Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 lata?

13.06.10, 07:31
Przez trzy lata PO wspierało Zalewskiego a Szef PO był
WICEBURMISTRZEM DS. INWESTYCJI.
Wtedy wybudowały się te osiedla
przy Perełce, zabudowano parking przy siłowni.

Co zrobili w sprawie Perełki, czy dlatego dziś sie wyciszyli, nie ma
ich w żadnej inicjatywie, ani w TVN, WOT ani w prasie. Czy czują się
odpowiedzialni?
    • tomjani Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 13.06.10, 08:35
      Widać rządziło nieco za krótko. Jakby tak miało POrządzić jeszcze
      trochę, zrobiłoby większe wały. :->
      • ppor Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 13.06.10, 21:58
        tomjani napisał:

        > POrządzić = wały. :->

        dobre
        • zielonamysz Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 14.06.10, 07:51
          PIS jest nielepsze. Trzeba po prostu wybierac ludzi a nie partie.
          • nokiae51 Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 14.06.10, 09:19
            Pozwolenia na budowę przy Perełce były dawane 4 i więcej lat temu. Kto wtedy był
            u władzy? Dlaczego od tylu lat nie zrobiono porządku tylko zgadzano się na
            zabudowę? Gdyby zacząć szczegółowo to sprawdzać to niejedna afera łapuwkarska
            ujrzałaby światło dzienne.
            • drzejms-buond Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 14.06.10, 09:41
              chciałem zameldować posłusznie że się mostek zapadł na Perełce, w "parku".
              Jak ktoś po ćmoku wpadnie i się połamie, to do kogo walić o odszkodowanie,
              PO czy PIS?
            • tomjani Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 14.06.10, 13:36
              nokiae51 napisał:

              > Dlaczego od tylu lat nie zrobiono porządku tylko zgadzano się na
              > zabudowę? Gdyby zacząć szczegółowo to sprawdzać to niejedna afera
              > łapuwkarska ujrzałaby światło dzienne.

              Inną aferą było zastąpienie żelaznego pociuchciowego mostka
              szamborurą podczas przebudowy nasypu pod ul. Wojska Polskiego.
              Właśnie ta szamborura okazała się za ciasna.
              A przykładnie to się teraz powinno wywalić na zbity łeb
              blachosmrodziarza znad Perełki, i obciażyć go kosztami rozbiórki
              owego niebieskiego blaszaka oraz zrekultywowania terenu, w tym
              wywózki gruzu.
              • cojones_grandes Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 14.06.10, 15:34
                > Inną aferą było zastąpienie żelaznego pociuchciowego mostka
                > szamborurą podczas przebudowy nasypu pod ul. Wojska Polskiego.
                O, to byś musiał daleko wstecz sięgnąć, bo mostek zniknął dużo wcześniej niż
                pojawiła się jezdnia na nasypie (co nastąpiło kilkanaście lat temu). Nasyp,
                polder po zachodniej i po wschodniej stronie były malowniczo porośnięte
                krzakami. Środkiem nasypu biegła całkiem wygodna ścieżka, którą spokojnie dawało
                się przejechać na rowerze. Moja Matka jeszcze ten mostek pamiętała (jeżdziła
                ciuchcią do Warszawy). Nie jestem pewien, ale mostek prawdopodobnie zniknął
                niedługo po likwidacji torów do Warszawy. A co do Perełki: może i w
                zamierzchłych czasach była to rzeczka - Twoja teoria n/t powstania dolinki nawet
                trzyma się kupy. W Warszawie też było kilka rzek (sprawdź w Wikipedii hasło:
                Hydrologia Warszawy), które bezpowrotnie zniknęły. Mnie bardziej chodzi o
                nazewnictwo: nigdy w Piasecznie nie określaliśmy Perełki mianem rzeki, bo już
                zastaliśmy coś, co było bardziej kanałkiem. I tak tkwi w mojej świadomości. Tak
                samo, jak nie mogę się przyzwyczaić, że Pyry są określane mianem Ursynowa, a
                Wesoła to Warszawa.
                • tomjani Re: Co PO zrobiło w sprawie Perełki - rządziło 3 14.06.10, 21:54
                  cojones_grandes napisał:

                  > O, to byś musiał daleko wstecz sięgnąć, bo mostek zniknął dużo
                  > wcześniej niż pojawiła się jezdnia na nasypie (co nastąpiło
                  > kilkanaście lat temu).

                  Natomiast szyny zniknęły w sierpniu 1971r :-( (za
                  www.kolej.one.pl/index.php?
                  dzial=linie&id=933&okno=historia&od=0&do=55 )

                  > Nasyp, polder po zachodniej i po wschodniej stronie były
                  > malowniczo porośnięte krzakami. Środkiem nasypu biegła całkiem
                  > wygodna ścieżka, którą spokojnie dawało się przejechać na rowerze.

                  Zgadza się wszystko, dodam jeszcze że mostek był zaasfaltowany, a
                  sam nasyp był o wiele za wąski na potrzeby tak ważnej drogi. Dlatego
                  budując ulicę poszerzono go, a przy tej okazji zlikwidowano
                  doszczętnie mostek :-(

                  > Moja Matka jeszcze ten mostek pamiętała (jeżdziła
                  > ciuchcią do Warszawy).

                  Ja jedziłem tylko dwa razy, przy czym za drugim razem musiałem długo
                  błagać rodziców aby pojechać ciuchcią a nie czerwoniakiem. W
                  ten sposób zaliczyłem w dzieciństwie odcinek Chojnów Pilawa -
                  Warszawa Dąbrówka, gdzie niestety tamten pociąg zakończył bieg.
                  Niedługo potem zlikwidowano odcinek Dworzec Południowy - Dądrówka, a
                  następnie biegnący nad Perełką odcinek Dabrówka - Piaseczno Miasto.

                  > Nie jestem pewien, ale mostek prawdopodobnie zniknął niedługo
                  > po likwidacji torów do Warszawy.

                  Na 100% istniał w końcu lat 70-tych (jeździłem wtedy ze Stegien do
                  Piaseczna rowerem przyglądać się manewrom na stacji) a nawet w
                  połowie lat 80-tych (gdy odwiedzając dziadków w Łosiu
                  niejednokrotnie dojeżdżałem kolejką do Złotokłosu skąd wędrowałem
                  z buta
                  . Murowane przyczółki i ażurowe filary doskonale pamiętam;
                  zapewne pokryto tylko pomost deskami i zalano je asfaltem. Ścieżka
                  na nasypie pozostała gruntową.

                  > A co do Perełki: może i w zamierzchłych czasach była to rzeczka

                  Zawsze nią była, niezależnie od zasilania ściekami z mleczarni a
                  zapewne i z posesji po drodze, a także z... szaletu wybudowanego po
                  zachodniej stronie dolnego rynku idealnie nad korytem zamkniętym w
                  szamborurze.

                  > - Twoja teoria n/t powstania dolinki nawet trzyma się kupy.

                  A zróbże sobie sympatyczną wycieczkę rowerem na trasie: tor ciuchci -
                  Gołków - cegielnia - Głosków. Pierwszą dolinkę napotkasz niedaleko
                  przed cegielnią; ta rzeczka jest okresowa i podczas suchego lata
                  znika. Nastepna, odwadniająca stawy między Wolą Gołkowską, Głoskowem
                  i Baszkówką a sięgające niemal aż pod Szczaki płynie non, przy czym
                  dolinka (ze sporym mostkiem ciuchciowym w Głoskowie) rozwidla się w
                  górnym biegu. Teraz skręć w lewo na skrzyżowaniu z ul. Milenium,
                  przejedź Jeziorkę ukrytym w lesie mostkiem, skręć następnie na
                  Jazgarzew i za Wólką Pęcherską znów zjedziesz na w dolinkę
                  niepozornej rzeczułki. Możesz teraz skręcić w Jazgarzewie na
                  Wągrodno, i dojeżdżając do końca wsi Łbiska patrz w prawo - dolinka
                  którą przeciąłeś między Wólką Pęcherską a Jazgarzewem uwydatnia się
                  tu wyraźnie na tle ściany nieodległego lasu. Sam ciek wodny można
                  zlokalizować jeszcze w Pęcherach a nawet Piskórce, przy czym zawsze
                  towarzyszy mu widoczne obniżenie przyległego terenu.

                  > Mnie bardziej chodzi o nazewnictwo: nigdy w Piasecznie nie
                  > określaliśmy Perełki mianem rzeki, bo już zastaliśmy coś, co było
                  > bardziej kanałkiem.

                  A jeszcze bardziej na miejscu byłaby tu Smródka :-( Ale to
                  człowiek był temu stanowi rzeczy winien. Teraz dawna smródka już nie
                  śmierdzi, w zamian za to na znacznym odcinku zamknięto ją w okowach
                  kanału, i dlatego wylała :-(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja