jaki dojazd do piaseczna?

16.08.08, 18:51
Zamierzam kupic w piasecznie mieszkanie. Dotychczas miejcem mojego
zamieszkania była warszawa ale chce ja opuścić. Tylko, iz do stolicy
musze dojeżdżać do pracy. I stąd mam pytanie - jaki jest dojazd z
piaseczna do warszawy? rano i popołudniu. Są jakies prywatne linie
autobusowe, z których mozna skorzystać? Pracuje na linii puławskiej
więc przynajmniej tak będzie mi łatwiej. I czy taki dojazd trwa
długo? Prosze o rady.
    • zemfiroczka Re: jaki dojazd do piaseczna? 16.08.08, 19:13
      Marny z Ciebie detektyw Sherlocku, skoro wyszukiwarka nic Ci nie powiedziła ;)
      A trochę już w temacie było wałkowane.
      Ot chociażby ten wątek sobie poczytaj i koniecznie linki i sznurki w nim:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=234&w=80973729&v=2&s=0
      Jak odrobisz zadanie domowe, dopiero wtedy pytaj.

      pozdr
      • dor.kop Re: jaki dojazd do piaseczna? 18.08.08, 10:37
        Kupilam mieszkanie w PIasecznie jakies 2 miesiace temu.
        Nie mialam jeszcze okazji poznac zasłyszanych tutaj na forum korków pewnie
        dlatego ze jest okres wakacyjny czekam na wrzesien... pewnie wtedy sie zaczna.
        Wszystko zalezy od tego czy zamierzasz jezdzic autobusem pociagiem czy
        samochodem i gdzie bedziesz dojezdzac...
        i gdzie zamierzasz kupic mieszkanie...
        jak na razie my jestemy bardzo zadowoleni..wszedzie blisko 3 sklepy duze pod
        samym nosem w tym centrum handlowe i outlet...
        zalzy czego sie szuka w piasecznie.....??jesli do warszawy musisz dojezdzac by
        korzytsac z rozrywek stolicy to mysle ze to nie jest dobre rozwiazanie...duzo
        osob wlasnie zlauje tej decyzji poniewaz ma znajomych w warszawie rodzine
        itd...i teskni za zyciem w stolicy...
        jesli chodzi o mnie to ja polecam...
      • kradam Re: jaki dojazd do piaseczna? 19.08.08, 10:40
        Jeśli do pracy W Wawie musisz dojeżdżać od pn do pt w godzinach typowo
        biznesowych (np 9-17) to kupno _mieszkania_ w Piasecznie nie ma większego sensu.
        Chyba, że nie jest dla Ciebie problemem spędzanie dziennie _co_najmniej_ jednej
        godziny w jedną stronę w korku lub co bywa jeszcze gorsze w środkach transportu
        publicznego.
        Oczywiście są od tego twierdzenia wyjątki typu mieszkam tuż przy PKP, a prace
        mam tuż przy bliższych stacjach, ale przecież mało kto pracuje w jednym miejscu
        całe życie.
        Oczywiście nie zakładałbym, że np z Tarchomina jest lepiej.
Pełna wersja