PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rakowiec

03.02.05, 22:12
To może ja pokrótce opisze jak po grudniowej zmianie wygląda mój dojazd ze
stacji Piaseczno do Warszawy Rakowiec,( jest poprostu jednym wielkim
koszmarem). Prace rozpoczynam standardowo o 8.00 kończe o 16.00.
WYJAZD DO PRACY
I tak- jak jadę pociągiem o 7.33 z Piaseczna- w pracy jestem około 8.07-
8.10 ale ponieważ po ostatniej zmianie pociągi się notorycznie spóźniają to
jestem około 8.20( co już jest stanowczo niedopuszczalne)No cóż to trzeba na
wcześniejsze połączenie i tak pociąg jest o .......... o 6.33 a więc nie
mam innego wyjścia tylko zaczełam tym pociągiem jeździć>
Więc w pracy jestem na 7.10 (przypominam pracuje od 8 więc około 50 minut
jestem wcześniej w pracy)
POWRÓT DO DOMU
dojście z pracy do stacji Warszawa Rakowiec (lub odwrotnie) zajmuje mi 6
minut .Przypominam kończe o 16 i tak najbliższy pociąg z Rakowca po 16 jest
o .........17 minut 03 ( No cóż i też nim wracam, tym razem nadwyżki znów
jest około 50 ciu minut-co w sumie jednego dnia daje mi 100 minut czyli
prawie 2 godziny, zaznacze że w mojej pracy tak naprawde na nikim nie robi to
wrażenia mój czas jest liczony tylko i wyłącznie 8-16, jak to powiedziała
pani kadrowa ją poprostu to nie interesuje w pracy mam być przepisowe 8
wyznaczonych godzin)
Więc w Piasecznie jestem tak około 17.30 po czym ide po dziecko do
przedszkola ( oczywiście byłam zmuszona zapisać go do prywatnego z dwóch
przyczyn: państwowe już o tej godzinie nie pracują a po drugie niestety przez
dwa lata z braku miejsc i braku pleców a może wypchanej koperty dziecka nie
przyjeli)> Synka odbiram jako jedna z ostatnich mam aczkolwiek sporo ta
przyjemność kosztuje.Zrobie drobne zakupy lub i nie i tak wchodząc do domu
jestem koło 18 (raczej chwile po 18)
PODSUMOWANIE
Przytłacza mnie ta cała sytuacja z tymi pociągami, rano nie da się oddychać
jest ścisk tłok naprawde ludzi czasami traktują jak bydło. Zdarzyło sie że w
piatek jak naprawde dużo ludzi wraca do domu gdy tak rzadko kursują pociągi
daja jeden wagon. W rakowcu ludzie się jakoś jeszcze wepchneli do pociągu ale
już na Śłużewcu to co słabsi musieli oczekiwać na następny pociąg.Jest po
prostu strasznie , i w dodatku te ciągłe opóźnienia ( co w zeszłym roku
naprawde zdzrzało się sporadycznie).
I chyba główna sprawa gdzie tu znaleźć czas na dom rodzine nauke!!!!
Ach kończe bo jak sobie o tym wszystkim myśle to mnie szlak trafia.

Ps. Tak przy okazji może ktoś z was pracuje gdzieś w okolicach Hynka/Al.
Krakowskiej/Łopuszańskiej i dojeżdza własnym transportem oczywiście
w "przepisowych" godzinach ja bym chętnie dołączyła oczywiście biorąc udział
w kosztach.
Pozdrawiam
Matra
    • tm51 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 08:33
      no cóż całe PKP PR, a jeszcze związkowcy nie zgadzają się na Koleje Mazowieckie,
      które mogłyby sporo poprawić

      nie łatwiej byłoby jechac 709+186/189/401?
      czas podrózy mniej więcej taki sam,a nawet może być krótszy
      • woy Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 10:19
        Wczoraj w Piasecznie spóźnił się /ten pociąg z 7.33/ o 40 minut, dziś tylko o
        20 minut. Poprawa, wrrr.
        Zmiana rozkładu znacznie i mi utrudniła dojazdy. Szczególnie powroty, brak
        pociągu o 16.17 ze śródmieścia powoduje konieczność zaokrętowania się na 16.47.
        W domku jestem o 30 minut później.
        Jedyny plus tłoku - jakoś palacze w korytarzach zarzucili swój nikczemny
        proceder.
        w.
        • matra29 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 16:18
          właśnie jestem po rozmowie z linią 9436 w sprawie zminan od 07 stycznia
          liczyłam bardzo że może coś wrzucą między 16 a 17 no i dowiedziałam się że jest
          owszem nowy pociąg coś koło 21 godziny z Radomia.
          Miałam dziś przyjemność jechać pociągiem 7.33 i powiem szczerze że chyba
          pierwszy raz tej zimy strasznie zmarzłam, ten pociąg chyba się wiecznie spóźnia
          i oczywiście moje spóźnienie do pracy też sporo urosło wrrr.

          i co do autobusów też już o tym myślałam zresztą czasami jade 189 i 709 do
          domuale czas jest dokładnie ten sam, przy okazji są przesiadki oczekiwanie na
          drugi autobus i cenowo wychodzi sporo drożej a i żadna przyjemność jechać
          autobusem 189 jaki i 709 w godzinach szczytu......i przy objeździe
          Pozdrawiam wszystkich cieplutko
          Może w poniedziałek nie będziemy wyglądać tęsknym wzrokiem czy już nadjeżdza i
          ile tym razem spóźnimy się do pracy
    • kpt5 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 10:44
      Witam,

      Już kiedyś pisałem o tym na forum, ale przypomnę:
      PKP umieściło na swojej stronie link do ankiety "Buduj z nami rozkład jazdy
      2005-2008". Jeśli znajdziesz chwilkę to wrzuć tam kilka połączeń, które by
      spełniały Twoje oczekiwania. Być może jak odzew na akcję będzie duży to nasz
      "kochany" monopolista się dostosuje. Może nawet dorzuci nowe połączenie. Tak
      się troszkę rozmarzyłem... ;)
      Ja już wprowadziłem kilka nowych połączeń. Zobaczymy co z tego będzie. Na
      chwilę obecną nawet ministrowie z kolejnych rządów poddają się w walce z PKP,
      więc co my możemy zrobić. Chyba tylko wypełnić ankietę i poczekać na pozytywną
      reakcję.
      • woy Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 11:14
        Tak podrzuciłem juz tamże dawno moje pomysły wraz z uzasadnieniem, może to
        będzie mały kamyczek do jakiejkolwiek poprawy, oby.
        w.

        . kpt5 napisał:

        > Witam,
        >
        > Już kiedyś pisałem o tym na forum, ale przypomnę:
        > PKP umieściło na swojej stronie link do ankiety "Buduj z nami rozkład jazdy
        > 2005-2008". Jeśli znajdziesz chwilkę to wrzuć tam kilka połączeń, które by
        > spełniały Twoje oczekiwania. Być może jak odzew na akcję będzie duży to nasz
        > "kochany" monopolista się dostosuje. Może nawet dorzuci nowe połączenie. Tak
        > się troszkę rozmarzyłem... ;)
        > Ja już wprowadziłem kilka nowych połączeń. Zobaczymy co z tego będzie. Na
        > chwilę obecną nawet ministrowie z kolejnych rządów poddają się w walce z PKP,
        > więc co my możemy zrobić. Chyba tylko wypełnić ankietę i poczekać na
        pozytywną
        > reakcję.
      • matra29 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 16:22
        oczywiście ja też jestem częstym gościem na stronie pkp i także jestem
        uczestnikiem buduj z nami, ale i tak prawie cały rok przed nami do następnego
        rozkładu
    • luland Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 16:19
      Współczuję. Dobrze, że ja nie muszę dojeżdżać do Warszawy na 8. Dojeżdżanie
      autobusem w takim smrodzie i ścisku o tej godzinie musiałoby się znacznie
      przyczynić do jakichś schorzeń psychicznych w moim przypadku. Pociągiem, jak
      czytam, sytuacja jest równie beznadziejna. Stanie w korkach samochodem to
      również nic przyjemnego. Co zrobić? Uciekać...
      Szkoda, że kasę z Unii Piaseczno dostało na oczyszczalnie, a nie na poprawę
      tragicznej komunikacji.
      Pozdrowiam
      • matra29 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 16:27
        ha tylko gdzie uciekać?, a może zmiana pracy - nie tylko nie to i nie w tych
        czasach, traga , ja już zaczynam dostawać powoli wielkiego doła z powodu tych
        cudnych dojazdów bo najgorsza jest przytłaczająca myśl że tak naprawde to nie
        ma innego wyjścia tylko musi być tak jak jest . a to wszystko odbija się
        kosztem tylko i wyłącznie domu rodziny dziecka .....ach co tam dużo pisać.
      • woy Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 04.02.05, 16:28
        No czas stestować dziś 16.47 czy aby punktualny na śródmieściu, ehh buduj razem
        z nami połączenia pkp... Płacę, buduję a efektów nie widać.
        pozdor dojeżdzającym na południowe rubieże!
        w.
        • woy Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 07.02.05, 10:15
          Tia piątek było punktualnie ale dziś poniedziałek rano powtórka z zeszłego
          tygodnia, 7.33 przyjechał tak jak ten 8.14, ponad 30 min. spóźnienina.
          w.
          • wpi05500 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 07.02.05, 11:09
            3 lata dojeżdżałem 709 (koszmar maksymalny - bardzo dobry obraz tego gdzie gm.
            Piaseczno ma swoich mieszkańców). Rok dojeżdżałem PKP - okres ten wspominam z
            łezką w oku. Choć wtedy brała mnie cholera, że pociągi rzadko jeżdżą (co
            godzinę, a rano między 7 a 7.30 były z Piaseczna 3 pociągi do Wawy - 2 osobowe
            i jeden pośpiech) to teraz widzę, że było luksusowo. W 90% przypadków miałem
            siedzącą miejscówkę (ile ja książek wtedy przeczytałem!). Choć zdarzały się już
            wtedy incydenty - np. jednowagonowe składy, albo 40-minutowe spóźnienie w
            okresie kiedy było -20oC (tu uczciwie muszę stwierdzić, że PKP pomyślał i żeby
            ludzie dalej nie marzli pośpiech zaczął robić za osobowy).
            Po 4 latach coś we mnie pękło i zacząłem dojeżdżać samochodem. Czasowo trochę
            lepiej (prędkość żółwia na Puławskiej), wygoda (bez porównania - koniec ze
            skrajnym wyczerpaniem po dojechaniu do pracy i ciągłej depresji (miałem taki
            stan po 709), koniec z notorycznymi przeziębieniami i niedomytymi, "pachnącymi"
            krajanami (dojeżdżanie potwierdziło status Piaseczna - totalna wiocha -
            straszny był kontrast po przesiadce do metra - tam wagony pachniały od białych
            kołnierzyków). Samochód ma też wady, a generalnie jedną jest drogi w użyciu -
            zamiast jakiś 80zł za miesiąc (bilet miesięczny) wychodzi 550zł (paliwo +
            przeglądy, części, ubezpieczenie (w przeliczeniu miesięcznym)- bez
            amortyzacji).
            Niedawno przeprowadziłem się do Wawy - czas dojazdu skrócił się dramatycznie +
            koszt spadł do ok. 55zł/miesiąc (komunikacja miejska).

            Jednak generalnie muszę stwierdzić, że jak się mieszka w Piasecznie, a pracę
            zaczyna o 8 to trzeba niestety wyruszać bladym świtem o 6.30 żeby mieć pewność,
            że zawsze się zdąży na czas. Ja na szczęście miałem zawsze b. liberalnych (w
            kwestii spóźnień) szefów.
            • rene01 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 03.03.05, 11:34
              Rety, przeczytałam to wszystko, mam w planach przeprowadzkę do Piaseczna w
              najblizszym czasie i moja euforia i radość z posiadania własnego domu
              zmalała... tak mi się wydaje że znajde jakis cudowny sposób na miłe i szybkie
              dojazdy ale mój optymizm jakby znikł. Nie ma nikogo z dobrym pomysłem? a co ze
              skrótami? można popatrzeć na mape i znaleść jakiś skrót.
              • tm51 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 03.03.05, 17:33
                rene01 napisała:

                > Rety, przeczytałam to wszystko, mam w planach przeprowadzkę do Piaseczna w
                > najblizszym czasie i moja euforia i radość z posiadania własnego domu
                > zmalała... tak mi się wydaje że znajde jakis cudowny sposób na miłe i szybkie
                > dojazdy ale mój optymizm jakby znikł. Nie ma nikogo z dobrym pomysłem? a co ze
                > skrótami? można popatrzeć na mape i znaleść jakiś skrót.
                skrót gdzie i jak?
                ogólnie ja tam obstaję przy autobusach, ja(i nie tylko ja) walcze o normalny
                rozklad dla 709,jak sie przestanie wlec to bedzie dobrze, poza tym zawsze mozna
                jexdzic PPKSem Piaseczno (2,70)
                Linia 51 01.VI.1983 - 01.XI.1995
                • generalowa83 Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 18.04.05, 11:00
                  A nie boicie sie kradziezy w pociagach?? Ja dojezdzam 709 w tloku.. Pozdrawiam
              • polished Re: PKP-Moja Podróż do pracy Piaseczno- Wawa Rako 09.05.05, 14:06
                hmm, to ciekawe, a gdzie planujesz mieszkac? ja w weekend ogladalem osiedle
                holenderskie i villa nowa II, i patrzac na infrastrukture w Piasecznie +
                analizujac dojazdy do Warszawy porzucilem mysl o mieszkaniu w tej okolicy.
                dziwi mnie niemoc PKP, klienci pchaja sie drzwiami i oknami...
    • dc22 Do Matra29 03.03.05, 13:31
      Wyslalam do Ciebie maila:)
      Pozdrawiam

      • jostel Re: Do Matra29 12.05.05, 20:00
        ja dziś wracałam pociągiem do Piaseczna (tym tuż przed 16 z Dworca
        Zachodniego) - przyjechał skład o połowę krótszy
        wyobraźcie sobie co się działo na Stacji Rakowiec
        masakra - jak w godzinach szczytu w metrze
        :(((
        • woy Re: a teraz remont do 6 czerwca 13.05.05, 09:11
          No i jakieś roboty kolejowe, 7.33 do wawy opóźnia się, 8.14 przesunięty.
          Opóźnienia mniejsze na szczęscie niż w zimę. Gorzej z powrotem, pociągi z
          Warszawy zatrzymują się tuż przed stacją w Piasecznie, potrafią i 30 min. stać
          w oczekiwaniu na pociąg jadący do wawy, mijanka wrrr.
          w.
        • matra29 Re: małe zmiany 13.05.05, 22:24
          ha ha, prawie się wczoraj pobeczałam jak dzięki uprzejmej informacji kolejowej
          z 9436 że pociąg odjezdzający z Rakowca jest o 16 19!!! po zmianach, tak się
          chwile zastanowiłam i się zapytałam kobitki czy oby na pewno odpowiedziała
          stanowczo tak, że od 4 maja pociąg jest na Rakowcu 19 po!!!!(Faktycznie wg
          rozkładu po zmianach jest 4 minuty po 16)no ale cóż mimo że dzień wcześniej
          wracałam tym pociągiem i wydawało mi się że jednak jest on wcześniej to
          niespiesząc się podążyłam na stacje PKP Rakowiec gdy doszłam było 4 no może 5
          po 16 i puściutki peronik......... och jak ja poleciałam w myślach tej babie z
          informacji ( a tak na marginesie coż to za rzetelna informacja!!!!!!????) no i
          właśnie dzięki temu udało mi się ominąc ten zatłoczony pociąg w zamian postałam
          pełną godzinke na peronie w oczekiwaniu na następny pociąg , naszczęście z
          podwójnym składem.
          Ale rzeczywiście raz na jakiś czas dadzą ten pojedynczy skład i jest katastrofa
          zdarzyło się, że już na Służewcu pare osób nie było w stanie dopchac sie do
          tego pociągu(szczególnie chyba lubią to robic w piątek gdy najwięcej ludzi
          zjeżdza do domu) ja się już tak pare razy zastanawiałam czy to nie jest robione
          specjalnie?

          A tak na marginesie to od pewnego czasu do pracy z Piaseczna wyjezdzam już nie
          o 7.32 tylko o.......6 14(prawie nigdy się nie spóźnia)(tfu tfu)elegancko
          zasiadam sobie w niezatłoczonym pociągu i to w dodatku jednym składzie!!!
          naprawde jest nawet przyjemnie i tak spiąco :) Bez problemu moge jeździc tym o
          6.33 ale jest strasznie zatłoczony.Do domciu z pracy wracam tym o 15.56 czy
          teraz 16.04 i na 17 godzine jestem już po zakupach z dzieckiem w domku
          A wszystko to dzięki temu, że do szefostwa napisałam błagalnom prośbę o
          indywidualny czas pracy tj 7.30 -15.30 no i się wspaniałomyślnie zgodzili..
          życie od razu jest piękniejsze takie niby drobne zmiany a jak bardzo cieszą .
          Jest i pewien negatyw tych pewnych zmian
          Po pierwszo tym o 7.32 jeździli stanowczo ciekawsze(sympatyczniejsze) osoby
          A po drugie jestem w kółko śpiąca...
          no własnie co ja jeszcze tu robie już po 22 a ja jeszcze nie śpie, dziwne..
          Pozdrowionka dla wszystkich pkapowiczów i nie tylko....
          • sloggi a może? 15.05.05, 13:08
            Sprawdź jak jest PKS z Zachodniego do Piaseczna (przez Magdalenkę).
            Niestety 707 jest z Piaseczna dopiero o 7.30, a z Okęcia do Piaseczna o 15.50 i
            17.50 :(
            • tm51 Re: a może? 15.05.05, 13:34
              sloggi napisał:

              > Sprawdź jak jest PKS z Zachodniego do Piaseczna (przez Magdalenkę).
              > Niestety 707 jest z Piaseczna dopiero o 7.30, a z Okęcia do Piaseczna o 15.50 i
              > 17.50 :(

              PKSy już nie jeżdżą tą trasą- właśnie dlatego powstały wariantowe kursy 707
              • sloggi Re: a może? 15.05.05, 13:36
                A to w ten deseń.
                Pamietam jak kiedyś turlałem się z Okęcia 715 do Puławskiej (podjazd do
                Podolszyna był katorgą).
Inne wątki na temat:
Pełna wersja