co zrobić, zeby....

28.12.05, 09:47
co zrobić, zęby koraliki z fimo soft podczas wypiekania nie spłaszczały się z
jednej strony?? Macie jakiś pomysł??
    • eemka Re: co zrobić, zeby.... 28.12.05, 11:00
      a czy ją mozna gotowac? jesli tak to moze na chwile do wrzatku a potem do
      piekarnika. wtedy warstwa wierzchnia bedzie troszkę utwardzona i nie dopusci do
      spłaszczenia
      pozdrawiam
    • reniuszka Re: co zrobić, zeby.... 28.12.05, 20:36
      Witam. Jakiś czas temu robiłam trochę z Fimo i gotowe korale różnej wielkości
      po przekłuciu igłą wkładałam do gorącego (ok. 150 stopni) piekarnika na 25 minut
      i ani jeden koralik mi sie nie spłaszczył. Układałam je na metalowym talerzu, a może włozyłaś do zimnego i stopniowo podgrzewałaś ?
      Pozdrawiam.

      Renia
    • corokia Re: co zrobić, zeby.... 28.12.05, 21:15
      A splaszczały się?hmm....dziwne
      jeszcze nigdy nic mi sie nie rozpłaszczyło,
      tylko ,że ja nie robię z fimo a ze zwykłej (polskiej-Speed)
      • mroczna_panna Re: co zrobić, zeby.... 29.12.05, 15:00
        No właśńie spłaszczyły to mało powiedziane....były to koraliki kulki z fimo
        soft....położyłam na papierze do pieczenia i wstawiłam do piekarnika 140 stopni
        na 20 minut. Już po jakichś dzisięciu te mniejsze koraliki zaczęły jakby sie
        roztapiać...Koraliki wkladałm do nagrzanego piekarnika. A moze probował ktoś
        utwardzać w mikrofali?Jak wychodzi?? W ogole można??
        • corokia Re: co zrobić, zeby.... 29.12.05, 16:38
          też kłade na papierze ,120-130stopni
          na 10 do 15 minut max tylko jak juz pisałam robie z innej modeliny.
          Może dla tej Fimo 140 stopni i 20 minut to za duzo! i się topią koraliki?
          zamiast się utwardzać.
          kiedys zapomniałam o piekarniku (30 minut)i sie łyżki rozpłyneły!big_grin
          • mroczna_panna Re: co zrobić, zeby.... 29.12.05, 20:31
            Heh, no moze masz rację...pierwszy raz pieklam..no i sie zrazilam. Teraz bedę
            tylko gotować....wolę malowac lakierem niż ryzykowaćroztopienie...
Pełna wersja