Dodaj do ulubionych

dr Swietłana Masgutowa

23.09.09, 17:43
Witam
Czy ktoś z Was był na diagnozie u doktor Swietłany Masgutowa i czy
realizujecie jej program terapeutyczny. Będę wdzięczna za jakiekolwiek opinie.
Obserwuj wątek
      • oleczek555 Re: Gohha... 24.09.09, 10:18
        ja raz byłam z córcią na terapii wg tej metody-bardzo mi się podobało, oni pracują nad odruchami dziecka, pewne zachowania odczytują jako nieprawidłowe lub zbyt silne odruchy i pracują tak, aby te nieprawidłowe, np jakieś przetrwałe wyeliminować.chętnie bym dalej chodziła na tę terapie, ale przeprowadziłam sie i nie mogłam znaleźć odpowiedniego terapeuty.
        może ktoś wie, czy jest jakiś terapeuta, który pracuje wg tej metody w gdańsku?
        • bucia34 Re: Gohha... 09.10.09, 15:46
          w Gdańsku jest kilku terapeutów pracujących wg. metody Masgutovej.
          Trzeba poszukać.
          Na priva moge podać niektóre nazwiska.

          Pozdrawiam
          • oleczek555 Re: Gohha... 09.10.09, 21:34
            to poproszę o namiary na gazetowy-bede wdzięczna. czy masz z nimi(terapeutami) jakieś doswiadczenia? i jak to wygląda cenowo? bo już mnie trochę terapia behawioralna kosztuje, a do tego leki...
            pozdrawiam
    • dzasta4 Re: dr Swietłana Masgutowa 27.09.09, 16:06
      do gohha_ko
      Pisałam na priv ale niestety nie doszło. Chciałabym się ogólnie dowiedzieć na temat terapii i samego diagnozowania. Czy doktor po pierwszym spotkaniu stawia diagnozę. Mam zamiar jechać na wizytę ale nie chcę przejechać ok 500km i wrócić bez diagnozy. Mój synek ma opóźniony rozwój psychoruchowy, ma 4,5 roku i nie mówi. Większość badań wyszło w porządku, ale jakaś przyczyna musi być której do tej pory lekarze nie są w stanie mi wskazać.
      Pozdrawiam
      • gohha_ko Re: dr Swietłana Masgutowa 27.09.09, 21:56
        Więc metoda polega na integrowaniu odruchów a nie ich wygaszaniu- co
        jest często mylone. Toruje to w mózgu dzieci drogi prawidłowych
        reakcji na bodźce a hamuje zachowania na granicy przetrwania, gdy
        odruchy sa niezintegrowane i sie mieszaja i mylą. Pani dr jest dr
        psychologii, fizjoterapeutą i bardzo mądrym człowiekiem, który
        prowadzi badania naukowe potwierdzające skutecznośc wymyślonej
        metody. Nie czuję się kompetentną osobą do tłumaczenia całego
        założenia metody ale są juz pozycje literaturowe które można nabyć w
        Międzynarodowym Instytucie dr Swietłany Masgutowej w warszawie. Cały
        czas sie uczę. Jest tu dużo wykładów dla rodziców, jestesmy uczeni
        tego co trzeba z dzieckiem potem kontynuować. Wszyscy sa bardzo
        przychylni, chętni do tłumaczenia, pokazywania, czasem pracuja z
        dziećmi na śpiąco. Dobra atmosfera. Pani DR sama robi diagnozy
        akurat teraz, ale słyszałam że czasem zastępuje sa jakiś terapeuta z
        doświadczeniem i długim stażem. Dodatkowo przeprowadza tzw
        repaterning głęboki, pracę na odruchach na głębokim poziomie. Mój
        synio jest na razie zmęczony napiętym programem i widze lekkie
        dodatkowe zwiotczenie i rozleniwienie, ale wiem że on tak reaguje na
        niektule (inne ) terapie i terapeuci mówią, że bywaja u niektórych
        dzieci takie etapy w tej terapii. Widzę jesnak tez dzieci które
        zaczęły gadać, mało ale jednak, albo mówią wyraźniej. A to dopiero
        tydzień turmusu. Widze tez jak autyści się uspokajają. Moje
        spostrzeżenia zaznaczam nie sa profesjonalne ale cieszę sie że tu
        jestm.
        W gdańsku sa dwie terapeutki tej metody, obie z doświadczeniem. Do
        jednej jeźdzę ja. Jest tu, zapytam czy mogę dać namiary.
        Mam takie wrażenie, że akurat na Maksia ta metoda działa
        najszybciej, a to chyba znak, że trzeba kontynuować. Systematycznie
        wykonujemu te ćwiczenia od lipca więc juz troche czasu minęło i
        widze efekty. Zobaczymy co da turnus, bo jest bardzo intensywny.
        Terapeutów jest niewiele mniej niz dzieci, bardzo indywidualne
        podejście. Będzie tez końcowa diagnoza P. Dr. więc zobaczymy co sie
        zmieni. Jestem pełna nadziei i muszę powiedzieć, że bardzo lubię ten
        stan.

        Pozdrawiam na razie
        • iwpal Re: dr Swietłana Masgutowa 28.09.09, 19:27
          >>>gohha_ko napisała:
          Więc metoda polega na integrowaniu odruchów a nie ich wygaszaniu- co
          jest często mylone.<<<
          Tych dwóch pojec uzywa sie obecnie zamiennie. Nadal są ogromne problemy
          terminologiczne, wynikające z błednych tłumaczen, takze w nazwach odruchów (np.
          odruch chwytny, z ang "palmar" jest tłumaczony jako odruch Palmara, a poczciwy
          "plantar", czyli podeszwowy jako odruch Plantara).
          Zdecydowanie różnią sie tez podejścia do pracy z odruchami - w zależności od
          tego czy ktos pracuje wg metody Sally Goddard-Blythe czy wg S.Masgutowej.
          • gohha_ko Re: dr Swietłana Masgutowa 28.09.09, 20:56
            >" >>>gohha_ko napisała:
            > Więc metoda polega na integrowaniu odruchów a nie ich wygaszaniu-
            co
            > jest często mylone.<<<
            > Tych dwóch pojec uzywa sie obecnie zamiennie."

            Moje słowa są pozostałe w głowie i przekazane tu po wykładzie pani
            dr Masgutowej i wywnioskowałam, że nie powinny być stosowane
            zamiennie przynajmniej w odniesieniu do jej koncepcji. Odruch ma być
            dojrzały i sie zintegrować czyli służyć tylko w prawdziwej sytuacji
            zagrożenia a nie w życiu codziennym, pod dyktando jakiegokolwiek
            bodżca.

            nie czuję się kompetentna do konkretniejszych wypowiedzi, polecam
            terapeutów m.in. Panią Elżbietę Cieplińską Gdańsk tel. 606 610 599
            lub 698 406 597

            Pozdrawiam
            • oleczek555 Re: dr Swietłana Masgutowa 29.09.09, 10:08
              dzięki przeogromne.ale pewnie teraz nie mam, co się umawiać, bo ta pani, z tego co rozumiem,jest na turnusie.
              napisz mi jeszcze proszę, czy ta pani podejmie się terapii dziecka, bez diagnozy u dr masgutowej?dzieki wielkie!
              • szalicja pyt. do Iwpal 29.09.09, 10:32
                A czy terapia krzyżowo-czaszkowa nie wyklucza się nawzajem z terapią SI, czy też
                można je połączyć? Chodzi mi ta terapia po głowie, nawet byłam zapisana na
                diagnozę ale zrezygnowałam, bo za dużo tego na razie mamy. Ale może za jakiś
                czas spróbowałabym...
                • iwpal Re: pyt. do Iwpal 01.10.09, 21:14
                  Do tej pory ja sama nie uzyskałam od nikogo odpowiedzi na temat łaczenia SI i cz-k.
                  Mam jednak dzieci, które chodza i na SI i na cz-k - nie dzieje sie nic złego.
    • dzasta4 Re: dr Swietłana Masgutowa 13.10.09, 10:11
      Witam
      Jestem po wizycie u dr Swietłany i jestem zadowolona. Wizyta trwała
      ok. 1,5 godz. Pani doktor sprawdziła wszystkie odruchy i wskazała
      nam te nieprawidłowe. Dała na program terapeutyczny do domu i mamy
      codziennie ćwiczyć. Pani doktor powiedziała nam skąd wynikają
      zaburzenia rozwoju mojego synka. Między innymi jest to nadwrażliwość
      dotykowa, brak prawidłowej integracji wszystkich odruchów oraz
      zaburzenia w ośrodku Brocka – nieprawidłowe
      przekazywanie/przetwarzanie informacji. Najprawdopodobniej jest to
      efekt po zapaleniu ucha środkowego jak miał 2,5 miesiąca.
      Pani doktor również powiedziała, że nasz synek nie ma autyzmu –
      synek ma teraz prawie pięć lat. Od 2 lat był obserwowany pod katem
      autyzmu, który właśnie pół miesiąca temu został wykluczony. Moim
      zdaniem jej diagnoza jest najbardziej trafna.
    • jawojtello Sie Ma! 19.06.15, 16:58
      Właśnie widziałem, że żonka sczyściła konto prawie z 6 stów za miesiąc terapii z naszą starszą córką, która wolniej się rozwija a szczególnie mowa. I dlatego tu zaglądam, żeby zobaczyć jakie macie Państwo doświadczenia z tą terapią. Mało wypowiedzi, które o tym mówią. Powiem jakie są moje odczucia i mojej żony. Nadmienię, że córka uczęszcza na terapię od ponad roku.
      Moje odczucia są takie, że to nic nie daje. Polcia powoli zaczyna mówić, ale są to bardziej wyniki prac poczynionych w szkole i z faktu, że dojrzewa. Nauka nie znajduje racjonalnego uzasadnienia i związku dla którego dotknięcie w brzuch 2 razy i pogłaskanie innej części ciała mają mieć wpływ na aparat mowy. Na zdrowy rozum zalatuje to Kaszpirowskim. Różnica z żoną polega na tym, że ona całą zasługę za postępy przypisuje tej terapii i reklamuje ją prawie jak świadek Jehowy. To by było na tyle. Jestem ciekawy innych wypowiedzi.
      • przemyslawa69 Re: Sie Ma! 09.10.20, 18:55
        Bardzo małe dzieci do rozwoju potrzebują wzorca, tym wzorcem są właśnie matki. W wielu przypadkach niestety. Jeżeli matka nie jest osobą na której dziecko powinno się wzorować - to później dzieci mają problemy rozwojowe.
        Takie różne "terapie" mają jedynie za zadanie stworzyć u matek poczucie, że zrobiła wszystko aby dziecko "uleczyć".
        Pomyślcie mamy i same się w pierwszej kolejności "naprawcie".
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka