psa1976
02.12.11, 15:47
Witam, co sądzicie o radosnym pomyśle zarządu dotyczącym tarasów. Bo jedno jest pewne ktoś lubi wydawać kupę kasy na prawników!. Nie wiem jak w waszych aktach notarialnych, ale w moim jest wyraźny zapis:
1. Strony zgodnie ustalają, że każdoczesnemu właścicielowi lokalu … przysługuje prawo do wyłącznego korzystania z balkonu i tarasu o powierzchni …., które przylegają do tego lokalu. Kupujący zrzekają się wszelkich roszczeń do użytkowania pozostałych balkonów i tarasów przyległych do innych lokali przez właścicieli tych lokali i wyrażają zgodę na ich wyłączenie używanie przez właścicieli poszczególnych lokali.
2.Kupujący zobowiązują się do udostępnienia osobom upoważnionym przez wspólnotę mieszkaniową tarasu przylegającego do przedmiotowego lokalu, w celu przeprowadzenia koniecznych napraw, modernizacji i remontów dachu, a ponadto zobowiązuje się w przypadku zbycia przedmiotowego lokalu, nowy nabywca złoży w akcie notarialnym nabycia oświadczenie o analogicznej treści.
Z tego wyraźnie wynika, że zarówno tarasy jak i balkony są częścią wspólną a ich ewentualne remonty obciążają wspólnotę. Wyjdzie na to, że jak cieknie balkon to płaci wspólnota a jak taras to właściciel ma dopłacać większość kosztów, – bo cała wierzchnia warstwa jest w gestii właściciela lokalu.
A co jak nie podpisze umowy?- zamuruje mi zarząd drzwi balkonowe, czy może wstawi kraty

. Jak będziemy pilnować żebym nie korzystał z tarasu i jakie możemy podjąć działania jak urządzę tam grila – może desant spadochronowy albo kupimy ochronie drabinę i będą się wspinać na interwencję. Lepiej! – jak wtedy zarząd będzie odśnieżał SWÓJ TARAS bo ja nie wpuszczę przez moje mieszkanie
Efekt będzie taki, że uchwała nawet, jeśli przejdzie to będzie zaskarżona i wydamy tylko kolejna kasę na bezsensowny spór w sądzie.
Jeśli już, to powinna być uchwała, że jeśli uszkodzenia powstałe na tarasie czy balkonie są ewidentnie mechaniczne, czyli spowodowane przez działania użytkownika to wtedy koszty naprawy obciążają jego lokal – tu zresztą nie potrzeba uchwały tylko protokół rzeczoznawcy i można odzyskać kasę po dobroci albo w sądzie cywilnym.
Naprawdę nie wiem, o co chodzi Zarządowi, ale jeśli pójdzie tą drogą to niedługo będziemy mieli uchwałę, że ci z parteru nie płacą za sprzątanie pięter 1-3 bo nie korzystają z tej części klatki schodowej

.