Sklep Rossman- złe traktowanie klientów

05.05.09, 22:31
Witam, chciałabym się podzielić moją przygodą w sklepie Rossman dnia
4.05.2009r robiłąm zakupyw Piasecznie na ul. Puławska 27. Będąc z
dzieckiem 8 miesiecznym! w wózku nie byłam w stanie wziąść
czerwonego koszyka na towary w zwiazku z czym wkładałam rzeczy na
górę wózka do daszka. Pani kierownik sklepu zwróciła mi uwagę, że
nie mam czerwonego koszyczka
    • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 05.05.09, 22:35
      ja nie raz robiłam zakupy w ten sposób i nikt mi uwagi nie zwrócił..
      • jacekglm Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 05.05.09, 22:45
        Jako pracownik firmy Rosmann stanowczo protestuję przeciwko złemu traktowaniu przez klientów.
        Na szczęście pracuję dopiero miesiąc,ale kolega mówił,że "dzięki" kilku akcjom stracił już dwa razy premię.

        Bo klientka nie miała koszyka...
        • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 05.05.09, 22:50
          ?!!!! że co?!
    • reqiuem Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 05.05.09, 22:52
      ja złego słowa nie mogę powiedzieć ani na sklep ani na obsługę. Wręcz
      przeciwnie. A swoją drogą jak, ktoś wkłada towar do wózka, to reakcja obsługi
      nie powinna bardzo dziwić. Zasady obowiązują obie strony

      PS. "Logistyczne połączenie" wózka i koszyka (nawet czerwonego) naprawde jest
      możliwe :)
    • mo_nicka_ja Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 05.05.09, 23:00
      hmm, nie wiem w jaki sposób zwracano uwagę
      być może tu cały ból

      ale nie dziwię sie wymaganiu wzięcia koszyka :)
      ja wiem że nie kradnę - ale wybacz, skąd ma to wiedzieć pracownik sklepu? a już
      wkładanie do wózka na budkę nie jest wygodne - równie dobrze można postawić
      koszyk na budce :) przynajmniej nie pospada to co kupuję

      o ile pamietam zdarzało mi się koszyk stawiac na wózku albo prowadzic wózek
      jedną ręką a koszyk w drugiej...

      teraz to chodzę z wózkiem na zakupy - i w Rossmannie zostawiam go przy kasie
      żeby mieć swobode ruchów, nie mają nic przeciw temu...

      z klientem jak z jajkiem :)
      ale klienci tez bywają różni :)
      • ana68 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 02:01
        idż na spacer do parku.Tam też jest podobnie.
        I nie bądż taka Paniusia ;}
    • zemfiroczka Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 02:33
      kasikxo napisała:

      > gdzie jest zasad klient Pan?

      Nie chcę umniejszać Twojej racji, bo pewnie w którymś momencie ją masz. Ale wkurza mnie zawsze wizja klienta w roli świętej krowy. Jasne - do klienta z szacunkiem, ale nie dajmy się zwariować.

      pozdr
      też klientka ;)
      • malila Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 09:17
        zemfiroczka napisała:
        > Nie chcę umniejszać Twojej racji, bo pewnie w którymś momencie ją
        masz.

        Zapewne w tym, kiedy się oburza na straszenie rewizją bez udziału
        policji.
        • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 10:44
          ale z kierowniczki tez buractwo wyszło. choc opis zdarzenia mamy
          tylko z jednej strony.
        • zemfiroczka Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 11:41
          malila napisała:

          > zemfiroczka napisała:
          > > Nie chcę umniejszać Twojej racji, bo pewnie w którymś momencie ją
          > masz.
          >
          > Zapewne w tym, kiedy się oburza na straszenie rewizją bez udziału
          > policji.


          Na przykład.
          • drzejms-buond o rossmanie jest juz głośno 06.05.09, 14:08
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=630&w=94533080&a=94533080
            to taka SPECYFIKA tego sklepu...
            to nie wina kierowniczki ani ochroniarzy
            po prostu MAJĄ GŁUUUUUUUUUUUUPIĄ, WREDNĄ, DYREKCJĘ!!!!!
            a jaki pan taki kram, wiadomo...
            • gabryella Re: o rossmanie jest juz głośno 06.05.09, 14:41
              Mi też nie chcieli przyjąć towaru z powrotem chociaż zgłosiłam to od razu przy
              kasie, że się pomyliłam i nie to wzięłam co planowałam.
              • gabryella Re: o rossmanie jest juz głośno 06.05.09, 14:46
                Jaacentyy a ja byłam ostatnio i Cię nie widziałam :p
    • tomig1976 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 15:03
      No i standard. Po przeczytaniu Twojej "opowieści" nie miałam cienia wątpliwości, że zaraz okaże się, iż to Ty byłaś tą złą:(
      Otóż pozwólcie drogie forumowiczki, że się z Wami nie zgodzę. Nikt nie ma prawa w ten sposób traktować drugiej osoby a zwłaszcza jeśli owa osoba pcha przed sobą wózek z małym dzieckiem.
      Waszych wspaniałych rad dotyczących ulokowania rzeczonego "czerwonego koszyczka" w wózku nie traktujcie jako uniwersalnego złotego środka, ponieważ jest wiele rodzajów wózków i nie w każdym można jeszcze dodatkowo cokolwiek doinstalować.
      A teraz rzecz chyba najważniejsza - KULTURA, gdzie podziała się kultura pani pseudo kierownik, jeśli w sklepie obowiązuje zasada czerwonego koszyczka, należało to grzecznie wytłumaczyć Klientce. Straszenie rewizją, o przepraszam to już zwyczajne prostactwo i żenada.
      Przecież tu nie chodzi o zachowanie klientów niczym święte krowy, tu chodzi o okazanie odrobiny zrozumienia i dobrej woli (a może zwyczajnie należało zaoferować tej Klientce pomoc w przyjaznym zrobieniu zakupów). No tak, pewnie zbyt wiele oczekuję.
      Nieco się wzburzyłam, ponieważ sama jestem matką a także sprawuję funkcję kierowniczą i choć moja instytucja to nie sklep, to nie wyobrażam sobie by ktokolwiek z moich pracowników mógł w ten sposób się zachować.
      Jednak patrząc na reakcję forumowiczów, widzę, iż na takie zachowanie najwyraźniej jest społeczne przyzwolenie i dlatego tak to wszystko wygląda.
      • gabryella Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 15:11
        Rzeczywiście traktowanie takie jest naganne, jednak czasem robię tam zakupy i
        wiem jak jest ciasno a do tego jak wjedzie kilka mamuś z dziećmi w wózkach to
        nie ma jak przejść. Dobrym pomysłem jest po prostu zostawić wózek lub wziąć
        nosidełko na szelkach lub samochodowe w przypadku małych dzieci.
        • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 15:54
          mam zostawic wózek z dzieckiem przy kasie?!! bo jesli masz na myśli
          dziecko na reku i do tego jeszcze czerwony koszyczek to jest to
          jeszcze bardziej niewykonalne jak wózek plus czerwony koszyczek.
      • zizu1234 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 16:32
        Witam.
        Tomig1976 o jakiej pomocy w robieniu zakupów mówisz.
        Kto ma Ci pomóc - kasjerka ma zejśc z kasy czy może ochroniarz ma Ci zrobić zakupy a może Harcerze.O żadnym przyzwoleniu społecznym na hamskie zachowania nie ma a od klienta który podchodzi do kasy-kasjerki też trzeba wymagać:dziękuje,proszę,dzień dobry itp.
        Pozdrawiam
        • gabryella Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 18:58
          Nie mówiłam że zostawić dziecko, chyba że śpi ;) jest tyle fajnych nosidełek, że
          ja bym się nie pchała z wózkiem do sklepu samoobsługowego (oprócz marketów
          oczywista),a inwalida jasne że nie ma innego wyjścia.
          Dobra, zaraz mi wytkniecie że była akcja wchodzenia do sklepów z rowerem, zgoda
          ale nie między półki :P i to było na zasadzie, że nie ma stojaków pod sklepami.
          Jednak do tej pory ich w wielu miejscach brak.
          To co wspólna akcja mamuś z wózkami i reszta na rowerach ? ;):P
          • kasikxo Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 19:58
            Czyli mam rozumieć, że wychodząć z dzieckiem z domu na spacer i przy
            okazji na zakupy mam zabierać ze sobą jeszcze nosidełko do noszenia
            dziecka na brzuchu tak?? Zostawiać wózek przed sklepem wkąłdać
            dziecko które np. spi i tak wykonać zakupy. Czy mam zabierać jeszcze
            nosidełko samochodowe które waży 5 kg do tego dziecko moje akurat ma
            już prawie 9 kg razem 14 kilogramów w jednej ręce w drugiej czerwony
            koszyk (dziecka nigdzie nie postawie w nosidełku bo przecież starch
            ze ktoś zdepcze) bardzo praktyczne, pomysłowe rozwiązanie i na
            dodatek jakie wygodne:):). Mam pytanie czy Pani już tego próbowała,
            że uważa to za super pomysł??
          • malila Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 20:03
            gabryella napisała:

            > Nie mówiłam że zostawić dziecko, chyba że śpi ;) jest tyle fajnych
            nosidełek, ż
            > e
            > ja bym się nie pchała z wózkiem do sklepu samoobsługowego (oprócz
            marketów
            > oczywista),a inwalida jasne że nie ma innego wyjścia.


            Wprawdzie moje dzieci już od jakiegoś czasu niewózkowe, a nawet
            kiedy były wózkowe, to do sklepów samoobsługowych podjeżdżałam sobie
            samochodem i wtedy bez problemu mogłam wrzucić malucha w nosidełko,
            to raczej pomysł dreptania do sklepu z wózkiem i nosidełkiem (a
            potem z powrotem z wózkiem, nosidełkiem i zakupami) uważam za
            nieżyciowy. Tym bardziej, że dzieciaki często w tych wózkach
            zasypiają. I co wybudzać niemowlaka, bo pani kierowniczka sobie nie
            radzi ze złością?
            • gabryella Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 22:28
              Nie próbowałam tylko widziałam i zdaje to egzamin, w nosidełkach też dzieciaki
              śpią. Poza tym jak się planuje zakupy to wiadomo z czym i jak wyruszać. Na
              spacer można nabrać pół wyprawki z leżaczkiem do przewijania, do sklepu
              niekoniecznie. No ale może teraz mamusie zapracowane to i na spacer, i do sklepu
              i gdzieś tam jeszcze muszą cały ten kram taszczyć, to podziwiam. Nie wiem co się
              robi jak dziecko śpi, to już decyzja rodzica czy wybudzi czy poczeka na koniec
              drzemki. Jakoś dzidzie na rekach też widziałam.
              Robicie tragizm z sytuacji w której sobie i innym trzeba jakoś ułatwić pracę
              oraz zakupy, a podpowiedzi są traktowane jako atak na tak ważną pozycję
              społeczną jak mamusia z wózkiem, ok :D
              A czerwony koszyk dodatkowo dodaje pikanterii :p
              • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 00:01
                Gabryella noszenie ze soba nosidełka wychodząc z dzickiem na spacer,
                bo a nóz sobie przypomne że musze srajtasmie kupić, jest niezyciowe
                po prostu. Staram sie generalnie nie targac sie tam z wózkiem bo
                ciasno, ale jak mi sie już zdarzy to chciałabym jednak miec
                możliwośc zrobienia tych zakupów.
                • gabryella Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 10:26
                  Chodzi o to Teqilla, że tam nie ma możliwości i o to ten cały ambaras. A
                  srajtaśmy są wszędzie, nie jak za PRL-u :p lol, więc nie sądzę, że tak zaradna
                  kobita jak Ty ma wogóle problem jakiś :D
                  Ja też jestem kobietą i pewnie się jakoś domyślam, że z wózkiem jest łatwiej
                  zakupy robić jednak po co się upierać tam gdzie jest najtrudniej.
                  • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 10:41
                    nie po to Rossman robił podjazdy żeby teraz nie móc tam wózkiem
                    podjechać. Podjazd jest po to żeby mama z wózkiem miała łatwiej,
                    inwalida na wózku(!) miał łatwiej...a poza tym srajtasma z rossmana
                    jest najlepsza a ja dbam o moja szanowną ;)
                    Gabryella ja myśle że problem nie tkwi w powierzchni ale w ludziach.
                    Oczywiście jak jest full ludzi to sie nie pcham, ale w innych
                    sytuacjach ze strony sklepu mogłoby byc więcej wyrozumiałosci. Choc
                    jak pisałam wczesniej, ja sie nigdy nie spotkałam z taka reakcją.
                    • gabryella Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 11:28
                      Teqilla normalnie żeś mnie zaciekawiła, zdradź tą srajtaśmową tajemnicę a lecę
                      kupić nie zważając na nic.

                      Hmm nie umniejszając sklepowi rzeczywiście klika razy cena nie pasowała, teraz z
                      prawie każdym artykułem podchodzę do pikacza ale sprzedawczynie są uprzejme i
                      cierpliwie doradzają jak o coś pytałam.
                      • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 14:29
                        dobra jakosc, dobra cena! :)
        • tomig1976 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 06.05.09, 22:36
          zizu1234 napisał:
          > Witam.
          > Tomig1976 o jakiej pomocy w robieniu zakupów mówisz.
          > Kto ma Ci pomóc - kasjerka ma zejśc z kasy czy może ochroniarz ma Ci zrobić zak
          > upy a może Harcerze.

          Widzisz moja droga, gdybyś się nieco wczytała, w to co zostało napisane, to być może zrozumiałabyś sens mojej wypowiedzi. Tu nie chodzi o mnie, ponieważ ja sporadycznie zabieram dziecko na zakupy a i wówczas ktoś mi towarzyszy więc nie mam problemu jak pogodzić wózek z czerwonym koszyczkiem:) A zatem jak łatwo można wywnioskować (a może nie?) mnie nikt nie musi pomagać, tzn. ani kasjerka, ani ochroniarz, ani nawet cały zastęp harcerzy.
          A jeżeli pani pseudo kierownik miała czas by prowadzić dyskusję "polemizująco-zastraszającą", to najwyraźniej miała dużo czasu, a zatem winna go spożytkować w nieco inny sposób i w tym przypadku mogła choćby przytrzymać koszyk mamie, która próbowała zrobić zakupy ze swoim maleństwem. No wiem, że zbyt wiele wymagam...

          zizu1234 napisał:
          O żadnym przyzwoleniu społecznym na hamskie zachowania nie ma a od klienta który podchodzi do kasy-kasjerki też trzeba wymagać:dziękuje,proszę,dzień dobry itp.

          Przede wszystkim na chamskie (to taki mały błąd). Jeśli zaś chodzi o kulturę to z całą pewnością obowiązuje ona wszystkich, tak kasjerkę jak i klienta stojącego po drugiej stronie.
          A tak na koniec, Kasixo jest wiele bardziej przyjaznych mamom sklepów aniżeli wspomniany, w których zakupy możesz zrobić bez zabierania ze sobą kompletu nosidełek, chodzików i tym podobnych gadżetów, i gdzie Ty ze swoim dzieciątkiem jesteście mile widzianymi klientami.
          • stentonik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 00:16
            Autorka tego wątku oczywiście nie powinna być tak potraktowana przez
            kierowniczkę rossmana jak opisała. Uważam, że tym razem jednak to
            przewrażliwienie i niesprzyjający układ planet tego dnia dla obu pań wzięły górę.
            Klientka mogła poczuć się zbyt swobodnie w rossmanie z racji światowego
            obycia i przyzwyczajenia do swobodnych zakupów np w markecie, gdzie można sobie
            zjeść bułkę czy wypić wodę przed zapłaceniem za nią w kasie. Mogła też
            oczekiwać, że drzwi zamkną się za nią automatycznie i równie automatycznie się
            przed nią otworzą. I ma do tego pełne prawo, gdyż oszołomy i inne
            hipermegagłupole skutecznie zlikwidowały w młodych gniewnych główkach wiele
            przydatnych funkcji , ułatwiających robienie zakupów. Takich jak np,
            artykułowanie słów "dzień dobry" po wejściu do sklepu, "przepraszam" kiedy
            dziecko zwali coś z półki, lub "włożę to TU" kiedy nie mam ze sobą np czerwonego
            koszyczka i nie chcę się narażać na posądzenie o kradzież.
            Kierowniczkasklepu zapewne sroce spod ogona nie wypadła, i kiedy nie ma
            podejrzeń nie czepia się, co potwierdzają wypowiedzi forumowiczek robiących
            zakupy w rossmanie, na czele z moją żoną, która z wózkiem tam wjeżdzała
            wielokrotnie i nigdy nie było problemu z koszykiem.
            Może kilka minut wczesniej kierowniczka sklepu złapała tam złodziejkę, która
            wpychała do wózka fanty?



    • enyya Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 00:43
      A ja nie lubię robić tam zakupów, bo wiele kosmetyków kurzem już zarosło, jakieś
      mam takie wrażenie, ze leży tam długo, prawie do terminu ważności. Dużo pudełek
      widziałam popękanych, jakiś taki nieład w kosmetykach panuje. Jak chciałam cos
      kupić to przeważnie nie było akurat danego odcienia. No i ochrona drepcze
      nachalnie i się gapi jakbym miała im coś ukraść. Jakos źle sie tam czuję.
      • misiania Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 10:37
        hyhy, ochronę mają rzeczywiście niesamowitą. kiedyś tam poszłam w
        stroju niedbałym - dresik z paskiem, bluza z kapturem. w dodatku jak
        wchodziłam, to kaptur miałam na głowie, bo ukrywałam absolutny brak
        sensownej fryzury, jako że właśnie chciałam sobie kupić szampon i
        jakieś frotki. och, jak pan ochroniarz się we mnie wpatrywał, jak
        czujnie baczył, czy w kieszeń dresu nie chowam spinek czy czegoś
        tam. ale mnie to akurat bawiło, przespacerowałam pana po sporym
        kawałku sklepu, bez pośpiechu czytając etykiety produktów, biorąc do
        ręki cos tam i odstawiając na półkę :)))

        jakby był dyskretniejszy, to bym szybko kupiła szampon i tyle. nie
        musiałby się stresować.
        • malila To umówmy się 07.05.09, 11:16
          na akcję "Rossman". Wszyscy w kapturach wchodzą jednoczesnie do
          sklepu i rozbiegają się nerwowo w różnych kierunkach, robiąc
          tajemnicze miny i przeglądając etykietki ;-)
          • stentonik Re: To umówmy się 07.05.09, 12:03
            malila napisała:

            > na akcję "Rossman". Wszyscy w kapturach wchodzą jednoczesnie do
            > sklepu i rozbiegają się nerwowo w różnych kierunkach, robiąc
            > tajemnicze miny i przeglądając etykietki ;-)

            Ha! No to żebyś sie nie zdziwiła! Miałem taka sytuację u siebie w sklepie, kiedy
            weszło 5 młodzieńców, każdy w inny kąt sklepu i sobie etykietki czytają. Po
            kilku minutach uprzejmie acz stanowczo zapytałem, czy mogę w czymś pomóc,
            odpowiedzieli, że nieee, tylko sobie czytają. Po dobrych 10 minutach straciłem
            cierpliwość i ochotę na dalsze pilnowanie podejrzanie zachowujacych się panów i
            skoro nic nie kupują, wyprosiłem ich ze sklepu jednocześnie zapraszając na
            czytanie ale pojedyńczo. Nie mam pobłażania dla złodziei, pytał się nie będę czy
            chcesz ukraść czy poczytać metki i przy sytuacji wyraxnie nietypowej i dziwnej
            wkraczam. Jesli ktoś zachowuje sie podejrzanie, bedzie traktowany indywidualnie
            i moze poczuć się obserwowany. Sklep to nie dworzec czy biblioteka.

            Kradzieże np w moim sklepie zdarzają się kilka razy w roku, a doswiadczony
            kierownik sklepu czy sprzedawca ma prawo i nawet powinien być przewrazliwiony na
            punkcie wkładajacych sobie gdzies tam towar klientów czy takich co wchodzą do
            sklepu na pół godziny i wychodzą na pusto, i może mu sie po prostu nie chcieć
            bawić w ciuciubabkę z potencjalnym przecież złodziejem.

            Jeżeli dysponuje się narzedziem prawnym do rewizji klienta w swoim sklepie, to
            korzystanie z niego w przypadku uzasadnionych podejrzeń powinno być normalne, i
            nikt nie powinien sie czuć tym faktem zdziwiony, jesli swoim zachowaniem zmusił
            do podejrzeń personel, który za manko w kasie i zły remanent muszą najczęściej
            pokryć straty ze swojej kieszeni.

            Nie sądzę, żeby kierowniczce z rosmana zabrakło wyczucia. Sytuacja musiała
            prowokować i skończyło sie tak jak sie skończyło.
            • malila Re: To umówmy się 07.05.09, 12:49
              Stentonik, jakim narzędziem prawnym. Policjantem się jest? Nie ma
              takiego narzędzia prawnego, który pozwalałby pracownikowi sklepu
              zrewidować klienta bez obecności policji.
              Ja jednak sądzę, że kierowniczce sklepu zabrakło nie tyle wyczucia,
              co samokontroli. Nie piszę o zwróceniu uwagi na brak koszyka, bo
              tutaj trudno mi to ocenić i to, w jaki sposób to zostało zrobione, i
              to, czy kierowniczka wykazała złą wolę ( bo już ma np. dosyć
              złodziei, a ponieważ prawdziwego złodzieja nie może dopaść, to
              odpłaci temu, kogo złapała na jakimś mało istotnym uchybieniu).
              Piszę o grożeniu rewizją bez policji. Tutaj pani kierowniczka mocno
              pojechała po bandzie.
              Aż szkoda, że tak rzadko robię tam zakupy, bo mogłabym zrezygnować;)
              Wolę sklepik przy Szkolnej. Ten po prawej przed Społemowskim
              spożywczakiem.
      • miki.i.asik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 10:55
        Mam takie samo wrażenie jeśli chodzi o Rossmanową ochronę
        :). Aż się czasem zastanawiam, czy ja wyglądam tak
        podejrzanie, czy mam jakieś inne 'coś', co przyciąga ochroniarza
        tak, że inni mogliby zgarniać towar garściami z półek a on i tak za
        mną będzie dreptał ;)...
        A a propos wózków - wyjść jest kilka:
        # albo kupować taki wózek, na którym da się oprzeć koszyk między
        rączką a budką (np. na Emaljungach się da, na większości innych
        pewnie też), ale kto by o tym myślał jak wybiera wózek! :P
        # albo nie chodzić z dzieckiem na zakupy
        # albo jak już nas przypili mocno, to najczęściej chodzi o jedną
        rzecz, może dwie, wtedy nie sądzę, żeby był problem z zabraniem na
        chwilę dziecka na rękę lub za rękę, i koszyka w drugą.
        Wypraktykowane - działa.
        Kierowniczka tak zachować się nie powinna! Jeśli widzi, że
        coś jest nie tak, to powinna zwrócić uwagę ale i pomóc nie
        dającej sobie rady matce! Np. oddelegować do pomocy jedną z wielu
        dziewczyn z obsługi kręcacej się po sklepie non stop.
        Moja jeszcze jedna uwaga dotycząca sklepu - czasem widzę, jak
        klientki już przy kasie awanturują się, że nabita cena nie zgadza
        się
        z tą, która wisi na półce! Miejcie baczenie :)))!
        • zizu1234 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 11:59
          Witam.
          Jeżeli chodzi o aktualność niektórych cen to tak jest w prawie wszystkich sklepach samoobsługowych - czy to chemicznych,spożywczych i nawet obuwniczych.Klienci,dzieci sami nieraz mieszają z wywieszkami.Raz widziałem jak klient wziął dany towar,łazi po sklepie i odkłada w całkowicie inne miejsce,obługa sklepu zwraca mu uwagę a on "pali głupa".Ochrona w takich sklepach jest potrzebna,perfumy i kosmetyki są małe gabarytowo i łatwo je wynieść.Za braki w takich sklepach podczas inwentaryzacji ktoś musi oberwać.
          tomig1976 napisał:
          Przede wszystkim na chamskie (to taki mały błąd)
          Tyle postów tomig1976 przeczytałaś a w tytule tematu i tak jest błąd:
          Rossman (Rossmann):) :) :) :)
          Pozdrawiam
          • miki.i.asik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 12:11
            zizu1234 napisał:
            Klienc
            > i,dzieci sami nieraz mieszają z wywieszkami.Raz widziałem jak
            klient wziął dany
            > towar,łazi po sklepie i odkłada w całkowicie inne miejsce,obługa
            sklepu zwraca
            > mu uwagę a on "pali głupa".

            Bądźmy poważni - nie chodzi mi o to, że ktoś chce kupić farbę do
            włosów wziętą z półki z mydłem i za cenę mydła. Mówię o sytuacji,
            kiedy cena na półce na danym produkcie nie zgadza się z ceną
            naliczaną przy kasie. Klienci chyba nie sa za to odpowiedzialni??
        • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 14:39
          miki.i.asik napisała:
          # albo jak już nas przypili mocno, to najczęściej chodzi o jedną
          > rzecz, może dwie, wtedy nie sądzę, żeby był problem z zabraniem na
          > chwilę dziecka na rękę lub za rękę, i koszyka w drugą.
          > Wypraktykowane - działa.

          taaaa dziecko na jednym reku, koszyk w drugim a towar to se chyba
          bede zebami do koszyczka wrzucac, a stopami wkładac na półke to co
          własnie zrzucił mój diaboł :-/
          • miki.i.asik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 14:53
            No wiem, że czasem wymaga to akrobacji, ale jest wykonalne :) i tego
            się będe trzymała :D. Przykłady praktyczne:
            # dziecko na ręku + koszyk na ziemi = ręka no pakowania wolna.
            # dziecko na przedramieniu + koszyk w zgięciu łokciowym = ręka do
            pakowania wolna.
            # dziecko na jednym ręku + koszyk w drugiej ręce + prośba do
            przewijającego się akurat klienta, lub co lepsze - do czyhającego
            ochroniarza = zakupy w koszyczku :).

            A tak w ogóle, to żeby nam dzieci szybciej rosły i same śmigały po
            zakupy dla nas :D.

            Cmokasy dla wszystkich zabieganych mam,
            • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 15:25
              sklep jest dla mnie a nie ja dla sklepu. Wjazd wózkiem do sklepu to
              żadna tragedia dla tegoż i tego sie bede trzymać.;)

              ps. mój diaboł chętnie by sam posmigał po sklepie ale wtedy to by
              mnie juz na pewno ochrona na zaplecze zaprosiła!!!! ;):)
              • miki.i.asik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 15:32
                teqilaa napisała:

                > ps. mój diaboł chętnie by sam posmigał po sklepie ale wtedy to by
                > mnie juz na pewno ochrona na zaplecze zaprosiła!!!! ;):)

                Hihih, wiem coś o tym, dlatego ja się zwykle ostatnio staram trzymać
                wersji - na zakupy bez dzieci :)).
    • kradam Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 11:49
      > Witam, chciałabym się podzielić moją przygodą w sklepie Rossman
      Cieszymy się, ale jak rozumiem Pismo zostało wysłane do Rossmana a tu jest tylko DW?

      > Tylko nie o to tu się wszystko rozchodzi, gdzie jest kultura Pani
      > kierownik?, gdzie jest zasad klient Pan?.
      To taki tam slogan, ślepa wiara w niego nie ma sensu.

      > czy wypada Pani kierownik tak tratować klientów??
      To jest biznes, tu nie ma "wypada". Pani Kierownik prawdopodobnie jest
      rozliczana z obrotów, a nie współczynnika zadowolenia klientów (zresztą
      pojedynczy przypadek go wiele nie zmieni).

      Oby nie musiała koleżanka jeździć do Rossmana do Bydgoszczy :-D
      • drzejms-buond Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 13:41
        a zimą...na drzwiach rossmana
        drzejms.blox.pl/resource/Poslizg2.jpg
        ;]
        • miki.i.asik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 13:54
          :))))
          Tu nie ma śmiania. Przecie ona naprawdę ślizga. Klienta ślizga ta
          nawierzchnia.
          • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 14:35
            buahahahahaha masakra!!!!! :)))))
            • hayet Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 19:26
              a ja nie mialam nigdy problemu w tym sklepie. mam corke 3m. i 4l. i
              nigdy kosza nie bralam i nigdy mi nie zwrocono uwagi. moze
              kieriwniczki nie bylo
              • stentonik Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 20:58
                hayet napisała:

                .mam corke 3m.i nigdy kosza nie bralam

                Wysoka dziewczyna, w sam raz do koszykówki;))))

                (sooory ale nie mogłem sie powstrzymać)

                pzdr serdecznie/ Grzesiek
              • schwinn1 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 21:07
                ja często chodzę bez koszyka (ale i bez dziecka w wózku ani w nosidełku ani ani
                ;D) bo mi tak wygodnie. ale ochroniarz zawsze ma na mnie oko. pewnie
                kierowniczka mu każe ;-)))
                • zemfiroczka Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 08.05.09, 01:48
                  schwinn1 napisała:

                  > ja często chodzę bez koszyka

                  Yo! Ty żyjesz! ;) Zamiast chodzić bez koszyka, lepiej jak byście przyszli na spotkanie forumowe, o!
                  • schwinn1 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 10.05.09, 18:58
                    żyjemy całkiem dobrze, a przyjdziemy jak nam termin podpasuje ;-)
    • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 07.05.09, 23:02
      Niechybnie ochroniarz rośnie nam na gwiazde wątka :D
      • zemfiroczka Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 08.05.09, 01:47
        teqilaa napisała:

        > Niechybnie ochroniarz rośnie nam na gwiazde wątka :D

        Właśnie - panie kasjerki jeszcze będą zazdrosne ;) A co na to pani kierowniczka? ;)P
        • teqilaa Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 08.05.09, 11:16
          z Jacentym na zapleczu? ;)
          • schwinn1 Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 10.05.09, 19:00
            a może to Jacek jest ochroniarzem bo chyba nie kierowniczką ;-)))
            • hayet Re: Sklep Rossman- złe traktowanie klientów 10.05.09, 19:42
              wlasnie mi sie przypomnialo...
              raz bylam swiadkiem kradziezy jakichs perfum wlasnei w tym
              rossmanie. dwoch facetow wachalo najpierw kilka roznych, az w koncu
              wzieli jedno pudelko i po prostu skierowali sie do wyjscia. ten,
              ktory trzymal w ogole sie nie kryl bo nisol je w reku i sie ladnie
              usmiechal do kasjerki, ktory nie wiedziala, co ma robic. krzyknela -
              ale prosze pana, pan nie zaplacil...ale pan jakby nie slyszal i z
              kumplek szli spokojnie. kasjerka wyskoczyla z krzykiem, druga tez a
              ochorniarz wykonywal slalom miedzy regalami :D w koncu sie wydostal
              dobiegl do dwoch kolegow i mowi tak - ale pan nie
              zaplacil...chyba. :) malo pewny siebie :D
              oddal mu buteleczke, ale chyba swoich starych i nie tej marki :D

              pozniej jechalam 709 z tymi dwoma i chyba byli jeszcz w spozywczym
              na "zakupach" plus flacha :D
Inne wątki na temat:
Pełna wersja