Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie

30.04.07, 09:47
Bardzo nieprzyjemna sytuacja spotkała mnie i moją żonę. Będąc na zakupach
chcieliśmy skoczyć na gofra więc udaliśmy się do budki obok Kebaba przy
Puławskiej. Przed zakupem żona poprosiłą aby w w jej gofrze nie było truskawek
ponieważ jest na nie uczulona. Pani obsługująca potwierdziła że nie ma
truskawek, jednak przy odbiorze stwierdziliśmy iż gofry są polane polewą
TRUSKAWKOWĄ!!!! Po naszym proteście sprzedawczyni stwierdziła iż "PYTAŁA PANI
O TRUSKAWKI A NIE O POLEWĘ."
Nie polecam !!!

A czy wy mieliście jakieś nieprzyjemne przygody z "żarciem" w Piasecznie?
    • iwieniec Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 30.04.07, 18:27
      Niesamowite, straszne, horror!!!
      Ty to masz problemy, moje to mały pikuś przy Twoich! Rezygnuję z zakupu i tyle,
      warto strzępić klawiaturę?
      P.S. Gdybyś musiał pracować w ten dłuuugi weekend pewnie byś kobitkę zrozumiał,
      zresztą spełniła Wasze życzenie, truskawek przecież nie było.
      • henio40 Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 07.05.07, 10:21
        Iwieniec to ty musisz zastanowić się co piszesz. Po pierwsze zbyt rzadko piszesz
        aby osądzać przydatność wypowiedzi a to ważna uwaga np dla matek z dziećmi. Bo
        np dziecko po godzinie dostaje wysypki, gorączki itp a nie wiadomo od czego.
        Poczytaj sobie na temat alergii. To nie tłumaczy osoby sprzedającej ponieważ
        powinna mieć podstawowe wiadomości na temat żywności. Skoro ktoś mówi ze jest
        uczulony na truskawki to powinna się domyśleć że polewa truskawkowa jest z
        truskawek.

        resmedica.pl/zdart3015.html
    • artsg Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 30.04.07, 18:38
      jednak przy odbiorze stwierdziliśmy iż gofry są polane polewą
      > TRUSKAWKOWĄ!!!! Po naszym proteście sprzedawczyni stwierdziła iż "PYTAŁA PANI
      > O TRUSKAWKI A NIE O POLEWĘ."


      Polewa truskawkowa to pewnie nie z owoców a z jakiejś chemii.
      • dc22 Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 30.04.07, 19:21
        w sumie to moze bym miala podobne odczucia jak iwieniec (choc moze mniej
        zlosliwe :/ ) gdyby nie fakt ze uczulenie to nie zarty...
        choc faktycznie tresc postu mocno alarmujaca, myslalam ze to jakies rodzinne
        zatrucie conajmniej :)
        • art.sg Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 30.04.07, 20:13
          > gdyby nie fakt ze uczulenie to nie zarty...

          Odrębnej dyskusji wymaga to skąd się biorą alergie.
    • robsonid Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 01.05.07, 21:05
      no straszne rzeczy... straszne :)z tymi truskawkami
      a rozwijając wątek to uważajcie bo w sklepie na Chyliczkowskiej ( mięsnym to
      chyba Olga się kiedyś nazywało) wcisnęli mojemu ukochanemu śmierdzący schab (
      pani jeszcze ładnie pokroiła na kotleciki, ale zapomniała dodać ,że mięsko
      leżało u nich już co najmniej z tydzień), wygląd tego mięsa był nawet całkiem
      całkiem, gorzej z zapachem ha ha po prostu smród.... no cóż... ukochany niby
      taki "wszystkomający" i dał się naciągnąć :)
      zwróciłabym te kotleciki z małą awanturką ale sklep był już zamknięty niestety...
      • cafesito Re: Nieprzyjemne przygody kulinarne w Piasecznie 02.05.07, 10:00
        ten sklep to cos strasznego. kupilam tam mielone i pozniej niezle sie zatrulam.
        juz nigdy w tym miesnym nie zrobie zakupow. moze mialam pecha, ale wole juz nie
        probowac tam miesa.
Pełna wersja