jacekglm
30.05.09, 15:21
Zakończona szczęśliwie.
Ale od początku.
Wczoraj szwagier wysiadając z samochodu zgubił potrfel.Wszystkie dokumenty+700 zł.
Obszukaliśmy chyba wszystko w promnieniu 300 metrów ("a może ktoś znalazł,kasę zabrał a portel porzucił 100,200 metrów dalej?") ale bez skutku.
Dziś na jego skrzynkę na Naszej Klasie przyszło zapytanie czy był może wczoraj w Jazgarzewie i czy ma portfel.
Nadawca:jakaś dziewczyna z Góry Kalwarii
Finał:portfel z całą zawartością wrócił do właściciela