too-man
09.07.10, 16:51
Podjechałem dziś na stację Lukoila obok Decathlonu i zatankowałem
przy dysktybutorze nr 2 olej napędowy. Świeciła mi sie rezerwa a
komputer pokazywał, że moge przejechać jakieś 60 km. Zakładam, że w
zbiorniku mogło byc jakieś 2 l oleju. Włożyłem pistolet do wlewu i
zatankowałem do pełna tzn do wyłączenia dystrybutora przez automat.
Patrzę i nie wierzę. Mój samochód ma zbiornik 55 l i dotychczas nigdy
nie udało sie wlac do niego więcej niż jego pojemność. Teraz
zdziwienie. 57 l plus 2 które już były w zbiorniku to razem 59.Błąd
pomiaru całkiem spory.
Podczas płacenia rachunku zwróciłem uwagę kasjerce na stwierdzone
anomalia. Pani nie byla zainteresowana moją reklamacją. Po
naleganiach zgodziła sie poprosic kierowanika. Wczesniej jej
koleżanka chyba dla odstraszenia uraczyła mnie opowieścią o podobnym
przypadku. (Jakiejś pani też sie zdawało, że za dużo paliwa jej
sie wlało. Ktos przyjechał i komisyjnie paliwo jej wylali a potem
wlali i sie nie zmiesciło do samochodu. Więc na jej
koszt).Kierownik stacji całkiem uprzejmie poinformował mnie, że
maja wszystkie certyfikaty i według nich jest wszystko w porzadku.
Mówiąc prawde nie wiem co w takim przypadku robić. Czy ktoś inny miał
podobny przypadek na tej lub innej stacji?