koszmar piaseczynskich szkol!!!

10.12.09, 21:28
Chcialam sobie tak "troche" pomarudzic, a moze przy okazji stworzy
sie wielka grupa ludzi, ktorzy sadza tak samo. Jestem przerazona
tym, ze ludzi przybywa, a szkol nie. Wszystkie na kazdym poziomie
edukacji pekaja w szwach, cierpia dzieci i nauczyciele.
Jak mozna doprowadzic do takiego stanu?? Dlaczego nie ma interwencji
wladzy w tym temacie??
    • misiania Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 10.12.09, 21:32
      i wszystkie te dzieci zameldowane w gminie Piaseczno są?
    • cojones_grandes Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 10.12.09, 21:35
      Ludzie się sprowadzają, dzieci płodzą (albo przywożą gotowe), ale się nie
      meldują - czyli kasa zamiast na nasze szkoły idzie na szkoły w Gdzieś Tam.
      • misiania Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 10.12.09, 22:13
        znaczy tych szkół to pewno nie ma nawet w planach. bo po co budować szkoły,
        skoro z ewidencji ludności gminy wynika, że nie ma dzieci? aha, jeśli młodzi
        ludzie, co tu pokupowali mieszkania, nie są zameldowani, to w przyszłości szkół
        też nie będzie przybywać, bo skoro nie ma hipotetycznych rodziców, to dzieci tym
        bardziej nie będzie. albowiem bobasków nie znajduje się w kapuście, chińscy
        uczeni obalili już tę teorię.
        • cojones_grandes Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 10.12.09, 22:40
          Eee, to jeszcze nic. Są w naszym mieście osiedla, których z formalnego punktu
          widzenia nie ma... O dziwo, ludzie tam mieszkają. I co? I mają pretensje, że
          gmina im nie zbudowała drogi. A gmina drogi nie zbuduje, bo budynki nie zostały
          oddane do użytkowania. A ponieważ ludzie już mieszkają (czytaj: zapłacili), to
          developer nie kwapi się z oddaniem do użytkowania itd.
          • misiania Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 10.12.09, 23:08
            no tak. a mieszkańcy się nie zameldują, bo skoro nie oddane do użytkowania, to
            nie istnieją. może więc opcja tajnych kompletów wchodzi w grę jeśli chodzi o
            edukację?
            • zizu1234 Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 11.12.09, 10:45
              Witam.
              cojones_grandes jakie osiedla masz na myśli.
              Dlaczego myślicie że ludzie nie chcą się meldować,sa rodziny które mają po dwa mieszkania lub dom,jakieś lokum w swoich rodzinnych stronach gdzie są zameldowani.Meldują się wtedy na tymczasowo w Piasecznie.Do przyjezdnych gmina powinna chyba pierwsza ręce wyciągnąć.Jeżeli w naszym mieście nic się nie dzieje dla młodych małżeństw(żłobki,przedszkola,szkoły itp.....) to oni wtedy się wycofują.Wiem że na hipotetycznych wykresach teraz się wszystko opiera ale trzeba czasami wyjść na ulicę i spojrzeć z trochę innej strony niż biurko i statystyki gminnego urzędnika.
              • rekin90 Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 11.12.09, 11:28
                A dlaczego ja zameldowany w tej gminie, nie mający dzieci mam płacić podatki, na
                to żebyście "WY" niezameldowani mieli gdzie dzieci do szkół posyłać?! Ja płacę
                tu podatki i oczekuję, że z nich będą pokryte inne bardziej potrzebne inwestycje
                niż szkoły, w tej chwili.
                • malila Pełnia dzisiaj? 11.12.09, 13:24
                  że tak bezładnie upychacie brak zameldowania w temacie braku szkół?
                  Mieszkańcy Piaseczna się dzielą na zameldowanych bezdzietnych i
                  niezameldowanych dzietnych? Czy może lubicie stosować
                  odpowiedzialność zbiorową?
                  To już jakaś paranoja. Co się pojawi wątek o tym, że czegoś komuś w
                  Piasecznie brakuje, to zaraz się wyrywa jakiś dyżurny forumowy z
                  pytaniem: a jesteście tu zameldowani?
                  A jak jesteśmy, to co? Będziecie optować za tym, żeby mi gmina
                  oddała część kasy przeznaczonej na szkoły, bo zapisałam swoje dzieci
                  do prywatnej szkoły a nie do państwowego wybrakowanego ciasnego
                  molocha?
                  Jeśli gmina ma problem z brakiem meldunku, to chyba może odmówić
                  przyjęcia do szkoły dziecka niezameldowanego, czyż nie? Jakimiś
                  danymi statystycznymi gmina też, zdaje się, dysponuje. I chyba się
                  nie spodziewa nagłego odpływu jakiejś większej grupy mieszkańców.
                  Nie widzę powodu, dla którego dzieci zameldowane w Piasecznie
                  miałyby ponosić konsekwencje czyjegoś braku meldunku.
                  • misiania Re: Pełnia dzisiaj? 11.12.09, 19:13
                    ale jakie dane statystyczne? skąd? spis powszechny jest robiony raz na ileś tam
                    lat.

                    no to może jeszcze raz i powoli. jeśli robię przyjęcie, to wiem, ile osób do
                    mnie przyjdzie, ergo wiem, ile kasy muszę zarezerwować i w konsekwencji, ile
                    jedzenia przygotować. jeśli ktoś zawiedzie i nie przyjdzie, to trudno, najwyżej
                    trochę potraw zostanie. ale jeśli goście przyprowadzą ze sobą drugie tyle
                    jakichś swoich znajomych, których nie zapraszałam, to jedzenia nie starczy, nikt
                    się nie naje, a ja zostanę uznana za niedobrą gospochę.

                    pieniądze do kasy gminy spływają z podatków od firm oraz z budżetu państwa w
                    drodze wtórnego podziału dochodu narodowego W ZALEŻNOŚCI OD LICZBY ZAMELDOWANYCH
                    MIESZKAŃCÓW. jeśli w gminie Piaseczno jest zameldowanych np. 60 tysięcy, a w
                    rzeczywistości mieszka np. 70 tysięcy (ale nikt chyba tego nie wie, właśnie ze
                    względu na brak danych) to z budżetu państwa nasza gmina dostaje 17% kasy mniej,
                    niż teoretycznie powinna. to jest dużo. czyli - tak, możesz tego nie chcieć, ale
                    twoje dzieci ponoszą konsekwencje tego, że ktoś się nie zameldował. o ile wiem,
                    rejonizację w szkolnictwie zniesiono dawno temu, nie wiem, czy szkoła może więc
                    odmówić przyjęcia ucznia.

                    w Warszawie jest ten sam problem, może nawet większy. stał się na tyle dotkliwy,
                    że bodaj w Ursusie radni mają w planach takie działanie, że do żłobków
                    utrzymywanych przez gminę będą przyjmowane tylko dzieci zameldowane.
                    niezameldowani - do żłobków prywatnych. może właśnie powrót rejonizacji (bodaj w
                    ramach gminy) byłby skutecznym sposobem na namówienie ludzi do meldowania się?

                    aha - fakt, że można się rozliczać w dowolnym urzędzie skarbowym nie zmienia
                    tego, że ostatecznie kasę dostanie gmina, gdzie jesteś zameldowana.

                    poza tym ja się zastanawiam, czy rzeczywiście zameldowanie się jest jakimś
                    bardzo bolesnym procesem, że nowo przybyli tak go unikają? i zastanawiam się,
                    jak rozwiązana zostanie za kilka lat sprawa kasy dla gminy "za obywatela" z
                    budżetu państwa, skoro obowiązek meldunkowy lat zostanie zniesiony, o czym już
                    się mówi. może będą to deklaracje ludzi, że taki a taki "pesel" zamieszkuje taką
                    a taką gminę? ciekawe.
                    • misiania Re: Pełnia dzisiaj? 11.12.09, 20:05
                      a może jednak nie? może coś się zmieniło? muszę sprawdzić te rozliczanie się z
                      urzędem skarbowym. być może jest tak, że jeśli złoży się odpowiedni druczek w
                      Urzędzie Skarbowym w Piasecznie, że tu się ktoś chce rozliczać, to jednak ta
                      kasa trafi tutaj. idę sobie poszukać tej informacji.

                      co nie zmienia faktu, że jeśli w zapisach gminy jest, że mamy zameldowanych np.
                      100 małych piaseczynian, to nikt nie planuje rozbudowy szkoły na potrzeby 200
                      dzieci. no i skoro dodatkowa setka się tu zdesantowała, to nic dziwnego, że jest
                      tłok.

                      może gdyby kasy było po kokardkę, to by gmina i budowała te szkoły to tu, to
                      tam. ale na razie mieszkańcy pomogliby sami sobie, informując gminę, że są
                      oficjalnie tubylcami i oczekują, że im się te szkoły wybuduje.
                      • misiania Re: Pełnia dzisiaj? 11.12.09, 20:14
                        no pięć sekund mi to zajęło. wystarczy NIP-3

                        Obowiązek prawny

                        Michał Dachowski z Europejskiego Centrum Doradztwa i Dokumentacji Podatkowej
                        wyjaśnia, że decydującym kryterium, na podstawie którego gmina może otrzymać
                        część naszych podatków, jest miejsce zamieszkania osoby fizycznej na terenie
                        danej gminy, na podstawie którego ustalimy właściwość urzędu skarbowego.

                        - Co istotne, nie ma przy tym znaczenia miejsce zameldowania tej osoby -
                        stwierdza ekspert. Dodaje, że miejscem zamieszkania jest miejscowość, w której
                        osoba ta przebywa z zamiarem stałego pobytu. W formularzu NIP-3 powinniśmy
                        zatem wpisać jako miejsce zamieszkania właśnie tę miejscowość, do czego zgodnie
                        nawołują gminy prowadzące akcję.
                        Ponadto osoba posiadająca obywatelstwo
                        polskie i przebywająca stale na terytorium Polski jest obowiązana zameldować się
                        w miejscu pobytu stałego.

                        - Jeżeli teraz zestawimy ze sobą definicję miejsca zamieszkania i miejsca
                        zameldowania, to dojdziemy do wniosku, że będą to faktycznie te same miejsca,
                        bowiem w obu przypadkach decydującym kryterium jest zamiar stałego przebywania -
                        mówi Michał Dachowski.

                        Dodaje, że zmieniając miejsce zamieszkania powinniśmy więc także dokonać
                        obowiązku meldunkowego w nowym miejscu. Jeśli nastąpiła faktyczna zmiana
                        miejsca zamieszkania, to mamy obowiązek o tym poinformować właściwy (nowy) urząd
                        skarbowy na formularzu NIP-3, nawet jeśli nie zmienimy formalnie miejsca
                        zameldowania.
                        Ponieważ podatnicy nie spełniają tego obowiązku i rozliczają
                        się w miejscu zameldowania, do gmin wpływają mniejsze pieniądze z PIT.

                        czyli kaska teoretycznie powinna płynąć, poinformujcie urząd meldunkowy, że tu
                        mieszkacie i domagajcie się szkół. voila.
              • misiania Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 11.12.09, 11:45
                jeśli nie chcesz się tu meldować, to znaczy, że traktujesz Piaseczno
                jako obóz przejściowy. to niech moje pieniądze idą raczej na drogi
                (na przykład).
                • pearl3434 Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 12.12.09, 12:12
                  Wszystko fajnie,ale czy na przyklad ci,ktorzy wynajmuja mieszkania,bo musza( tak jak ja)maja mozliwosc zameldowania?Patrzac na wlascicielke tego mieszkania w zyciu nie pozwoli mi sie zameldowac w tym mieszkaniu.Jeszcze by mnie wysmiala:( Pozatym nie wiem czy ktos wie,ale szkola za kazdego ucznia dostaje pieniadze,i to niezle.Czyli te pieniadze nie zostaja gdzies tam tylko ida za uczniem.Za te pieniadze kupuja rozne rzeczy.Tak wiec medal ma dwie strony....
                  • misiania Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 12.12.09, 13:47
                    no tak, to jest problem, ale wiele osób nie wynajmuje, tylko kupiło mieszkania
                    od developerów, lecz oficjalnie nadal mieszkają gdzie indziej. a co do kasy dla
                    szkół - założycielce wątku chodziło raczej o to, że jest ciasno, czyli tych
                    szkół jest za mało. cóż z tego, że istniejące dostają pieniądze za każdego
                    ucznia, skoro gmina nie buduje nowych obiektów?

                    tak sobie myślę, że może dobrze by było, żeby ten obowiązek meldunkowy
                    faktycznie jak najszybciej zastąpić jakąś inną formą informowania gminy, że ja i
                    moje dzieci tu właśnie mieszkamy. jakąś deklaracją czy czymś takim. w sensie -
                    żeby taka deklaracja nie miała wpływu na prawny status lokalu. bo rzeczywiście,
                    właściciel lokalu byłby kretynem, gdyby przy obecnych przepisach zameldował u
                    siebie obcą osobę, bo to jakby sobie kamień u szyi uwiązał.
                    • misz098 koszmaru ciag dalszy... 15.12.09, 20:51
                      Założycielce chodziło o to, że jest coraz więcej dzieci (wszystko
                      jedno jakich - zameldowanych czy nie). One są w tym roku w szkołach,
                      będą w przyszłym itd...Od kilku lat nawet w najmniejszych szkołach
                      jest dużo dzieci, a w dużych tj. SP5 czy przy ul. Ogrodowej to już
                      przechodzi ludzkie pojęcie. Moim zdaniem te warunki są niegodne i
                      zagrażające zdrowiu (zarówno psychicznemu jak i zdrowotnemu), nie
                      wspominając już o wynikach nauczania, przemocy, odrabianiu lekcji na
                      świetlicy, czy zajęciach w takowej (gdy dzieci w szczycie jest 100
                      na kilkunastu metrach). Moim zdaniem nie ma znaczenia, czy są
                      meldunki czy nie. Dzieci są i będą i nie trzeba badań, ani statystyk
                      w tym temacie.
                      Doczekamy się w końcu dnia, kiedy trzeba będzie uczęszczać do szkoły
                      w soboty czy lekcje będą do 20 wieczorem. Wtedy też będziemy się
                      zasłaniać tym, że przecież dzieci nie są zameldowane?
                      I jeszcze jedno – jest rejonizacja szkół a także przedszkoli. W tych
                      drugich dzieci nie są przyjmowane. I co tego wynika – nic, jak
                      przedszkoli nie ma tak nie było. Parę lat temu z rocznika mojego
                      dziecka nie przyjęto do przedszkola 80 dzieci. To nie są małe,
                      nieznaczące liczby. Z list dzieci nie przyjętych można zrobić
                      kolejne kompletne grupy do „nowego” przedszkola.
                      Takie jest moje zdanie na ten temat – co autor miał na myśli
                      • dorasia1 Re: koszmaru ciag dalszy... 16.12.09, 14:55
                        100 na 100
    • drarbre Re: koszmar piaseczynskich szkol!!! 20.12.09, 20:45
      Temat jest realny. Widać gołym okiem. Pierwszym krokiem dla
      sprawdzenia tematu i przekonania niedowiarków, jest sprawdzenie
      współczynnika liczba miejsc w szkole na mieszkańca. Dobrze byłoby
      uzyskac taki od radnych z komentarzem. Na bieżąco mozna posłuzyc sie
      danymi ogólnodostepnymi.
      Co do zameldowania:
      - w temacie szkół myslę, że podobna jest skala niezameldowania jak i
      dzieci dowożonych do szkół warszawskich,
      -samo zameldowanie jest to komunistyczny przeżytek, juz sa poważne
      projekty o jego zniesieniu. Gmina pozwoliła na budowę pewnej ilosci
      mieszkań, chyba nie z założeniem, że bedą stały puste. Własnie
      ciekawszy byłby współczynnik metrów kwadratowych powierzchni
      mieszkalnej do liczby szkół, szpitali itp. Gwarantowny katastrofalny
      wynik. Niestety od rzeczywistości nie da sie uciec.
      -temat zameldowania podnoszą w większości klakierzy radnych i oni
      sami. Od nieruchomosci i deweloperów też sa podatki, które gmina
      chętnie juz spożyła. Niestety nie ma nic za darmo, w tych
      mieszkaniach ktoś mieszka.

      Równiez od dłuzszego czasu nie widzę debaty w gminie lub jasnego
      stanowiska radnych. Czy jest dobrze wg nich, czy może nie. wybory w
      przyszłym roku, trzeba to z nich wydobyć.

Pełna wersja