schwinn1 17.10.11, 12:39 www.itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1137 pozostawiam bez komentarza... ;-( Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
malila Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 17.10.11, 13:51 A niech to:( Co tam robił tir?? Odpowiedz Link Zgłoś
traper12 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 17.10.11, 17:07 Chyba zawracał, bo jednak nie był raczej aż tak bezczelny żeby myć podwozie ... ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
schwinn1 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 17.10.11, 18:53 ale jak tam zawracac jak tam jest jednokierunkowa? Odpowiedz Link Zgłoś
traper12 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 17.10.11, 21:59 No też za bardzo nie wiem, może z Sierakowskiego przez plac i w Kościuszki. W każdym razie wyjątkowy ćwok, dobrze że i tak już po sezonie, może do wiosny naprawią. Schwinn1 - ciekawa stronka. Iyi aksamlar ! :-) Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 17.10.11, 22:59 Od zawsze uważałem że z TIRrorystami jest zwykle coś nie tak. Jak się na codzeń wali tacho aby k...wa żonę i dzieci wyżywić! to co się jakąś fontanną przejmować? A łyknęli chociaż buca, czy sobie odjechał? Odpowiedz Link Zgłoś
tux54 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 00:43 Niech teraz sprawca zniszczenia fontanny naprawia ją na własny koszt - na pewno gmina pozwie go o zniszczenie mienia gminnego. Odpowiedz Link Zgłoś
artsg Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 01:35 tux54 napisał: > Niech teraz sprawca zniszczenia fontanny naprawia ją na własny koszt - na pewno > gmina pozwie go o zniszczenie mienia gminnego. A ja się wcale nie dziwie że to wszystko się rozpadło, bowiem wszystko trzyma się na kilku cienkich kątowniczkach i już wcześniej konstrukcja połamała się i była naprawiana a wszystko tylko od ciężaru przechodzących ludzi. Odpowiedz Link Zgłoś
tux54 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 13:26 artsg napisał: > A ja się wcale nie dziwie że to wszystko się rozpadło, bowiem wszystko trzyma s > ię na kilku cienkich kątowniczkach i już wcześniej konstrukcja połamała się i > była naprawiana a wszystko tylko od ciężaru przechodzących ludzi. A więc jest to zwykła fuszerka budowlana i wybudowana na słowo honoru... Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 20:29 Jaka fontanna, taki TIRrorystyczny zamach... Odpowiedz Link Zgłoś
artsg Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 20:56 tomjani napisał: > Jaka fontanna, taki TIRrorystyczny zamach... Nie tak dawno byłem świadkiem jak trzech fachowców wyposażonych w młotki, szlifierki i spawarki remontowało konstrukcję nośną fontanny Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz002 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 12:11 tomjani napisał: > Od zawsze uważałem że z TIRrorystami jest zwykle coś nie tak. Jak się na codzeń > wali tacho aby k...wa żonę i dzieci wyżywić! to co się jakąś fontanną p > rzejmować? A łyknęli chociaż buca, czy sobie odjechał? ? Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 20:27 mariusz002 napisał: > ? Chciałem w powyższy sposób powiedzieć, że mentalność oraz inteligencja TIRrorystów bywa porażająca. TIRanozaury służą im za przedłużacze. Ciekaw jestem czy ten który nagrała kamera monitoringu miał nad szoferką rządek niebieskich halogenów. Odpowiedz Link Zgłoś
bellazza Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 20:41 Nie ma jak wrzucić wszystkich kierowców do jednego wora. Tirowcy to terroryści i powinno się zakazać takiego transportu. Tomjani wszystko rowerkiem dowiezie. Ech ... Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 21:52 bellazza napisał: > Nie ma jak wrzucić wszystkich kierowców do jednego wora Wszak pisałem wyraźnie że nie wszyscy. Często nie znaczy zawsze. > Tirowcy to terroryści i powinno się zakazać takiego transportu. Niektórzy z nich mają naprawdę ptasie móżdżki. Jak TIR wtarabnił się w pociąg zabijając maszynistę i pasażerkę - winne są PKP że wiaduktu nie wybudowały. > i powinno się zakazać takiego transportu. Na pewno powino im się zakazać wjazdu do centrum miast takich jak Piaseczno. Obwodnica jest? Jest. Nio to won! Nie powieszc chyba że dowoził taką landarą ciepłe bułeczki do sklepu albo ciuszki do butiku? Najpewniej zapas gorzały lub szlugów mu się skończył, więc wtrynił się tam gdzie być go nie powinno. > Tomjani wszystko rowerkiem dowiezie. > Ech ... A dupatam, bo ktoś tu już myślał że blachosmrodem dowożę swoją łódkę z Warszawy na Mazury. I mocno się zdziwił :P Odpowiedz Link Zgłoś
traper12 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 22:57 Dobra dobra Tomjani, widziałem Twoje fotki za sterami dresmotorówy koło Giżycka :-)))))) Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 23:16 Bingo!!! :-DDD forum.mazury.info.pl/viewtopic.php?t=2030&start=0 Skoro sam Adninistrator Forum zaprosił - nie wypadało odmówić, i powtórzę teraz to co czułem zaraz po tamtej zabawie: to naprawdę niebezpieczna rozrywka, wymagająca stałej i wzmożonej uwagi. Tam był pusty Niegocin i Kisajno po sezonie - ale prawdziwi dresmotorowodniacy potrafią wyżywać się na wąskich, krętych i zatłoczonych jachtami i kajakami Bełdanach w pełni sezonu. Czasem kończy się to tragicznie. Łatwo jest się zapomnieć, i przecenić możliwości swoje i szybkiej motorówy. W każdym razie spróbowałem - i nie tęsknię za tym. Choć administrator z kolei knuje że trzeba by mnie jeszcze wsadzić na skuter wodny ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
vym3 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 19.10.11, 10:47 Otóż nigdzie nie napisałeś "nie wszyscy" Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 19.10.11, 11:57 vym3 napisał: > Otóż nigdzie nie napisałeś "nie wszyscy" Najpierw napisałem: > z TIRrorystami jest zwykle coś nie tak. A następnie: > mentalność oraz inteligencja TIRrorystów bywa porażająca. Nie wystarczy? Odpowiedz Link Zgłoś
schwinn1 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 18.10.11, 14:30 traper12 napisał: > Schwinn1 - ciekawa stronka. Iyi aksamlar ! :-) teşekkür ederim ;-) Odpowiedz Link Zgłoś
mb75 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 27.10.11, 10:20 To, że TIRa nie powinno być w tym miejscu - to jedno. A to, że Rynek wyglądem przypomina parking - to drugie. Integracja fontanny z placem - ok, ale integracja placu z ruchwilą ulicą - już nie bardzo. A wystarczyłoby wytyczyć jakąś granicę pomiędzy jezdnią a rynkiem - żywopłot czy jakieś donice z roślinami - byłoby ładnie i praktycznie. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 27.10.11, 11:23 mb75 napisała: > A wystarczyłoby wytyczyć jakąś granicę pomiędzy jezdnią a rynkiem - żywopłot > czy jakieś donice z roślinami Obawiam się że na takich ciołków wystarczyłyby dopiero gwiazdobloki, takie jak sobie Giżycko właśnie zafundowało: forum.mazury.info.pl/files/ekomarina_yellow_22_694.jpg Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 07:50 warszawa.gazeta.pl/warszawa/1,34889,10529127,Tir_zniszczyl_fontanne__Uczniowie_pomogli_ujac_winnego.html Odpowiedz Link Zgłoś
ek1111 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 09:29 Swoją drogą to bezmyślność zarówno projektanta jak i inwestora jest przerażająca! Zrobić fontannę z ziemi i w żaden sposób nie zabezpieczyć albo chociaż oznakować. Ręce opadają. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 11:45 Przecież istotą tej fontanny miała być pełna integracja z placem: żadnych barierek, murków, różnic poziomu itd. Tak aby dzieciaki mogły sobie przez nią przebiegać lub przejeżdżać na rolkach/deskach/hulajnogach/rowerkach. Oznakować to by ją można było conajwyżej kładąc płyty innego koloru, albo namalować kwadrat dookoła. Ale na takich tępaków spośród jakich częstokroć rekrutują się furmani TIRanozaurów - wątpię aby to cokolwiek pomogło. Na nich mogłyby conajwyżej pomóc pułapki w postaci bardzo wyraźnie oznakowanych odcinków nawierzchni o ograniczonej wytrzymałości, zabrzpieczające przed wjazdem TIRów tam gdzie one pojawiać się nie powinny. Zapadałby się taki po osie, i wtedy już nawet dzieciaki z komórkami nie byłyby potrzebne, aby takiego pacjenta łyknąć i skasować. A ciężaru grzmota o nacisku na os przekraczającym często dziesięć ton nie wytrzyma praktycznie nic co nie jest jezdnią o ciężkiej nawierzchni. Zwykłe chodniki rozłażą się jakby były zrobione z masła - co dopiero mówić o skomplikowanej konstrukcji fontanny? A ona (niezależnie od tego czy została spartolona czy też nie) nie może być przecież aż tak potężna, aby w celu przeprowadzenia prac konserwacyjnych trzeba było sprowadzać ciężki dźwig. Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz002 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 12:51 wystarczyło postawić po obwodzie kilka ładnych kostek, słupków, stożków itp pierdół (tak jak np. przed Arkadią) bez łączenia łańcuchami czy barierkami i też by było miejsce na przebieganie itd. - to nie było trudne do wymyślenia. A co to jest jezdnia o ciężkiej nawierzchni? Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 13:58 mariusz002 napisał: > wystarczyło postawić po obwodzie kilka ładnych kostek, słupków, stożków itp pierdół > (tak jak np. przed Arkadią) bez łączenia łańcuchami czy barierkami i też by było miejsce > na przebieganie itd. Tyle że taka wystająca na kilka-kilkanaście cm z nawierzchni pierdoła (podobnie zresztą jak postulowany wcześniej krawężnik oddzielający plac od jezdni) nikjak nie powstrzymałby TIRrorysty, gdyby już ten uparł się zawrócić na placu. Za to mogłoby się o nią potknąć i boleśnie się potłuc bawiące się dziecko, tym bardziej że w strugach wody byłaby ona mało widoczna. - A co to jest jezdnia o ciężkiej nawierzchni? Jezdnia przewidziana do ruchu TIRów i autobusów. Puławska to i owszem, ale już placyk przed blokiem na którym misiania parkuje swoje ukochane autko już niekoniecznie. Odpowiedz Link Zgłoś
ek1111 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 14:07 Nie no, tomjani, co to za argumentacja! Rynek to jednak nie jest plac zabaw i argument o dzieciach słabo się broni. Zresztą doświadczenie pokazało, jak zabrakło wyobraźni niektórym...Przecież te fontanny chyba roku nie wytrzymały! Bo ktoś nie pomyślał wcześniej o tym, co można było przewidzieć. Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 14:21 ek1111 napisała: > Nie no, tomjani, co to za argumentacja! > Rynek to jednak nie jest plac zabaw A to już insza inszość, i Zalewajskiego wartałoby zapytać co Poeta chciał powiedzieć fundując mieszkańcom taką zabawkę. Wygląda to na jakąś centralnie zorganizowaną akcję: każde miasto powiatowe ma dziś ambicję sprawić sobie taki gadżet z eurofunduszy. Latem widziałem bardzo podobną, również nieogrodzoną fontannę w Piszu, dokąd oczywiście dopłynałem "Leśnym Dziadkiem". A przecież od zawsze mają tam jezioro Roś z miejskim kąpieliskiem, nie to co Piaseczno ze swoją zamkniętą w szamborurze Perełką. > Zresztą doświadczenie pokazało, jak zabrakło wyobraźni niektórym...Przecież te fontanny > chyba roku nie wytrzymały! Bo ktoś nie pomyślał wcześniej o tym, co można było > przewidzieć. Ktoś po prostu nie przewidział że furman TIRa będzie miał mniej szarych komórek w mózgownicy niż mięśni w karku :-( Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz002 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 14:28 podpowiedź o Arkadii miała ułatwić nie ma jezdni przewidzianych do ruchu TIRów i autobusów Odpowiedz Link Zgłoś
tomjani Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 15:03 mariusz002 napisał: > podpowiedź o Arkadii miała ułatwić Chcesz przez to powiedzieć że na placyk z fontanną pod Arkadią zajeżdżają TIRy z zaopatrzeniem? :-P > nie ma jezdni przewidzianych do ruchu TIRów i autobusów Znaczy wszelkie znaki zakazu wjazdu powyżej iluś tam ton - to pic na wodę, bo każda nawierzchnia powinna wytrzymać ciężar TIRa? :-> Odpowiedz Link Zgłoś
mariusz002 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 26.10.11, 15:19 chcialem żebyś zerknął jak to wygląda pod arkadią a nie pisał o krawężnikach odnośnie nawierzchni to chciałem powiedzieć tylko tyle co napisałem czyli nie ma jezdni dla tzw. tirów i autobusów Odpowiedz Link Zgłoś
artsg Rewitalizacja studni jednak byłaby lepsza 27.10.11, 00:29 schwinn1 napisała: > www.itvpiaseczno.pl/reportaze,1,13.18,1137 > pozostawiam bez komentarza... ;-( \ A nie jakieś tam industrialne fontanny Odpowiedz Link Zgłoś
schwinn1 Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 03.05.12, 02:03 Nie wiem czy wiecie, że fontanna działa :) A wokół placu stoją donice z kwiatami. Nie sposób tam teraz wjechać tirem, ani nawet osobowym. Chyba że motocyklem... Odpowiedz Link Zgłoś
jacekglm Re: zniszczona fontanna - brak słów ;-( 03.05.12, 07:04 Otwarta już dobre kilka tygodni :) Powstał też nowy ogródek obok Przystanku Kultura,więc jest gdzie się posilić. Do zobaczenia na Rynku! Odpowiedz Link Zgłoś