Okna polplast z Raszyna PATAŁACHY

13.10.09, 19:37
PATAŁACHY bo kultura osobista nie pozwala nazwać mi ich inaczej.
Zacznę może od tego, że wymiana miałą trwać jeden dzień a trwałą
dwa, niby nic takiego ale nie jak się ma małe dziecko i plan na
jednodniowy pobyt ekipy. Więc drugiego dnia myślałam że oszaleje z
płaczącym dzieckiem którego nie mogłam spać położyć bo wszędzie syf
gorszy niż przy remoncie. I chyba tylko to zmęczenie usprawiedliwja
moją (dosłownie) głupote, że wypłaciłam im całą należność. Następna
sprawa to wykończenie Panie pomiłu jeśli to byli fachowcy bo jak
słowo daję ja baba lepiej bym to zrobiła. No i rzecz najważniejsz
bałagan a nawet burdel: kurz wszędzie zaprawa gipsowa na meblach
podłodze i balkonie. Żeby nie być gołosłownym postaram się umieścić
fotki (ocenicie sami). Co do fachowców to myślę że pomylili fach
całkowicie najlepszy okazał się ukrainiec ale on pracował pierwszy
dzień więc niemiał nic do rządzenia (mam nadzieję że legalnie bo
naślę kontrolę. Oto ich strona na allegro
www.allegro.pl/item772183177_okna_pcv_najkorzystniej_warszawa_i_mazowieckie.html
Pełna wersja