Dodaj do ulubionych

odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Wwie

08.04.08, 15:50
Popełniłam ten błąd i zamieszkałam w Piasecznie. Teraz codziennie rano
przeżywam horror związany z dojazdem do pracy w Warszawie. Puławska w
godzinach rannych (ok. 7.15) praktycznie stoi.
Dodatkowo odnoszę wrażenie że władze Piaseczna nie robią nic, żeby ludziom
ułatwić życie. Nie chodzi tylko o ilość wybudowanych mieszkań, ale przede
wszystkim o JAKOść życia.
Obserwuj wątek
    • maciek19792 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 16:08
      Pytanie do narzekających: ilu/ile z Was jest zameldowanych w Piasecznie i co
      ważniejsze rozlicza się w Piasecznie z podatku? Potraficie tylko narzekać na
      forum, a podatki płacicie gdzie indziej i zasilacie budżet innych gmin. Gmina
      Piaseczno mogłaby więcej zrobić, gdyby więcej "przybyszy", było tutaj
      zameldowanych i płaciłoby tutaj podatki.

      Nie meldują się, nie płacą podatków - a wymagają!
      Opamiętajcie się!
      • misiania Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 16:19
        znaczy podatki do kas gmin to płacą chyba tylko przedsiębiorcy.
        zwykli obywatele zrzucają się do puli ogólnopolskiej, za
        pośrednictwem urzędów skarbowych w miejscu zamieszkania (nie
        zameldowania). ale oczywiście im więcej osób zameldowanych w danej
        gminie, tym więcej kasy ta gmina dostanie potem z budżetu państwa.

        to chyba tak jest zorganizowane.
      • marcin-borkowski Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 20:59
        maciek19792 napisał:
        > Potraficie tylko narzekać na forum, a podatki płacicie gdzie indziej i
        zasilacie budżet innych gmin.

        Razem z zespołem TV Piaseczno mam w planach poruszenie tematu: "płać podatki tam
        gdzie mieszkasz". Więcej na ten temat przeczytacie na prywatnym forum
        e-mieszkańców: forum.powiat-piaseczynski.info/viewtopic.php?t=1213

        Martin
        • stentonik Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 21:29
          Często pracuję z aparatem fotograficznym, może coś się trafi. I się
          trafiło. Znalazłem dziś na osiedlu Słowicza gniazdo os w starym
          gnieździe jaskółek, pod gzymsem jednego z bloków. Taki fajny
          przyrodniczy mezalians na tym zapuszczonym osiedlu. Robiąc krótką
          sesję pomyślałem...fajnie tu chyba jest, komuś jeszcze chce się tu
          zamieszkać, dom zakładać. Czyż to nie piękne? Musi im się strasznie
          podobać w tym Piasecznie naszym kochanym. I za to je cenię. Te osy.

          Szkoda, że pani, która zaparkowała w podziemnym parkingu, nigdy tego
          nie zauważy. Ona nie ma czasu, właśnie wróciła z Warszawy z pracy i
          godzinę w korku jechała, prosto na parking, później windą na górę.
          Do mieszkania. Wykąpie się, położy dziecko spać, usiądzie przed
          kompem i pomyśli: pieprzone miasto, tylko korki korki korki...

          A wystarczy tylko trochę dobrych chęci i np...spacer. Kto spacerował
          po Piasecznie i okolicach ten wie. Nieprawdaż?

          Wasze zdrowie!
          • schwinn1 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 23:15
            grześku ale żeś napisał,
            wzruszyłam się,
            pieknie,
            dziękuje ;-)



            stentonik napisał:

            > Często pracuję z aparatem fotograficznym, może coś się trafi. I się
            > trafiło. Znalazłem dziś na osiedlu Słowicza gniazdo os w starym
            > gnieździe jaskółek, pod gzymsem jednego z bloków. Taki fajny
            > przyrodniczy mezalians na tym zapuszczonym osiedlu. Robiąc krótką
            > sesję pomyślałem...fajnie tu chyba jest, komuś jeszcze chce się tu
            > zamieszkać, dom zakładać. Czyż to nie piękne? Musi im się strasznie
            > podobać w tym Piasecznie naszym kochanym. I za to je cenię. Te osy.
            >
            > Szkoda, że pani, która zaparkowała w podziemnym parkingu, nigdy tego
            > nie zauważy. Ona nie ma czasu, właśnie wróciła z Warszawy z pracy i
            > godzinę w korku jechała, prosto na parking, później windą na górę.
            > Do mieszkania. Wykąpie się, położy dziecko spać, usiądzie przed
            > kompem i pomyśli: pieprzone miasto, tylko korki korki korki...
            >
            > A wystarczy tylko trochę dobrych chęci i np...spacer. Kto spacerował
            > po Piasecznie i okolicach ten wie. Nieprawdaż?
            >
            > Wasze zdrowie!
        • jaro247 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 21.04.08, 20:58
          Ja płace podatki w piasecznie od kiedy tu mieszkam i coraz bardziej dochodzę do
          wniosku ze te miasto nic nie daje swoim mieszkańcom. Buduje sie nowe mieszkania
          nie planując infrastruktury, a dokładnie mam na myśli przedszkola państwowe,ale
          z tego gmina kasy nie ma wiec ja to nie interesuje. Moim zdaniem jest to
          myślenie krótkotrwałe, ale jeśli sie widzi tylko bieżące interesy to tak jest.
          Ja mam zamiar znów zameldować sie u Rodziców, nie widzę sensu dalej płacić
          podatki w mieście które tylko mnie doi. Jeśli ktoś uważa nie jest inaczej niech
          przestawi mi dowody ze jest inaczej
        • darek5650 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 03.09.08, 13:23
          Jestem zameldowany w Piasecznie. I co mam z tego, nic. 1 żłobek, bez szans
          dostania. Co władze Piaseczna robią dla małych dzieci. Nawet plac zabaw musiał
          Danonek wybudować. A co ze szkolami, jak nasze dzieci podrosną? W Piasecznie nie
          myśli się o mieszkańcach. I już. Nie ważne czy płaci się podatki czy nie.
      • tvpiaseczno Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 23:27
        W najbliższym czasie w tvpiaseczno.pl zajmiemy się tematem płacenia podatków w
        miwjscu zamieszkania a nie zameldowania. Jest to duzy problem i należy dużo
        mówić na ten temat może nawet wytykać palcem tych co tu mieszkają i maja
        pretensje o wszystko, a podatki płacą zupełnie gdzie indziej.
    • misiania Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 16:14
      władze może coś i robią, ale w mało spektakularnych dziedzinach - w
      oczyszczalnictwie ścieków na przykład. ale faktem jest, że pozwolono
      na niekontrolowaną rozbudowę piaseczna tak, jakby ktoś był
      przekonany, że tysiące nowych mieszkańców, zasiedlających
      nowopowstałe budynki, to byty wirtualne, nie potrzebujące wody w
      kranach czy też nie przemieszczające się puławską.
    • jacekglm Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 16:53
      A co sami mieszkańcy robią żeby żyło się lepiej?
      Każdy kupił sobie samochód i zamiast dogadać się z sąsiadem,ewentualnie zabrać
      kogoś z przystanku w drodze do pracy jedzie sam.
      Piaseczno się rozbudowało,ulice nie więc i oto są efekty.
      Piaseczno kończy się przed Mysiadłem ,więc żale że Puławska ma trzy pasy zamiast
      siedmiu raczej kierować trzeba do Warszawy lub nawet wyżej.
      Mi w Piasecznie się podoba,robię coś żeby i innym się podobało więc chyba nie
      pasuję do tego tematu.

      Zawsze jest wyjście sprzedać mieszkanko w tym paskudnym Piasecznie i
      przeprowadzić się gdzie indziej.

      A z tymi podatkami to faktycznie coś jest na rzeczy skoro gmina swego czasu
      zachęcała giftami do zameldowania się w Piasecznie.

      Pozdrawiam
      • misiania Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 17:05
        kojrzy mi się określenie wtórny podział dochodu narodowego. im
        więcej mieszkańców (osób zameldowanych), tym większe wpływy do
        gminy. i tym większy prestiż gminy.

        ja też nie narzekam. poza tym owszem, stoję w korku, ale koleżankom
        dojeżdżającym np. z Bemowa do naszego biura na Mokotowie dojazd
        zajmuje niewiele mniej czasu. poruszają się komunikacją zbiorową.
        czyli - wszystko jest względne.
      • orik1 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 17:18
        >A z tymi podatkami to faktycznie coś jest na rzeczy skoro gmina swego czasu
        > zachęcała giftami do zameldowania się w Piasecznie.

        Wiesz, to było za poprzedniej kadencji, zmiana ekipy -> inne pomysły i plany,
        kontynuacja poprzednich to tylko pozory.
        A cała sytuacja poruszona tutaj jest przyczyną galopującej!! rozbudowy
        mieszkalnej a brakiem skoordynowanej rozbudowy całej infrastruktury z tym
        związanej i to nie tylko dotyczy dróg ale i pozostałych elementów - wodociągi i
        kanalizacja - co już nie raz było nawet ostatnio poruszane przez mieszkańców w
        telewizji, a i sieć energetyczna też zaczyna dawać znać o jakichś
        niedociągnięciach. To tylko namiastka a może początek kolejnych problemów, które
        już się zaczynają pojawiać. A co do mieszkania tu - Piaseczno - a pracy w Wa
        -wie to jakiż problem przed zakupem mieszkania zadać sobie trochę trudu i zbadać
        cała sytuację komunikacji do i z Warszawy o różnych porach a szczególnie o tych
        właśnie najbardziej interesujących ??
        A robi się gorzej i będzie jeszcze gorzej po wakacjach jak oddadzą nowe
        inwestycje które są na wykończeniu jeśli chodzi o komunikację i nie tylko.
        • misiania Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 17:26
          hyhy, być może sami mieszkańcy mogą coś zrobić dla siebie i dla
          piaseczna.

          bo można się przecież organizować w grupy i siedzieć razem przy
          jednej żarówce. można też spuszczać wodę w toalecie dopiero wtedy,
          gdy cała rodzina zrobi już, co tam kto ma do
          zrobienia :PPPPPPPPPPPPPP
          • jacekglm Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 17:33
            misiania napisała:

            > bo można się przecież organizować w grupy i siedzieć razem przy
            > jednej żarówce. można też spuszczać wodę w toalecie dopiero wtedy,
            > gdy cała rodzina zrobi już, co tam kto ma do
            > zrobienia :PPPPPPPPPPPPPP

            skojarzyło mi się jakoś
            pl.youtube.com/watch?v=vjM3fvHGOgk&feature=related
    • zemfiroczka Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 18:01
      Jedno pytanie? Czy zanim tu zamieszkałaś, to zorientowałaś się jaka jest komunikacja,jak wyglądają dojazdy w czasie szczytu- taki mały ogląd sytuacji? To nigdy nie zaszkodzi, a wiele może pomóc- przy ostatecznej decyzji na ten przykład.

      My tak zrobiliśmy. Mało tego- istnienie korków przyjęliśmy jako oczywistość- przed tym się nie ucieknie i to niezależnie od tego, czy mieszkasz tu a pracujesz w Wawie, czy mieszkasz i pracujesz w Wawie. Zresztą...nie tylko tutaj tak jest- na pocieszenie--->we Wrocku razu pewnego dwie godziny wracałam z pracy- a daleko aż do domu nie miałam...Ot, korki po prostu :)

      Kurczę no! Zauważyłam, że ludziom włącza się zwykle narzekacz- a to jest be, a to tamto też nie tak. A ja i tak lubię to miasto :)
    • len_y Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 20:03
      Wyjedź z domu wcześniej 20 minut i korek jest mniejszy, nawet sporo mniejszy.
      Wszystkie miasta na obrzeżach Warszawy mają ten sam problem - paraliż
      komunikacyjny. Pruszków i osady przyległe mają kolejke która w jakimś stopniu
      ułatwia życie.

      Nie masz czym się martwić:)
    • pminnesota Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.04.08, 20:04
      Hmm...
      A czy nie mogłaś odradzić SOBIE mieszkania w Piasecznie, zanim się przeprowadziłaś?
      Ilu to żali i przekleństw byłoby mniej pewnie z Twojej strony... I tego wątku
      teraz...

      Ja jestem zameldowany, mieszkam tutaj od 25 lat i nie chciałbym zamienić
      Piaseczna na żadne inne miejsce na Świecie... A wiem co piszę, bo mam
      porównanie z mieszkaniem w różnych miastach, nie tylko w Polsce...

      Pozdrawiam!
        • katie3001 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 09.04.08, 04:10
          Ta Pani co załozyła ten wątek pewnie nigdy nie była na spacerze na
          górkach Szymona czy w Zalesiu....;))))
          Poza tym denerwują mnie ludzie (moze ta Pani taka nie jest) co
          narzekają na korki ale uparcie jezdzą własnymi samochodami zamiast
          zastanowić się nad inną alternatywą. Przeciez auto w tym miescie w
          pewnych momentach tylko przeszkadza. Sama sie zastanawiałam nad
          kupnem auta i wyszło mi, że jezdziłabym tylko nim w weekendy po
          zakupy do Auchan. Bo przeciez po co mam jechac nie wiadomo ile w
          korkach do pracy skoro pociag dowiezie mnie tam w 40 min? Fakt, w
          tłoku ale będę jechac a nie stac w korku. Generalnie trzeba sie
          zastanowic jak rozwiazac problem korów we własnym zakresie. Po
          czesci to nie jest tylko wina dróg ale takze zbyt duzej ilosci
          samochodó wjezdzających do miasta. Wjazd do pewnych stref W-wy
          powinnien byc płatny ale z drugiej strony za tym powinna isc dobrze
          zaprojektowania siec komunikacji miejskiej
    • okina Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 09.04.08, 08:47
      Mnie tez wkurzaja dojazdy, ale mimo wszystko czuje sentyment do tego
      miasta. Mieszkam tutaj ok 32 lata. Kiedys bylo fajniej. Malo ludzi.
      wszyscy znali sie z widzenia. Trojlebusem jechalo sie do Warszawy
      ok. 20 minut. Malo osob mialo samochody - powietrze bylo czystrze i
      mniejszy ruch na Pulawskiej. Z niecierpliwoscia wyczekiwalam co
      wotorek i piatek targu (teraz na tym miejscu jest parking) co bylo
      penego rodzaju urozmaiceniem w zyciu mieszkancow. Na spacery
      chodzilam Fabryczna w strone torow wsrod pól i łąk (teraz tam same
      blokowiska :(
      Mysle o przeprowadzeniu sie do Warszawy, ale procz wysokich cen
      mieszkan przeraza mnie wiekszy gwar uliczny. Jak przyjezdzam z pracy
      do Piaska to czuje sie w powietrzu taka lekkosc i spokoj, czego w
      Warszawie nie zaznasz :)
    • arosa28 Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 09.04.08, 09:36
      A ja wyprowadziłam się z Warszawy (i zameldowałam w Piasecznie) i
      chalę sobie niezmiernie. Pracuję w Warszawie i do pracy dojeżdzam
      codziennie pociagiem w granicach 20-30 min (od domu pod biuro na
      Ochocie). W zyciu tyle wolnego czasu nie miałam, a już napewno nie
      jak mieszkałam w Wawie na Mokotowie (to był koszmar), kiedy do pracy
      wlokłam sie nieraz prawie godzine. A teraz, luz, cisza, spokój, mili
      sąsiedzi, pod nosem transport (mieszkam koło PKP). Wiec...trzeba
      było odrobine pomyśleć jak się kupowało mieszkanie w Piasecznie, bo
      wbrew pozorom to rozległe miasto i jak zamieszkasz na drugim końcu
      to w korkach bedziesz stała do samego wyjazdu albo do komunikacji
      publicznej masz hektar. Ja tam jestem szczęśliwa na moich
      150metrachkwadratowych nowego pieknego mieszkania (zamiast tych 40
      na Mokotowie) :)))

      Pozdrawiam
      Arosa
    • liste_k do autorki postu 09.04.08, 10:29
      Podstawowe pytanie brzmi - czy brałaś pod uwagę wszystkie za i przeciw?? Bo
      chyba nie do końca, albo z przymrużeniem oka, skoro tak narzekasz.

      Ja mieszkam w Piasecznie od Nowego Roku. Przeprowadziłam się z Bielan, czyli
      generalnie drugi koniec Warszawy.
      Z Bielan miałam 45 minut jazdy do pracy (pracuję na Woli), korzystałam z jednego
      środka komunikacji. Teraz do pracy mam 1,2 h i to aż z trzech środków
      komunikacji korzystam i nie narzekam.
      Wstaję o 5:20 rano i wychodze o 6:20 aby dojechać na 8. Nie narzekam :). Raz
      tylko dałam się podpuścić mężowi i pojechałam samochodem do pracy - klęłam na
      czym świat stał. Totalna strata czasu - wyszło mi tyle samo ile bym jechała
      autobusem :/

      W Piasecznie mam cisze za oknem i jak ktoś napisał taką wolność w powietrzu
      (chyba o to chodziło). Wysiadając na Szkolnej od razu człowiek spowalnia,
      zmniejsza obroty :)

      Nie zamieniłabym Piaseczna na inne miejsce :) mimo tych korków :)
      Ale jadąc przed 7 rano, Puławska przejezdna i dojazd do metra zajmuje 35-40 minut.
      Pozdrawiam, Iwona
      • tatridung no i Pani się troszkę oberwało... 09.04.08, 11:20
        widzę, że nawet nie raczyła zajrzeć ponownie a szkoda bo wielu
        ciekawych rzeczy o Piasecznie by się dowiedziała!! A mi dziś przed
        rower (jadąc do pracy w przeciwnym kierunku do Wawy ;) )wyskoczyła
        łania ....... hmmm nic dodać nic ująć ... a za chwilkę to będę z
        naręczem konwalii z lasu wracała ....

        Miłego dnia !!!
          • tatridung Re: no i Pani się troszkę oberwało... 09.04.08, 11:27
            zemfiroczka napisała:

            > tatridung napisała:
            > >a za chwilkę to będę z
            > > naręczem konwalii z lasu wracała ....
            >
            > Ja też chcę, ja też :)

            Jak tylko wychylą się dzwonki daję znać!!! Zaprowadzę za rączkę na
            polanę bo w towarzystwie zawsze mmilej :)

            Niestety:
            "Konwalia majowa jest objęta częściową ochroną prawną, a co za tym
            idzie jej zbiór, nabywanie i oferowanie do sprzedaży bez zgody
            wojewody jest działaniem nielegalnym i podlega karze aresztu lub
            grzywny. "

            ale my tylko troszeczkę ;) i za zgodą wojewody ;)
            • zemfiroczka Re: no i Pani się troszkę oberwało... 09.04.08, 11:31
              tatridung napisała:

              > zemfiroczka napisała:
              >
              > > tatridung napisała:
              > > >a za chwilkę to będę z
              > > > naręczem konwalii z lasu wracała ....
              > > Ja też chcę, ja też :)
              > Jak tylko wychylą się dzwonki daję znać!!! Zaprowadzę za rączkę na
              > polanę bo w towarzystwie zawsze mmilej :)


              Trzymam! za słowo (za rękę niekoniecznie)



              > Niestety:
              > "Konwalia majowa jest objęta częściową ochroną prawną, a co za tym
              > idzie jej zbiór, nabywanie i oferowanie do sprzedaży bez zgody
              > wojewody jest działaniem nielegalnym i podlega karze aresztu lub
              > grzywny. "
              > ale my tylko troszeczkę ;) i za zgodą wojewody ;)


              Otóż właśnie :)Bo my to zgodni tacy ;)
        • liste_k tatridung.. 09.04.08, 11:30
          A my jak byliśmy pewnej pięknej soboty w parku (lesie?) chojnowskim, to przez
          dróżkę przebiegła sarna a za nią lisy :)

          Co tu dużo mówić Piaseczno górą i jego okolice :D
          • zemfiroczka Re: tatridung.. 09.04.08, 11:32
            liste_k napisała:
            > A my jak byliśmy pewnej pięknej soboty w parku (lesie?) chojnowskim, to przez
            > dróżkę przebiegła sarna a za nią lisy :)
            > Co tu dużo mówić Piaseczno górą i jego okolice :D

            Ja to głównie koty obserwuję- nie swoje ;)
          • tatridung Re: tatridung.. 09.04.08, 11:43
            liste_k napisała:

            > A my jak byliśmy pewnej pięknej soboty w parku (lesie?)
            chojnowskim, to przez
            > dróżkę przebiegła sarna a za nią lisy :)
            >
            > Co tu dużo mówić Piaseczno górą i jego okolice.

            kurcze ludzie są poprostu oporni albo ślepi .. niestety !!
            a lisy to do mnie do pracy czasami przychodzą :) bo ja na wsi
            pracuję :)
            • zemfiroczka Re: tatridung.. 09.04.08, 11:45
              tatridung napisała:
              > liste_k napisała:
              > > A my jak byliśmy pewnej pięknej soboty w parku (lesie?)
              > chojnowskim, to przez
              > > dróżkę przebiegła sarna a za nią lisy :)
              > > Co tu dużo mówić Piaseczno górą i jego okolice.
              > kurcze ludzie są poprostu oporni albo ślepi .. niestety !!
              > a lisy to do mnie do pracy czasami przychodzą :) bo ja na wsi
              > pracuję :)

              A jak wyprowadzam się na spacer na Al. Kalin, to mi dzięcioł kroki wystukuje ;)
              • richo Re: tatridung.. 09.04.08, 11:54
                zemfiroczka napisała:

                > A jak wyprowadzam się na spacer na Al. Kalin, to mi dzięcioł kroki
                wystukuje ;)

                No to nieźle jak na spacer ;)
                • zemfiroczka Re: tatridung.. 09.04.08, 11:56
                  richo napisał:
                  > zemfiroczka napisała:
                  > > A jak wyprowadzam się na spacer na Al. Kalin, to mi dzięcioł kroki
                  > wystukuje ;)
                  > No to nieźle jak na spacer ;)

                  Długo przy nim nie zabawiam- idę dalej ;)
                    • zemfiroczka Re: tatridung.. 09.04.08, 12:40
                      richo napisał:
                      > Miałem na myśli szybkość przebierania nóżkami! :)))
                      > Taki dzięcioł to dość szybko na... stuka.

                      No toć gadam przeciez, że długo przy nim nie łażę, bo to maraton by był, a nie spacer.
        • richo Re: no i Pani się troszkę oberwało... 09.04.08, 11:32
          Mam tu przed oknem drzewo prawie na wyciągnięcie ręki, a na nim para
          gołębi uwiła sobie gniazdo. Czasem trudno oderwać wzrok. Łazi to to
          sobie po gałęziach, jak po schodach.

          Zaraz fotkę zdejmę, co by nie być gołosłownym ;)
      • radeks81 Re: do autorki postu 17.04.08, 22:55
        liste_k napisała:
        > środka komunikacji. Teraz do pracy mam 1,2 h i to aż z trzech
        środków
        > komunikacji korzystam i nie narzekam.
        > Wstaję o 5:20 rano i wychodze o 6:20 aby dojechać na 8. Nie
        narzekam :).

        Nie wiem czemu, ale wypowiedź ta od razu skojarzyła mi się z tym
        fragmentem filmu: pl.youtube.com/watch?v=v1dZBlZuZHA
        Można i tak, ale czy nasze życie ma polegać tylko na dojazdach z
        pracy i do pracy?
        Ja tracę codziennie od 3 do 4 godzin z mojego cennego życia na same
        dojazdy i wcale nie jest mi do śmiechu gdy musze wymazać ten czas z
        mojego życiorysu stojąc w korkach. Tęsknie za dawnym Piasecznem
        sprzed bumu budowlanego, jakże innym od większości aglomeracji
        miejskich. Panowała tu cisza i spokój, większość ludzi się znała,
        nieba nie zakrywały szare blokowiska a dojazd do Warszawy zajmował
        20 min. Może dla osoby, która mieszka tu od niedawna korki są czymś
        naturalnym, ale uwierzcie mi jeszcze kilka lat temu, gdy władze nie
        zbijały kokosów na budowie osiedli, dojazd do Warszawy nie był
        męczarnią. Obecnie oprócz zakrywania blokowiskami ostatnich wolnych
        skrawków ziemi nic się nie robi!! Władza bardziej dba o swoje
        interesy niż o interes społeczny. Osiedla upycha się bez żadnego
        rozsądku, stare jednorodzinne domki są otaczane ze wszystkich stron
        wysoką zabudową, a władza i deweloperzy przeliczają tylko jak i
        gdzie upchnąć dodatkowe metry zabudowy, aby zarobić na dodatkowej
        ilości mieszkań, nikt nie myśli o tym, że ludzie z tego miasta będą
        musieli jakoś dojechać do pracy, do sklepu, wybrać się gdzieś z
        rodziną na spacer i że ludzie chcą tu normalnie żyć. Powstają takie
        twory gdzie między blokowiskami nie mogą się minąć dwa samochody,
        czy też podczas przejażdżki po bocznej uliczce wśród zabudowy
        jednorodzinnej raptem na środku drogi ni stad, ni zowąd wyrasta
        przed nami osiedle 4 piętrowych bloczków gdzie trudno nawet zauważyć
        granice miedzy drogą a osiedlem.
        Nie każdy traktuje to miasto jako sypialnie, do której przychodzi
        tylko po to by odpocząć po ciężkim dniu!!!
        Rozumiem, że deweloperzy zrobią wszystko, aby ubić dodatkowy
        interes, ale jaki cel ma w tym władza?! :) Darmowe mieszkanko w nowo
        powstałym osiedlu na konto żony (aby ludzie nie gadali) starczy ;)?
        Czy teraz stawki się zmieniły? We wszystkich cywilizowanych krajach
        rozwój miasta wiąże się z rozwojem infrastruktury, w Piasecznie to
        nie ma odwzorownia. Powstało mnóstwo nowych osiedli, a drogi sa te
        same jak 20 lat temu. Jaki był cel przebudowy ul. Puławskiej, kto na
        tym zbił kasę? Przebudowa ta nic nie zmieniła, korki jak się
        tworzyły tak się tworzą, ludzie z okolicznych osiedli jak nie mieli
        wyjazdów tak nie maja, a piękne estakady do nieba świecą pustkami!!
        Nawet auchan na tym nie zyskał zmuszony był podnieść ceny, aby
        sfinansować częściowo przedsięwzięcie, a to zaowocowało utratą
        części klientów. Jeśli dalej takie będą działania władzy, w mieście
        tym nie da się normalnie mieszkać. I proszę jeśli nie
        wychowywaliście się w tym mieście i nie znacie go sprzed wielu lat
        nie mówcie, że narzekam. Wiem, że dla niektórych szare betonowe,
        gwarne, prześmierdnięte spalinami miasto to szczyt marzeń, tylko co
        w tym takiego urzekającego? Ucieczka od przeszłości?
      • tatridung Re: I jeszcze jedna zaleta... 09.04.08, 11:39
        i jak tu nie kochać Piaseczna ....

        w tamtym roku nie mogłąm wyjść z dzieckiem na podwórko bo nas sroka
        straszyła i broniąc tym samym uczące się latać maleństwo :)

        Bywają chwile grozy ;) ale korki do nich nie należą :)
      • radow_praca Re: I jeszcze jedna zaleta... 09.04.08, 20:10
        liste_k napisała:

        > ... otóż tutaj jest mniej tych obrzydliwych sraluchów :D mówię o gołębiach :D
        > Hm... ostatnio jadłam pyszną chińszczyznę :D

        Sugerujesz, że dlatego taka pyszna bo z piaseczyńskich sraluchów?
        :)
          • len_y Re: I jeszcze jedna zaleta... 22.04.08, 18:24
            liste_k napisała:

            > Hm... nie umiem tego powiedzieć, bo na Bielanach tez mi smakowała :)
            > Tylko w Centrum taka jakaś dziwna :D

