bus pas i wspólny bilet i ułatwienia dla rowerów

19.10.08, 00:22
Czas rozpocząć dyskusję o bus pasie nieunikniemy tego im szybciej
się z tym uporamy tym lepiej

Wiemy jak ciężko jest nam dojechać do Warszawy. Puławska jest dziś
wykorzystana maksymalnie tzn wolniej się już nie da.

Jedynym rozwiązaniem tej sytuacji jest postawienie na komunikację
zbiorową czyli autobus i kolej. Oba te rozwiąnia jednak nie są dla
nas rozwiązaniami komfortowymi ze względu na zatłoczenie oraz zbyt
małą częstotliwość kursowania.

Na pewno wspólny bilet na kolej pomógłby nam przesiąść się na kolej
tym bardziej że dopłata przez gminę byłaby niewielka. Zwiększenie
częstotliwości kursowania koleji jest już o wiele trudniejsze ale
nie niemożliwe.

Drugim możliwym rozwiązaniem poprawiającym nasze bolączki jest
utworzenie bus pasa. Wiąże się to jednak ze zwiększeniem kursowania
autobusów tak aby wyłączenie jednego pasa dawało nam rzeczywistą
korzyść.
Można by było optować również aby takim pasem mogły również jeździć
samochody z pełnym składem czyli uczestniczące w akcji car pooling.

Trzecim rozwiązanie to ułatwienia dla rowerów a więc ścieżki
rowerowe oraz wiaty miejsca postojowe dla rowerów.

Czas rozpocząć dyskusję my mieszkańcy mamy jeszcze czas aby się
wypowiedzieć i coś zmienić na lepsze. Ważne abyśmy nie przespali
problemów komunikacji. Zaniedbania są olbrzymie czas w końcu z tym
coś zrobić

Zdrówka
    • zawsze.sprawiedliwy w temacie komunikacji 19.10.08, 00:40
      W temacie komunikacji, ostatnie wnioski złożone przez jednego z radnych Gminy
      Lesznowola

      www.marcinkania.pl/pdf/wniosek-o-opracowanie-studium-koncepcyjnego-ukladu-komunikacyjnego-rejonu-mysiadla.pdf
      www.marcinkania.pl/pdf/wniosek-w-sprawie-budowy-parkingu-park-ride-wspolnego-biletu-km-ztm-linii-tramwajowej-do-Piaseczna.pdf
      • zawsze.sprawiedliwy lektura www.siskom.waw.pl 19.10.08, 00:57
        www.siskom.waw.pl/kp-tramwaj_piaseczno.htm
        • flauros25 Re: lektura www.siskom.waw.pl 20.10.08, 11:55
          zawsze.sprawiedliwy napisała:

          > www.siskom.waw.pl/kp-tramwaj_piaseczno.htm

          Na ile ten plan jest realny ?
    • tm51 Re: bus pas i wspólny bilet i ułatwienia dla rowe 19.10.08, 10:45
      Tutaj jest studium wprowadzenia buspasów w Warszawie. wynika z niego, że
      przynajmniej w porannym szczycie buspas w kierunku północnym jest uzasadniony.
      www.siskom.waw.pl/komunikacja/Studium-buspasy.pdf
      • zawsze.sprawiedliwy ciekawy wniosek z Gminy Lesznowola 20.10.08, 18:31
        www.marcinkania.pl/pdf/wniosek-o-opracowanie-studium-komunikacyjnego-gminy-lesznowola.pdf
    • mmysiaa buspas - tragiczny pomysł! 22.10.08, 22:17
      > zwiększeniem kursowania autobusów tak aby wyłączenie jednego pasa dawało nam
      rzeczywistą korzyść.

      A da nam rzeczywistą tragedię! MZK nie zwiększy kursów gratisowo - a patrząc na
      tempo negocjacji Piaseczna z MZK nt. dopłat do przewozów, to zajmie to kilka lat.
      Co istotne: ilu kierowców przesiądzie się do autobusu?? Ludzie wożą rano dzieci
      do przedszkoli i szkół a potem jadą do pracy. Nikt z nich nie będzie się tłoczył
      w śmierdzących autobusach!
      Zabranie jednego pasa totalnie sparaliżuje Puławską!!

      > Można by było optować również aby takim pasem mogły również jeździć
      samochody z pełnym składem

      Co za bujdy - kto to będzie sprawdzał? Policja raz na miesiąc? A może system
      kamer za pół miliona złotych?

      > car pooling.

      Kolejna teoryjka, dobra na Kubie.

      Sorry ordyl ale pomysł buspasa jest tragiczny!!!! Nic nie da a tylko pogorszy
      sytuację. Jedynym rozwiązaniem jest linia tramwajowa - no, ale w naszym kraju
      "nie da się".
      • tomjani blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 08:54
        mmysiaa napisał:

        > Co istotne: ilu kierowców przesiądzie się do autobusu??

        Tylu ilu uzna ze nie warto stać w qpie żelastwa i gumy do usmarkanej
        śmierci, zamiast jechać.

        > Ludzie wożą rano dzieci do przedszkoli i szkół a potem jadą do
        > pracy.

        I jeszcze pewnie jeżdżą blachosrodem do najbliższego kiosku po
        papierosy?

        > Nikt z nich nie będzie się tłoczył w śmierdzących autobusach!

        "Ja to mam dobry samochód, mnie do środka nie leci!"

        > Zabranie jednego pasa totalnie sparaliżuje Puławską!!

        Dobudowanie zaś jeszcze jednego pasa Puławskiej sprawi jedynie tyle
        że będzie nią jeździło tyle blachosmrodów co jeździ obecnie, plus
        jeszcze te na dodatkowym pasie. Korki na Puławskiej zatem się nie
        zmniejszą, za to zwiększą się na wszystkich przyległych ulicach,
        które poszerzone nie zostaną.

        > Sorry ordyl ale pomysł buspasa jest tragiczny!!!! Nic nie da a
        > tylko pogorszy sytuację.

        Jednen pozytywny skutek będzie miało na pewno. Jesli policja będzie
        bezwględnie łupić mandaty łajzom które będą go blokować
        blachosmrodami, to przynajmniej znajdzie się trochę kasy na
        użyteczne cele.

        > Jedynym rozwiązaniem jest linia tramwajowa - no, ale

        ...zaraz ktoś napisze: "

        > Nikt z nich nie będzie się tłoczył w śmierdzących tramwajach!

        > w naszym kraju "nie da się".

        Pisze się: "niedasie".
        • marcin.brzezinski Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 10:24
          Buspas - jeżeli dojazd do metra Wilanowska trwałby nie dłużej niż 30 minut rano w szczycie to z całą pewnością osoby które dowożą dzieci rano korzystały by z takiego rozwiązania.
          Ja codziennie rano odwożę dzieci samochodem do szkoły/przedszkola (trójka zawodników) a potem w dni gdy muszę jechać do W-Wy to jadę na stację kolejową i wsiadam w pociąg. Jestem przekonany że w przypadku zwiększenia efektywności kursowania autobusów np. poprzez SKUTECZNE wyegzekwowanie buspasa wiele osób przesiadło by się na autobusy nawet gdy mają dzieci.
          Popieram to aby komunikacja zbiorowa w aglomeracji warszawskiej miała priorytet nad ruchem samochodów osobowych, ale musi to być komunikachja efektywna a nie nastawiona na podkradanie sobie pasażerów pomiędzy ZTM a firmą "Krzak" operującą zdezelowanym złomem ściągniętym z niewiadomo jakiego szrotu.

          Z drugiej strony zgadzam się że obecne rozwiązania komunikacji Piaseczna z Warszawą absolutnie nie sprzyja przesiadce na pociąg czy autobus, i ciągłe pisanie o "blachosmrodach" może wnerwić ludzi którzy nie wiodą beztroskiego życia bezdzietnych i zblazowanych niebieskich ptaków.
          • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 12:37
            marcin.brzezinski napisał:

            > Ja codziennie rano odwożę dzieci samochodem do szkoły/przedszkola
            > (trójka zawodników) a potem w dni gdy muszę jechać do W-Wy to jadę
            > na stację kolejową i wsiadam w pociąg.

            I o to chodzi! :-)

            > musi to być komunikachja efektywna a nie nastawiona na podkradanie
            > sobie pasażerów pomiędzy ZTM a firmą "Krzak" operującą
            > zdezelowanym złomem ściągniętym z niewiadomo jakiego szrotu.

            To się jeszcze ciesz że tym złomem nie są przerabiane w dziupli pana
            Ziutka furgonetki do przewozu kartofli, jak to się dzieje w całej
            reszcie kraju, Krakowa nie wyłączając:

            > ciągłe pisanie o "blachosmrodach" może wnerwić ludzi którzy nie
            > wiodą beztroskiego życia bezdzietnych i zblazowanych niebieskich
            > ptaków.

            Moją intencją było wnerwić tych co to nie wioząc dzieci do
            szkoły/rodzącej żony/teściowej do szpitala rozumują (o ile w ich
            przypadku o jakimkolwiek rozumie może być mowa) następująco: "Skoro
            są korki, no to po co mam w nich stać w śmierdzącym autobusie, zaraz
            odpalę brykę, włączę klimę i postoję sobie słuchając muzy umcy-umcy-
            pęch-pęch-pech/oglądając DVD, a ci jaskiniowcy z tamtego autobusu
            stojącego na sąsiednim pasie niech mi zazdroszczą".
            • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 12:39
              tomjani napisał:

              > To się jeszcze ciesz że tym złomem nie są przerabiane w dziupli
              > pana Ziutka furgonetki do przewozu kartofli, jak to się dzieje w
              > całej reszcie kraju, Krakowa nie wyłączając:

              Tu miał być link:

              miasta.gazeta.pl/krakow/1,35821,5763031,Niebezpieczne_rajdy_zatloczonych_busow.html
        • mmysiaa Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 12:36
          > Tylu ilu uzna ze nie warto stać w qpie żelastwa i gumy do usmarkanej śmierci,
          zamiast jechać.

