Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy?

28.04.05, 22:45
    • tm51 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.04.05, 06:48
      chyba jasne- nie pomijając już fakt, że jest byłoby to bardzo trudne jeżeli nie
      wogóle niemożliwe( gmina, powiat)
      Linia 51 01.VI.1983 - 01.XI.1995
      • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.04.05, 12:29
        > chyba jasne- nie pomijając już fakt, że jest byłoby to bardzo trudne jeżeli
        > nie wogóle niemożliwe( gmina, powiat)
        Możliwe by było, choć bardzo, bardzo drogie i pracochłonne.
        Ale: jest dużo słuszności w propozycjach władz W-wy: stowrzyć aglomerację w-
        ską, z odzdielnymi gminami - które jednak wystawią wspólną reprezentację (quasi
        zarząd), który będzie rozwiązywał współne psrawy (np od razu na pierwszy ogień
        poszłaby komunikacja- która jak ufam - by się polepszyła). Jeśli wziąć za
        wzorzec rozwiązania z niektórych stolic+ okolic - to mamy "gotowca" do
        naśladowania.
        Skorzystaliby wszyscy - stąd: może takie "megapolis" to jest to? A jeżeli TAK,
        to trzeba ten temat mocno lobbować, oby jak najszybciej wszedł w życie (bo
        można go podsponsorować z Brukseli - dopóki Unia jest skora wydawać pieniądze
        na nas a nie na przyłączenie Rumunii i Bułgarii). Tak więc ... teraz jest
        właściwy czas na działanie.
        Pozdrawiam,
    • agnieszqa Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.04.05, 14:29
      nie. nie i jeszcze raz nie
      • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 04.05.05, 08:30
        agnieszqa napisała:
        > nie. nie i jeszcze raz nie
        Co "nie, nie i jeszcze raz nie?" Nie chcesz do W-wy czy nie chcesz Aglomeracji
        w-skiej (czegoś na kształt aglomeracji paryskiej, czy naszej katowickiej czy
        trójmiejskiej). Taka aglomeracja to z jednej strony oddzielne (zarządzane przez
        własnych reprezentanów miasta-gminy) a także wspólna z innymi reprezentacja dla
        rozwiązywania współnych problemów: u nas kmunikacja i infrastruktura (głównie
        drogowo - chodnikowa). Tak więc zamiast bez sensu przyłączać kolejne gminy do
        W-wy lepiej stowrzyć megapolis (= wiele miast) które nieodbierając
        nikomu "niepodległości" będzie wspólnie rozwijać najbliższe okolice.
        Przecież chyba o to chodzi....

        Jako mieszkaniec uważam, że:
        PRZYŁĄCZYĆ SIĘ - NIE
        MEGAPOLIS - AGLOMERACJA WOLNYCH GMIN POWOŁANA DO ROZWIAZYWANIA WSPÓLNYCH
        PROBLEMÓW - TAK.

        Pozdrawiam,
    • ek1111 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.04.05, 17:12
      Powtórzę za Agnieszqą: nie nie nie!!! A dlaczego? Nie ma sensu przyłączanie się
      do molocha. Zamiast budować nasze drogi, kanalizacje, wodociągi będziemy
      widzami żenujących widowisk i przepychanek z udziałem radnych miasta. Na
      kształt naszych władz mamy wpływ - w większości znamy ludzi, których
      wybieramy.Przez 20- 30 lat aktywności różnego rodzaju, uczestnictwa lub
      olewactwa naszych inicjatyw zyskali sobie wrogów lub przyjaciół. Na kształt
      władz miasta stołecznego nasz wpływ byłby żaden. Wystarczy popatrzec na takie
      miejscowości jak Rembertów - za zapyziałej komuny było to kapitalistyczne
      zagłębie województwa. Kwitnące i dochodowe.Dziś Rembertów nie umywa się do
      Piaseczna. Po prostu się nie liczy. Jest zacofany. I jest biedny. Piaseczno, o
      którym w tamtych latach mało kto słyszał, w nowych czasach zyskało na
      wszystkim. Jedno, co się pogorszyło to komunikacja. Koncepcję komunikacji
      powinny opracować służby wojewódzkie dla całego województwa. Nie od dziś
      wiadomo, że drogi są najsłabszym elementem naszej gospodarki. Drogi=
      komunikacja. Drogi są rózne, gminne, wojewódzkie, krajowe. Przynależność
      administracyjna do miasta Warszawy nie poprawi nam nic. Opracowanie wspólnych
      rozwiązań komunikacyjnych to co innego. O to walczyć można i trzeba, ale trzeba
      zachować odrębność administracyjną. Koniecznie. Bo tu chodzi o pieniądze - czy
      zostana u nas, czy tez będą zasilać nagrodowy fundusz gmin warszawskich.Chodzi
      też o kompetencje - część z nich trzebaby oddać Warszawie. To znaczy, że z
      załatwieniem róznych spraw musielibyśmy się dobijać w Warszawie.NIE, nie nie!
      • h32 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 01.05.05, 11:27
        >>Zamiast budować nasze drogi, kanalizacje, wodociągi będziemy
        widzami żenujących widowisk <<

        I tak nic się nie buduje! Zapraszam na spacer po Zalesiu Dolnym. Brak
        kanalizacji i zero dróg. Po deszczu trudno przejechać.

        Przyłącyć do Warszawy? Raczej nie, ale w wyborach samorządowych głosujmy tylko
        na "napływowych". Czas przegonić zasiedziałą klikę wieśniaków.
        • ek1111 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 01.05.05, 22:17
          h32 zaprasza na spacer po Zalesiu Dolnym. Tak się składa, że spaceruję tu
          codziennie od ( wstyd przyznać) kilkudziesięciu lat.Moja ulica od 10 lat jest
          utwardzona kostką, staraniem mieszkańców i przy pomocy gminy. Tam, gdzie
          mieszkają ludzie potrafiący coś więcej niż tylko narzekać, sytuacja wygląda
          podobnie. Chodzi się i jeździ suchą nogą i oponą.W dużej częsci Zalesia jest
          już wybudowana kanalizacja, w pozostałej części prace może nie idą tak dobrze,
          jakbyśmy chcieli, ale z pomoca pieniędzy unijnych jest budowana oczyszczalnia,
          główna przyczyna opóźnień. Nie chce mi się tutaj streszczać ani tego, co
          zostało już zrobione w gminie w latach ubiegłych, ani tego, co jest w planach
          na rok bieżący. Zainteresowanych odsyłam do wątku poniżej lub choćby do
          studiowania regionalnych gazet- są sprawozdania i każdy może sprawdzić. Co do
          miejscowych wieśniaków, to podejrzewam, że określenie wypływa z ust napływowego
          wieśniaka. Niewiele mógł zdziałać w swoim miejscu (mniejsza o powody) i
          próbuje "zadać szyku". Może ukończył Harward albo Sorbonę. Może ma poważny
          dorobek i nie zależy mu na miejskiej kasie. Może ma pomysły. Może potrafi
          przekonać do siebie wyborców pokazując czarno na białym swoje dotychczasowe
          osiągnięcia. Wieśniak nie wieśniak ma u nas szanse. Piaseczno jest miastem
          ludzi otwartych, co widać po rozbudowujących się osiedlach np.na Józefosławiu
          czy w samym Piasecznie. Jeśli jednak jedyne, co delikwent ma do zaoferowania,
          to będzie to, że przyszedł do nas znikąd i z niczym, to wybaczcie, obśmiać taką
          kandydaturę!
    • agnieszqa Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.04.05, 18:39
      ek1111 wie co mówi!!!!!!
      • h32 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 03.05.05, 23:54
        ek1111,

