Te ... spękania

27.05.08, 14:29
Zrobiłam 2 chusteczniki i obydwa miały być w drobne spękania. Pomalowałam 1
warstwę kracka sottile krok 1 , potem drugą z kroku 2. I nic. NIC. Kompletnie
nic się nie zrobiło. Na obydwu chustecznikach.
Spryskałam wszystko lakierem.
Co teraz mogę zrobić? Znowu kłaść sottile, tylko krok 1 zrobić dwuwarstwowy?
Czy dać sobie spokój?
    • tijgertje Re: Te ... spękania 27.05.08, 16:42
      dziwne. Moze pierwsza warstwa byla za sucha? Moze spekania wyszly,
      ale przy Sottile sa tak delikatne,z e widac je dopiero przy
      wypelnieniu. czasem myslalam,z e mi nie popekalo, dopiero jak
      nalozylam wypeklnienie, to pokazaly sie spekania, ktorych wczesniej
      nawet pod swiatlo nie bylo widac. Nie piszesz, czy wypelnialas i jak
      dlugo czekalas po nalozeniu drugiej warstwy? Powinnas poczekac
      przynajmniej dobe, a najlepiej dwie, zalezy od pogody, temperatury i
      wilgotnosci powietrza. Jak polakierowalas, to teraz albo wszystko
      zmyc, albo nakladac kraka jeszcze raz przyjrzyj sie chustecznikom
      dobrze, moze jednak popekaly i jesli lakieru jest cieniutka warstwa,
      to mzoe sie uda jeszxcze je wypelnic. Sprobowac na pewno nie
      zaszkodzi. Nastepnym razem polecam zrobienie probmnika, na kawalku
      deseczki czy chocby tektury nalozyc kraka roznymi sposobami,
      poczekac 2 dni po drugiej warstwie, wypelnic spekania i porownac
      efekty. Opisz sposob nakladania roznych probnikow, wowczas latwiej
      bedzie ci osiagnac porzadany efekt na pracy.
      • ambart Re: Te ... spękania 27.05.08, 19:11
        Za sucha? Czekałam zgodnie z przepisem. Nie podejrzewałam, że może być za sucha.
        Po kroku 2 czekałam przepisowe 48 godzin.
        Później użyłam porporiny. No i nic nie wylazło sad
        Trudno, już wszystko spryskałam. Położę to jeszcze raz. Może wtedy się uda smile
        Robiłam kiedyś takie małe pudełeczko i wyszły piękne spękania. Więc tym razem
        nic nie próbowałam tylko od razu popaćkałam całość.
        Na razie schnie lakier smile
        • hanja.o Re: Te ... spękania 27.05.08, 20:07
          Jak robiłam jedną z pierwszych rzeczy w decou miałam taką samą sytuację z crackle sottile notabene też serwetniku smile nie pojawiły sie niestety.
          Problem polega na tym że drewno jest strasznie chłonnym materiałem i dobrze jest przed nałożeniem crackle polakierować przedmiot choć jeden raz, w moim przypadku pomogło, teraz nie ryzykuje i lakieruję zawsze zanim nałożę crackle na drewno może u ciebie też się sprawdzi.
          Powodzenia
          • ambart Re: Te ... spękania 27.05.08, 22:44
            Było polakierowane. Nawet kilkakrotnie smile Już je kończę, więc są oblepione,
            pomalowane, pocieniowane i na koniec chciałam zrobić spękania. No i nic nie
            wyszło. Nie poddaję się. Jutro znowu spróbuję smile
            Mam jeszcze jedno pytanie. Z innej beczki. Chciałabym na końcu położyć warstwę
            szklącą Maimeri. Czy po takim szkliwieniu wink trzeba jeszcze lakierować czy nie?
            • alex_k Re: Te ... spękania 30.05.08, 13:45
              Spękania mogły nie powstać, jeśli pudełko przebywało w miejscu o
              dużej wilgotności, w takim przypadku można przenieść do suchego i
              spękania z reguły jeszcze wychodzą. Mogłaś też dać za cienkie
              warstwy kraka, trzeba tego dać naprawdę sporo, szczególnie step1
              (oczka spękań będą większe)
              Co do werniksu szklącego absolutnie nie lakierować, szklenie byłoby
              na nic, przykryłabyś lakierem śliczną blyszczącą warstwę szkliwa.
              • ambart Re: Te ... spękania 30.05.08, 18:08
                Dalej walczę ze spękaniami sad
                Na polakierowanych chustecznikach położyłam krak maimeri 753 i 754. Zrobiłam to
                jakieś 2 dni temu. Dzisiaj zabrałam się za wypełnianie spękań. Miejsca
                pokrakowane (ale słowo) przetarłam ściereczką z porporiną. Okazało się, że
                porporina przykleiła się na amen. Przedmiot był lepki, ale robię to pierwszy
                raz, więc wmyślałam, że tak ma być. Nic nie wyszło z porporiny.
                Z drugiej strony użyłam bitumu. I też nic. Całość była lekko lepka. Ten
                chustecznik jest już do wyrzucenia, ale może jeszcze da się uratować ten drugi sad
                • alex_k Re: Te ... spękania 30.05.08, 21:54
                  Krak zabrudzony porporiną lub laccą da się jeszcze uratować. Spróbuj
                  zmyć go nawilżaną chusteczką (obojętnie, może być taka dla niemowlat
                  lub do wycieranie kurzu), ale pocierając w kazdym miejscu tylko raz,
                  kiedy chusteczka będzie przesuwać się tępo, drugi raz mozesz
                  przetrzeć, dopiero kiedy to miejsce przeschnie. Jeśli po takich
                  zabiegach przedmiot będzie nadal brudny, wtedy włóż go na chwilkę
                  pod kran i cełego szybko przetrzyj chusteczką. Zostaw do porządnego
                  wyschnięcia.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja