brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda???

11.08.09, 21:46
ktoś coś wie?
bo dziś mi mignęła informacja że jedyna do tej pory przychodnia gdzie można
było w nocy - czytaj między 20.00 a 8.00 - i w sobotę czy niedzielę pomocy
lekarskiej się doczekać
ma zakończyć dyżury?????
i mamy szukać pomocy na URSYNOWIE?!

na samo wyobrażenie ciśnienie mi rośnie

ktoś wie dokładniej?
i co można zrobić by to odkręcić???
    • marcin-borkowski Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 11.08.09, 23:09
      Przeczytaj rozmowę na forum:
      forum.powiat-piaseczynski.info/viewtopic.php?t=2945


      Życzę wszystkim zdrowia
      Marcin
    • rupiowa Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 16.08.09, 22:54
      to jakas paranoja. Ja chyba wole slyszec od nich ze "w niedziele sie nie
      choruje" (prawdziwe slowa lekarza na dyzurze) niz nie miec opieki wogole.
      • gabryella Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 17.08.09, 08:35
        Wogóle z tymi lekarzami jakaś znieczulica i paranoja się zrobiła. Chcą zarabiać
        tyle co w bogatych krajach, tyle że zapominają jakie potencjalni pacjenci mają
        zarobki i jak trudno o pracę. Tyle kasy pożera ZUS i NFZ z pensji, potem latami
        się nie chodzi do lekarza a jak jest potrzeba to lekarz strajkuje, bo nie
        zarabia kilka tyś więcej. Poza tym w Polsce się kształcili, najczęściej na
        państwowych studiach i składali przysięgi o ratowaniu życia. Teraz doszło do
        sytuacji, że z 40% budżetu szpitala czy przychodni idzie na zarobki dla
        personelu (jak nie więcej)
        Dlaczego rząd nie zrobi z tym porządku, niech zatrudniają lekarzy zza wschodniej
        granicy lub z innych krajów, a nasi won, niech sobie jadą w zagraniczne luksusy
        jak tu im tak ciężko. Jeszcze się nie spotkałam z takim tekstem ale ręczę, że
        odpowiednie wyrazy taki konował by ode mnie usłyszał.
        • owrank Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 17.08.09, 12:24
          bo pobiera się dużo ale od pracujących na etacie a nasz kraj ma to
          do siebie, że wiekszość ludzi nie pracuje a też wielu zaraba dużo
          nie płacąc żadnych składek zdrwotnych (np. na wynajmach mieszkań, na
          giełdzie) lub płacąc najniższe możliwe składki (drobbni
          przedsiębiorcy, rolnicy)... oczywisćie jezeli przychodzi do
          pyszczenia się o dostęp do służby zdrowia to ci ostatni sa
          najgłosniejsi... a dlaczego rząd nie zrobi z tym porządku ? no coż -
          każdy z nas ma tylko jeden głos...
        • koramina Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 25.08.09, 23:02
          Brak nocnej pomocy lekarskiej to problem, ale to co piszesz powoduje, że się
          denerwuję.
          Jaka znieczulica z lekarzami? Lekarz to człowiek, który skończył ciężkie studia
          i na państwowej uczelni, bo takie u nas są. Ludzi którzy skończyli medycynę nie
          trafili tam z przypadku, tylko zdawali egzaminy i ciężko pracowali by zdać
          egzaminy, w tym egzamin państwowy. Czy uważasz, że 800-900 zł dla lekarza na
          stażu to są kokosy i że nie mają oni prawa godnie żyć? Siedzą na dyżurach po
          24/48 godzin w szpitalach i to jest nic? To mają za darmo pracować, bo składali
          przysięgę Hipokratesa? Lekarz ma odpowiedzialną i trudną pracę, i powinien
          zarabiać porządne pieniądze, i ma prawo strajkować jeśli płaci mu się grosze i
          wymaga cudów.
          A czy to lekarze sami ustalają ile płacimy składek na ZUS i NFZ? Dlaczego na
          litość obwiniasz lekarzy za to że system jest do kitu?
          • rupiowa Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 26.08.09, 07:40
            z lekarzami jest to samo co z pielegniarkami - krew mnie zalewa przy takich
            dyskusjach - sorry ale idac na medycyne gwarantuje Ci ze kazdy mlody czlowiek
            zdaje sobie sprawe z tego ile jako lekarz/pielegniarka bedzie zarabiac. I w tym
            momencie albo ciepla posadka na etacie panstwowym za marne pieniadze albo ciezki
            zapierdziel w prywatnej przychodni. Moze ja tez zaczne strajkowac bo ludzie nie
            chca robic u mnie zakupow na takim poziomie jak ja bym sobie zyczyla to niech
            panstwo mi da jakas kase a nie ja sie bede przemeczac i kombinowac jak zwiekszyc
            sprzedaz? Tak idac tym tokiem rozumowania.
            • gabryella Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 26.08.09, 10:08
              U nas są tzw. uprzywilejowane zawody hutnicy, górnicy, kolejarze, stoczniowcy i
              lekarze oraz pielęgniarki. Im się należy, po prostu, niezależnie jak pracują,
              jak długo pracują i co robią w danym miejscu pracy, chcą wysokich zarobków,
              wcześniejszych emerytur, dopłat do wszystkiego. I to ma im dać państwo czyli my
              podatnicy, bo przecież z pustego się nie naleje.
              A podatnicy jadą na ostatnim oddechu, są mułami w zaprzęgu to niech na elitę
              zap... Jest mnóstwo drobnych przedsiębiorców którzy wstają o 4 rano a kładą się
              o 24, są samotni rodzice, którzy zasuwają na 2 etaty i widzą swoje dzieci
              wieczorami lub w niedziele, są zwykli pracownicy magazynowi, sklepowi itp.
              wyzyskiwani przez wielkie koncerny. Czym się różnią od elity? ano tym, że nie
              pracują w uprzywilejowanym zawodzie. A co dostają? drogie i kiepskie połączenia
              PKP, drogi prąd i węgiel, żałosną obsługę w szpitalach (jeśli wogóle się dostaną
              do specjalisty) a statki są im do życia nie potrzebne tylko mieszkanie i godne
              życie.

              Nie umniejszam zawodu lekarza, bo uważam, że powinien to być bardzo szanowany
              zawód i dobrze opłacany ale jeżeli tak lekarz zwraca się do chorego tylko
              dlatego, że za mało zarabia to nie wiem jak to już nazwać...
              • kzet69 Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 26.08.09, 16:29
                droga Gabriello trzeba się było UCZYC też byś była tak zwaną
                elitą...
                • misiania Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 26.08.09, 20:21
                  Drogi kzet69 - trzeba było się uczyć za swoje, a nie za wspólne
                  pieniądze. jeśli studiowałeś na AM to teraz odrabiaj te dziesiątki
                  tysięcy za każdy rok studiów pracując w państwowej służbie zdrowia.
                  i nie narzekaj, albo oddawaj kasę.
        • marcin.brzezinski Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 26.08.09, 09:51

          Cóż, praca lekarza a praca sklepowej to zupełnie inne światy i
          powinno to mieć odzwierciedlenie w zarobkach. Jeżeli lekarze
          zarabiali by w stosunku do swoich koleżanek/kolegów z Zachodu w
          takich proporcjach w jakich różnią się koszty życia tutaj i tam
          (czyli maks dwukrotnie) to myślę że by byli zadowoleni. Niestety
          daleko im do tego.

          Wysyłanie naszych lekarzy specjalistów za granicę to (nie
          przebierając w słowach) głupota. Już w tej chwili istnieje wielka
          dziura kompetencyjna w służbie zdrowia - gazety o tym może nie piszą
          ale nawet na najbardziej specjalistycznych oddziałach pracują
          głownie ludzie bez dużego doświadczenia bo specjalistów i tak było
          mało a teraz do tego wielu wyemigrowało.

          Problem polega na tym że ludzie mają w głowach PRL - myślą że służba
          zdrowia jest za darmo co jest bzdurą, a do tego uważają że jak sami
          jesteśmy gołodupcami do wszyscy dookoła także są zobowiązani być
          biedni. Do tego wszechpanujące w RP buraczane urzędactwo-mierniactwo
          które nie ma jaj aby radykalnie zmienić system ubezpieczeń
          zdrowotnych likwidując monopol NFZ.

          Pozostaje więc na razie prowadzić zdrowy tryb życia, dużo ruchu i
          sałaty, a do pracy rowerkiem ;-)
          • misiania Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 26.08.09, 20:31
            Marcin, to nie tak. praca lekarza powinna być wysoko płatną pracą.
            ale na to, żeby on został lekarzem a potem regularnie dostawał
            wypłatę, to ja oddaję ojczyźnie kupę kasy, co widzę na wydruku co
            miesiąc. to on ma dług u mnie, nie ja u niego. chyba, że zmienimy
            zasady. on płaci kilkadziesiąt tysięcy złotych rocznie, by się
            wykształcić na lekarza, za to ja nie płacę za jego edukację, by mieć
            pieniądze na płacenie wyższej składki na prywatne ubezpieczenie
            zdrowotne. a potem on z tej mojej składki korzysta, dostając godziwą
            wypłatę. dla mnie sprawa jasna i klarowna - w obu przypadkach klient
            płaci, tylko wymagania mu mogą wzrosnąć w tym drugim wariancie. ale
            i szansa na lepszą jakość usług jest większa.
            • marcin.brzezinski Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 27.08.09, 11:14
              Misianiu,
              Zupełnie się z Tobą nie zgadzam.
              To prawda - chory system PRLu (a w dużej części dziedziczony w obecnej RP) wpisał do konstytucji absurdalne moim zdaniem prawo do darmowej edukacji (co jest swoją drogą główną przyczyną powolnej degradacji szkolnictwa polskiego).
              Kiedyś nikt idąc na studia lekarskie nie miał wyboru: czy pójść do lepszej płatnej uczelni czy "ludowej" darmowej. To był i jest system niewolniczy - aby zostać lekarzem trzeba ukończyć Akademię Medyczną lub podobną uczelnię, i dlatego nikt nie ma długu wobec nikogo. (no w sumie taki lekarz zawsze miał wybór aby wogóle się nie kształcić i zostać częścią wyniesionej na pomniki rozczeniowej klasy chłoporobotniczej).
              Propaganda PRLu wciskała ludziom do głowy że skoro państwo ludowe wykształciło inteligencję to teraz inteligencja musi lizać żulom d**y. Musimy chyba wymrzeć żeby takie idiotyczne myślenie odeszło w niebyt.
              • misiania Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 28.08.09, 00:11
                Ale ja nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi, Marcin. skoro ktoś
                finansuje komuś studia, to i potem stawia warunki. jego prawo.
                wszystko jedno, czy był to PRL, czy jest to obecna któraś tam z
                kolei RP. pieniędzy na tęże edukację państwo nie wyciąga z
                kapelusza, tylko z mojej kieszeni. tak się składa, że pracuję już
                hoho! abo i dłużej, bliżej mi do emerytury niż odwrotnie, żaden z
                moich zakładów pracy nie był instytucją budżetową, tylko do tegoż
                budżetu odprowadzał podatki. podobnie jak ja. w dodatku za swoje
                studia zapłaciłam z własnej kieszeni. ergo - z mojego punktu
                widzenia uważam, że sporo się do tego wspólnego budżetowego
                garnuszka dołożyłam. i sądzę, że mam prawo mówić, że lekarz jest
                moim dłużnikiem. podobnie jak pan wojskowy, co nam dzielnie strzeże
                granic. i pan policjant, którego swoją ścieżką w nocy na ulicy
                Piaseczna nie uświadczysz - czyli najwyraźniej moje podatki są nadal
                za niskie. o! a gdyby mi tak podnieść podatek, to by dla pana
                lekarza na wyższą pensję było. może się nawet się podzieli z panem
                policjantem?

                do tych dróg, parków i różnych innych urządzeń publicznych, co z
                nich korzystam, na pewno też się dołożyłam finansowo. słowo honoru!
    • fka1 Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 25.08.09, 14:36
      o rany!
      za jakis miesiac bede szczesliwa mieszkanka Piaseczna - i widze, ze chyba jednak
      nie bede przepisywac dzieciakow z przychodni na Romera - skoro i tak tam mozemy
      byc odsylani ...

      • tomsier Rozwiązują Komisje Zdrowia w Urzędzie 25.08.09, 20:10

        Chyba prawda na necie znalazłem taki wpis:

        Rozwiązanie Komisji Zdrowia Rady Miejskiej w Piasecznie
        Godz. 09:30. Członkowie Komisji Zdrowia radni: Teresa Borowska,
        Jarosław Choiński i Piotr Kubal zgłosili wniosek o rozwiązanie
        Komisji Zdrowia. Jako członkowie Komisji Zdrowia pragniemy wyrazić
        swoje zaniepokojenie brakiem aktywności naszej Komisji w sprawie
        ratowania Nocnej Pomocy Lekarskiej – czytamy we wniosku. Pomimo, iż
        sprawa Nocnej Pomocy Lekarskiej ma niezwykle istotne znaczenie dla
        funkcjonowania lokalnej służby zdrowia, Komisja nie poświęciła jej
        ani jednego posiedzenia. Nawet obecnie Komisja nie wypracowała nawet
        ramowej propozycji wyjścia z zaistniałej sytuacji. Uważamy –
        kontynuują członkowie Komisji – iż dalsze funkcjonowanie Komisji
        Zdrowia w obecnym kształcie i pod obecnym przewodnictwem (radnej
        Doroty Kłos) uległo wyczerpaniu. Zasadnym staje się zatem
        rozwiązanie Komisji i powołanie w jej miejsce nowej, która podejmie
        się próby ratowania sytuacji – dodali na zakończenie. Radni
        rządzącej większości: Piaseczyńskiego Klubu Rozwoju, Platformy
        Obywatelskiej oraz Prawa i Sprawiedliwości poprą rozwiązanie Komisji
        Zdrowia i Opieki Społecznej Rady Miejskiej w Piasecznie. W jej
        miejsce powstanie nowa Komisja Zdrowia, pod nowym fachowym
        przewodnictwem.

        • zosia_1 NPL na ul. Julianowskiej 26.08.09, 14:19
          NPL jest teraz na Julianowskiej bodajże 88
          • ppor Odwołali szefową komisji zdrowia 26.08.09, 19:34
            Odwołali ją jednak. Nawet po odwołaniu próbowała się dostać do
            komisji jako zwykły członek (pewnie mają dodatki za byci w komisji)
            ale radni ją odrzucili, więc nawet nie jest członkiem komisji.
    • quandzia Re: brak nocnej pomocy lekarskiej - to prawda??? 27.08.09, 05:52
      Przychodnia w Julianowie

      www.przychodniamalmed.pl/index.html
    • ppor Reportaż w TV Piaaseczno na ten temat: 27.08.09, 23:41

      Reportaż na ten
      temat w Telewizji Piaseczyńśkiej
Pełna wersja