          Wszystko z tobą OK ????
          Mam nowiutki samochód a nie kupę żelastwa i gumy. Gumy w ogóle jest niewiele
          (opony i uszczelki). I nigdzie nie stoję do "usmarkanej śmierci".

          > I jeszcze pewnie jeżdżą blachosrodem do najbliższego kiosku po
          > papierosy?

          Wolno im - jakiekolwiek głupie by to nie było.
          A w ogóle to powiedzenie "blachosmród" jest dla mnie komiczne. Wymyślili to na
          pewno rowerowi nawiedzeńcy, którzy niby to mają rowery tylko z włókien
          węglowych, nic nie ma w nich metalowego. Aha no i nic nie śmierdzi bo nigdy nie
          psują powietrza swoimi bąkami :) O jeżdżeniu po chodnikach i zebrach (co jest
          zakazane) nie wspomnę. Tacy to cudowni ludzie ci rowerzyści.

          > "Ja to mam dobry samochód, mnie do środka nie leci!"

          Dokładnie tak, nie mam ochoty wąchać autobusowej kapusty. Może inni są
          miłośnikami smrodu starych skarpet i przepoconych koszul. Ja nie.

          > Dobudowanie zaś jeszcze jednego pasa Puławskiej sprawi jedynie tyle
          > że będzie nią jeździło tyle blachosmrodów co jeździ obecnie, plus
          > jeszcze te na dodatkowym pasie.

          Samochodów i tak będzie więcej, co byś tutaj nie teoretyzował. Może w takim
          razie nie budować nowych dróg i zakazać produkcji samochodów? Gospodarka regulowana?

          > zmniejszą, za to zwiększą się na wszystkich przyległych ulicach,
          > które poszerzone nie zostaną.

          Vide powyższe. W takim razie należy zakazać budowy również nowych domów/mieszkań
          na przyległych ulicach. Przecież ci ludzie nawet autobusem muszą gdzieś dojechać
          -> więcej autobusów -> autobusowy korek. Co robić? Może zakazać ludziom się
          rozmnażać?

          > Jednen pozytywny skutek będzie miało na pewno. Jesli policja będzie
          > bezwględnie łupić mandaty

          Najpierw niech się nauczy bezwzględnie "łupić mandaty" kierowcom parkującym na
          zakazie zatrzymywania się i postoju. Jedyne co potrafi policja drogowa to z
          krzaków kontrolować prędkość i za to wystawiać mandaty.

          > > Nikt z nich nie będzie się tłoczył w śmierdzących tramwajach!

          Ta sytuacja ma inny kontekst: nowy tramwaj na wydzielonym torowisku z
          priorytetem przejazdu i bez zabierania jednego z pasów na Puławskiej. Mówimy o
          innej sytuacji niż w przypadku buspasa.

          > Pisze się: "niedasie".

          Poważnie? Ja skończyłem szkołę, a ty?
          • flauros25 Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 14:49
            mmysiaa napisał:

            > Wolno im - jakiekolwiek głupie by to nie było.
            Wiesz, parę innych rzeczy też im wolno. Tylko, że istnieje coś
            takiego jak "skutek" i "konsekwencja". I tego Cię w tej szkole, do
            której jak się chwalisz chodziłeś, widzę nie nauczyli. Ja wiem, że w
            Twoich oczach myślenie: "zastaw się, a postaw się" ma kolosalną
            przyszłość...

            >O jeżdżeniu po chodnikach i zebrach (co jest
            > zakazane) nie wspomnę.
            Skoro tak bardzo odpowiadają Ci wszelkiej maści zakazy, to ja jestem
            za wprowadzeniem odgórnego, prawnego zakazu wjazdu samochodów do
            miasta. Życzę przyjemnego wąchania "autobusowej kapusty"...

            >Może w takim
            > razie nie budować nowych dróg i zakazać produkcji samochodów?
            Gospodarka regulo
            > wana?
            Popadanie ze skrajności w skrajność jest umysłową domeną osobników
            takich jak Ty i pokrewnych. A słyszałeś pojęcie "rozwoju
            zrównoważonego" ?

            > Poważnie? Ja skończyłem szkołę, a ty?
            ... i widać nic to nie pomogło. Dalej jak widziałeś czubek własnego
            nosa, tak nic więcej nie widać. "Ja, moje, dla mnie"...
            • mmysiaa Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 18:39
              a tu widzę odezwał się prawdziwy "pedalarz".

              > Ja wiem, że w Twoich oczach myślenie: "zastaw się, a postaw się" ma kolosalną
              przyszłość...

              Pisząc to, nic nie wiesz i nic nie rozumiesz. Nie interesuje mnie co pomyślą
              inni. Po prostu mam prawo wyboru dowolnego dopuszczonego prawnie środka
              transportu i z tego prawa korzystam. Chcesz jechać rowerem - to jedź. Ja wolę
              samochodem. Mam do tego prawo i już - a twoja reakcja świadczy tylko o tym, że
              stać cię na rower, a mnie na dobry samochód.

              >O jeżdżeniu po chodnikach i zebrach (co jest
              > > zakazane) nie wspomnę.

              Może odniesiesz się do powyższego?

              > ja jestem > za wprowadzeniem odgórnego, prawnego zakazu wjazdu samochodów do
              miasta.

              To może załóż odpowiednią partię polityczną. Ciekawe jakie będziesz miał
              poparcie hehehe.

              > Popadanie ze skrajności w skrajność

              Bynajmniej, to cytaty z wypowiedzi szkodników pseudoekologów.

              > Dalej jak widziałeś czubek własnego nosa, tak nic więcej nie widać. "Ja, moje,
              dla mnie"...

              Hehe dobre. Po pierwsze, to osobowości/temperamentu nie da się w szkole
              "nauczyć". A po drugie, to znowu muszę to napisać: korzystam tylko z prawa
              wyboru, które jako wolny człowiek posiadam. Jedyne "moje" o czym pisałem to
              samochód; twoje dalsze wnioski to zwykły efekt zazdrości.

              Miłego pedałowania. Poważnie, bez obrazy.
          • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 16:16
            mmysiaa napisał:

            > Mam nowiutki samochód a nie kupę żelastwa i gumy.

            Jakbym słyszał urzędasów sprzed paru lat, kiedy podjęli decyzję o
            przefrymarczeniu na złom piaseczńsiej linii trolejbusowej: "My
            jeździmy nowymi samochodami, które mniej zatruwają powietrze niż
            elektrownie zasilające trolejbusy". Jestaś może jednym z nich?

            > Gumy w ogóle jest niewiele (opony i uszczelki).

            Plus jeszcze guma do żucia w zębach?

            > I nigdzie nie stoję do "usmarkanej śmierci".

            No to sobie postoisz już niebawem, bez względu na to czy buspas
            powstanie, czy nie. Cyba że poprosisz szyszkowego dziadka aby wzorem
            Rospudy wybudował do twojego wyłącznego użytku "ekologiczną"
            estakadę nad Lasem Kabackim.

            > A w ogóle to powiedzenie "blachosmród" jest dla mnie komiczne.
            > Wymyślili to na pewno rowerowi nawiedzeńcy,

            Albo miłośnicy kolei, a może i żeglarze...

            > którzy niby to mają rowery tylko z włókien węglowych, nic nie ma w
            > nich metalowego.

            Ale nawet w tych tradycyjnych rowerach metalu, zwłaszcza w postaci
            blachy jest dużo mniej niż w samochodach... ;-)

            > Aha no i nic nie śmierdzi bo nigdy nie psują powietrza swoimi
            > bąkami :)

            A to już bardziej zależy od tego co się je, a nie czym jeździ.

            > O jeżdżeniu po chodnikach i zebrach (co jest zakazane) nie
            > wspomnę.

            Skoro z jezdni zostali wyparci przez takich "wspaniałych"
            kierowców...

            Tacy to cudowni ludzie ci rowerzyści.

            Są rowerzyści i są pedalarze.

            > > "Ja to mam dobry samochód, mnie do środka nie leci!"
            >
            > Dokładnie tak, nie mam ochoty wąchać autobusowej kapusty. Może
            > inni są miłośnikami smrodu starych skarpet i przepoconych koszul.
            > Ja nie.

            Chyba chciałeś powiedzeć "z wyjątkiem własnych" skoro zakładasz że
            innym też śmierdzą, tylko może trochę inaczej.

            > Samochodów i tak będzie więcej, co byś tutaj nie teoretyzował.

            Może i bedzie więcej, ale to wcale nie znaczy że będą musiały
            wjeżdżać wsiędzie tam doką wjeżdżają obecnie.

            > Może w takim razie nie budować nowych dróg

            Albo wyburzyć miasta i osiedla wybudowane dotycznczas, i wybudować
            je na nowo, aby było jak w amerykańsich metropoliach: conajmniej 70%
            terenu przeznaczyć na potrzeby indywidualnego ruchu samochodowego.

            > i zakazać produkcji samochodów? Gospodarka regulowana?

            Ona moze też okazać się gospodarką rynkową, jeśli przynajmniej część
            potencjalnych nabywców samochodów uzna ze nie warto kupować tylko po
            to aby na siłę wpychać się nimi tam gdzie można dojechać czym innym.

            > Vide powyższe. W takim razie należy zakazać budowy również nowych
            > domów/mieszkań na przyległych ulicach. Przecież ci ludzie nawet
            > autobusem muszą gdzieś dojechać -> więcej autobusów -> autobusowy
            > korek. Co robić?

            Skoro tworzy się korek z autobusów, oznacza to że najwyższa pora
            zastąpić autobusy tramwajami, koleją miejską lub metrem.

            > Może zakazać ludziom się rozmnażać?

            Przecież ludności w Polsce ubywa, a mimo to osiedla takie jak
            Józefosław, generujące korki na drogach wylotowych z Warszawy mnożą
            się w sposób niekontrolowany! Potrafisz wytłumaczyć ów fenomen?

            > Najpierw niech się nauczy bezwzględnie "łupić mandaty" kierowcom
            > parkującym na zakazie zatrzymywania się i postoju.

            A co, tobie też się to zdarza, ale jak dotąd psim swędem unikałeś
            kary?

            > Jedyne co potrafi policja drogowa to z krzaków kontrolować
            > prędkość i za to wystawiać mandaty.

            I dobrze robi, szkoda tylko że tak rzadko.
            >
            > > > Nikt z nich nie będzie się tłoczył w śmierdzących tramwajach!
            >
            > Ta sytuacja ma inny kontekst: nowy tramwaj na wydzielonym
            > torowisku z priorytetem przejazdu

            Taaaa. A jak tylko zaczęło się mówić aby na takiej Marszałkowskiej
            tramwaj sam sobie włączał zielone światło, to dopiero ajwaj rozległo
            się z czeluści blaszanych pudełek.

            > i bez zabierania jednego z pasów na Puławskiej.

            Niewiele brakowało aby przy okazji niedawnego remontu Al.
            Jerozolimskich blachosmrodziarze zyskali kosztem tramwaju właśnie.
            Utrupiony na całe szczęście pierwotny projekt przewidywał wciśnięcie
            autobusów ZTM (i zapwene prywatnych gratobusów także) na torowiska
            tramwajwe. A to co by się zwolniło - skrzętnie zapełniłoby się
            blachosmrodami.

            > > Pisze się: "niedasie".
            >
            > Poważnie? Ja skończyłem szkołę, a ty?

            A ja czytam grupę dyskusyjną pl.misc.kolej. Niech Jacenty zaświadczy
            że tak właśnie tam się pisze! ;-DDDD
            • misiania Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 16:34
              suchaj, czy ciebie coś w tyłek ugryzło? może masz nadkwasotę albo
              co? jeździj sobie na rowerze, skoro lubisz, ale nie psuj atmosfery
              na forum.
              • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 24.10.08, 10:30
                misiania napisała:

                > nie nie psuj atmosfery na forum.

                Wolałababyś abyśmy pogadali sobie o pierdołach? ;O)
                • misiania Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 24.10.08, 11:23
                  wolałabym, żeby mnie nikt tutaj nie obrażał.
            • mmysiaa Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 23.10.08, 18:32
              > jeździmy nowymi samochodami, które mniej zatruwają powietrze niż
              elektrownie zasilające trolejbusy".

              A to może nieprawda? Produkcja energii elektrycznej w tradycyjnej
              elektrowni/elektrociepłowni z węgla kamiennego/brunatnego jest bardzo
              nieekologiczna. Mówimy o przeszłości, kiedy polskie elektrownie takie były - i
              wówczas był to argument w tym znaczeniu "przeciw" trolejbusom.

              > Jestaś może jednym z nich?

              Nie.

              > Plus jeszcze guma do żucia w zębach?

              Nie żuję, nie mam zepsutych zębów.

              > No to sobie postoisz już niebawem, bez względu na to czy buspas
              powstanie, czy nie.

              Oczywiście, ale po pierwsze "nie do śmierci" a po drugie dlatego, że na wolny
              rynek będzie się produkować coraz więcej samochodów. Samochód jest jednym z
              atrybutów wolności człowieka, w ten sposób manifestuje się częśc natury
              człowieka. Zawsze będą ludzie, i będzie ich dużo, chcących posiadać samochód -
              mimo, że pod nosem mają stację metra. To nigdy się nie zmieni (chyba że wzorem
              filmu "Mucha" ktoś skonstruuje teleportator w dowolne miejsce).

              > wybudował do twojego wyłącznego użytku

              A co to za jakieś głupie ataki na mnie. Dlaczego do mojego "wyłącznego użytku"?
              Poza tym to twój pomysł, nie mój.

              > Albo miłośnicy kolei, a może i żeglarze...
              Nie. Miłośnicy kolejowi są kochani, a żeglarze rozczulający są miłością do
              morza. To mogły wymyśleć tylko głupki rowerowe.

              > Ale nawet w tych tradycyjnych rowerach metalu, zwłaszcza w postaci
              blachy jest dużo mniej niż w samochodach... ;-)

              No ale jest.

              > A to już bardziej zależy od tego co się je, a nie czym jeździ.

              A jak rowerzysta pierdnie, to też staję się małym blachosmrodem, czyż nie?

              > Skoro z jezdni zostali wyparci przez takich "wspaniałych"
              kierowców...

              A dlaczego atakujesz kierowców? Jeżdżenie rowerem np. po Puławskiej jest
              niebezpieczne; po chodniku również (tym razem dla pieszych). Zamiast puszczać
              parę tutaj na forum zacznij działać na rzecz budowy ścieżek rowerowych, co
              osobiście zdecydowanie popieram.

              > Są rowerzyści i są pedalarze.

              O tak. W Niemczech jak rowerzysta jedzie chodnikiem, a ja mu ustąpię, to mi
              dziękuje. W Polsce pedalarz (hehehe ale mi się to słowo podoba!) jeszcze
              odpysknie, bo musi za mną zahamować - no nie mam oczu z tyłu, a on nie dzwoni
              dzwonkiem bo po co?

              > Chyba chciałeś powiedzeć "z wyjątkiem własnych" skoro zakładasz że
              innym też śmierdzą, tylko może trochę inaczej.

              Ja się myję. Jeżeli uważasz, że ogół społeczeństwa jeżdżący autobusami też się
              myje, to idź to laryngologa.

              > Może i bedzie więcej, ale to wcale nie znaczy że będą musiały
              wjeżdżać wsiędzie tam doką wjeżdżają obecnie.

              Tak jest! Tyle tylko że musi być ALTERNATYWA. Parkingi P+R na obrzeżach a nie
              dopiero przy Wilanowskiej ani nawet na kabatach, cała sieć metra a nie jedna
              linia i tramwaje na wydzielonym torowisku. Tymczasem chce się zabrać pas ruchu
              nie dając nic w zamian.

              > Albo wyburzyć miasta i osiedla wybudowane dotycznczas, i wybudować
              je na nowo, aby było jak w amerykańsich metropoliach: conajmniej 70%
              terenu przeznaczyć na potrzeby indywidualnego ruchu samochodowego.

              To jest ich podejście do świata. Za to nie ma tam takich absurdów jak
              pomieszania ruchu drogowego, pieszego i rowerowego. Tak jak np. u nas na
              "gierkówce". A z burzenie miast i tak nas czeka - jak myślisz za ile lat rozleci
              się wielka płyta? 50?

              > Ona moze też okazać się gospodarką rynkową, jeśli przynajmniej część
              potencjalnych nabywców samochodów uzna ze nie warto kupować tylko po
              to aby na siłę wpychać się nimi tam gdzie można dojechać czym innym.

              To jest sedno - ale jak pisałem powyżej u nas nie ma alternatywy i szybko nie
              będzie. Kiedy doczekamy się szybkiej kolei 300km/h? Na dziś pozostaje tylko
              samochód i już.

              > Skoro tworzy się korek z autobusów, oznacza to że najwyższa pora
              zastąpić autobusy tramwajami, koleją miejską lub metrem.

              No to do roboty. W tempie budowy polskich autostrad, chciałoby siępowiedzieć do
              zobaczenia za 300 lat.

              > Przecież ludności w Polsce ubywa, a mimo to osiedla takie jak
              Józefosław, generujące korki na drogach wylotowych z Warszawy mnożą
              się w sposób niekontrolowany! Potrafisz wytłumaczyć ów fenomen?

              A ty nie? Toż to trywialne: społeczeństwo się bogaci, a 9/10 Warszawy to
              niewarszawiacy. Tu przybywa, za to pod Nowym Sączem ubywa (ach uwielbiam
              kierowców łajzów z rejestracjami KNS).

              > A co, tobie też się to zdarza, ale jak dotąd psim swędem unikałeś
              kary?

              Nie uwierzysz? - nie zdarza. Nigdy nie dostałem mandatu za parkowanie "na
              zakazie", bo tego nie robię.

              > i bez zabierania jednego z pasów na Puławskiej.

              Niewiele brakowało aby przy okazji niedawnego remontu Al.
              Jerozolimskich blachosmrodziarze zyskali kosztem tramwaju właśnie.

              Tramwaj to co innego, już o tym pisałem. Tramwaje popieram.

              • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 24.10.08, 10:08
                mmysiaa napisał:
                > Produkcja energii elektrycznej w tradycyjnej
                > elektrowni/elektrociepłowni z węgla kamiennego/brunatnego jest
                > bardzo nieekologiczna.
                A jak "ekologiczna" jest produkcja paliw? Produkcja i utylizacja
                opon, pył jaki pozostawiają? Samochodów służących zaledwie kilka
                lat? A ile samego tylko CO2 emitowanych jest na osobokilometr w
                przypadku samochodu, a ile w przypadku trolejbusu, a co dopiero
                tramwaju/pociągu?
                > Mówimy o przeszłości, kiedy polskie elektrownie takie były - i
                > wówczas był to argument w tym znaczeniu "przeciw" trolejbusom.
                W przeszłości tylko nieliczne samochody miały katalizatory, a
                większość używała etyliny.
                >> Jestaś może jednym z nich?
                > Nie.
                Ale pojęcie arogancji władzy nie jest ci obce skoro sięgasz po te
                same argumenty jak ci co zlikwidowali trolejbusy?
                > Samochód jest jednym z atrybutów wolności człowieka, w ten sposób
                > manifestuje się częśc natury człowieka.
                To samo można rzec o szlugu w zębach. Ale można sobie zapalić w
                odludnym miejscu, a można też zajarać pod wiatą pełną ludzi
                chroniących się przed deszczem, lub w pociągu KM, takim nie mającym
                wydzielonych pomieszczeń.
                > Zawsze będą ludzie, i będzie ich dużo, chcących posiadać samochód -
                > mimo, że pod nosem mają stację metra.
                A wśród nich zawsze będą tacy którzy chcieliby nim wjechać na
                staromiejski rynek, albo do lasu, wbrwew zakazom. Te zakazy też
                ograniczają wolność do manifestowania części natury człowieka?
                > To nigdy się nie zmieni
                Ale można dążyć do zmiany przyzwyczajeń co do korzystania z aut.
                >> wybudował do twojego wyłącznego użytku
                > A co to za jakieś głupie ataki na mnie.
                Ty pierwszy przypuściłeś atak na założyciela wątku, postulującego
                buspasy.
                > Dlaczego do mojego "wyłącznego użytku"?
                Już tłumaczyłem. Inaczej cała ta nowa estakada w trymiga
                zasamochodziłaby się na amen. I stałbyś na niej w korku, tak jak
                dziś na Puławskiej.
                >> Albo miłośnicy kolei, a może i żeglarze...
                > Nie. Miłośnicy kolejowi są kochani, a żeglarze rozczulający są
                > miłością do morza. To mogły wymyśleć tylko głupki rowerowe.
                Jestem i tym pierwszym, i tym drugim. Ale jak widzę, głupków
                należałoby poszukiewać raczej na czterech kółkach, nie dwóch.
                >> Ale nawet w tych tradycyjnych rowerach metalu, zwłaszcza w
                >> postaci blachy jest dużo mniej niż w samochodach
                > No ale jest.
                W puszkach konserwowych też jest, i rzekłbym nawet że w postaci
                blachy to więcej niż w rowerach (przynajmniej tych górskich, gdzie
                błotniki są "nie trendy")
                > A jak rowerzysta pierdnie, to też staję się małym blachosmrodem,
                A kierowca nosi pampersy z katalizatorem, i to odpornym na
                zatruwanie siarką?
                > A dlaczego atakujesz kierowców?
                Bo niektórzy z nich jeżdżą jak bandyci, i w odróżnieniu nawet od
                pedalarzy na rowerach stwarzają naprawdę śmiertelne zagrożenie dla
                innych.
                > Jeżdżenie rowerem np. po Puławskiej jest niebezpieczne;
                Jest. Ale nie dlatego że ponieważ, tylko przez styl jazdy pedalarzy
                w samochodach (w końcu tam też są pedały, i to zwykle nawet więcej
                niż przy rowerze). Od czasu gdy jeden pedalarz w "sportowej" bryce
                nawet nie zwalniając przed skrzyżowaniem śmignął po prawym, służącym
                wyłącznie do skrętu pasie, gdy ruszałem spod świateł, przestałem
                jeździć jezdnią ul. Puławskiej. Chyba że ruch jest na tyle mały, że
                pedalarzom za kółkiem i tak nie opłacałoby się wyprzedzać czy omijać
                po prawym pasie przed skrzyżowaniami.
                > po chodniku również (tym razem dla pieszych).
                Ale rowerzysta na chodniku nie stwarza nawet znaczącej części
                takiego zagrożenia dla pieszych jak samochodziarze i motocykliści
                dla innych użytkowników drogi. Prawa fizyki na to nie pozwalają, a
                jeśli nie jest pedalarzem i nie szarżuje oczekując ze piesi będą się
                rozstępować w popłochu, żadnego zagrożenia nie ma.
                > Zamiast puszczać parę tutaj na forum zacznij działać na rzecz
                > budowy ścieżek rowerowych
                I tak projekty ścieżek zatwierdzą, i wybudują ci co o jeździe
                rowerem mają pojęcie takie, że im rowerzysta bardziej się zziaja,
                tym będze szczęśliwszy. Dlatego to co powstaje, przypomina raczej
                rowerowe tory przeszkód.
                > co osobiście zdecydowanie popieram.
                Aby uwolnić się od tych "pedalarzy" co to lakier na nowym wychuchany
                autku mogą porysować?
                > O tak. W Niemczech jak rowerzysta jedzie chodnikiem, a ja mu
                > ustąpię, to mi dziękuje.
                Hmmm, nic nie wiedziałem o swoich niemieckich korzeniach...
                > W Polsce pedalarz (hehehe ale mi się to słowo podoba!) jeszcze
                > odpysknie, bo musi za mną zahamować - no nie mam oczu z tyłu, a on
                > nie dzwoni dzwonkiem
                Ja nie dzwonię tylko trąbię.
                > bo po co?
                Bynajmniej nie po to aby pieszy spadał w diabły, tylko aby wiedział
                że jadę i szedł prosto i nie skręcił nieoczekwanie pod koła.
                > Jeżeli uważasz, że ogół społeczeństwa jeżdżący autobusami też
                > się myje, to idź to laryngologa.
                Jak widzę i czuję żoola to się od niego odsuwam.
                > Tyle tylko że musi być ALTERNATYWA. Parkingi P+R na obrzeżach a nie
                > dopiero przy Wilanowskiej ani nawet na kabatach
                Tam też są potrzebne. w dalszym otoczeniu Kabat i Wilanowskiej też
                mieszkają posiadacze samochodów.
                > cała sieć metra a nie jedna linia
                Gdy rozpoczynano budowę tej pierwszej, "oburzeni czytelnicy"
                domagali się na łamach gazet aby za te same pieniądze wybudować 5
                czy 6 tras samochodowych
                > i tramwaje na wydzielonym torowisku.
                Byli i tacy co domagali się zlikwidowania tramwajów na
                Marszałkowskiej, pod pretextem że jest już metro. A w istocie marzył
                im się dotatkowy pas w miejscu torowiska.
                > chce się zabrać pas ruchu nie dając nic w zamian.
                W zamian byłby autobus dojeżdżający do metra nie w 1,5h do metra, i
                nie w godzinę jak stojące wraz z nim w korku samochody, tylko w 20
                min.
                > Za to nie ma tam takich absurdów jak pomieszania ruchu drogowego,
                > pieszego i rowerowego
                A jakie miałoby tam być pomieszanie, skoro w Jułeseju praktycznie
                nie ma ruchu pieszego i rowerowego?
                > Tak jak np. u nas na "gierkówce".
                No pewnie, moze podnieśc jej rangę do autostrady i zmuszać pieszych
                do dymania naokoło po kilka km do najblizszej kładki?
                > A z burzenie miast i tak nas czeka - jak myślisz za ile lat rozlec
                > i się wielka płyta? 50?
                Okaże się. Ale gdzie mamy te prerie do zbudowania nowych miast, już
                z estakadami i parkingami na więcej samochodów niż mieszkańców?
                > u nas nie ma alternatywy i szybko nie będzie.
                Zwłaszcza jeśli lobby blachosmrodziarskie będzie nadal gnoić
                nawołujących do opamiętania się.
                > Kiedy doczekamy się szybkiej kolei 300km/h?
                W lutym.
                > Na dziś pozostaje tylko samochód i już.
                Tiaaaa, prawo jest prawem a sprawiedliwość i tak musi być po naszej
                stornie.
                > W tempie budowy polskich autostrad, chciałoby się powiedzieć do
                > zobaczenia za 300 lat.
                Może to i lepiej że kasę na autostrady rozkradziono?
                > społeczeństwo się bogaci, a 9/10 Warszawy to niewarszawiacy.
                > Tu przybywa, za to pod Nowym Sączem ubywa
                To pod Nowym Sączem nie ma już miejsca na "Józefosławie"? Czy też
                chodzi tylko o prestiż bycia warszawiakiem, i zarazem o komfort
                ieszkania poza miastem, tak jak mieszkało się pod Nowym Sączem?
                > (ach uwielbiam kierowców łajzów z rejestracjami KNS).
                To im już odmawiasz prawa do manifestowania części swojej natury?
                > Nigdy nie dostałem mandatu za parkowanie "na zakazie", bo tego nie
                > robię.
                A ja widywałem już samochody parkujące na zakazie. I mandaty za ich
                szybami, lub pęta na kołach. Niestety nie widziałem dotąd policji
                dokonującej rzezi wśród blachosmrodziarzy blokujących buspasy na
                Sobieskiego.
                > Tramwaj to co innego, już o tym pisałem. Tramwaje popieram.
                Łatwo jest popierać coś czego na Puławskiej nie ma i póki co nie
                będzie. Gdyby jednak zdecydowano się na budowę tramwaju, zaczniesz
                gardłować o dodatkowy pa
                • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 24.10.08, 10:53
                  Dokończenie tego co się nie zmieściło choć miało się zmieścić:

                  > Tramwaj to co innego, już o tym pisałem. Tramwaje popieram.

                  Łatwo jest popierać coś czego na Puławskiej nie ma i póki co nie
                  będzie, w odróżnieniu od buspasa na który poważna szansa jest. Gdyby
                  jednak zdecydowano się na budowę tramwaju, zaczniesz gardłować o
                  dodatkowe pasy jezdni w miejsce torowiska, i popierać budowę metra?
        • lazy_dog Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 24.10.08, 09:40
          Panowie,

          Każdy ma prawo do własnych poglądów ale bez obrażania kogokolwiek.
          O ile mnie pamięć nie myli była już na tym forum dyskusja o wyższości samochodu
          nad bus-pasem i zdaje się brali w niej udział Ci sami użytkownicy forum, w tym
          ja (przynajmniej częściowo). Światopoglądowo zgadzam się z użytkownikiem mmysiaa
          ale forma jego wypowiedzi jest że tak powiem nianajwyższych lotów.
          Ja używam zarówno samochodu jaki i roweru, motocykla, pociągu, autobusu, metra
          itp. i uważam że jest to wolny wybór każdego z nas - nie po to ktoś wymyślił
          saamochód żeby stał w salonie lub w garażu. Ale nazywanie użytkowników rowerów
          "pedelarzami" obraża mnie i wielu innych użytkowników rowerów. I przepraszam nie
          mogłem się powstrzymać bo obrażanie rowerzystów jest wg. mnie oznaką buractwa -
          może Pan nie używa roweru bo dostaje Pan zadyszki nawet pchając wózek w
          supermarkecie ?
          To samo się zresztą tyczy obrażania użytkowników samochodów.
          Dyskusja jest dobra ale używajmy argumentów a nie epitetów.

          A w temacie dyskusji - wszystko po kolei - wg. mnie najpierw trzeba UMOŻLIWIĆ
          szybkie i w miarę komfortowe poruszanie się komunikacją publiczną ( z mojego
          punktu widzenia jest to parking przy PKP i zwiększenie częstotliwości i
          punktualności kursowania pociągów) a dopiero potem ograniczać możliwości
          poruszania się samochodem. Robienie tego na odwrót i ciągłe powtarzanie "bo się
          nie da" do mnie nie przemawia.

          Pozdrawiam
          • tomjani Re: blachosmród - tragiczny pomysł! 24.10.08, 10:25
            lazy_dog napisał:

            > Ale nazywanie użytkowników rowerów "pedelarzami" obraża mnie i
            > wielu innych użytkowników rowerów. I przepraszam nie
            > mogłem się powstrzymać bo obrażanie rowerzystów jest wg. mnie
            > oznaką buractwa - może Pan nie używa roweru bo dostaje Pan
            > zadyszki nawet pchając wózek w supermarkecie?
            Jeśli chodzi o ścisłość: to ja użyłem pierwszy tego określenia na
            Forum (zapożyczonego zresztą od jakiegoś trolla o nicku pawlak czy
            coś takiego, chyba na forum komunikacyjnym). Tyle że w odróżnieniu
            od niego nie miałem na myśli wszelkich użytkowników rowerów do
            których sam się rzecz jasna zaliczam (Pędziwiatrowcy mogą
            poświadczyć ;-) ), lecz buraków, nie tylko takich co to roztrącają
            pieszych na chodniku (to raczej rzadkość) ale i tych co na oślep
            wjeżdżają z chodnika na przejścia dla pieszych, a także tych co to
            rozkopali wąwóz w Powsinie aby urządzić tam sobie "hopki" (co wraz
            z "quadowym" stylem jazdy części "mountainbikowców" zaskutkowało
            drastcznymi ograniczeniami ruchu rowerów w Lesie Kabackim :-( ).

            > A w temacie dyskusji - wszystko po kolei - wg. mnie najpierw
            > trzeba UMOŻLIWIĆ szybkie i w miarę komfortowe poruszanie się
            > komunikacją publiczną ( z mojego punktu widzenia jest to parking
            > przy PKP i zwiększenie częstotliwości i punktualności kursowania
            > pociągów)

            Niestety na przeszkodzie stoi przeciągający się i bezplanowy
            (niepotrzebne zamknięcie jednego toru na odcinku Służewiec - Okęcie,
            skoro od dłuższego czasu nic się tam nie dzieje) remont :-(

            > a dopiero potem ograniczać możliwości poruszania się samochodem.
            > Robienie tego na odwrót i ciągłe powtarzanie "bo się nie da" do
            > mnie nie przemawia.

            Urządzenie buspasa na Puławskiej ograniczy wprawdzie możliwości
            poruszania się samochodem W zamian nie tylko pozwoli szybciej
            dojechać autobusem, ale i znacząco zwiększyć częstotliwość
            kursowania tak autobusów ZTM jak i "EP" I to bez jakichkolwiek
            nowych inwestycji taborowych! Warto o tym drugim pamiętać, i
            przypilnować aby tak się stało.
            • domitrz kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 29.10.08, 17:16
              Zanim ktoś wpadnie na pomysł zabrania jednego pasa niech się
              zastanowi nad mieszkańcami którzy jeżdżą nie tylko do centrum.
              Szybki dojazd do Wilanowskiej nie jest panaceum na wszystko, potem
              zostaje jeszcze przejazd do innych części Warszawy gdzie autobusem
              jeździ się długo. Część kierowców jeździ bo MUSI. Kierowcy którzy
              nie mieszkają w Piasecznie często NIE ma alternatywy.
              Zamiast się rozmieniać na drobne i snuć dziwne plany tramwaju,
              metra, pasa dla autobusów powinniśmy całą energię skierować na kolej.
              Dlaczego?
              1. Bo już jest.
              2. Nie będzie protestu kierowców/mieszkańców
              3. Nie będzie trzeba wykupować działek/ orać Las Kabats
              Rok temu w Nowej Iwicznej przy stacji parkowało kilka samochodów,
              teraz nie ma gdzie zaparkować. Ludzie chcą jeździć koleją, ale chcą
              cywilizowanych warunków.
              Jestem zdecydowanie przeciwko budowie linii tramwajowej,
              przynajmniej nie w pierwszej kolejności. Nie wyobrażam sobie tego
              ani kosztowo, ani czasowo, ani co to oznacza dla użytkowników
              Puławskiej.
              A co do jazdy autobusem... odkąd mieszkam w Mysiadle zdarzyło mi się
              to kilka razy... niestety nawet rano zapachy są takie sobie... o
              tłoku nie wspomnę. Unikam autobusów jak ognia. Albo kolej, albo auto.

              Pozdrawiam,
              Janusz

              • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 09:18
                domitrz napisał:

                > Zanim ktoś wpadnie na pomysł zabrania jednego pasa niech się
                > zastanowi nad mieszkańcami którzy jeżdżą nie tylko do centrum.
                /../ Część kierowców jeździ bo MUSI. Kierowcy którzy
                > nie mieszkają w Piasecznie często NIE ma alternatywy.

                Dla tych co naprawdę MUSZĄ pozostaje w razie wybudowania buspasa
                jedynie nadzieja (być może nikła) że ci co NIE MUSZĄ przesiądą się
                do autobusów, w wyniku czego samochodowie na pozostałych dwóch
                ogólnodostępnych pasach będzie mniejsze niż panuje obecnie na
                trzech. I dzięki temu również samochodziarze dojadą szybciej niż
                obecnie.

                > Zamiast się rozmieniać na drobne i snuć dziwne plany tramwaju,
                > metra, pasa dla autobusów powinniśmy całą energię skierować na
                > kolej.

                A tego nigdy i nigdzie nie negowałem. Co więcej, autorów pomysłów
                typu tramwaj wśród praktycznie wiejskiej zabudowy (może nie do
                końca, w takich Niemczech nie jest to nic nadzwyczajnego), metro
                przez las albo podwieszana kolej jednoszynowa (proponował to
                efermeryczny komitet "Nasza Stolica" w wyborach samorządowych 1994)
                uważam za zwyczajnych "generatorów szumu" mających odciągnąć uwagę
                od kolei chociażby, a i tak wiadomo że jedynym efektem ich pracy
                może być conajwyżej kolejny "poligon do spalania benzyny" który
                rzecz jasna natychmiast się zakorkuje.

                > Rok temu w Nowej Iwicznej przy stacji parkowało kilka samochodów,
                > teraz nie ma gdzie zaparkować.

                Nie jeżdżę tamtędy pociągami w godzinach szczytu porannego, ale
                skoro tak jest, należy się z tego cieszyć i... w te pędy budować P&R
                czyli w tłumaczeniu na polski PIJ ;-)

                > Ludzie chcą jeździć koleją, ale chcą cywilizowanych warunków.

                A zwłaszcza spacyfikowania żooli którzy bezceremonialnie jarają
                szlugi i walą browce już nie tylko jak dawniej w tzw. przedziałach
                służbowych kibli, ale i w krańcowych częściach pozbawionych ścianek
                działowych wagonach kibli po fullmodernie oraz kosmoklopów, a nawet
                na półpiętrach Bombardierów oraz przy drzwiach FLIRTów, gdzie
                rozsiadają się na rozkładanych siedzeniach. Wszystko wskazuje jednak
                na to że decydentom Kibli Mazowieckiego brakuje woli walki z
                żoolami, uważają oni dowiezienie nabzdryngolonego "jedynego
                żywiciela rodziny" do oczekującej w domu żony z dziećmi za dobro
                wyższego rzędu niż zdrowotno - węchowo - estetyczne doznania
                współpasażerów :-(

                > Jestem zdecydowanie przeciwko budowie linii tramwajowej,
                > przynajmniej nie w pierwszej kolejności.

                Położyłbym tu nacisk na "w pierwszej kolejności" zgadzając się
                ogólnie z całym stwierdzeniem.

                > Nie wyobrażam sobie tego ani kosztowo, ani czasowo, ani co to
                > oznacza dla użytkowników Puławskiej.

                Coś tam jednak ostatnimi laty dałosie w Warszawie wybudować, ale
                tylko na Bemowie, bo stamtąd pochodzi Dyrektor TW ;-) Ale tu byłoby
                trochę więcej torów do wybudowania, no i pewnie parę firm
                mieszczących się w klockach ze szkła i marmuru ciągnących się od
                Grabowa przez całe Pyry i dalej musiałoby poprzestawiać swoje
                siedziby... :-> A poza tym - po grzyba było likwidować na przełomie
                lat 60-tych/70-tych ciuchcię wzdłuż Pulawskiej od Dworca
                Południowego (noszącego dziś nazwę "Metro Wilanowska") do będącego
                dziś stację końcową Piaseczna Miasta Wąsk. i dalej do Góry Kalwarii
                oraz jak dziś, do Grójca oraz NMP, a także od dzisiejszej "Laminy"
                trasą gdzie dziś biegnie obwdnica - do Jeziorny i Wilanowa? Dziś
                byłaby jak znalazł, nowoczesny motorowy tabor pozwoliłby jej
                sprawnie funkcjonować.
                > A co do jazdy autobusem... odkąd mieszkam w Mysiadle zdarzyło mi
                > się to kilka razy... niestety nawet rano zapachy są takie sobie...
                > o tłoku nie wspomnę. Unikam autobusów jak ognia. Albo kolej, albo
                > auto.

                A tymczasem i w kolei źle się zaczyna dziać :-( Na linii
                wolomińskiej żoole rozzuchwaleni dotychczasową bezkarnością, gdy
                żaden konduktor nie sprawdza im biletów a żaden SOK czy policjant
                nie wlepia mandatu za jaranie szlugów, zrozumieli że cały ten
                rzekomy monitoring to pic na wodę i w końcu przy pomocy noża skroili
                pasażerkę z telefonu komórkowego. Zgubiła ich jednak nadmierna
                pewność siebie: wpadli kilkadziesiąt minut póżniej na ulicy. Na
                miejscu poszkodowanej podałbym teraz doopków z KM do sądu, za
                niezapewnienie pasażerom bezpieczeństwa w pociągach. Otrąbione przed
                laty wprowadzenie ochrony okazało się chwytem propagandowym: SOK
                conajwyżej zhaltuje menelika z otwartą puszką browca na Zachodnim,
                policja relaxuje się w komfortowych piętrusach na odcinku między
                Wschodnim i Zachodnim, zubrzyki jeśli pojawią się w Piasecznie to
                tylko po to aby wysiąść w Czachówku, a przez resztę trasy rządzi w
                pociągach menelstwo... :-(((
                • domitrz Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 10:07
                  tomjani napisał:

                  > Dla tych co naprawdę MUSZĄ pozostaje w razie wybudowania buspasa
                  > jedynie nadzieja (być może nikła) że ci co NIE MUSZĄ przesiądą się
                  > do autobusów, w wyniku czego samochodowie na pozostałych dwóch
                  > ogólnodostępnych pasach będzie mniejsze niż panuje obecnie na
                  > trzech. I dzięki temu również samochodziarze dojadą szybciej niż
                  > obecnie.

                  Nie podoba mi się pomysł polepszania czegoś/komuś kosztem kogoś
                  innego w tym wypadku popepszy się pasażerom autobusów a pogorszy
                  kierowcom. Nie możesz zakładać, że nagle wszyscy się przesiądą do
                  autobusów i zmniejszy się liczba samochodów na Puławskiej bo to są
                  pobożne życzenia. Zwężenie Puławskiej do 2 pasów to będzie
                  katastrofa komunikacyjna i autentycznie sobie tego nie wyobrażam.

                  Zaobserwowałem za to pozytyw, jakiś GENIUSZ po 6 miesiącach się
                  zorientował, że podwójne światła przy skręcie Geodetów powodują
                  korek popołudniu i wczoraj wyłączone zostały pierwsze światła, a i
                  cykl dla skręcających się zmienił. OCZYWISTY dla kierowcó efekt?
                  Brak korka przy powrocie z pracy. BRAWO :) mam nadzieję, że to na
                  stałe, a nie pilotaż. Jeszcze tylko strzałka do skrętu w prawo i
                  będie cacy.

                  Pozdrawiam,
                  Janusz
                  • misiania Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 10:18
                    i jeszcze gdyby ktoś zauważył, że przy lukoilu światło zielone na
                    puławskiej w stronę centrum piaseczna świeci się nieco za krótko...
                    • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 15:53
                      misiania napisała:

                      > i jeszcze gdyby ktoś zauważył, że przy lukoilu światło zielone na
                      > puławskiej w stronę centrum piaseczna świeci się nieco za
                      > krótko...

                      Ciekawe spostrzeżenie, bo i ja mam całkiem podobne, chociaż z
                      zupełnie innych stron :-) Na ul Sobieskiego światło zielone świeci
                      się bardzo krótko, podczas gdy na podporządkowanej ul. Świętego
                      Bonifacego - kilkakrotnie dłużej. Ale tam potrafię sobie to łatwo
                      wytłumaczyć: gdyby cykl światel był ustawiony odwrotnie (jak przed
                      laty) piesi musieliby truchtać przez sześciopasmową ul Sobieskiego,
                      aby zdążyć za jednym razem. Znacznie węższą ul. Św. Bonifacego
                      przekraczają zaś w tym samym czasie bez trudu. Może w przypadku
                      skrzyżowania o którym piszę zamieniono tylko kable dla obu
                      kierunków? Niestety nie wiem jak wygląda skrzyżowanie o którym
                      piszesz Ty, ale może i tam rozumowano podobnie, i wydłużono czas dla
                      pieszych przekraczających Puławską kosztem zielonego światła dla
                      niej?
                      • richo Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 15:57
                        tomjani napisał:

                        > Niestety nie wiem jak wygląda skrzyżowanie o którym
                        > piszesz Ty, ale może i tam rozumowano podobnie, i wydłużono czas
                        dla
                        > pieszych przekraczających Puławską kosztem zielonego światła dla
                        > niej?

                        Niestety. Stoi i się tam koszmarnie długo, a jak spóźnisz się z
                        wymuszeniem pstryczkiem zielonego, to czekasz do następnego cyklu.
                      • misiania Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 16:01
                        to jest skrzyżowanie przed Piasecznem, nie w mieście, pieszych
                        prawie nie ma, a ruch samochodowy na ulicach krzyżujących się tam z
                        Puławską jest o wiele mniejszy, niż na Puławskiej. dlatego mnie
                        zastanawia, czemu światła są ustawione właśnie tak.
                  • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 15:43
                    domitrz napisał:

                    > Nie podoba mi się pomysł polepszania czegoś/komuś kosztem kogoś
                    > innego w tym wypadku popepszy się pasażerom autobusów a pogorszy
                    > kierowcom. Nie możesz zakładać, że nagle wszyscy się przesiądą do
                    > autobusów i zmniejszy się liczba samochodów na Puławskiej bo to są
                    > pobożne życzenia. Zwężenie Puławskiej do 2 pasów to będzie
                    > katastrofa komunikacyjna i autentycznie sobie tego nie wyobrażam.

                    Na początku będzie bardziej bolało (kierowców) niemal na pewno.
                    Alternatywą jest to że będzie coraz bardziej bolało wszystkich. Bez
                    jakichkolwiek szans na ratunek, chyba ze zrówna się z ziemią
                    wszystko co napotka się na swojej drodze budując
                    sześcio/ośmio/dwunasto- a wreszcie szesnastopasmową autostradę
                    przynajmniej pod Pajac Kultury. Można i powino się oczywiście
                    postawic na kolej, ale póki co trwa spór kompetencyjny o to kto ma
                    robić dalej cokolwiek choćby tylko z zamkniętym wciąż pomiędzy a
                    Służewcem jednym torem. Co stanie się w razie wyznaczenia buspasa -
                    zależy natomiast od tego jak szybko ci którzy chcą jeździć
                    samochodem ale nie muszą (bo wystarczy im jedna przesiadka w metro)
                    zdecydują się na pozostawienie go w garażu. Bo nie wierzę aby takich
                    którzy naprawdę muszą (np. dlatego że pracują gdzieś na jakichś
                    przemysłowych terenach Żerania, gdzie od najbliższego przystanku
                    autobusu trzeba kluczyć półtora km przez błoto, omijając wciąż
                    ogrodzone ruiny upadłych fabryk) była absolutna większość.

                    Natomiast entuzjastów buspasa uczulałbym na jedno: można sobie
                    będzie go OKDR, o ile ZTM wykaże się betonowym myśleniem i za
                    zwiększenie liczby kursów zażąda niebotycznych dopłat, za nic mając
                    fakty oczywiste, takie że po jego wprowadzeniu autobusy
                    przemierzające trasę nie w półtorej godziny ale w 25 minut trwonią
                    zaoszczędzony czas bezczynnie stojąc na pętlach, a paliwa mimo
                    szybszej jazdy zużywają niemal dwukrotnie mniej, bo nie tracą go już
                    stojąc w korku a zwłaszcza wlokąc się po kilka metrów na sprzęgle
                    gdy tylko zwolni się miejsce po samochodzie jadący z przodu (co ma
                    zresztą także wpływ na przyspieszone zużycie taboru w warunkach
                    obecnych). W takim wypadku faktycznie nie byloby co liczyć na
                    znaczący wzrost liczebności pasażerów w i tak już obecnie nawalonych
                    na maxa autobusach ZTM (a tym samym rzoluźnienie wśród samochodów na
                    jezdni), szczególnie że czas jazdy nie zmniejszy się tak jak tego
                    oczekiwano: autobusy zamiast stać w korku będą długo stały na
                    przystankach, aż po ponawianych wielkrotnie próbach uda się
                    pasażerom stłoczyć na tyle aby domknęły się drzwi. Sam buspas nie
                    będzie więc dostatecznym remedium, można jego ideę łatwo
                    skompromitować po wsze czasy w sposób podany wyżej.

                    > Zaobserwowałem za to pozytyw, jakiś GENIUSZ po 6 miesiącach się
                    > zorientował, że podwójne światła przy skręcie Geodetów powodują
                    > korek popołudniu i wczoraj wyłączone zostały pierwsze światła, a i
                    > cykl dla skręcających się zmienił. OCZYWISTY dla kierowcó efekt?
                    > Brak korka przy powrocie z pracy. BRAWO :) mam nadzieję, że to na
                    > stałe, a nie pilotaż. Jeszcze tylko strzałka do skrętu w prawo i
                    > będie cacy.

                    I tak w tworzeniu korków mistrzem pozostaje... drogówka, tam gdzie
                    kieruje się partol właśnie po to aby rozładować korki przed
                    skrzyżowaniami z sygnalizacją: aby mniej narażać się na potrącenie
                    przez kierowane przez siebie pojazdów, ZAWSZE realizuje
                    się "lewoskręty" kolejno, nigdy jednocześnie, co byłoby możliwe przy
                    MĄDRYM zaprogramowaniu świateł.
                    • domitrz Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 16:55
                      Ja będę z uporem maniaka protestował przeciwko tworzeniu bus pasa
                      kosztem pasa dla samochodów. Żeby nie było, że protestuję dla samej
                      idei protestowania. Ja np. do Puławskiej mam 25 minut z buta. W
                      takiej samej sytuacji są mieszkańcy 8 bloków na moim osiedlu, o ile
                      dobrze pamiętam 82 mieszkania. Jak myślicie, ile osób przesiądzie
                      się do autobusów? A może ktoś rozważa opcję dojazd samochodem do
                      Puławskiej i pozostawienie samochodu na parkingu przy oddziale BGŻ
                      (przy skrzyżowaniu zaprojektowanymi przez idiotę)? Nie da się
                      (jakkolwiek by się tego nie pisało) bo najpierw trzeba odstać w
                      korku na Łabędziej. Obstawiam, że w podobnej sytuacji będą
                      mieszkańcy Józefosławia, żeby było ciekawiej oni nie mają też
                      chodników z których by mogli korzystać idąc do autobusów.

                      Wszystkim entuzjastom bus pasa proponuję najpierw popracować nad
                      komunikacją lokalną, stworzeniem odpowiedniej bazy (parkingi,
                      lokalny transport, zwiększenie liczby autobusów) policzenie zysków i
                      strat, a potem forsowanie zwężania Puławskiej kosztem samochodów.

                      Popieram za to bus pas na DODATKOWYM pasie, może po nim jeździć
                      metro, tramwaj, prom kosmiczny i co tylko sobie wymarzycie  zresztą
                      przez dość znaczną część Puławskiej autobusy mkną wirtualnym
                      buspasem aż miło, gdyby nie wysepka przy Lukoilu wirtualny buspas
                      zaczynałby się jeszcze wcześniej…

                      I oczywiście podkreślam, że odkąd poprawiły się usługi oferowane
                      przez KM zdecydowanie częściej czytam gazetę w pociągu niż słucham
                      radia w samochodzie. Jeśli będzie gdzie parkować w zimę to raczej
                      się to nie zmieni…

                      Pozdrawiam,
                      Janusz

                      --
                      Buspasowi na Puławskiej mówię zdecydowane nie :)
                      • misiania Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 17:31
                        dołączam się z innym argumentem. żeby ktoś, kto teraz jeździ
                        samochodem, przesiadł się do komunikacji zbiorowej, trzeba więcej,
                        niż buspasa. we wrześniu przez tydzień jeździłam do pracy
                        autobusami. czas dojazdu nie był specjalnie dłuższy, wychodziłam z
                        domu 20 minut wcześniej niż zwykle i wchodziłam do biura mniej
                        więcej o tej godzinie, co zawsze, mając po drodze jedną przesiadkę.
                        wcale więc nie ze względu na tempo poruszania się będę unikać
                        komunikacji zbiorowej, jak długo się da.
                        • misiania Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 30.10.08, 17:42
                          w sensie o tych argumentach w końcu zapomniałam napisać. tłok, nie
                          ma miejsc siedzących, śmierdzi w środku (w środku!!!) ropą, zdarzają
                          się często współpasażerowie nie piorący odzieży i nie myjący zębów
                          ani innych części ciała.
                          • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 31.10.08, 10:39
                            misiania napisała:

                            > w sensie o tych argumentach w końcu zapomniałam napisać. tłok, nie
                            > ma miejsc siedzących

                            Ja też o tym pisałem: trzeba będzie twardo domagać się o
                            zagęszczenie kursów na buspasach, bo inaczej będzie je można sobie
                            OKDR.

                            > śmierdzi w środku (w środku!!!) ropą,

                            No tak, o tym też pisałem: "Ja mam dobry samochód, mnie do srodka
                            nie leci" (to taka anegdotyczna odpowiedź szoferaka któremu
                            oferowano bezpłatny przegląd samochodu z okazji "Dnia Czystego
                            Powietrza" czy czegoś podobnego ;-) ) Ale na poważnie, to stare
                            rzęchowate Ikarusy które stanowiły technologiczny krok wstecz nawet
                            w porównaniu z gierkowskimi "Berlietami" wykruszają się już
                            zdecydowanie. Może nie wszyscy to zauważają, bo z przyczyn
                            niezupełnie dla mnie zrozumiałych nowy tabor trafia na różne
                            niekoniecznie najsilniej obłożone, snujące się po peryferiach linie
                            (np. 148) podczas gdy najgorszy szmelc wciąż utrzymuje się na
                            dlugich, "przelotowych" liniach takich właśnie jak podmiejskie 709,
                            710, a na "pocieszenie" dodam że także i na... expresowych(!) np. E2.

                            > zdarzają się często współpasażerowie nie piorący odzieży i nie
                            > myjący zębów ani innych części ciała.

                            To może być naprawdę uciążliwe chyba tylko wtedy gdy panuje taka
                            wypraska (najwyższy stopień zatłoczenia autobusu, po tłoku i ścisku;
                            dla orientacji już przy "ścisku" pojawiają się trudności z
                            zamnknięciem drzwi - coś takiego przerabiałem na Trasie
                            Łazienkowskiej w latach 80-tych gdy jeździłem do liceum) że
                            absolutnie niedasie przesunąć choćby o parę kroków?
                            • misiania Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 31.10.08, 10:53
                              oj, zapewniam Cię, że jak ktoś pali papierosa na przystanku, wsiada
                              do autbusu i tu czyni wydechy, to to naprawdę śmierdzi na sto
                              fajerek. ale faktem jest, że ja mam bardzo wyczulony węch, więc jak
                              sądzę przeszkadza mi o wiele więcej, niż innym. i dlatego nie lubię
                              komunikacji zbiorowej. no nijak jej ukochać nie mogę. z drugiej
                              strony w autobusach typu express piaseczno jakoś te zapachy są mniej
                              odczuwalne. inni ludzie nimi jeżdżą czy co?
                              • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 31.10.08, 11:21
                                misiania napisała:

                                > oj, zapewniam Cię, że jak ktoś pali papierosa na przystanku,
                                > wsiada do autbusu i tu czyni wydechy, to to naprawdę śmierdzi na
                                > sto fajerek.

                                To jest żoolerski zwyczaj wciągać ostatniego macha już na stopniach
                                autobusu, rzucać peta za siebie, a dymdzę wypuszczać już po
                                zamknięciu drzwi. Gdyby w tym momencie jechał w autobusie jakiś
                                tajniak, powinien wlepić żoolowi taki mandat aby mu kapcie spadły.
                                Zresztą dostać mandat powinien żool już na przystanku - jest wszakże
                                zakaz, no nie?

                                Tyle że tego rodzaju zakazy, o których z góry wiadomo że
                                wyegzekwować ich w 100% niedasie, powinny być przynajmniej "łatane"
                                bardzo wysokim wymiarem kary. Małe ryzyko wpadki -> duże ryzyko
                                puszczenia z torbami gdyby jednak do wpadki doszło. Podejrzewam że
                                gdyby nawet żool stłukł na przystanku szybę z napisem: "Obiekt
                                monitorowany. Securpol" i przez wyjątkowego pecha wpadł, zapłaciłby
                                nie więcej niż wynosi koszt wstawienia nowej.
                                Oczywiście, "ałtorytety moralne i jętelektułalne" gęgają coś
                                diametralnie przeciwnego: skoro niedasie wyegzekwować zakazu jarania
                                szlugów na przystanku (oraz walenia browcy i siary w pociągach,
                                patrz najnowsza inicjatywa Paliknota) to należy je w ogóle znieść i
                                wstydzić się że kiedykolwiek były wprowadzone. W myśl taiej "logiki"
                                tłuczenie szyb również powinno pozostać bezkarne.

                                > ale faktem jest, że ja mam bardzo wyczulony węch, więc jak
                                > sądzę przeszkadza mi o wiele więcej, niż innym.

                                Mnie też by to przeszkadzało, szczęściem dla żooli nie jestem od
                                nich wyższy o głowę bo mieliby szlugi systematycznie hartowane na
                                własnych mordach. Póki co za to mam na rozkladzie dwóch żooli z
                                pociągu Radom - Warszawa, którzy zawdzięczają mi wieczór spędzony na
                                komisariacie policji na Centralnym.

                                > z drugiej strony w autobusach typu express piaseczno jakoś te
                                > zapachy są mniej odczuwalne. inni ludzie nimi jeżdżą czy co?

                                A czy przypadkiem nie jest po prostu tak że w ogóle jeździ mniej
                                ludzi, i można sobie znaleźć miejce z dala od żoola jeśli już się
                                trafi? Chyba mało komu pasuje dojazd "EP" conajwyżej do Pajacu
                                Kultury, więc i tak musi mieć bilet ZTM. A jeśli ktoś z Warszawy
                                jeździ poza miasto nieregularnie, wystarczy mu bilet miejski ZTM, a
                                wjeżdzając w 709 do 2 strefy skasuje bilet jednorazowy 20 minutowy
                                za 2zł, a więc zapłaci nie drożej niż zapłacilby w "EP".
                      • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 31.10.08, 10:25
                        domitrz napisał:

                        > Ja np. do Puławskiej mam 25 minut z buta. W takiej samej sytuacji
                        > są mieszkańcy 8 bloków na moim osiedlu, o ile dobrze pamiętam 82
                        > mieszkania. Jak myślicie, ile osób przesiądzie się do autobusów?

                        Ale skoro do Puławskiej masz aż tak daleko, to zapewne masz blisko
                        do kibla, zresztą jak przyznajesz, niejednokrotnie z niego
                        korzystasz i nawet czytasz w nim gazetę ;-) Tylko czy p.o. Nowa
                        Iwiczna jest dostatecznie blisko owych 8 bloków? Może faktycznie
                        nowy p.o. Mysiadło by się przydał? Albo lepiej nowa
                        przynajmniej "osiemsetka" na przyszłym buspasie nie dojeżdżająca do
                        Piaseczna tylko skręcająca w Mysiadło, przejeżdzająca blisko osiedla
                        8 bloków i kończąca trasę przy p.o. Nowa Iwiczna? Pozwoliłaby ona
                        dojechać zarówno do metra jak i do kibla.

                        > Obstawiam, że w podobnej sytuacji będą mieszkańcy Józefosławia,
                        > żeby było ciekawiej oni nie mają też chodników z których by mogli
                        > korzystać idąc do autobusów.

                        Od jakiegoś już czasu trąbię po różnych forach że to jakieś bezmózgi
                        projektują takie molochowate "Józefosławie", z góry zakładając że
                        skoro każdy kto tu się wprowadzi będzie miał samochód, to nie
                        potrzeba przewidywać miejsca na wewnątrzosiedlową komunikację
                        zbiorową, a nawet chodniki, nie mówiać już o możliwości dojścia do
                        Puławskiej możliwie krótką trasą bez kluczenia w labiryncie posesji.
                        Ale dlaczego ludzie decydują się tam zamieszkać, naiwnie wierząc że
                        skoro do sprawnego wydostania się stamtąd indywidualnymi samochodami
                        niezbędna byłaby podziemna autostrada, to się ją na zawołanie
                        wybuduje?

                        > Popieram za to bus pas na DODATKOWYM pasie, może po nim jeździć
                        > metro, tramwaj, prom kosmiczny i co tylko sobie wymarzycie zresztą

                        A jest tam jeszcze w ogóle miejsce na dodatkowy pas dla tramwaju?
                        Czy też w najlepszym razie okaże się że w paru miejscach tramwaje
                        będą musiały jeździć dwukierunkowo po jednym torze, jak to przed
                        laty było na warszwskich Jelonczech?

                        > przez dość znaczną część Puławskiej autobusy mkną wirtualnym
                        > buspasem aż miło, gdyby nie wysepka przy Lukoilu wirtualny buspas
                        > zaczynałby się jeszcze wcześniej

                        Masz na myśli te "półpaśce" wylane z asfaltu chyba bezpośrednio na
                        piachu, jakie ciągną się wzdłuż niemal całej Pulawskiej od Mysiadła
                        po Grabów? Skoro autobusy wykorzystują je do omijania samochodowia w
                        godzinach szczytu, no to się już nie dziwię że niedasie po tym
                        jeździć rowerem (chyba że górskim, o ile lubi się hopki :->)
                        • domitrz Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 03.11.08, 10:11
                          Tomek, na jakim świecie Ty żyjesz? Jaka stacja Mysiadło? Jaki
                          autobus przez Mysiadło do NI? którędy? wąskimi uliczkami, z hopkami?
                          ZTM nie jeździ przez hopki, a hopka zlikwidować to nie taka prosta
                          sprawa. Szczególnie że jest ich około 10. Nawet nie chce mi się o
                          tym gadać. Dobry przykład to Józefosław który walczy o ZTM i idzie
                          im to jak po grudzie.
                          Póki co jest pseudo komunikacja organizowana przez Gminę Lesznowolę,
                          ale nijak mi nie pasuje. Do stacji NI jeżdżę samochodem i mi to NIE
                          przeszkadza, wolałbym jednak mieć go gdzie zaparkować.
                          Sam piszesz, odpowiadając mmysii, że trzeba zrobić to i to i tamto i
                          tamto, żeby bus pas miał sens. Jak myślisz, jakie są szansę żeby to
                          wszysto zrobić? Może zacznijmy od najtańszego zadania. Nauczyć ludzi
                          żeby dbali o czystość... bo z chodnikami, częstszymi kursami,
                          wymianą autobusów, parkingami przy Puławskiej, lokalnym transporcie
                          to chyba nie będzie łatwo...
                          A i nie zgadzam się z określeniem Kible Mazowieckie. Określenie to
                          jest mocno nie aktualne. Skoro jesteś miłośnikiem kolei to
                          powinieneś wiedzieć, że dużo się zmieniło. Chociażby porównując z
                          rokiem ubiegłym.
                          • tomjani Re: kolej TAK, tramwaj NIE, 2 pasy NIE 03.11.08, 11:06
                            domitrz napisał:

                            > Jaki autobus przez Mysiadło do NI? którędy? wąskimi uliczkami, z
                            > hopkami?

                            To tam jest aż tak tragicznie? Przez Mysiadło przejeżdżałem dotąd
                            rowerze, omijając Puławską, aby wypaść tamże zaraz za oszołomem. JUŻ
                            niedasie wytyczyć trasy autobusu (lub busa) do NI?

                            > Dobry przykład to Józefosław który walczy o ZTM i idzie im to jak
                            > po grudzie.

                            Bo o ZTM należało zawalczyć w Józefosławiu na etapie projektowania.
                            Teraz będą żyć jak w gettcie :-(

                            > Do stacji NI jeżdżę samochodem i mi to NIE przeszkadza, wolałbym
                            > jednak mieć go gdzie zaparkować.

                            I żaden parking PIJ ;-) nie jest w chwili obecnej nawet przewidywany?

                            > A i nie zgadzam się z określeniem Kible Mazowieckie. Określenie to
                            > jest mocno nie aktualne. Skoro jesteś miłośnikiem kolei to
                            > powinieneś wiedzieć, że dużo się zmieniło. Chociażby porównując z
                            > rokiem ubiegłym.

                            Z punktu widzenia żooli nic się nie zmieniło: jarają szlugi w
                            kosmoklopach gdze siekiera rozłazi się na cały wagon, jarają szlugi
                            i w Bombardierach ze skutkami jak wyżej, dokładnie tak jak jarali je
                            w kanarówach starych kibli fullplastic. Z punktu widzenia decydentów
                            KM też najwidoczniej się nic nie zmieniło, skoro nadal brak woli
                            walki z tym procederem. Więc jak tak dalej pójdzie, to i w piętrusie
                            wszyscy pasażerowie zaczną się czuć jak w kiblu (takim z serduszkiem
                            na drzwiach).
    • tomjani Re: bus pas i wspólny bilet i ułatwienia dla rowe 23.10.08, 08:42
      ordyl napisał:

      > Zwiększenie częstotliwości kursowania koleji jest już o wiele
      > trudniejsze ale nie niemożliwe.

      Podstawowy problem - to jednotor na odcinku Służewiec - Okęcie który
      w przypadku zwiększenia częstotliwości kursowani wydłużałby postoje
      i generował "łancuszki" opóźnień. Bez sensu było zamykać tor
      zachodni bez przygotowania kolejnego etapu prac. Od momentu
      zamknięcia absolutnie nic tam się nie dzieje, nie wiadomo kto i jak
      ma to dalej robić, wiadomo tylko że zbliża się zima i taki stan
      potrwa jeszcze grubo ponad kwartał. W ogóle cały dotychczasowy plan
      remontu można było sobie OKDR: była możliwość znacznego zmniejszenia
      uciążliwości gdyby kolejne spośród 4 łącznic na odcinku Zachodnia -
      Al. Jerozolimskie włączano do exploatacji natychmiast po ich
      ukończeniu, zamiast czekać aż do ukończenia drugiego toru na odcinku
      Al. Jerozolimskie - Służewiec jeżdżąc jednotorowo od Zachodniego do
      Służewca.
      >
      > Drugim możliwym rozwiązaniem poprawiającym nasze bolączki jest
      > utworzenie bus pasa. Wiąże się to jednak ze zwiększeniem

      > Trzecim rozwiązanie to ułatwienia dla rowerów a więc ścieżki
      > rowerowe

      Przestałem już liczyć na te kompletnie bezmyślnie
      budowane "śmieszki". Pomijając już powszechnie wyklinaną kostkę
      (która akurat mi przeszkadza najmniej) oraz tory przeszkód takie jak
      śmieszka wzdłuż Trasy Siekierkowskiej która zamiast biec w poziomie
      jezdni lub gduntu to wznosi się to opada, aby wjazd na most
      zwieńczyć zakrętem 180st wokół barierki, obecnym "hitem" stały się
      przejazdy przez skrzyżowanie z zielonym światłem które trzeba sobie
      zapalić przyciskiem. A słupki z przyciskami nie tylko zlokalizowane
      są dobre półtora metra od osi śmieszki, to jeszcze odseparowane od
      niej betonowymi koszami na śmieci.
      • zawsze.sprawiedliwy poczytaj mi Panie O. 24.10.08, 19:16
        www.kurierpoludniowy.pl/?wyd=pno&page=artykul&id=2922
        Tak właśnie mąci Pan O., który wcześniej mącił w Piasecznie i Nowej Iwicznej.

        Panie radny Słowik, czy Pan się teraz nie wstydzi, przecież ten Pan startował z
        Pana Komitetu Wyborczego? Jakie jest Pana stanowisko w tej sprawie?
    • dabko Re: bus pas i wspólny bilet i ułatwienia dla rowe 24.10.08, 20:58
      3 x TAK
      Jestem skłonny przesiąść się na autobus, jeśli będzie się nim jechało szybciej
      niż samochodem.
      I brak mi bardzo ścieżek rowerowych.
    • radow_praca Re: bus pas i wspólny bilet i ułatwienia dla rowe 31.10.08, 18:42
      tnij.org/carj
      Warto się zapoznać zwłąszcza z ostatnią częścią.
      I tu pytanie do włodarzy naszej gminy. Czemu ani słowem nie wspomina się o Piasecznie? Czyżby inne gminy potrafily sie dogadać i z ZTM w sprawie wspólnego biletu i z Kolejami Mazowieckimi na temat koniecznych reform w zakresie kursowania pociągów a nasi decydenci wychodzą z założenia że jakoś to będzie?
Pełna wersja