i dopiero na to drugi...
        • lola211 Re: TO-DO co z tym krakiem? 08.11.05, 11:54
          Nakladalam 1-2 warstwy step 1.Po 30 min. druga- wcale nie bardzo
          grubo.Jednakze moje doswiadczenia dotycza plaskich powierzchni, na bombkach
          dopiero bede robic, wowczas zobacze co i jak.
          • emilia13 Re: TO-DO co z tym krakiem? 08.11.05, 14:40
            Ja nim krakowałam moja porcelanę i bombki już też smile tak sobie wyszło. Tzn.
            pękał jak trzeba, tyle, że przy takich okragłych powierzchniach trzeba bardzo
            uważać z wcieraniem czegokolwiek, bo jak tylko poczuje odrobinę wigoci, np z
            palców, to sie rozmazuje. Mam jedna bombę z pięknym odciszkiem mojego kciuka.
            Radziłam sobie w ten sposób, że przedmiot trzymałam przez chusteczkę.
Pełna wersja