Historia pewnego porfela

30.05.09, 15:21
Zakończona szczęśliwie.

Ale od początku.
Wczoraj szwagier wysiadając z samochodu zgubił potrfel.Wszystkie dokumenty+700 zł.
Obszukaliśmy chyba wszystko w promnieniu 300 metrów ("a może ktoś znalazł,kasę zabrał a portel porzucił 100,200 metrów dalej?") ale bez skutku.

Dziś na jego skrzynkę na Naszej Klasie przyszło zapytanie czy był może wczoraj w Jazgarzewie i czy ma portfel.
Nadawca:jakaś dziewczyna z Góry Kalwarii

Finał:portfel z całą zawartością wrócił do właściciela
    • fajna_mamusia Re: Historia pewnego porfela 31.05.09, 11:41
      No proszę a jednak są uczciwi LUDZIE :O))))
    • matres4 Re: Historia pewnego porfela 31.05.09, 12:05
      To rzeczywiście pokrzepiające i budujące...
      A jak kogoś nie ma na naszej szkapie i innych portalach
      społecznościowych? No fakt - pozostaje komisariat, albo osobista
      wycieczka...
    • kolciag Re: Historia pewnego porfela 01.06.09, 19:42
      mój ciapowaty, ale jakże kochany mężulek miał podobną sytuację :)

      Na dworcu w czasie przesiadki w drodze do Piaseczna zgubił portfel, skapnął się
      po dość długim czasie, wrócił na tą stację jeszcze tego samego dnia a tam
      niespodzianka, 2 młodych chłopaków miało jego portfel i oddali z całą
      zawartością = 1800 zł !! :O

      Każdy dostał po 100 :)

      Jednak są jeszcze na tym świecie normalni ludzie !!
Pełna wersja