Dodaj do ulubionych

żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!!!

01.06.08, 02:05
Gdybym mógł wrócić czas to bym nie kupował w Piasecznie mieszkania .
To był wielki błąd. Z żoną marnujemy wiele godzin na dojazdy,
wszędzie jest daleko, żule w małym parku, którzy piją tanie wino,
ogólnie taka większa wieś. Sory, że tak piszę ale mam dosyć
marnowania 1/4 życia na dojazdy i nie jest to tylko nasza opinia ale
wiele osób tak samo mówi , a jak wracamy do Piaseczna to tylko z
nudów się zanudzić - nic się nie dzieje , prowincja.
pozdrawiam cała naszą piaseczyńską społeczność
Obserwuj wątek
    • marcin-borkowski Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 02:19
      ateny_polnocy napisał:
      > Gdybym mógł wrócić czas to bym nie kupował w Piasecznie mieszkania.

      Gdzie byłeś i co robiłeś przed zakupem mieszkania w Piasecznie? Nie robiłeś
      rozeznania okolicy? Nie pytałeś ludzi? Nie czytałeś informacji w prasie oraz w
      internecie? Zasugerowałeś się tylko ceną mieszkania?


      ateny_polnocy napisał:
      > mam dosyć marnowania 1/4 życia na dojazdy

      Zawsze można sprzedać mieszkanie i przeprowadzić się w bardziej dogodne miejsce.
      Pomyśl o tym, zamiast smucić się i żalić na forum.


      Podobny wątek, który warto przeczytać:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=78038946

      Pozdrawiam
      Martin
      • ateny_polnocy Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 09:23
        dziękuję za poprzednie wypowiedzi. Zakup w Piasecznie podyktowany
        był ceną, która była dość korzystna jak kupowałem, a teraz ceny
        mieszkań miast satelickich Wawy prawie się zrównały z Wawą. Z
        dojazdem myśleliśmy i mówiliśmy "jakoś przeżyjemy" ale dochodzi do
        punktu krytycznego, że człowiek mówi dość.
        Największym problemem jest komunikacja - a właściwie jej brak -
        tylko liczyć na ul. Puławską jadąc samochodem czy autobusem to
        masakra. Pociagami też jest masakra , bo większość pociagów z
        Radomia i Czachówka jest tak nabita , że nie można wejść do środka
        chyba , że pośpiesznymi z Kielc płacąc za miesięczny pkp ponad 200
        zł.
        pozdrowienia dla Wszystkich
        • marcin-borkowski Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 09:29
          ateny_polnocy napisał:
          > Największym problemem jest komunikacja - a właściwie jej brak


          Jest przyklejony wątek, dotyczący propozycji zorganizowania spotkania
          mieszkańców z urzędnikami - na temat komunikacji:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=80145250
          jakoś nie zauważyłem tam Twojej wypowiedzi i chęci wsparcia...

          Aby żyło nam się lepiej, to czasami trzeba wyjść ze swoich 4 ścian i zacząć
          działać. Niestety na naszych Radnych nie mamy co liczyć.


          Pozdrawiam
          Martin
        • hobus Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 09:31
          Nie bardzo rozumiem takich postów. Przepraszam, ale czego Ty
          oczekujesz do forumowiczów?? współczucia?? wspólnego użalania?? Źle
          trafiłes bo moim zdaniem "piaseczyniaki" naładawoni są optymizmem i
          radoscią życia - więć z nudzenia i marudzenia nici. I jesli
          rzeczywiście jest Ci tak cięzko i nudno to zacznij działac chłopie.
          Sprzedam, kupie, zamienię i juz jesteś w Warszawce gdzie ulice tęnią
          zyciem, nie jest szaro, ponuro i tylko oddychac pełna piersią.
          Pozdrawiam optymistycznie:)
        • kradam Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 13:14
          > masakra. Pociagami też jest masakra , bo większość pociagów z
          > Radomia i Czachówka jest tak nabita , że nie można wejść do środka
          > chyba , że pośpiesznymi z Kielc płacąc za miesięczny pkp ponad 200
          Ktoś Ci głupot naopowiadał.
          Inna rzecz, że pomijając wątek pociągowy to się z Tobą zgadzam.
    • pminnesota Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 11:07
      Jak to miło narzekać na forum, no nie?
      Jakie to Piaseczno złe, jakie nudy, ludzie pewnie też jacyś tacy...
      A co zrobiłeś od siebie, aby takie nie było??? Pewnie nic, bo jesteś "przyjezdny" i Piaseczno to dla Ciebie sypialnia...