        Dlaczego w Zalesiu nikt nie sprząta śmieci? Dlaczego nikt nie wystawia
        kontenerów? To zaczyna być poważny problem. W rowach, w krzakach, całymi workami
        i luzem. W lesie wysypisko obok wysypiska.

        I co? Zaradny kolektyw nienarzekających mieszkańców powinien wyręczyć gminę
        i w tej sprawie?


        • ek1111 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 04.05.05, 17:39
          W wątku p.t. "Zalesie tonie w śmieciach" zamieściłam ten oto wpis:
          " To prawda, czuje się woń wysypiska i takiż widać krajobraz. Dla wszystkich,
          którzy się z tym widokiem nie godzą podaję tel straży miejskiej w Piasecznie,
          bo w jej gestii leży pilnowanie porządku : 750-21-60. Coś z tym zrobić trzeba."
          I to jest moje stanowisko. Ja osobiście dzwonię, i muszę przyznać, że straz
          miejska uprząta te miejsca, które jej się wyraźnie poda. Jestem w tym
          osamotniona, sądząc po wyglądzie naszch lasków i rowów melioracyjnych. Podałam
          ten nr telefonu w nadziei, że komuś się przyda. Bolesną prawdą jest fakt, ze
          owych śmieci nie zwozi nam Gdańsk, Kraków czy Warszawa, tylko pośród nas są
          tacy, którym łatwiej przerzucić tobół przez rów czy w krzaki. Nie mam
          wytłumaczenia dla tego typu działań. Wywóz śmieci z posesji jest obowiązkiem
          każdego właściciela. Straż miejska ma prawo skontrolować każdą posesję, czy
          właściciel podpisał umowę o wywóz śmieci i czy ma rachunki.Wywóz smieci jest
          tak tani, że wstyd. Mandat za " niemanie " rachunków o wiele droższy.
          Niestety, straż miejska nie korzysta z tego uprawnienia. Nie zgodzę się, że nie
          ma pojemników, bo są z segregacją śmieci:przy Stołecznej co najmnie 3, przy
          Pomorskiej, na 3Maja itd.. Inne śmieci nie podlegające recyklingowi KAŻDY ma
          obowiązek na swój koszt wywieźć w odpowiednie miejsce. Czy władze gminne nie
          powinny ostrzej zadziałać? Uważam że tak. Powinny się posypać mandaty i to jest
          recepta na środowisko. Nie ma znaczenia, czy władza wywodzi się z lewa czy z
          prawa,czy ze środka. Znaczenie ma, do czego my, mieszkańcy, możemy te władze
          zmusić. Ale żeby zmusić trzeba coś zrobić. Możemy na przykład tu, na forum,
          wymienić wszystkie takie miejsca, które nas bolą. Nie bardzo mam czas latać z
          długopisem po Zalesiu, ale jeśli mi podacie miejsca -wysypiska, to obiecuję, że
          ruszę straż miejską. Podawajcie dokładnie, np. Stołeczna róg Kopernika, czy
          Pomorska przy aptece ( dziś wypatrzyłam).Jak straż nie zazna spokoju, to może
          zacznie robić użytek ze swych uprawnień. Liczę na jakikolwiek odzew.
          • zorientowany4 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 19.05.05, 23:58
            Można też od razu walić do wydziału gospodarki komunalnej p. chrabałowski,
            uczynny osobnik, telefony centr. 70 17 500, bezpośredni 70 17 677 inne
            bezpośrednie na www.gmina-piaseczno.pl w zakładce urzad miasta i gminy/wydziały
    • snopczykwariat Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 06.05.05, 16:26
      Przyłączyć P-no do WARSZAWY!!!!!!!!!!:D
      • maranka popieram h32 07.05.05, 08:41
        tez mieszkam w zalesiu dolnym i mam dokładnie takie zdanie - absolutnie nic się
        nie robi!!! tzn gmina nic nie robi, bo tam gdzie ludzie prywatnie za swoje
        pieniądze ułożyli kostkę to i owszem - taka jest polityka gminy -zróbcie sami
        MY NIE BĘDZIEMY PRZESZKADZAĆ -słowa pewnej urzędniczki z gminy ,a tak przy
        okazji może ktoś wie dlaczego akurat w zalesiu tylko al. brzóz jest
        przejezdna , a np . drogi dojazdowe do szkóŁ juz nie ? KANALIZACJA- powód do
        dumy gminy , ale gdyby nie unia to do śmierci jeżdziłyby szambiary, aco z
        PRĄDEM - wszędzie naokoło kable są w ziemi tylko u nas nie - XXI wiek ico ?
        poczekamy na unię ?? h 32 ma rację - nic się nie robi , a już najgorsze jest
        to, że się nie widzi nic poza czubkiem własnego buta , forsuje się pomysły
        tylko z własnego podwórka np. sygnalizacja na słowiczej/ pan radny tam
        mieszka /mam jeszcze jeden pomysł MOZE RADNI CZY INNI DYGNITARZE POSZLI BY COŚ
        ZAŁATWIĆ NA POCZTĘ W ZALESIU DOLNYM - CZEGOŚ TAKIEGO TO NAWET BAREJA W MISIU
        NIE WYMYŚLIŁ , eh unio kiedy dasz pieniądze na nową pocztę???
        • mmysiaa Re: popieram h32 07.05.05, 11:50
          > eh unio kiedy dasz pieniądze na nową pocztę???
          Jeżeli dobrze rozumiem, to 'unia' musi nadrukować nowych pieniędzy? No bo skąd
          weźmie ;-)))

          A wszystko sprowadza się do jednego: _jak_ zostaną wydane (czytaj: nie
          rozkradzione) te pieniądze? Co z tego, że będzie ich więcej, skoro.... Poza tym
          któregoś dnia się skończą, i co wtedy? Jeżeli do tej pory w Zalesiu jeździ się
          gruntowymi drogami mimo, że 'to najbogatsza gmina etc.', to o czym to świadczy????
        • wpi05500 Re: popieram h32 09.05.05, 12:07
          "forsuje się pomysły
          > tylko z własnego podwórka np. sygnalizacja na słowiczej/ pan radny tam
          > mieszka /"

          Osiedle SŁowicza to flagowy przykład "dobrego zarządzania" gminy Piaseczno.
          złamane zostały tam wszystkie przepisy i normy budowlane. to słowem wstępu.
          Światła były tam absolutnie konieczne - sytuacja komunikacyjna na osiedlu
          Słowicza jest katastrofalna. wyjazd z osiedla w godzinach rannych trwa nawet do
          20 minut (chodzi mi tu tylko o wyjazd z terenu osiedla do pierwszej drogi
          asfaltowej). dzięki światłom sytuacja się nieznacznie poprawiła.

          jeżeli chodzi o pocztę to gorszej niż na Szkolnej nie ma w Zalesiu, a pewnie i
          na całym Mazowszu gorszą trudniej znaleźć. Przypomnę jeszcze, że obsługuje ona
          ponad 50% mieszkańców Piaseczna.
          • zorientowany4 Re: popieram h32 20.05.05, 00:02
            Akurat do poczty to gmina nie ma nic. Na razie chyba wystarczy że buduje
            policji komende, sąd i prokuraturę i dala działke pod nowy urzad skarbowy, nie?
            Żeby jeszcze poczty stawiać to chyba przesada.
    • arek.stanczak Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 09.05.05, 16:03
      Były kiedyś już takie plany. Piaseczno NIE CHCE przyłaczyć się do Warszawy. Nic
      na tym nie zyskałoby, a jedynie mogłoby stracić. Za dużo pieniędzy wpływa do
      budżetu gminy zeby dołączyć się do Warszawy, wówczas wszystko poszłoby wyżej -
      a stamtąd dopiero wracałoby w śladowej ilości.
      • mmysiaa Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 09.05.05, 20:24
        > Za dużo pieniędzy wpływa do budżetu gminy

        Świetnie, tylko moje pytanie brzmi nadal: i co z tego??? Gdzie widać 'za dużo'
        tych pieniędzy?????
        Ludzie na forum krytykują włodarzy Piaseczna; a może właśnie przyłączenie się do
        Warszawy byłoby jedynym sposobem na zerwanie istniejących, głęboko
        zakorzenionych układów?
        • tm51 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 09.05.05, 20:41
          mmysiaa napisał:

          > > Za dużo pieniędzy wpływa do budżetu gminy
          >
          > Świetnie, tylko moje pytanie brzmi nadal: i co z tego??? Gdzie widać 'za dużo'
          > tych pieniędzy?????
          > Ludzie na forum krytykują włodarzy Piaseczna; a może właśnie przyłączenie się d
          > o
          > Warszawy byłoby jedynym sposobem na zerwanie istniejących, głęboko
          > zakorzenionych układów?

          a widzisz co się dzieje w Warszawie? i to w centrum- jeżeli powiesz, że widzisz
          to jestes w błędzie, bo nie dzieje sie nic ;)
          zreszta takie przyłączenie naprawde nic by nie dało- pieniądze z podatków(a
          Piaseczno ma ich jednak wiele) poszłyby do wspólnego worka, a przydziałby
          distalibyśmy pewnie na mieszkańca, więc straty
          poza tym tak mało to się nie dzieje wcale- remontuje sie drogi, poza centrum
          nowe nie powstają, aleto juz kwestia braku kanalizacji, bo co z tego, że droge
          zbudują jak wczesniej czy później trzebaby ja rozkopać.
          Władze bardzo dbają o swoje okolice np. Bobrowiec, ale to i tak bliżej nas
          wszystkich niż w wilekiej Warszawie.
          Jest takze kwestia prawna- razzem z maistem trzebaby włączyć całą gminę, a do
          terenów miejskich to tam daleko- nie mówiąc juz o przeproadzce powiatu, co jest
          jeszcze bardziej skomplikowana sprawą.
        • zorientowany4 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 20.05.05, 00:04
          Ludzie! Wejdżcie na strony gminy tam są budżety na ten rok i na poprzednie. I
          dopiero wtedy dyskutujcie gdzie i na co idzie kasa...
    • h2so43 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 09.05.05, 22:25
      Obserwuję ten wątek od jakiegoś czsu i widzę, że starzy mieszkańcy nie chcą do
      Warszawy, a nowi chcą. Nowi uważają że gmina kradnie i nic nie robi. Starzy
      uważają, ze gmina robi dużo.Na pewno można zrobić więcej, jak będzie więcej
      pieniędzy. Oskarżanie gminy i starych mieszkańców, że są uwikłani w jakieś
      podejrzane układziki jest niepoważne.Porównajcie Piaseczno z innymi gminami i
      pomyślcie, że to miasto ma taką samą historię jak cały kraj i leży w Polsce a
      nie za oceanem lub w Singapurze. Przybyliście tu z odległych zakątków kraju i
      coś was tu przyciągnęło.Nikt was na siłe nie osiedlał. to co widzicie to
      dorobek tutejszych pokoleń. A co wy, nowi, zrobiliście dla miasta? Czasy, gdy
      komukolwiek cokolwiek się należalo, to już mamy za sobą.Czas dorosnąc do
      społeczeństwa obywatelskiego. Zawinąć rękawy i włączyć się do działania. Albo
      wyprowadzić tam, gdzie wam będzie lepiej.ps. W Piasecznie mieszkam od urodzenia
      i tak jak moi sasiedzi włączam się do wszystkich działań społeczności. Nie chcę
      do Warszawy i jestem szczęśliwa że tu jestem,chociaż nie wszystko mi się podoba.
      • maranka mieszkając tu od lat , z przyzwyczajenia nie widzi 10.05.05, 08:33
        się tego , co " NOWI " zauważają od razu \ mają porównanie / wiem ,że można
        przyzwyczaić się do braku toalety , kanalizacji , dróg , prądu itp. - ale
        dlaczego ? czy nie lepiej otworzyć Wam - starym mieszkańcom Piaseczna oczy i
        pokazać , że można mieć lepiej
      • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 10.05.05, 08:38
        > Obserwuję ten wątek od jakiegoś czsu i widzę, że starzy mieszkańcy nie chcą
        > do Warszawy, a nowi chcą.
        "Starzy" są przywiazani do tego co znają. A "nowi" już zazmienili mieszkanie na
        Piaseczno - a więc nie boją się zmian. Ale to nie o to w tym wszystkim chodzi.
        Piaseczno nie leży gdzieś z dala od innych miast. Leży natomiast "pod nosem"
        stolicy i z tego faktu TRZEBA WYCIĄGNĄĆ POZYTYWNE WNIOSKI.
        Po pierwsze: włączenie do W-wy rzezywiście nic nie da.
        ale,
        Po drugie: Uczynienie AGLOMEACJI W-skiej: W-wa + miasta z "wianuszka wokół" TO
        JEST ROZWIĄZANIE, bo:
        - pieniądze pozostają na miejscu,
        - mamy prawo głosu we wspólnych kwestiach (więcej dróg, lepsza komunikacja, dla
        nas: rozwiąznie hałasu z Okęcia itp.)

        > Porównajcie Piaseczno z innymi gminami
        Inne gminy (oprócz rych z "ww. wianuszka nie leżą koło W-wy i nic z tego nie
        będą miały. Zaś sa gminy - które tworzą AGLOMERACJĘ: np. Aglomeracja Katowicka
        czy Trójmiasto.

        > co wy, nowi, zrobiliście dla miasta? Czasy, gdy
        > komukolwiek cokolwiek się należalo, to już mamy za sobą.Czas dorosnąc do
        > społeczeństwa obywatelskiego.
        To nie jest kwestia: co NOWI lub STARZY zrobili, a czego nie. To kwestia
        wykorzystania miejsca położenia (o czym piasałem na początku),, wykorzystania
        środków własnych i z UE, itd. Czy komuś coś się należy? - należy się życie
        godne XXI wieku - i nie mma w tym nic dziwnego. A społeczeńśtwo obywatelskie
        wymaga bardzo dużo wiedzy - a niestety w Polsce wieleosób ocenia świat przez
        pryzmat "widoku ze swego okna" i chce na tej podstawie ustawiać innych.

        >... Albo
        > wyprowadzić tam, gdzie wam będzie lepiej.ps. W Piasecznie mieszkam od
        > urodzenia
        > i tak jak moi sasiedzi włączam się do wszystkich działań społeczności.
        > Nie chcę
        > do Warszawy i jestem szczęśliwa że tu jestem,chociaż nie wszystko mi się
        > podoba.
        No właśnie: mieszkańcy (przepraszam za określenie: "tubylcy od lat" muszą
        zauważyć trend rozrostu ... Warszawy na południe i "efekt zderzenia się" z
        Piasecznem. W W-wie brak miejsc na budowę (Kabaty sie prawie zapełniły)
        i ludzie z terenu W-wy "wyskakują" za granicę miasta, a są przyzwyczajeni
        do "poziomu" W-wy i dlatego chcą aby ten "poziom" był też w Piasecznie. Dziwne?
        Chyba nie. Stąd nie można budować "muru berlińskiego" na granicy z W-wą,
        chociaż jak napisałem: włacenie też nic nie da. A więc najlepszym byłoby
        stworzenie aglomeracji. Zyskali by wszyscy: STARZY i NOWI mieszkńcy, a nikt by
        nie stracił.
        Pozdrawiam WSZYSTKICH i STARYCH i NOWYCH mieszkańców.
        • h32 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 10.05.05, 16:56
          >>A co wy, nowi, zrobiliście dla miasta? Czas dorosnąc do
          społeczeństwa obywatelskiego. Zawinąć rękawy i włączyć się do działania.<<

          Nie na tym polega społeczeństwo obywatelskie! Po pracy nie chce mi się
          zakasywać żadnych rękawów i włączać do żadnego działania.
          Nie po to płacę podatki. Na miłość Boską! Jest XXI wiek! Mam prawo żądać, aby
          najbogatsza gmina w Polsce położyła kanalizację i zamieniła błoto z mojej ulicy
          na asfalt!
          • mmysiaa Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 20.05.05, 19:33
            > Nie po to płacę podatki.
            Niestety, ale Twoje pieniądze wylądowały w Laboratorium Frakcjonowania Osocza.

            > Jest XXI wiek!
            W kalendarzu tak, ale intelektualnie to cały czas reprezentujemy sobą Polnische
            Wirtschaft. Świetnym przykładem jest za wąski i za niski tunel pod Rondem
            Zesłańców Syberyjskich.
    • skramas Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.05.05, 01:03
      Od poczatku... Z tego co wiem to propozycja przylaczenia Piaseczna do Wawy
      wyszla kilka lat temu od wladz stolicy. Ciekawe ze, akurat wtedy, kiedy to
      wlasnie Piaseczno zajelo 3 miejsce w rankingu najbogatszych gmin w
      Polsce.(pierwsza byla warszawska gmina Centrum, potam cos z polski, ale juz nie
      pamietam dokladnie)
      Dla mnie jest jasna sprawa, kto na tym skorzysta. Napewno nie my, chyba ze sie
      do stolicy przeprowadzimy.
      Raczej trzeba pomyslec kogo sensownego wybrac do wladz miasta a nie kombinowac z
      przylaczaniem nas do molocha. Ale to juz inna, ogolnonarodowa bajka, wlasciwie
      walka... O KORYTO...
      :)
      Pozdrawiam
      • skramas Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 29.05.05, 01:09
        cd.
        A i zapomnialem... :)
        Nie chce.
        Czuje sie czescia tego miasta i Ja nie chce do przylaczenia do Warszawy.
        A jak ktos chce zawsze moze sie przeprowadzic, droga wolna...
        • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 09:16
          > Czuje sie czescia tego miasta i Ja nie chce do przylaczenia do Warszawy.
          > A jak ktos chce zawsze moze sie przeprowadzic, droga wolna...
          Nie wiem, czy nie widzisz, co się dzieje, czy mieszkasz w takim miejscu,
          gdzie dookoła są "starzy" od lat mieszkający w Piasecznie mieszkańcy.
          Od dobrych kilku lat mieszkańcy "rdzennej" Warszawy (m. in. ja) kupiliśmy sobie
          mieszkania, domy czy segmenty na terenie gminy i miasta Piaseczno, nie dlatego,
          że śniło się nam "małe miasteczko", tylko dlatego, że na południu W-wy powoli
          zaczyna brakować terenów pod zabudowę, a las kjabacki skutecznie blokuje dalszy
          rozwój stolicy na południe. Stąd - ta cała sprawa - to NIE KWESTIA
          PRZYŁACZENIA, tylko kwestia stworzenia MEGAPOLIS -czegoś takiego jak
          Trójmiasto, czy Okręg katowicki w POLSCE, lub okrę Londynu, Paryża czy
          Brukseli - gdzie są wspólne cele inwestycyjne (wspólna komunikacja na jednym
          bilecie, współne budowanie dróg i obwodnic, wspólne inne inwestycje, itp). Nie
          można mówić mieszkając pod nosem Warszawy, że na północ od nas jest tylko
          MOLOCH i w związku z tym odwróćmy się do niego plecami. Tysiace ludzi z naszych
          okolic codziennie dojeżdża TAM do pracy i szkół. A więc TYM LUDZIOM TRZEBA
          UŁATWIĆ ŻYCIE. A mnie się wydaje, że takie MEGAPOLIS bez zmiany granic i nazw
          najwięcej by dało. A i pieniądze z Piaseczna pozostałyby w Piasecznie.
          Czy ktoś może zaprzeczyć i stwierdzić wbrew wszystkiemu, że nie warto?
          Pozdrawaim,
          • ek1111 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 10:02
            Temat wątku jest wyraźny, • Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy?
            mmysiaa 28.04.2005 22:45". Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na to, krzzaw.
            Twój temat utworzenia megapolis, aglomeracji itd. domaga sie jakby osobnego
            wątku.
            • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 10:24
              > mmysiaa 28.04.2005 22:45". Nie wiem, czy zwróciłeś uwagę na to, krzzaw.
              > Twój temat utworzenia megapolis, aglomeracji itd. domaga sie jakby osobnego
              > wątku.
              Może być "osobny wątek". Ale jest faktem, że wąskie gardła takie
              jak "niedorobienie infrastrukturalne", kiepska komunikacja, różne cele W-wy i
              miast z wianuszka to tematy, które z miesiąca na miesiąc narastają.
              Ja nie mam nic przeciwko odrębnemu wątkowi
              Pozdrawiam
          • skramas Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 11:18
            Co by to nie bylo, przylaczenie, megapolis, itp. Jestem przeciwny.
            Nie mieszkamy pod Londynem, Paryzem czy Bruksela, a Katowice czy trojmiasto nie
            sa dla mnie dobrymi przykladami(katowice-miasto i okolice przemyslowe co
            tlumaczy laczenie sasiadujacych miejscowosci, trojmiasto-podobnie, 3 miasta
            nadmorskie, portowe o podobnej wielkosci)
            Piaseczno i Warszawa to zupelnie inny przypadek. Polaczenie w jaki kolwiek
            sposob spowoduje tylko wyplyw funduszy z gminy piaseczno co tylko pogorszy
            warunki zycia tutaj. Nie usmiecha mi sie np. mieszkanie kolo obwodnicy warszawy
            wschod-zachoda. Mysle ze wlasnie w okolicach piaseczna bylo by to budowane(skoro
            w stolicy nie ma na to miejsca). A inne inwestycje? Jest sporo przykladow na to
            jak to sie odbywa w Polsce, jak sie to zalatwia, kto to robi, po co, i ile
            zarabia na tym.... temat rzeka.... :)
            Piaseczno juz zrobilo sie "noclegownia" dla warszawy, wystarczy poczytac inne
            tematy na tym forum. to miasto powoli umiera kulturalnie, wlasnie dla tego ze,
            jest zbyt blisko stolicy.
            Ktos kto przeprowadzal sie do piaseczna, musial brac pod uwage warunki dojazdu
            do pracy w warszawie, mysle ze to jedna z podstawowych rzeczy(wiekszosc mojch
            znajomych pracujacych w Wawce wlasnie tam szukala mieszkania).
            Zacznijmy zmieniac siebie, nie wyrzucajmy smieci do lasu(wiem wiem, nie ma
            kontenerow...), poznajmy sasiadow(moze z nimi mozna bedzie sie zabrac w kierunku
            pracy samochodem?), pomyslmy kogo wybrac do wladz gminy, zeby zrobil cos
            konkretnego, oprocz napychania wlasnego portfela.
            Wiem.... LATWIEJ JEST MARUDZIC I NAZEKAC...
            Sumujac, nie mam ochoty "cierpiec" za to ze ktos nie przemyslal wszystkich
            aspektow zwiazanych z miejscem swojego zamieszkania i teraz chcialby to na sile
            naprawic kosztem innych.
            Pozdrawiam
            • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 13:21
              > Nie mieszkamy pod Londynem, Paryzem czy Bruksela, a Katowice czy trojmiasto
              > nie sa dla mnie dobrymi przykladami(katowice-miasto i okolice przemyslowe co
              > tlumaczy laczenie sasiadujacych miejscowosci, trojmiasto-podobnie, 3 miasta
              > nadmorskie, portowe o podobnej wielkosci)
              > Piaseczno i Warszawa to zupelnie inny przypadek
              W/w miasta wraz z okolicami to IDENTYCZNY przypadek jak W-wa plus tzw. "miasta
              z wianuszka" z tą różnicą, że TAM łatwiej podróżować, a tzw. Wielki Londyn
              WSPÓLNIE rozwija infrastrukturę. W katowickiem jest podobnie- choiciaż czymś
              oddzielnym są Katowice, a czymś innym np. Sosnowiec, Mirków, Gliwice itp. Co co
              stwierdzenia o podobnym charakterze - to właśnie w okręgu katowickim mnóstwo
              ludzi kursuje z jednego miasta do drugiego BO TAM JEST PRACA. Piaseczno samo z
              siebie (w obecnych granicach) może zatrudnić max. 20-30% mieszkańców - bo
              reszta to SYPIALNIA WARSZAWY. Jeżeli mieszkasz w "starym Piasecznie" i nie
              korzystasz z dobrodziejstw pracy czy studiów w W-wie, to przynajmniej zrozum
              tych, którzy z tych dobrodziejstw korzystają!
              > Piaseczno i Warszawa to zupelnie inny przypadek. Polaczenie w jaki kolwiek
              > sposob spowoduje tylko wyplyw funduszy z gminy piaseczno co tylko pogorszy
              > warunki zycia tutaj.
              Sorry - ale dałeś POPIS NIEZROZUMIENIA TEMATU!!! Właśnie w takim Trójmieście
              czy w Aglomeracji katowickiej każdy płaci na siebie i za siebie. Tam NIKT
              NIKOGO NIE WCHŁONĄŁ. I o to samo chodzi w TYM PRZYPADKU. FORSA ZOSTAJE NA
              MIEJSCU - ale POJAWIA SIĘ PRAWO GŁOSU W KWESTIACH WSPÓLNYCH. Bo bez tego -
              użyję Twego przykładu: Warszawa sobie zrobi obwodnicę przez np. Piaseczno, bo
              nie będzie się troszczyć o jakieś tam Piaseczno... A tak (w przypadku
              aglomeracji) nie może tak postąpić: nawet W-wa będzie się musiała liczyć z
              miastami z "wianuszka". I dlatego TO JEST SZANSA dla Piaseczna.

              > Piaseczno juz zrobilo sie "noclegownia" dla warszawy
              Sorry - ale SAM SOBIE PRZECZYSZ - przed chwilą tego nie zauważałeś. Ale, skoro
              zauważyłeś to wyciągnij wnioski: ludzie z noclegowni CHCĄ po pierwsze jak
              najlepiej dojechać (najszybciej i najtaniej) oraz po drugie mieć coś do
              powiedzenia w W-wie, w której pracują/ uczą się.
              > znajomych pracujacych w Wawce wlasnie tam szukala mieszkania).
              ... a ja znalazłem na Julianowskiej, bo na Kabatach czy w Wilanowie taki sam
              segmet kosztowałby dwa- trzy razy tyle. Ale wcale to nie znaczy, że mam
              mieszkać w dziurze bez infrastruktury. Kocham mój kraj i chcę aby się rozwijał.

              >poznajmy sasiadow(moze z nimi mozna bedzie sie zabrac w kierunku
              > pracy samochodem?),
              Może jednak lepiej komunikacja zbiorowa... bo inaczej nawet czteropasmowa
              Puławska za kilka lat nie wystarczy...

              > Wiem.... LATWIEJ JEST MARUDZIC I NAZEKAC
              NIE. Właśnie w tym wątku poddałem pod rozwagę konkretną propozycję rozwoju...
              rozwoju, który nikomu nie zaszkodzi (forsa z Piaseczna zostaje w Piasecznie), a
              ludziom mołoby żyć się łatwiej...

              > Sumujac, nie mam ochoty "cierpiec" za to ze ktos nie przemyslal wszystkich
              > aspektow zwiazanych z miejscem swojego zamieszkania i teraz chcialby to na
              > sile naprawic kosztem innych.
              Jak będziesz mieć lepszą infrastrukturę, to bęedziesz cierpieć? Coś Ci się
              pokręciło. TO WŁAŚNIE POZOSTAWIAJĄC BEZ ZMIAN obecny stan rzeczy za kilka lat
              WSZYSCY BĘDZIEMY CIERPIEĆ, bo ludzi tu przybywa, a infrastruktury NIE (mało
              tego: infrastruktura sie szybcij starzeje, niż jest wymieniana. Poza tym, bez
              wpływu WSZYSTKICH mieszkańców Piaseczna i okolic na infrastrukturę naszych- i W-
              wy okolic - to WArszawa bęedzie NAM (TOBIE TEŻ) narzucać rozwiązania - bo ONI
              mają mniejszych w ......(...To się nazywa prawo silniejszego). A więc chyba
              lepiej "urobić" silniejszego pod swoje interesy, aniżeli zyć według interesów
              Warszawy? Poza tym - nie pisz, ze ktoś czgoś nie przemyśliwał, bo jak moi
              rodzice sprowadzili się na Dolny Mokotów w 1970 - to też mieli dookoła pola i
              łąki. A dziś są Osiedla: Stegny, Sadyba i Wilanów. I nikt nie cierpi i nikt nie
              powie, że inni go "na siłę naprawiali". Tak więc: nie szukaj terorii spisku.
              Nikt nie chce ani Tobie ani innym "starym mieszkańcom" zaszkodzić>
              Pozdrawiam
              • ktosiuf Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 16:13
                Właśnie dzięki temu że by powstała jednostka administracyjna- aglomeracja
                warszawska- to wtedy obowodnica omijałaby Piaseczno!Teraz jest tak że władze
                Warszawy widzą swoje miasto tylko do granic administracyjnych. Przeciez
                Piaseczno to też Warszawa (tak jak wiele innych miast).Gdyby była ta jednostka
                to wkońcu traktowano by aglomeracje warszawską jako jeden oraganizm miejski a
                obwodnica omiajałaby całą aglomerację....
                • mmysiaa Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 17:01
                  > Teraz jest tak że władze Warszawy widzą swoje miasto tylko do granic
                  administracyjnych.

                  O to chodzi. W którą stronę by nie jechać, to tam gdzie z 3 (2) pasów robi się 2
                  (1) pasy, to znak, że właśnie skończyła się Warszawa. A czy w miejscu tego
                  zwężenia nagle zmniejsza się liczba samochodów?

                  Oczywiście to trywialny przykład, ale jeżeli mieszka się 'pod' stolicą, to
                  należy robić wszystko, aby z tego faktu skorzystać, a nie wpadać w źle rozumiany
                  regionalny patriotyzm. Co z tego, że Piaseczno to taka bogata gmina? Ludzie,
                  rozejrzyjcie się! Czy naprawdę mieszkacie pod stolicą? A może pod Kozią Wólką?
                  Ludzie z Piaseczna albo stoją w korkach, bo od lat nie można poszerzyć
                  Puławskiej, albo płacą haracz za bilety ZTM (przecież linia 709 jest dla MZA
                  deficytowa, prawda?). Czy to jest normalne? Odpowiada Wam to? Bo mi - i nie
                  tylko mi - nie!!!

                  Deweloperzy reklamują osiedla np. tak: "Warszawa-Mysiadło". A jak ktoś już
                  zamieszka w tym Mysiadle, to do Urzędu Gminy, bynajmniej nie w Warszawie, może
                  dojechać tylko samochodem. To ja już wolę prawdziwą "Warszawę-Mysiadło" i urząd
                  gminy np. gdzieś na zielonym Ursynowie. I autobus miejski, który dojedzie bez
                  względu na to, czy gmina Piaseczno chce płacić tyle a tyle, czy nie.

                  > obwodnica omiajałaby całą aglomerację....

                  .... a inne problemy transportowe (komunikacja zbiorowa, budowa nowych dróg,
                  ...) byłyby rozwiązywane szybciej i lepiej, bo Warszawa nie mogłaby się - pardon
                  za określenie - wypiąć na otaczające ją gminy. Słowem możliwości są dwie: albo
                  przyłączenie do Wawy, albo aglomeracja. Dalsze trwanie w obecnym stanie to upadek.
                  • skramas Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 22:18
                    Pewnie malo ktory entuzjasta megapolis pamieta (wie), jakie bylo piaseczno
                    jeszcze 10 lat temu. Moze bylo straszna dziura ale kiedys to miasto zylo, teraz
                    jest wymarlym blokowiskiem mieszkaniowym. Moze i jestem chorym, regionalnym
                    patryiota. Moze nie mam racji. Moze panikuje widzac jak Piaseczno zatraca swoja
                    historie. Jasne, rozumiem ze, musze zmienic swoje zycie dlatego ze kogos nie
                    stac na mieszkanie na sadybie czy gdzies... Szczerze? Przykro mi ale mam to w
                    nosie. Ale to tylko moje prywatne zdanie.

                    Czy to nie wladze gminy decyduje gdzie i jak ma byc cos budowane? (np. Wg.
                    planow zagospodarowania przestrzennego?)Jesli tak jest to wladze ewentualnej
                    Aglomeracji Warszawskiej poprowadza autostrade blizej "bylego" piaseczna czy
                    blizej ursynowa? (pytanie retoryczne, bo odpowiedz dla mnie jest jasna.)
                    A jak sa rozdzielane fundusze na rozbudowe infrastruktory? Wg. jakich kryteriow?
                    gestosci zaludnienia? Wlasnego "widzimi sie"? Co bedzie wazniejsze? kawalek
                    drogi w zalesiu, czy nowy chodnik na marszalkowskiej?
                    Jak narazie to warszawa wypina sie na swoje dzielnice, wystarczy popatrzec na
                    prage czy ursus, duzo sie dzieje w centrum ale to wizytowka miasta i kraju.
                    Wladze warszawy nie radza sobie z wlasnym miastem. Ze na ostrobramskiej,
                    marszalkowskiej, al. jerozolimskich nie ma korkow? Niech mi ktos powie ze
                    warszawa jest perfekcyjna i ze jest to ideal do ktorego musimy dazyc... Niech to
                    ktos napisze, bede mial ubaw przez minimum tydzien...
                    Juz widze jak sa pompowane fundusze, do "dzielnicy" piaseczno, jak wszedzie jest
                    kanalizacja, nowe drogi, kontenery na smiecie na kazdym rogu, multikino i inne
                    cuda... :)Taka wizja wydaje mi sie odrobine naiwna.
                    Problemy transportowe sa do rozwiazania bez laczenia sie w jaki kolwiek sposob z
                    Warszawa. Tylko obecne wladze gminy piaseczno nie potrafia tego zrobic, lub nie
                    chca.
                    Prawda jest taka ze jesli sie nie zmieni mentalnosci ludzi na stolkach, jesli
                    nie bedzie chodzilo o polityczne przepychanki i kase. to ja nie chce megapolis.
                    Po prostu nie mam zaufania i nie wierze ze wyjdzie to Piasecznu na dobre.
                    Pozdrawiam (z odrobina zdrowej ironii)
                    • ktosiuf Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 30.05.05, 22:35
                      Ja też jestem lokalnym patriotom (ale z Wołomina) i według mnie troche sie
                      mylisz. Kwestia zanidbania dzielnic peryferyjnych to sprawka złych włodarzy
                      miasta i złego ustroju Warszawy(ale akurat Praga szybko się zmienia na lepsze).
                      Gdy dzielnice były gminami miały dużo więcej pieniędzy i same decydowały o tym
                      jak je wykorzystają. Aglomeracja Warszawska (Megalopolis to złe pojęcie-
                      megalopolię tworzy kilka aglomeracji np aglomeracje nowego jorku chicago i
                      waszyngtonu tworzą Bosnywash) miała by sie właśnie na takiej zasadzie opierać.
                      Piaseczno nie stałoby się dzielnicą a ciągle byłoby samodzielną gminą powtarzam
                      AGLOMERACJA NIE ZNISZCZY GMIN. Zrozumcie,że przez to że nie ma takiej jednostki
                      władze Warszawy myślą że za granicą administracyjną warszawy jest pole. Jeśliby
                      traktowano aglomerację jako jedno miasto (bo tak jest w rzeczywistosci) to
                      obwodnica napewno by przez środek pola a dla nas środek Piaseczna czy Ząbek nie
                      przechodziła. To że nie ma aglomeracji przejawia sie między innymi w
                      skandalicznych wypowiedziach z ZTM "linie podmiejeskie nie są dla nas
                      priorytetem" vide "mamy to gdzieś".
                    • krzzaw Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 31.05.05, 08:42
                      > Pewnie malo ktory entuzjasta megapolis pamieta (wie), jakie bylo piaseczno
                      > jeszcze 10 lat temu.Moze bylo straszna dziura ale kiedys to miasto zylo, teraz
                      > jest wymarlym blokowiskiem mieszkaniowym.
                      I Ty myślisz, że zmienisz tę "pustynię" poprzez wypinanie się (względnie:
                      obrażanie się na Warszawę, która jest "pod nosem".
                      Posłuchaj: to nie W-wa jest zależna od Piaseczna - tylko odwrotnie Podobnie -
                      inne miasta leżące na "wianuszku" wokół stolicy - i dlatego obrażanie się na W-
                      wę czy na propozycję megapolis-aglomeracji nic nie da. Bo zastanów się co
                      będzie- jak się NIC NIE ZMIENI?!! To Ci odpowiem: W-wa będzie się rozwijać
                      (kosztem m. innymi Piaseczna), a Piaseczno się cofać.... I Ty twierdzisz, że
                      jesteś LOKALNYM PATRIOTĄ? Ja kocham Polskę całą, bo CAŁA Polska ma sie
                      rozwijać. Ale ponieważ zainwestowałem przy Julianowskiej -chcę, abychociaż jest
                      tu zielono i spokojnie (nie licząc samolotów przelatujących nad Laminą), to
                      jednak żeby BYŁ miejski (ZTM-owski) autobus do miejsca pracy (w W-wie), żeby W-
                      wa nie pakowała swoich potrzeb (np. obwodnica) w mojej okolicy, itd, itp.

                      >Moze panikuje widzac jak Piaseczno zatraca swoja
                      > historię...
                      Świat się rozwija, a próby zatrzymania go nie zmienią faktu, że małe miasteczka
                      w pobliżu wielkich "molochów" BĘDĄ zatracać swoją historię, chyba, że miejsowa
                      społeczność COŚ zrobi (jak np. Wilanów - od kilkudziesieciu lat bezpośrednio w
                      W-wie).

                      >Jasne, rozumiem ze, musze zmienic swoje zycie dlatego ze kogos nie
                      > stac na mieszkanie na sadybie czy gdzies... Szczerze? Przykro mi ale mam to w
                      > nosie. Ale to tylko moje prywatne zdanie.

                      To nie jest kwestia, że mnie nie byłoby stać żyć jak wcześniej na Sadybie, czy
                      gdzie indziej - Warszawa się zapchała, a ostatnie wolne miiejsca pod zabudowę
                      (np. Kabaty kosztują 3 razy drożej niż mój segment na Julianowskiej. CHŁOPIE -
                      mam wrażenie (i nie oraź się) że próbujesz "zawracać kijem Wisłę". Świat się
                      rozwija i Ty tego nie zmienisz (ani Ja, ani NIKT inny).

                      > Czy to nie wladze gminy decyduje gdzie i jak ma byc cos budowane?....
                      Odp: władze gminne. Sęk w tym jednak, że obecnie piaseczyńskie władze są dla
                      władz W-wy tylko małym Jasiem, z którym się nie liczą. Przy AGLOMERCJI BĘDĄ
                      MUSIAŁY (podałem Ci przykład Londynu, Brukseli czy w Polsce: Trójmiasta lub
                      Okręgu katowickiego). Nikt na tym nie traci - a zyskuja wszyscy. Takich
                      aglomeracji może być więcej: np. Lublin-Świdnik Łódź-Pabianice (choć w tym
                      drugim wypadku jest WSPÓLNA MIEJSKA KOMUNIKACJA) Można i włączać bezpośrednio -
                      jak np. Jelcz-Laskowice, Bielsko-Biała, ale było by więcej strat niż zysków
                      (odpływała by część funduszy miejsocwych, a z ratusza na pl. Bankowym nie widać
                      problemów np. mojej Julianowskiej (ale pewnie Twojej ulicy również). A więc
                      prosty wnisek: optymalne wydaje sie Megapolis-Aglomeracja.

                      > Co bedzie wazniejsze? kawalek
                      > drogi w zalesiu, czy nowy chodnik na marszalkowskiej?
                      Przy włączeniu bezpośrednim: Marszałkowska, przy aglomeracji: Zalesie.

                      > Niech mi ktos powie ze warszawa jest perfekcyjna i ze jest to ideal do
                      > ktorego musimy dazyc... Niech to
                      > ktos napisze, bede mial ubaw przez minimum tydzien...
                      Słuchaj - podajesz argumenty (znów się nie obraź:)dziecka z przdszkola. Nie ma
                      rozwiązań perfekcyjnych. Są zaś rozwiazania lepsze. Tak jak napisałem, masz
                      wybór: pozostawienie takiego stanu jak jest, LUB aglomeracja. Jeśli chcesz
                      pozostwienia takiego stanu- i nic cie nie przekonuje, to sorry, szkoda czasu
                      mojego i dwóch poprzednich forumowiczów. A co do dążenia do ideaów - to
                      oczywiście: musimy dążyć do ideaów - stąd chcemy lepszego życia, lepszej
                      infrastruktury itp, itd.

                      > Problemy transportowe sa do rozwiazania bez laczenia sie w jaki kolwiek
                      >sposob z Warszawa.
                      > Tylko obecne wladze gminy piaseczno nie potrafia tego zrobic, lub nie
                      > chca.
                      Sami rozwiązemy problemy transportowe dojazdu do W-wy wypinając się na W-wę. No
                      to teraz JA SIĘ UŚMIAŁEM. Gratuluję poczucia dobrego humoru na poziomie
                      pięciolatka, który sam wszystko pozałatwia. Obecne władze gminy nie są jednak
                      takim pięciooletnim bohaterem i same "pewnych spraw" nie załatwią, tak jak i do
                      TEJ PORY NIE ZAŁATWIŁY. I tu się zrodziło źródło naszych kłopotów. NIE
                      ZAŁATWIENIE spraw....

                      > Prawda jest taka ze jesli sie nie zmieni mentalnosci ludzi na stolkach, jesli
                      > nie bedzie chodzilo o polityczne przepychanki i kase
                      Prawda jest TAKA, że jak nie zmienisz mentalności ludzi, któzy źle funkcjonują
                      w "księstwie piaseczyńkim", to nie pomogą tu ani fundusze strukturalne, ani
                      protesty na ulicach. I właśnie aglomeracja, jak miotła może to zmienić (WYMIEŚĆ
                      pewne wewnętrzne układy).
                      I jescze jesno: powtarzam po raz setny: Aglomeracja to oddzielne miasta i
                      gminy, które WSPÓLNIE roziwązują problemy. TO NIE JEST WŁĄCZENIE PIASECZNA DO W-
                      wy, tak jak włączono ostatnio Wesołą.
                      A jaknie masz zaufania do przyszłości - to może zacytuję ci największy
                      Autorytet przełomu tysiącleci: Jana Pawła II - "NIE LĘKAJCIE SIĘ"
                      Pozdrawaim,
                      • wpi05500 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 26.07.05, 14:06
                        Piaseczno - centrum, Chyliczki, Józefosław i Julianów powinny zostać
                        przyłączone do Warszawy, natomiast Orężną, Zalesie Dolne, Gołków, etc. do gminy
                        Konstancin-Jeziorna, Bobrowiec do Lesznowoli. Powiat przeniesiony do
                        Konstancina!
                        • tm51 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 26.07.05, 15:27
                          wpi05500 napisał:

                          > Piaseczno - centrum(...) powinny zostać
                          > przyłączone do Warszawy, natomiast Orężną, Zalesie Dolne, Gołków, etc. do

                          brawo! własnie przprowdziałes granice gmin przez środek miasta, w Zalesiu to bym
                          raczej się nie pokazywał z takimi pomysłami
                          • wpi05500 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 27.07.05, 09:25
                            Spora część Zalesian zupełnie nie identyfikuje się z Piasecznem, i nawet ich
                            rozumiem... To zupełnia dwa różne światy...
                            • tm51 Re: Czy Piaseczno chce się przyłączyć do Warszawy 27.07.05, 10:03
                              szybko by się zidentyfikowali jakby po każda sprawę musieli jechac do Konstancina
Pełna wersja