Ile kosztuje Niania w Piasecznie i w okolicach?

12.02.07, 10:42
bardzo proszę o info, jaka jest średnia stawka za godzinę opieki nad
dzieckiem ok. 2,5 letnim, przy założeniu praca od poniedziałku do piątku
około 10-11 h dziennie??
Bedę wdzięczna za odpowiedzi :-)
Pozdrawiam :-)
    • bemark76 Re: Ile kosztuje Niania w Piasecznie i w okolicac 12.02.07, 22:45
      ja swojej niani płacę 1400 zł praca od 7 do 17.30
      dodatkowo naiania gotuje obiadek i czasem poprasuje
    • aha72 Re: Ile kosztuje Niania w Piasecznie i w okolicac 11.03.07, 22:38
      Podnosze watek bo mam ten sam problem. Moze ktos jeszcze sie wypowie. Ostatnio
      slyszalam ze ceny poszly w gore i opiekunki licza sobie 10 zl za godzine. Mam
      nadzieje ze to plotka.
    • m24 Re: Ile kosztuje Niania w Piasecznie i w okolicac 11.03.07, 23:05
      ja ostatnio szukalam niani i zaspiewala sobie 9 zl za godz., jesli masz dziecko
      2,5 letnie to na twoim miejscu dalabym do przedszkola, zawsze to lepiej dla
      dziecka, wiecej dzieci i wyszloby pewnie duzo taniej
      • teqilaa Re: Ile kosztuje Niania w Piasecznie i w okolicac 12.03.07, 00:29
        ok 1500 zł i nie sadze abys znalazla taniej
        • owrank a ile au-pair ??? 19.03.07, 09:51
          czy ktos z Was sie orientowal czy analogicznie do Polek wyjezdzajacych do
          opieki do dzieci na Zachód można "zaprosić" taką np. studentkę z Ukrainy czy
          Białorusi do Polski, dać jej wikt i zakwaterowanie i mieć pomoc do dziecka
          całodobową ?
          • aga_mura Re: a ile au-pair ??? 20.03.07, 17:46
            Tylko nie wiem jakie atrakcje moznaby jej bylo zaproponowac. Bo takie au-pair
            wyjezdzaja do krajow gdzie moga nauczyc sie czegos np. jezyka obcego, kultury
            itp. A co w Polsce takiej dziewczynie mozna zaoferowac? Nauke polskiego? Juz od
            dawna wiadomo, ze nalezy poslugiwac sie jezykiem angielskim, francuskim lub
            niemieckim. Tam wyjezdzaja au-pair. A utrzymanie takiej au-pair tez troche
            kosztuje. Napewno nie mniej jak dzienna niania. Wiem co mowie, bo kilka razy
            bylam au-pair.
            • owrank Re: a ile au-pair ??? 21.03.07, 09:28
              ja też co nieco wiem o au-pair, i biorąc pod uwagę, że we Francji polskie
              studentki dostawały około 100-150 EUR kieszonkowego+utrzymanie a w tej chwili
              niańka w Piasecznie na 8-10 godzin dziennie kosztuje nawet 400 EUR to jakoś mi
              się nie chce wierzyć, żeby taka au-pair powiedzmy z Ukrainy czy Białorusi
              zużyła wody, ogrzewania czy jedzenia za 250 EUR (czyli prawie 1000 zł
              miesięcnie) a IMHO jeżeli ktoś ma możliwości lokalowe to wtedy au-pair jest
              korzystaniejsza bo jest do dyspozycji całą dobę i tez w weekendy...
              • aga_mura Re: a ile au-pair ??? 21.03.07, 13:16
                100-150 Euro na tydzien chciales powiedziec. Ja bylam au-pair we Francji w
                latach 1999-2000 i dostawalam 2000 zl na reke za miesiac + oplacali mi szkole.
                Jak pracowalam w Polsce przez 8 miesiecy u Dunczykow w 2001 dostawalam
                1800+oplacali mi studia 1200/6 m-cy. A teraz jestem w Anglii i dostaje 300
                funtow/tydz netto. To i tak nie sa wygorowane zarobki bo przez wiekszosc dnia
                nic nie robie. Zawoze dzieci do szkoly i przywoze. Sprzatac tez nie musze bo
                przychodzi sprzataczka. Mam jedynie dbac by w kuchni bylo czysto, w
                poniedzialki mam prasowanie.
                Mozna zarabiac o wiele wiecej.
                Zgadzam sie, ze dziewczyny w utrzymaniu sa tanie. Ale ja za 100-150 euro/ m-c
                nie zgodzilabym sie na prace au-pair. Jakby nie bylo to pracuje sie 24 godz na
                dobe (jest to wiezienie bez krat jak ktos mi kiedys powiedzial).
                Mimo + i - to jest dobra praca by nauszyc sie szybko jezyka.
                Pozdrawiam
                • owrank Re: a ile au-pair ??? 21.03.07, 13:34
                  no to miałaś bardzo dobre warunki jak na 7 lat temu i pewnie byłaś w samym
                  Paryżu
                  dla porównania co oferują teraz www.ewiza.com/au-pair/francja.html
                  ja znam osobę która była w 1997 roku na prowincji francuskiej (ale fajne
                  miejsce bo w Alpach) i miała taką stawkę jak podawałem co biorąc pod uwagę, że
                  swój pokój + wikt + opierunek miała zapewniony dawało i tak ciekawą kwotę bo
                  było to więcej niż słaba pensja w Polsce w tamtym czasie...
                  patrząc za ile pracują Ukraińcy na czarno na budowie - za jakieś 10 zł /
                  godzinę co przy 8 godz/dziennie daje im jakieś 1600 zł miesięcznie wydaje mi
                  się, że jest realnym znalezienie młodej dziewczyny ze wschodu która za
                  możliwość mieszkania + wyżywienie + 800 zł do ręki chciałaby byc "au pair" w
                  Polsce. A moje pytanie jest nadal czy ktoś próbował ???
                  • aga_mura Re: a ile au-pair ??? 21.03.07, 14:53
                    Nie mieszkalam w Paryzu tylko w niewielkim miasteczku Annecy blisko Genewy po
                    Szwajcarskiej stronie. Znalam dziewczyny, ktore mialy wyzsze stawki a mniej
                    mialy obowiazkow. Zalezy od szczescia.
                    A tak z innej beczki. Czy ktoremus z malzonkow nie bedzie przeszkadzalo gdy
                    mloda dziewczyna bedzie sie kszatac po mieszkaniu. Sa rozne sytuacje, rozne
                    dziewczyny. Ja spotkalam Polke, ktora rozbila malzenstwo. Sama musialam
                    przeprowadzic rozmowe z moja pracodawczynia jak poczula sie zagrozona moja
                    osoba. Najsmieszniejsze jest to, ze ja jej nigdy nie dalam powodu do zazdrosci
                    o jej kochanka. Byl tak nie w moim typie. Dluzej ode mnie siedzial w lazience
                    jak ukladal wlosy. A tego chyba zadna kobieta nie lubi. Wole mezczyzn w swoim
                    wieku. Milo wspominamy tamte chwile jak sie spotykamy (ja i oni).
                    Spotkalam tez na swojej drodze dziewczyne, ktora tylko pozornie opiekowala sie
                    dziecmi jej powierzonymi. Jak mi bylo ich szkoda jak je sadzala przed
                    telewizorem na caly dzien (dwojka blizniakow-8 m-cy). Najgorsze w tym wszystkim
                    bylo to, ze matka to samo robila z wlasnymi dziecmi. Nie lubilam do nich
                    chodzic, bo mi sie serce pekalo jak na nie patrzylam. Sa osoby zimne i
                    wyrachowane. Tego sie wczesniej nie sprawdzi. Trzeba miec szczescie.
                    Pamietam jeszcze jedna dziewczyne, tez z Polski, ktora byla we Francji przez
                    lato. Ciagle zalila sie, ze rodzice dziecka sie na nia wydzieraja, ze maly ma
                    pelno siniakow. Przeciez ona go pilnuje" Jak sie pozniej okazalo sama widzialam
                    jak go pilnuje.
                    Ja nie jestem idealem, napewno mam jakies wady ale jeszcze zadnemu dziecku
                    krzywdy nie zrobilam. Tylko czasem jak to wszystko obserwuje z tej "drugiej"
                    strony to mysle, ze nie chcialabym miec au-pair. Bylabym za bardzo zazdrosna o
                    milosc dzieci i o meza. Sama widzialam jak mojej francurzycy przykro sie
                    zrobilo jak pod koniec mojego pobytu, dzieci stanely po mojej stronie podczas
                    naszej jedynej klotnii. Poszlo wtedy o to, ze ja jej chleba nie kupilam a ona
                    nie miala co zjesc. Takie tam glupoty.
                    Chyba sie za duzo rozpisalam, ale mi sie sentymentalnie zrobilo. Nie mam co
                    robic i mnie trafia. Juz nawet za pieczenie ciasteczek sie wzielam...
                    Pozdrawiam i zycze powodzenia w poszukiwaniach.

                    PS najlepiej chyba poszukac kogos przez agencje au-pair. Chociaz z tymi
                    agencjami to tez roznie bywa. Wcale nie sprawdzaja referencji.

                    Pa
Pełna wersja