Przeklęte "miasto"

29.05.09, 16:10
Dzisiaj przyszedł kres mojej wytrzymałości. Mam już dość tej przeklętej
miejscowości jaką od pewnego czasu stało się Zalesie Dolne. Mieszkam tu od
trzydziestu lat, ale ten rok przeszedł moje najśmielsze oczekiwania!! Wszystko
zaczęło się od wspaniałego daru jakim jest kanalizacja a co za tym bajzel,
który powstaje na naszych ulicach. Całe Zalesie zamieniło się w wielkie
gruzowisko a to za sprawą kamieni, którymi pokryto drogi. I to nie byłoby
najgorsze, gdyby nie fakt, że KIEROWCY-DEBILE urządzają sobie rajdy!! Mam
malutkie dziecko, z którym próbowałam wyjść na spacer i zwykle kończyło się to
tym, że w słoneczny dzień idąc ulicą Żółkiewskiego, po przejechaniu
wspomnianego kretyna swoim wymuskanym wozem, ja wraz z dzieckiem zostawałam
osnuta tumanem piachu czyt. kurzu. Idioci pokonują bowiem wspomnianą
Żółkiewskiego z taką prędkością, że nawet nie jesteśmy w stanie spisać numeru
rejestracyjnego, a zresztą i po co?! Dzisiaj jednak sytuacja osiągnęła
apogeum, około godziny 13.00 szłam przeklętą Żółkiewskiego wraz z wózkiem,gdy
od 3 Maja nadjechał samochód. Na moje oko wchodząc w zakręt mógł mieć na
liczniku nieco ponad setkę!! Skończony kretyn przejechał obok nas z ogromną
prędkością przez co zarówno ja (ale to najmniejszy problem) a przede wszystkim
moje dziecko ociekało zalesińskim błotem. Po krótkiej wymianie uprzejmości
(nawet nie wysiadł z auta by przeprosić) ruszył z taką prędkością, że
wszystkie mijane ogrodzenia przyozdobił błotem.
Nienawidzę tych bandytów za kierownicą za to, że w swoich pięknych autach
zachowują się jak gdyby byli sami na drodze, a ja powoli myślę, że w tym
"mieście" nie da się żyć. Zalewa nas jakaś nowobogacka pseudokultura, która
zbyt szybko wypiera stare dobre zasady dobrego wychowania.
A najgorsza jest bezradność, bo co im można zrobić, pogrozić palcem...
Zastanawiam się, czy nie zaproponować naszej piaseczyńskiej drogówce by
stanęła sobie na rogu ulicy Śląskiej i Żółkiewskiego a z całą pewnością w
ciągu godziny z pieniędzy uzbieranych z mandatów kupiliby sobie sztandar ...
    • lazy_dog Re: Przeklęte "miasto" 29.05.09, 16:51
      Niestety na chamów jest tylko 2 sposoby :

      1. Jak masz możliwości to bierzesz takiego typa za fraki przejeżdżasz jego
      facjatą kilka razy po błocie poprawiasz kopniakiem a następnie tłumaczysz że
      zachował się bardzo brzydko i masz nadzieję że to pierwszy i ostatni raz (no ale
      trzeba mieć możliwości, no i zachowania takie naraża nas na różnego rodzaju
      przykre konsekwencje)

      2. Spisujesz numer rejestracyjny i dzwonisz na policję. Za ochlapanie
      przechodnia można dostać mandat. I ten sposób szczerze polecam - WSZYSTKIM. Jak
      debil jeden z drugim dostanie kilka mandatów i kilka punktów to mu się odechce
      rumakowania.
      • anmala Re: Przeklęte "miasto" 30.05.09, 16:33
        Znasz chociaż jeden przypadek, żeby policja ukarała kogoś za ochlapanie? I nie
        mam na myśli przyłapania "na gorącym uczynku". Gdzieniegdzie (akurat nie wiem
        czy w Zalesiu) mieszkańcy próbują walczyć z plagą i (z formalnego punktu
        widzenia - nielegalnie) usypują prowizoryczne ograniczniki prędkości. Trochę to
        może upierdliwe dla okolicznych kierowców, ale całkiem skuteczne.
        • lazy_dog Re: Przeklęte "miasto" 01.06.09, 09:24
          Tak, znam takie przypadki.
          Oczywiście muszą być świadkowie.
          Myślę że ludzie którzy tak się zachowują (jeżdżą z dużą prędkością bocznymi
          uliczkami) robią to nagminnie i pewnie często o tych samych porach - bo np.
          dojeżdżają do pracy i codziennie się spieszą. A skoro robią to codziennie to
          jeżeli społeczeństwo było by wyczulone na takie przypadki to na takiego ćwoka
          były by donosy po kilka razy w tygodniu. Policjant może zignorować jednostkowy
          przypadek ale jak raz za razem będzie dostawał skargi na ten sam samochód to
          chyba w końcu zareaguje.

          Ale najprościej to jest machnąć ręką, odwrócić się na przystanku jak kogoś
          okradają i generalnie biadolić że ja nic nie zrobię bo to nic nie da. Właśnie że
          da. Tylko ludzie muszą zacząć myśleć że się jednak da.

    • ana68 Re: Przeklęte "miasto" 31.05.09, 01:21
      Tu było tak zawsze.
      Jesteś napływową jednostką?
      • tomig1976 Re: Przeklęte "miasto" 31.05.09, 15:24
        Lazy dog:
        Niestety na chamów jest tylko 2 sposoby :
        1. Jak masz możliwości to bierzesz takiego typa za fraki przejeżdżasz jego
        facjatą kilka razy po błocie poprawiasz kopniakiem a następnie tłumaczysz że
        zachował się bardzo brzydko i masz nadzieję że to pierwszy i ostatni raz (no ale
        trzeba mieć możliwości, no i zachowania takie naraża nas na różnego rodzaju
        przykre konsekwencje)
        Twoja rada wydaje się być najbardziej adekwatna do sytuacji, ale jako kobieta mam niestety zbyt ograniczone możliwości by w ten sposób wytłumaczyć kretynowi, że ....jest kretynem;) Bardzo żałuję, że nie zapisałam numeru rejestracyjnego, ale widok dziecka ociekającego błotem wywołał u mnie reakcję mało rozsądną i najzwyczajniej nieco zwymyślałam "pana za kółkiem", który i tak miał to w nosie i jeszcze szybciej odjechał.
        Jeśli chodzi o wypowiedź:
        ana68 napisała:
        > Tu było tak zawsze.
        > Jesteś napływową jednostką?
        To mieszkam tu od urodzenia i pamiętam czasy kiedy spokojnie można było wyjść na spacer nie martwiąc się, że zostanie się stratowanym przez takich władców ulic w wypasionych furach...Sama jako dziecko spędzałam mnóstwo czasu grając w piłkę na ulicy z innymi dzieciakami i nasze mamy nie obawiały się o bezpieczeństwo. W tej chwili taka sytuacja jest po prostu niemożliwa. Stajemy się powoli niewolnikami własnych posesji, coraz częściej słyszę stwierdzenia innych "mam wózkowych", że lepiej pospacerować po własnym podwórku niż narażać dziecko i siebie na ciągłą walkę z kretynami za kółkiem, którzy za nic mają pieszych.
        • lazy_dog Re: Przeklęte "miasto" 01.06.09, 09:28
          tomig1976 napisała:

          > Twoja rada wydaje się być najbardziej adekwatna do sytuacji, ale jako kobieta....

          Wiadomo że nie zawsze się da - dlatego napisałem że jeżeli ma się takie
          możliwości. Mimo to polecam ZAWSZE telefon na policję. Jak wpłynie jedna, druga,
          dziesiąta skarga na tego samego typka to go w końcu zaczną karać a on może w
          końcu zda sobie sprawę że to mu się nie opłaca.
          • tomig1976 Re: Przeklęte "miasto" 01.06.09, 10:06
            W przyszłości na pewno nie omieszkam wykręcić numer na policję. Czy pomoże to
            coś czy też nie, to się okaże a przynajmniej nie będę biernie na to patrzeć.
            Pozdrawiam wszystkich
            • drzejms-buond Re: Przeklęte "miasto" 01.06.09, 10:13
              to nie miasto jest przeklęte.
              Zalesie Dolne ZAWSZE było enklawą spokoju.
              BYŁO!
              od czasu gdy ceny ziem stały się podobne z tymi w centrum warszawy
              nazjeżdżało się chuligańswa pełnego kasiory, myślącego
              "MY TU SOM PANY, POKAŻEMY WSIOCHOM JAK TRZA ŻYĆ"

              podobnie jest w Zalesiu Górnym, z tym ze TAM mają jeszcze dodatkowo
              quady i motocrossy...
              i równie bezradna policję...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja