goszczyn2
26.07.09, 00:01
[Echo Dnia] Wieś Sielec jest niemal odcięta od świata
/Roman Furciński/
Do Sielca nie kursuje żaden autobus. Jeżdżą jedynie gimbusy zabierające dzieci ze wsi do szkoły, ale tylko w roku szkolnym.
Autobus przejeżdża przez Sielec tylko dwa razy w ciągu dnia, żeby zabrać dzieci do szkoły, a potem je przywieźć do domów. Tak jest do września do czerwca. Gimbus zabiera tylko uczniów, zwykły mieszkaniec wsi raczej nie wsiądzie do autokaru.
- Jest to utrudnienie, że nie ma kursowego autobusu – mówią Bożena Witoń, sołtys wsi oraz Halina Witoń, Marianna Małek i Włodzimierz Grzegorczyk. – Ludzie sobie jakoś radzą, jeżdżą własnymi samochodami. Latem to można wsiąść na rower, ale zimą, gdy drogi są zasypane, albo w czasie deszczu, to już trudno się gdzieś dostać.
Według mieszkańców, regularne kursy autobusowe by się przydały, ale do tej pory nikt nie poruszał tej sprawy.
- Nie było takiego tematu, ani na żadnym spotkaniu wiejskim, ani podczas spotkań z radnymi gminy lub wójtem. Trzeba by takie zorganizować – mówi Bożena Witoń.
- Jestem wójtem siedem lat, ale nikt nigdy nie zgłaszał takiej sprawy. Do Sielca jeżdżą gimbusy. Uprzedziłem osoby odpowiedzialne za dowóz dzieci, że jeśli ktoś miałby pilną potrzebę dostania się do lekarza, czy inną ważną sprawę, by mógł się zabrać gimbusem – mówi Sławomir Słabuszewski, wójt Goszczyna.