      Jak napisano wyżej, nie narzekaj, tylko wyprowadź się tak daleko od Piaseczna jak to możliwe!
      Nie umiesz tu żyć i koniec, pewnie lepiej było na wsi, zanim zamarzyło Ci się mieszkać "pod Walsawą" - to tam wracaj! Gospodarka pewnie czeka i asfalt trzeba na noc zwijać... Nie tęsknisz za tym?

      Powodzenia!
      ---------
    • zemfiroczka Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 12:57
      Kolejny co się dopiero obudził, że korki są na świecie. I się użala, że tak mu źle. Przy założeniu,że "jakoś to będzie" z reguły bywa źle.
      A Marcin ma rację- jest wątek o komunikacji i ewentualnej możliwości jej poprawy, ale lepiej narzekać.
      W Twoim wypadku lepiej sprzedać mieszkanie w tym brzydkim , złym, wiejskim Piasecznie i szybka przeprowadzka do Warszawy- zapewne odetchniesz.

      pozdr
      • len_y Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 16:41
        Najlepiej by było nie odpisywać na tego posta i temat by zamarł, a tak co po
        niektórzy to chyba strasznie są nabuzowani odpisując koledze. Może i popełnił
        błąd sprowadzając się do Piaseczna, ale ile osób ten sam błąd popełniło tylko o
        tym nie piszą?

        Moja rada dla tych co odpisali koledze: lepiej napiszcie chłopakowi coś
        pozytywnego, coś co go zachęci i zmieni jego nastawienie do tego miasta, a nie
        naskakujecie jakby był jakimś intruzem.

        Pozdro dla tych mniej i bardziej zadowolonych
        Maciek L.
        • agniecha_77 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 20:24
          zgadzam sie z len_y w 100%. niestety pisząc to podbijam jeszcze
          temat i tak troche sama sobie przeczę... ale to nic, ważne że
          siatkarze i siatkarki jadą do pekinu i co jeszcze ważniejsze my
          bedziemy mogli to uczcic grając pięknie w srodowym meczu :-)
          p.s. a dla kolegi cos pozytywnego: na boisku mamy jeszcze wolne
          miejsca :-)
        • zemfiroczka Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 20:36
          len_y napisał:
          > Najlepiej by było nie odpisywać na tego posta i temat by zamarł, a tak co po
          > niektórzy to chyba strasznie są nabuzowani odpisując koledze. Może i popełnił
          > błąd sprowadzając się do Piaseczna, ale ile osób ten sam błąd popełniło tylko o
          > tym nie piszą?
          > Moja rada dla tych co odpisali koledze: lepiej napiszcie chłopakowi coś
          > pozytywnego, coś co go zachęci i zmieni jego nastawienie do tego miasta, a nie
          > naskakujecie jakby był jakimś intruzem.
          > Pozdro dla tych mniej i bardziej zadowolonych
          > Maciek L.

          Len_y ależ skąd! ;) Ja już nie raz i nie dwa mówiłam baaaardzo optymistycznie, iż mi się Piaseczno podoba, pomimo tego że ma sporo mankamentów. Coś pozytywnego? A proszę bardzo- Piaseczno bywa zakorkowane ale fajni ludzie tu mieszkają (tylko wątpię, czy kolega, co to rozpocząl wątek na ten fakt akurat zwróci uwagę)
    • luzon35 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 01.06.08, 19:44
      A ja nie żałuję, że mieszkam w Piasecznie. Szkoda tylko, ze tylu nowych przybyło
      z dużych metropolii i teraz nie mogą ochłonąć po zderzeniu się z rzeczywistością.
      Co zrobić - wyprowadzić się z miasta Piaseczno do metropolii np LUBLIN lub
      podobnej.
      Jest kłopot z komunikacją a właściwie kłopot z infrastruktura drogową w całym
      powiecie. Gwałtowny rozwój okolic miasta nie jest związany z rozwojem struktury
      drogowej. I tu jest temat do dyskusji.
      Przykład a/ drugi wiadukt nad torami łączący ulice Zalesia Dolnego z drogą
      łącząca ten wiadukt z Puławską - usprawnienie dojazdu mieszkańców Zalesia,
      Jazgarzewa i dalej. Odblokowanie ul. Sienkiewicza. Należy współczuć kupującym
      mieszkania przy Sienkiewicza.
      b/ budowa drogi Wilanów - Konstancin - Góra kalwaria - Warka
      Można by pisać jeszcze wiele ale na dziś wystarczy.
    • arek.stanczak Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 02.06.08, 11:42
      Ależ niektórzy potrafią być niemili ...

      Człowiek kupił mieszkanie w Piasecznie ale przyznaje, że popełnił
      błąd. Rzeczywiście marnowanie kilku godzin życia dzień-w-dzień na
      dojazdy potrafi dać w kość. Co prawda nie dojeżdżam do Wawy, ale
      rozmawiam z ludźmi którzy na dojazdy tracą 3-4 godziny dziennie.

      Co do proponowanego spotkania w sprawie komunikacji miejskiej dwa
      zdania. Oczywiście super, że ktoś coś próbuje robić - chwała mu za
      to, bo radni rzeczywiście temat zamiatają pod dywan, ale ... nawet
      jeśli będzie więcej autobusów, to chyba nie rozwiąże to problemu.
      Puławska się przecież od tego nie zluzuje ... a niestety to tutaj
      leży główne źródło problemu. A będzie gorzej. Budowa trasy
      dwupasmowej do góry kalwarii spowoduje, że przy trasie wyrosną
      bloki, domu, firmy ... i ilość pojazdów na Puławskiej się zwiększy.
      Poza tym - nie wiem czy zwróciliście uwagę, ale Warszawa w godzinach
      porannych nie jest w stanie "odbierać" takiej ilości aut z
      Puławskiej.

      Wracając jednak do głównego wątku - jeśli zaciskanie zębów podczas
      dojazdów już nie pomaga - sprzedać mieszkanie i poszukać czegoś
      innego. Albo poszukać pracy w Piasecznie ...
      • drzejms-buond Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 02.06.08, 11:50
        jest jeszcze jedna możliwość- zmienić godziny pracy!

        istnieje szansa,ze przy rosnących cenach paliw, ludzie będą jeździć samochodami
        jedynie w niedziele, do kościoła, wtedy będzie luźniej

        obiektywnie rzecz ujmując, to nie Piaseczno, nie wąska Puławska są winne temu,że
        do Warszawy trudno dojechać
        ale dziesiątki tysięcy NOWYCH mieszkańców,
        którzy się tu osiedlają I NIC IM SIE TU NIE PODOBA
        że za cicho, że nudno, ze do Warszawy coraz dalej...
        wnioski same się nasuwają...tak? tak!

        a błędy ZAWSZE można naprawić!
      • zemfiroczka Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 02.06.08, 13:45
        arek.stanczak napisał:
        > Ależ niektórzy potrafią być niemili ...
        > Człowiek kupił mieszkanie w Piasecznie ale przyznaje, że popełnił
        > błąd. Rzeczywiście marnowanie kilku godzin życia dzień-w-dzień na
        > dojazdy potrafi dać w kość. Co prawda nie dojeżdżam do Wawy, ale
        > rozmawiam z ludźmi którzy na dojazdy tracą 3-4 godziny dziennie.

        No moment, ale co? Po główce mamy delikwenta pogłaskać i nosek wytrzeć? Korki są i będą, a jak ktoś tego nie przyjmuje do wiadomości i zakłada, "że jakoś to będzie" to potem wylewa żale.

        > Wracając jednak do głównego wątku - jeśli zaciskanie zębów podczas
        > dojazdów już nie pomaga - sprzedać mieszkanie i poszukać czegoś
        > innego. Albo poszukać pracy w Piasecznie ...

        Otóż to.


        ps. Aha- czasem zdarza mi się, że bywam miła ;)

        pozdr

        ps.2- czy ktoś już zauważył, że świeci słońce i mamy lato? ;)
    • liste_k Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 02.06.08, 12:42
      I ja napisze coś od siebie :)

      Do Piaseczna przeprowadziłam się pod koniec 2007 roku i nie żałuję tej decyzji.
      Ani tego, że kupiłam z mężem tutaj mieszkanie.
      Wcześniej mieszkałam w Warszawie. Wszędzie blisko - do pracy 40 minut :) a tu...
      prawie 1,2h. i według autora postu powinnam się po prostu załamać. Korki na
      Puławskiej, późno się jest w domu. można by wyliczać i wyliczać. Ale... ja
      uwielbiam tutaj mieszkać. Żaby mi kumkają w stawie tak głośno, że słychać u mnie
      z balkonu.
      A korki? Były, są i będą.
      Dla mnie tacy ludzie co kupują mieszkanie w Piasecznie z myślą, że hm... a może
      tak nie będzie korków, albo, że Puławską się śmignie w pół godziny do centrum
      (chyba o 5 rano :)) to ich rozum i logiczne myślenie były na wakacjach.

      Piaseczna nie zamienię na Warszawę, chyba, że mnie los do tego zmusi :)

      Pozdrawiam
      • misiania Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 02.06.08, 16:31
        o właśnie. pracuję na mokotowie i dojazd zajmuje mi tyle samo albo
        mniej czasu niż osobom mieszkającym w innych częściach w-wy. a od
        czasu do czasu zaczynam dzień pracy o 8:30 w Centrum i jak wyjdę
        przed siódmą, to parkuję na Kniewskiego najczęściej przed ósmą rano
        i sobie czytam książki siedząc w samochodzie, żeby za 0,5 godziny
        parkingu nie płacić bez sensu.

        no i zwracam uwagę na to, że autobusy MZA jeżdżą wcale nie wolniej,
        niż samochody, tylko po drodze jest pięćset przystanków, no to nic
        dziwnego, że czas jazdy się wydłuża.

        no chyba, że ktoś kupił mieszkanie w piasecznie a pracuje na
        żeraniu, hehe, to wtedy się zgodzę, że ma powody do narzekań :)))
    • emzetem Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 03.06.08, 11:56
      A ja się strasznie cieszę, że z niemężem zdecydowaliśmy się
      przeprowadzić do Piaseczna :) Owszem, w naszym przypadku duże
      znaczenie miała cena mieszkania, bo w tej cenie w Warszawie
      moglibyśmy kupić stare, nieduże mieszkanko do remontu w nieciekawej
      lokalizacji. Tutaj mamy idealne dla nas przytulne, w miarę nowe i,
      co najważniejsze, nasze własne mieszkanie :)
      Decyzję o przeprowadzce do Piaseczna podjęliśmy jednak po dokładnym
      wypytaniu znajomych o wszystko (dojazdy, sklepy, usługi),
      przejechania się parę razy samochodem i 709 "do i z" Piaseczna. I
      naprawdę cieszymy się z tej decyzji.
      Jest tu mnóstwo zieleni, na piechotę można udać się do lasu, na
      Spaloną, bliziutko jest do Konstancina, Powsina. I ta kolejka
      wąskotorowa...
      A korki? Są wszędzie. Tak naprawdę nie narzekają na nie chyba tylko
      osoby, które pracują i mieszkają na trasie metra lub tramwaju.
      Myślę, że więcej czasu tracą jadący do centrum mieszkańcy Białołęki
      niż Piaseczynianie (zaznaczam, że to tylko moje przypuszczenie,
      byłam raz na Białołęce- oglądaliśmy tam mieszkanie i miałam
      wrażenie, że strasznie długo się tam jechało).
      Dodam jeszcze, że tu jest spokojniej, lepiej mi się tu odpoczywa,
      śpi, relaksuje, nie ma tu tego całego zgiełku i pośpiechu.
      Jedyne co mnie boli to brak komunikacji nocnej. Jak chcę gdzie
      wieczorem zaszaleć przeważnie muszę nocować u znajomych, a jak
      wszyscy wiemy kaca najlepiej odcierpieć we własnym łożu :P

      Rozpisałam się, ale szczerze polubiłam to miasto i jak ktoś widzi w
      nim same
      negatywy to nie mogę nie zareagować.

      Tym samym chciałam się przywitać- napływowa Piaseczynianka
      (oczywiście w Piasecznie zameldowana ;)) z Podlasia.
      • drzejms-buond Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 03.06.08, 12:34
        to ja dorzucę do kotła...

        mieszkam tu od urodzenia
        ale Piaseczno NIGDY mi sie nie podobało.
        niby coś tam upiększają ale jak na 20 lat "szalejacego kapitalizmy"
        to jest to lekka kosmetyka

        zalesie.
        konstancin.
        chojnów.
        skolimów
        owszem tu zielono i ciszej
        ale porównując Piaseczno z takim np. Serockiem
        - TO DZIURA!
        dla mnie ZA GŁOŚNA i ZA ŚMIERDZĄCA ( ech ta "oczyszczalnia"!)
        i nie rozumiem jak Piaseczno moze się podobać?
        Moze to zależy od tego gdzie sie wcześniej mieszkało?
        nie wiem.
        • teqilaa Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 03.06.08, 14:26
          zgadzam sie że to dziura, zresztą juz jakiś czas temu pisałam tutaj
          że nic sie nie zmienia od 20 lat! tutaj kawałek chodnika zrobią, tam
          elewacje odmalują ale dalej jest to dziura w porównaniu np do
          takiego Płocka, ktorym jestem zauroczona!!! nie zmienia to jednak
          faktu że rzut beretem jest tyle pięknych miejsc ze wystarczy
          odrobine chęci, ruszyć tyłek sprzed tv albo monitora i już coś się
          dzieje. Odkąd zlikwidowano trajtki problem komunikacji jejst non
          stop wałkowany! dlatego zaczyna mnie juz wkurzac to ciągłe smędzenie
          jaka to dziura i wogóle.

          A tak wogóle to kiedyś ludzie mieli więcej wyobraźni. Ja z Hadesu
          na Batorego w Wawie wracałam na piechotę do Piaseczna z dyskoteki
          hehehehe a całą noc żeśmy sobie szli, wódeczke popijali i bułecką
          zagryzali. ;)))))
          • richo Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 03.06.08, 17:36
            teqilaa napisała:

            > A tak wogóle to kiedyś ludzie mieli więcej wyobraźni. Ja z Hadesu
            > na Batorego w Wawie wracałam na piechotę do Piaseczna z dyskoteki
            > hehehehe a całą noc żeśmy sobie szli, wódeczke popijali i bułecką
            > zagryzali. ;)))))

            A czemu kiedyś? Lepiej po imprezie przejść się spacerkiem i ochłonąć
            niż walczyć z kacem w łóżku ;)

            Z Wilanowskiej (czy gdzie tam nocny dojeżdża) w 1,5 godziny
            spokojnie można dojść do Piaseczna.
          • drzejms-buond Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 12.06.08, 16:06

            >
            > A tak wogóle to kiedyś ludzie mieli więcej wyobraźni. Ja z Hadesu
            > na Batorego w Wawie wracałam na piechotę do Piaseczna z dyskoteki
            > hehehehe a całą noc żeśmy sobie szli, wódeczke popijali i bułecką
            > zagryzali. ;)))))

            O! ja kiedyś wracałem z CENTRUM, z koncertu King Crimson do zalesia
            Można? - można!!!
            ;]
      • anka_32 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 18.06.08, 13:01

        Hej,
        Ja od trzech lat mieszkam na wsi kilka kilometrów za Piasecznem i jestem bardzo
        szczęśliwa. Wcześniej mieszkałam na Służewiu nad Dolinką tuż przy metrze, więc
        wiem co to znaczy wygoda i „wszędzie blisko”. Chciałabym odnieść się do kwestii
        dojazdów do Warszawy.
        Ja przeprowadzając się na wieś zdecydowanie zmieniłam sposób pracy , bo nie
        wyobrażam sobie codziennych dojazdów – szczególnie w godzinach szczytu. W tej
        chwili do biura w centrum Warszawy jeżdżę 2 – 3 razy w tygodniu – tak to sobie
        ustaliłam z szefową. W pozostałe dni pracuję w domu. W wielu branżach
        wystarcza otwartość pracodawcy oraz stałe łącze, komputer i komórka w domu
        (oczywiście zdaję sobie sprawę, że nie we wszystkich). Ale jeśli komuś odpowiada
        taki sposób pracy i szef się zgodzi, to czemu nie spróbować? Oszczędności czasu
        są naprawdę duże, nawet jeśli komuś uda się choć raz w tygodniu nie jeździć do
        Warszawy.
        A co do pociągów. Być może 8.40 z Zalesia Górnego to już poza godzinami
        szczytu, ale z wejściem do pociągu nie mam żadnych problemów. Na ogół wygodnie
        siedzę i czytam gazetę.
        Korków na Puławskiej nie zlikwidujemy, ale możemy spróbować zmienić (choć
        trochę) godziny pracy czy system pracy.
        Pozdrawiam, Ania
        • schwinn1 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 28.06.08, 10:02
          też uważam że należy pomyśleć o pracy (inaczej ją sobie zorganizować, znaleźć
          drugą...).. ja po przeprowadzce tu jak tak głupia jezdziłam 1,5-2 do warszawy do
          pracy (blisko 1,5 godziny w jedna stronę-srodkami komunikacji; rowerem do 1
          godziny).. po tym jak dostałam wypowiedzenie w pracy, jak grom z jasnego nieba
          spadla praca w piasecznie na wiele lepszych warunkach nie tylko finansowych..
          dla tych ktorzy nie są przywiazani do swej pracy w stolycy a chca wykorzystac
          czas spedzony teraz na dojazdach na wolniejsze sniadanie, dluzsze pospanie,
          dluzsze spedzanie czasu z dzieckiem wyszukalam na 3 stronach pracowych:
          praca.gratka.pl/pracownik/szukaj/lista/re_8__zr_2_1_3__fr_piaseczno.html
          ogloszenia.pracagazeta.pl/js.php?&q2=&view=2&q1=&qCountry=&pp=20&qField=Title&qMatch=all&qCity=piaseczno&q=&qSort=npnp&lookid=gazetapraca
          www.pracuj.pl/OfertyPracy/WynikiProste.aspx?PageMethod=defaultSerch&RegionId=7&CategoryId=&KeyWords=Piaseczno
          a moze w druga strone niz warszawa-
          np.lesznowola, magdalenka, nadarzyn, góra kalwaria...
          • marcin-borkowski Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 28.06.08, 10:59
            schwinn1 napisała:
            > też uważam że należy pomyśleć o pracy (znaleźć drugą...)

            Mieszkam oraz pracuję w Piasecznie i dzięki temu nie narzekam. Warto pomyśleć o
            pracy w naszym regionie, dzięki czemu możemy zaoszczędzić bardzo dużo czasu na
            dojazdy i powroty z Warszawy.

            Jeżeli ktoś jest zainteresowany pracą, to jest bardzo dużo portali z ofertami
            pracy, gdzie jest coraz więcej ofert z powiatu piaseczyńskiego. Dla ułatwienia
            takie oferty można znaleźć również wchodząc na stronę:
            www.powiat-piaseczynski.info/oferty-pracy-powiat-piaseczynski.php

            Ułatwiajmy sobie życie :)

            Udanego weekendu
            Martin
      • maranka Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 11.07.08, 19:25
        a tych szczęśliwych , którzy zostaną zaleje gó...z przepełnionych
        szamb albo prześliczna Jeziorka i kontakt z przyrodą i kontemplacja
        wyglądu ptactwa będzie wymagała dużego poświęcenia , jeśli wcześniej
        buty nie zostaną w błocie / wszechobecnym / albo nie wybije się
        zębów na nielicznych krzywych chodnikach
        • luzon35 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 11.07.08, 21:17
          Matematyka się kłania. Jak 25 % wyjedzie to oczyszczalnia będzie dobrze
          działała, zmniejszy się ilość LUDZI w samochodach jeżdżących/ stojących na
          chodnikach. Po pobliskich lasach nie będą jeździć czterokołowe ryczące rumaki
          straszące wszystkich i wszystko. A poza tym oglądanie dzikiej przyrody wymaga
          poświęcenia i samozaparcia a nie tylko widoku za szyby samochodu. JESTEM ZA TYMI
          CO ŻAŁUJĄ I POPIERAM WYPROWADZKĘ NA KABATY.
    • aganowi1 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 06.07.09, 10:09
      Witam
      Tak poczytałem ten wątek i oczywiście zgadzam się z tym że jest kłopot z dojazdem do wawy ( sam jeździłem przez 5 lat do pracy 2 godz w jedną stronę) ale w końcu powiedziałem dosyć i znalazłem pracę w Piasecznie i teraz mam 10 min na piechotę. Mieszkania nie sprzedałem ( ktoś napisał że ceny zrównały się w wawie z cenami w Piasecznie) to chyba jakiś żart. Ja właśnie dlatego kupiłem mieszkanie w Piasecznie bo za 90m dałem tyle co w warszawie za 50 musiał bym zapłacić. I sądzę że większość nowych mieszkańców okolic warszawy nie tylko piaseczna zakup mieszkania uwarunkowało ceną.
      Co do przejazdu przez puławską to jest identycznie jak z każdego innego kierunku że nie wsponę już o przejechaniu jakiegoś mostu rano. Więc na korki raczej niema co narzekać bo one są i tylko mieszkanie i praca w wawie blisko stacji metra coś by pomogła :-)
      Piszesz że w Piasecznie nic się nie dzieje to może i fakt ale jeszcze do niedawna było to małe miasteczko a teraz wybudowano pełno nowych bloków bo na tym jest zarobek ale nikt nie myśli o szkołach przedszkolach co to tu mówić o jakiś rozrywkach tym bardziej że nie ma co ukrywać Piaseczno to sypialnia warszawki.
      Wszędzie jest daleko ??
      Niby gdzie jest tak daleko ,pewnie można mieszkać w centrum koło złotych tarasów są różne gusta i o tym nie dyskutuje ale kupując tutaj mieszkanie chyba nikt nie myślał że Piaseczno to centrum rozrywki.
      Mógł bym tak jeszcze pisać sporo ale sumując to za mieszkaniem w tej okolicy przemawiała i przemawia cena, korki są wszędzie a z rozrywką nie jest tak znowu gorzej jak gdzie indziej poza warszawą czy nawet na obrzeżach warszawy ( białołęka,marki,babice,raszyn,włochy,powsin)
      Pozdrawiam mieszkańców
      • mwierzba Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 06.07.09, 11:33
        nareszcie:) juz nawet o tym wątku zapomniałem, bo ile możne pisać i
        marudzić na piaseczno-że wszędzie daleko - że nic się nie dzieje itd.
        dz "aganow1" za właściwe podejscie do tematu-nic dodać nic ująć:)
        jedyne na co można ponarzekać to brak "bardziej szeroko pojętej
        rozrywki - wiadomo knajpy są - powstają nowe - kuchnia zróżnicowana -
        ceny w zależności od miejsca również zróżnicowane - nie wszędzie
        musimy chodzić przecież!
        Jedyne co "wkurza" - może irytuje bardziej , to w większości knajpy
        czynne tylko do 22-23 w tygodniu...nie będe sie specjalnie prosił,
        żeby ktoś nie zamykał tak wcześnie-to chyba powinien zauważyć
        właściciel, że czasem dłuzej mozna posiedziec i w tygodniu...i nie
        mam na myśli tych knajp "blokowych" , gdzie godziny otwarcia
        regulują mieszkańcy, czy wspólnota.
        tyle póki co - ciepło jest - stan ducha sie polepsza...
        • marcin-borkowski Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 06.07.09, 11:40
          mwierzba napisał:
          > Jedyne co "wkurza" - może irytuje bardziej , to w większości knajpy
          > czynne tylko do 22-23 w tygodniu...nie będe sie specjalnie prosił,
          > żeby ktoś nie zamykał tak wcześnie-to chyba powinien zauważyć
          > właściciel, że czasem dłuzej mozna posiedziec i w tygodniu...


          Już wiele razy odbywały się spotkania mieszkańców w Zawrotnicy i nikt nas nie
          wyprosił, a były spotkania że siedzieliśmy do 2-3 w nocy. Jednak to jedyna
          restauracja w Piasecznie, gdzie można posiedzieć dłużej, a faktycznie przydałoby
          się ich więcej... :-)


          mwierzba i pozostali mieszkańcy, zapraszam na spotkania mieszkańców:
          forum.powiat-piaseczynski.info/viewforum.php?f=36
          Do zobaczenia
          Marcin
          • mwierzba Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 06.07.09, 12:32
            wiem wiem Marcin o Waszych spotkaniach - jakoś mi nigdy nie po
            drodze, choć raz bylem w 8clubie kiedy mieliscie "zjazd nieformalny"
            ale wtedy sila wyzsza: czyt.liga mistrzow final:)
            ale mi chodzi, żeby dłużej otwarta knajpa to nie byo "święto" w
            pnie, a normalność !
            Bo jak w maju miałem znajomych z Czech to dlugo w pnie nie
            zabalowalismy w srode...blee...nawet w zawrotnicy nas nie
            chcieli "po godzinach" (no nie wiem, moze za malo nas bylo, bo 3
            głowy).
            Moze kiedys sie zorganizuje na wasze spotkanie;pzdr

            > Już wiele razy odbywały się spotkania mieszkańców w Zawrotnicy i
            nikt nas nie
            > wyprosił, a były spotkania że siedzieliśmy do 2-3 w nocy. Jednak
            to jedyna
            > restauracja w Piasecznie, gdzie można posiedzieć dłużej, a
            faktycznie przydałob
            > y
            > się ich więcej... :-)
            >
            >
            > mwierzba i pozostali mieszkańcy, zapraszam na spotkania
            mieszkańców:
            > forum.powiat-piaseczynski.info/viewforum.php?f=36
            > Do zobaczenia
            > Marcin
            • marcin-borkowski Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 06.07.09, 19:01
              mwierzba napisał:
              > wiem wiem Marcin o Waszych spotkaniach - jakoś mi nigdy nie po
              > drodze, choć raz bylem w 8clubie kiedy mieliscie "zjazd nieformalny"
              > ale wtedy sila wyzsza: czyt.liga mistrzow final:)


              O proszę, czyli 27 maja, byłeś na meczu FC Barcelona vs Manchester United w
              8-Ball Club :-) Będzie okazja do kolejnego spotkania.


              mwierzba napisał:
              > Moze kiedys sie zorganizuje na wasze spotkanie;pzdr


              Zapraszam :-)


              Pozdrawiam
              Marcin
      • drarbre Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 06.07.09, 13:19
        Niestety miasto rzeczywiście nie ma czym sie pochwalić, bo chyba nie
        maksymalnym zwiekszeniem liczby mieszkańców (zabudowy mieszkaniowej)
        bez rozbudowy wystarczającej infrastruktury. Przecież żeby nie
        prywatne przedszkola to tysiące dzieci nie miały by gdzie chodzić.
        Również szkoły, conajmiej dwie już powinny byc w budowie.Jeszcze
        przychodnie lekarskie.
        Przy obecnym poziomie zarządzania-brak perspektyw.
      • aqua_woda Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 29.05.10, 22:50
        ja też żałuje że tu zamieszkaliśmy, nie daje rady z tymi dojazdami
        do miasta , po chleb musze jechać samochodem , chodników nie ma ,
        nikt nas nie odwiedza bo daleko , nawet napić sie u nas nie może a
        taxi kosztuje , dziennie w samochodzie spędzam po 2-4 godziny .
        koleżanka która bardzo kibicowała nam że będziemy mieszkać w swoim
        domku tak blisko miasta teraz nie ma czasu nas odwiedzić bo jest
        daleko , długo by pisać o wielu niedogodnościach, :(
        • schwinn1 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 30.05.10, 09:24
          ależ opowiadasz!
          chodników nie ma? ja mam teraz czas pieszego chodzenia po piasecznie i po czym
          myślisz chodzę? ;-) niedawno spotkałam się z koleżanką która mieszka w USA - tam
          to nie mają chodników i tam to dopiero jest wszędzie daleko i trzeba autem
          jeździć, u nas pod tym względem to raj na ziemi ;-))) hehehe
          nikt Was nie odwiedza? my też nie często odwiedzamy znajomych którzy mieszkają w
          warszawie, wesołej, starej miłosnej, pruszkowie, józefowie itp. ale to przecież
          od nas samych zależy. a jak się trafi specjalna okazja to i my gościmy i my
          jesteśmy goszczeni.
          do tej pory nie miałam auta i nie musiałam spędzać w nim 2-4 godzin. pracę
          miałam w piasecznie, mąż pod piasecznem. następnej też chcę szukać w naszych
          okolicach, jak się nie znajdzie to wtedy dopiero moje oczy skieruję na warszawę,
          ale rozsądnie, aby nie spędzać 2-4 godzin w aucie/autobusie.
          • kadewu1 Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 30.05.10, 10:54
            Chodników - ano nie ma. I to przy cmentarzu komunalnym. Od siedmiu lat w tej
            sprawie nic się nie zmieniło, oczywiście w centrum JEST lepiej, ale przy
            Julianowskiej nie. Wiem, remont będzie za dwa lata, ale mnie już tu wtedy nie
            będzie. Jestem piechurem, przez parę lat pchałam przed sobą wózek i nie było to
            proste z powodu nawierzchni jezdni, braku chodników :-)
            K
        • kgb.xsara Re: żałuję, że się przeprowadziłem do Piaseczna!! 30.05.10, 18:07
          a ja nie żałuję.nie mieszkam w samym Piasecznie więc tym bardziej
          problem z chlebem...dojazdy nie takie straszne(fakt-zależy dokąd w
          wawce się jedzie) ale właściwie wszystko w okolicy-
          sklepy,fryzjer,lekarz,kosmetyczka,serwis samochodowy...Nasi
          przyjaciele mieszkają na drugim końcu Warszawy i jakoś nie ma
          problemu ze spotkaniami(jak się chce oczywiście).Poza tym
          ludzie,których tu poznaliśmy są super....
          mam nadziejętylko,że nieprędko zabudują nam łąki a niezadowoleni
          prędko się stąd wyniosą...
          w każdym razie pozdrwiam wszystkich "lokalesów"-rdzennych i
          napływowych.:-))
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka