do właścicieli psów - słowicza i jarząbka

22.03.12, 09:48
słuchajcie czy musicie wyprowadzać psy na trawniki wzdłuz chodników przy Jarząbka? Szczególnie w okolicach skrętu w Pawią i dalej. Tam jest pełno kup. A przecież teoretycznie jest gdzie. Jest przecież spory teren nieuporządkowany, zasmiecony itp. chodzi mi o ten teren, który jest naprzeciwko wjazdu w Strusią. Tam juz jest taki syf,ze te kupy juz nikomu nie bedą przeszkadzac.
Mam pieska i sama tak chodze go wyprowadzać. Tak staram się sprzątać po nim. I staram się aby na małych trawnikach moj pies się nie załatwiał.
A jakby ktos jeszcze pomyslał o jakims koszu na smieci (bo pewnie kosz na psie odchody to zbyt dużo) to byłoby fajnie. nie musiałabym nosic torebek przez pół osiedla do smietnika.
    • jacacc Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 22.03.12, 11:34
      Już nie wspominając jak na wspomnianej trasie śmierdzi odchodami i fekaliami tych psów. Gleba jest tym przesiąknięta tak, że aż trzeba wstrzymywać oddech. Nie przeszkadza Wam to?
      • mgnienieoka Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 22.03.12, 18:35
        popieram!! bo jak mnie szlak trafia gdy idę z dziećmi i ciągle tylko stój kupa, tam nie bo kupa, uwaga kupa, nie wchodz na trawę kupa.... no psy ważniejsze od dzieci...brak kultury całkowity u tych co nie sprzątają, nie mówiąc o tym , że to ich prawny obowiązek
        • izak31 Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 04:33
          Ja nie zwracałam na to uwagi dopóki sama nie zaczęłam wyprowadzać psa. Teraz nawet widzę kupy na chodnikach. I to jest już dla mnie szczyt chamstwa. Bo pies to pies zdarzy się, nie zdązy dojść na trawnik ale żeby własciciel nie posprzątał. Ale z drugiej strony...też nie jestem święta. Jak wyjdę z psem na ten syf po tym (chyba?) sadzie to czasami nie chce mi się grzebać w chaszczach bo i tak tam już jest nasrane - czyli to jest taka pętla. I powiem Wam,że taki sposób myslenia cięzko zwalczyć. Chaszcze to chaszcze ale trawniki to wole omijać. A już totalnie nie rozumiem trzymania labradorów czy owczarków niemieckich w blokach, widziałam też alaskana...no ludzie....czy ktoś w ogóle zadał sobie trud przed kupnem takiego psa o poczytaniu o potrzebach rasy...
          • jacacc Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 09:49
            co gorsza odchody "pupilów" wysychają, a cysty toksoplazmozy przenoszą się do powietrza, ziemi, mogą osiadać na warzywach i owocach. W wilgotnej ziemi pasożyt potrafi przetrwać nawet kilka lat. Poczytajcie na: www.bukowno.pl/podstrona.php?id=579
            Nie sprzątając po psie narażacie kobiety w ciąży na zakażenie, a ich dzieci w 1 trymestrze ciąży na śmierć, a z 2 i 3 trymestru na choroby wrodzone: małogłowie lub wodogłowie, problemy z ośrodkowym układem nerwowym, zapalenie siatkówki, zwapnienie śródmózgowe. Towarzyszy im często opóźnienie umysłowe.
            Właściciele psów: zastanówcie się czy stwarzając takie ryzyko możecie później spokojnie spać! - ja bym się wstydził wychodzić na ulicę bez sprzątania swoim psie. W domu też to robią i kupy leżą na środku pokoju? Lepiej problem "zostawić na chodniku"?
            • mo_nicka_ja Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 10:35
              te "bezpańskie" działki mają swoich właścicieli
              to że nie są ogrodzone nie oznacza że trzeba tam zostawiać kupy swoich psów
              albo wylewać olej jak jakiś debil w zeszłym roku

              jeśli względy zdrowotne nie przemawiają do właścicieli to może chociaż praktyczne - jak nie będą sprzątać to w końcu nawet na tym nieużytku sami nie będą mogli nogi postawić
              nie mam psa ale zdarza mi się wyprowadzać zaprzyjaźnione - i grzecznie wtedy sprzątam

              ale mam problem ze zwróceniem uwagi innym żeby sprzątali - umiecie powiedzieć to wprost?
              przy większym psie to bym się nawet bała :)

              a jak obsrany jest chodnik przy kościele! i to ewidentnie przez DUŻE psy
              to co, ryzykujecie zwrócenie uwagi w realu a nie na forum?
              :)
              • izak31 Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 10:53
                OOOoooo chodniku przy kościele to mozna by było ksiązkę napisać....
                Oprócz kup są jeszcze samochody - szczególnie w niedziele. Nie jestem członkiem kk (na szczeście) ale z tego co się orientuje parafia obejmuje obszar w miare blisko koscioła. to czemu w niedziele jest tam tyle samochodów? A juz podziwiam debili co parkują dokładnie na łuku przu podwójnej ciągłej. Na szczęscie z parkowaniem na chodniku naprzeciwko przedszkola trochę się uspokoiło.
                Wracając do zasadniczego tematu. Gdzie mozna się zwrocic z prośba o stawienie kosza na smieci? Psich kup nie mozna zbierać do torebek foliowych, ja mam takie specjalne zestawy. jest tam rekawiczka, tekturowa łopatka i torebka papierowa. Tylko transport przesiakającej (czasami) torebki (nie chodzi mi o zapach) do oddalonego smietnika to już mam problem.
                • sylwia.2b Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 17:55
                  Uspokoiło się, bo zaczęły pojawiać się blokady. Powinni zakładać w pierwszej kolejności tym na łuku właśnie przy Strusiej 1a. Samochody nastawiane po obu stronach i nie widac, czy ktoś z na przeciwka jedzie. Nie wspomnę jak wygląda jazda zimą tam.. Zastanawiałam się, czy nikt jeszcze tam w nikogo nie wjechał czołowo.
                  • mgnienieoka Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 20:15
                    Te pomarańczowe kubły na smieci metalowe to miasto stawiało, a wiem, ze obok bloków Prestige sa takie kubły w kształcie psa. Tak więc pewnie jakas administracja osiedla. Na klatkach osiedla Lech, są przy skrzynkach pocztowych ogolnie dostępne papierowe torebki z papierowymi łopatkami w środku. To z akcji "Psie sprawy Warszawy". Ale kup dookoła też sporo.
                    • artsg Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 23.03.12, 21:59
                      mgnienieoka napisała:

                      > Te pomarańczowe kubły na smieci metalowe to miasto stawiało, a wiem, ze obok bl
                      > oków Prestige sa takie kubły w kształcie psa. Tak więc pewnie jakas administrac
                      > ja osiedla. Na klatkach osiedla Lech, są przy skrzynkach pocztowych ogolnie do
                      > stępne papierowe torebki z papierowymi łopatkami w środku. To z akcji "Psie spr
                      > awy Warszawy". Ale kup dookoła też sporo.

                      Chwilę zastanawiałem się jakiej partii elektorat mieszka na tym osiedlu. I wiecie co odkryłem? Że to ci od Nowej lepszej Polski!
                      • izak31 Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 24.03.12, 05:45
                        Edukacja społeczeństwa jeszcze trochę potrwa...
                        Kosze na śmieci by się w ogóle przydały wzdłuż Jarząbka. Psie odchodyw torebkach papierowych można wrzucać do kazdego kosza na śmieci ale w torebkach foliowych już tylko do specjalnych.
                        • zawsze-meander Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 24.03.12, 18:23
                          Pies nie winien, winny jest właściciel psa i nie tylko. Co sądzić o palaczu, który rzuca pety na chodnik pod swoim domem, lub z balkonu na trawnik pod oknem. Trafił się jeden kulturalny, który pety wrzucał do foliowej torebki, którą potem z kilkudziesięcioma petami wyrzucił z balkonu na trawnik.
                          Do życia w społeczeństwie trzeba się przystosować.
    • klaipio Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 25.03.12, 17:47
      Moim zdaniem najlepszym wyjściem z tej sytuacji byłoby wprowadzenie jakiejś opłaty dla posiadaczy psów, i z tej opłaty były by opłacane służby porządkowe - do sprzątania właśnie psich odchodów. Wiem część osób mnie zlinczuje, ale moim zdaniem, nigdy nie dojdzie do sytuacji, że KAŻDY właściciel posprząta po swoim psie :(
      Ja do Piaseczna przeprowadziłam się kilka miesięcy temu, wcześniej mieszkałam w Wilanowie i tam to dopiero była masakra. Tam było więcej trawników przy blokach, wzdłuż chodników, na wiosnę nie dało się normalnie iść. Wejście na trawę groziło "odkażaniem" butów. Nie wspomnę już o tym, że dziecko musiałam kurczowo trzymać za rękę, co by mi nigdzie nie wbiegło :(
      Kilka razy zdarzyło mi się zwracać uwagę, ale
      - starsze Panie, oburzone krzyczały na całe osiedle, że jak ja śmiem, że ona nie może się schylać, że schorowana.. itp - to po kiego grzyba ma psa!!!!
      - młodzież w wieku ok. 14 lat (chłopak) raz mi się popłakał, że on nie ma czym sprzątnąć - jazdy jak berety, ja byłam w szoku, no ale co można takiemu zrobić???
      - mi osobiście się wydaje, że najwięcej ludzi sprząta takich w wieku ok 30-tki. Starsi są za poważni na takie "zawracanie d...", a młodsi nie mają tego wpojonego, przez wspomnianych wcześniej tych starszych. (oczywiście bez obrazy dla tych sprzątających wyjątków:) )
      Gdyby była taka opłata, to problem być może byłby jakoś rozwiązany, ale wiem że to by było bardzo trudne do wprowadzenia :( Pomarzyć zawsze można...
      Na szczęście ja ul. Jarząbka nie spaceruję, ale współczuję sąsiadom.
      • izak31 Re: do właścicieli psów - słowicza i jarząbka 27.03.12, 09:30
        Tylko kto ma się zajac poborem tej opłaty i organizowaniem tego sprzątania? kto będzie uprawniony do kontroli czy włąsciciel danego psa uiscił taka opłatę? robo się mały problem.
        Dzis rano miałam widownie w postaci dwóch osób z psami jak sprzątałam po swojej suni....Może po prostu przykład podziała.
        Tutaj chyba też poptrzeba czasu aby mentalność się zmieniła. Ludzie już nauczyli się,ze w banku, aptece, poczcie jest jedna kolejka a nie do kazdego okienka inna wiec może z czasem nauczą się sprzatac po pupilkach :-)
Pełna wersja