            Bo w Centrum może z normalnego mięsiwa, a nie ze sraluchów:D
            • kolor76 Piaseczno i okolica 08.05.08, 10:28
              wystarczy pojechać trasa krakowską do centrum chińskiego i okolic.
              Tam jest jeszcze większy ścisk. O parkowaniu w ogóle nie ma mowy. A
              autochtoni wieją ile wejdzie dalej od hal. A nawet ci którzy tam
              zamieszkali 10 lat temu. To tez prawie Piaseczno. A do tego jeszcze
              potop nowych mieszkań i domów w stronę Nadarzyna. Co by było gdyby
              nagle chcieli przyjechać do kina do Piaseczna lub na dworzec kolejki
              grójeckiej. Nie powiem na zakupy do Piaseczna. Tam kipi życie
              gospodarcze.
    • marcin.brzezinski Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.05.08, 11:01
      Pracuję w samym centrum Warszawy i nie narzekam na dojazdy.
      Do pracy dojeżdżam pociągiem. Nie stoję w korkach, nie jestem wypluty i zmięty po podróży, a wracając mogę odpocząć czytając książkę lub gazetę. Na stację kolejową dojeżdżam samochodem. Korki pozostawiam dla desperatów którzy chcą w nich stać z własnej woli lub przyzwyczajenia.

      Oczywiście zawsze mogło by być lepiej (lepszy parking koło stacji, lepszy dojazd na stację, więcej pociągów, stacja bardziej w centrum), ale nie jest tak źle jak to przedstawiasz.

      Z drugiej strony kiedyś, gdy sprowadziłem się do Piaseczna to korki na Puławskiej pojawiały bardzo rzadko. Od tamtego czasu mieszkańców przybyło, nowe osiedla buduje się bez żadnego umiaru i planu (właśnie stawiają mi drapacz chmur pod blokiem co być może zmusi mnie kiedyś do wyprowadzki - setki nowych samochodów na i tak już przepełnionej Młynarskiej, jak myślę o urzędniku który wydał zgodę na tę budowę to dostaję furii), a o drogach dojazdowych wogóle się nie myśli. I niestety od kiedy pamiętam władza sie nie zmienia i ludzie ciągle głosują na tych samych zgnuśniałych samorządowców, można więc chyba zaryzykować stwierdzenie że większość mieszkańców sama sobie robi kuku głosując na Jaśnie Panującego Burmistrza & co. Nie ma co narzekać.

      POZDRAWIAM
      • kradam Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 08.05.08, 14:07
        Cześć Marcin!
        Ciekawe, czy skojarzysz kto odpowiada :-).
        Pytanie do Ciebie czy jeździsz tym pociągiem codziennie i w szczycie? Bo ja tak
        i mam już trochę dość. Warunki niestety bywają bydlęce. W dodatku na wskutek
        remontów pociąg potrafi jechać ponad godzinę.
        Pamiętam, że jak szukałem nowej pracy to kryterium była bliskość stacji PKP. Co
        oczywiście to utrudnia. Mało kto chyba ma zamiar pracować w jednym miejscu całe
        życie?
        Podobnie jak autorka odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Wawie dodałbym
        w nazwijmy to standardowych godzinach. Do wyprowadzki się zbieram, ale jak
        pomyślę o kupnie nowego mieszkania i jego wyposażeniu to robi mi się jeszcze
        bardziej niedobrze :-).
        • yo.niec Re: odradzam mieszkanie w Piasecznie i pracę w Ww 02.09.08, 15:17
          my_name_is_juras napisał:

          > A propos głosowania na starych...
          >
          > Wbrew pozorom ludzie postepują racjonalnie. Większość (tych co
          > głosują) w Piasecznie to nadal rolnicy a w zasadzie "posiadacze
          > ziemscy". W ich interesie jest sprzedać ziemię jak najdrożej,
          > czyli... deweloperowi.
          >
          > Ot cała tajemnica sukcesu lobby deweloperskiego


          No to Szerloku rozwiązałeś problem widzę.
          Tylko, że GUS twierdzi, że mieszkańców miasta Pna jest 33 000, a wsi [w gminie
          Pno] jest 21 000 - to jest 12 000 głosów róznicy - w tych 21 000 jest jeszcze
          sporo ludzi, którzy rolnikami nie są i ziemi tez nie mają [bo pewnie kupili
          swoje działki od rolników] - ich raczej deweloperzy nie interesują.

          Twoje proste rozwiązanie zagadki ma swoje luki.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka