okina
18.12.12, 17:14
Generalnie nie mam szczescia jezdzenia tymi ekskluzywnymi pociagami rano ale raz jechalam na tyle wczesnie ze zalapalam sie na pietrusa. Bylo ok. 6.40 i strasznie ciemno na dworzu. Weszlam sobie na gore pociagu. Byl ścisk i do tego strasznie ciemno (wszystkie swiatla powylaczane, a na dodatek wiekszosc rolet nie wiem dlaczego tez opuszczona).
Poczulam sie jakos nieswojo. Gdybym siedziala w tych ciemnosciach to nic bym przeciw nie miala ale juz stanie w takich warunkach nie nalezy do przyjemnosci. Pokrecilam wiec żarowka i swiatlo sie zapalilo ku oburzeniu siedzacych i podsypiajacych. Pan mnie pouczyl ze na uwadze trzeba miec dobro ogółu (tego siedzacego). ja wytlumaczylam, ze to nie wgon sypialny.
Ja rozumiem ze Ci ludzie chca spac (dodatkowo niszczac rolety, na ktorych ukladaja swe głowy), ale z drugiej strony ja w ciemnosciach i tloku stac także nie chce.