Dodaj do ulubionych

A ja nie wiem czy szukam

24.03.05, 00:15
Kiedys mialam meza - strasznie szybko doszlam do wniosku ze mi to nie
odpowiadalo, z roznych powodow w ktore nie bede tu wnikac.

Przez ostatnie kilkanascie lat przewinelo sie kilku panow w moim zyciorysie i
wiekszosc z nich milo wspominam chociaz zadnego nie chcialabym miec teraz
tutaj z soba na stale.

Mysle ze im dluzej czlowiek jest sam, a szczegolnie gdy sam mieszka - tym
trudniej jest sobie wyobrazic jakby to bylo byc tak na stale z kims innym.

Czesto zastanawiam sie co by bylo gdyby.. Gdyby zycie ulozylo sie jdnak
inaczej, gdybym kiedys tam dawno temu wyszla za maz za kogos odpowiedniego i
bylibysmy razem do tej pory?

Nie wiem.

Wiem natomiast jak to jest byc sama, sama wychowac dziecko, bez niczyjej
pomocy poradzic sobie w zyciu. I chyba nie ma mezczyzny na swiecie ktory
bylby wart by teraz nagle probowac tego "slodkiego zycia we dwoje".

Nie ma na swiecie faceta ktory nie ma i nie chce miec wlasnych dzieci ale
moje kochalby tak naprawde i na 100%. Ktory przechodzac obok sklepu
zobaczylby cos na wystawie i pomyslal: "Hej, to by sie .... podobalo, kupie
jako niespodzianke" Ktory sam, z wlasnej woli pogadalaby, zapytal o cos
innego niz "jak tam bylo w szkole". Takiego ktory nie stwarzalby bariery
miedzy mna a dzieckiem, przy ktorym dziecko nie czuloby sie "obce" we wlasnym
domu.

W zwiazku z powyzszym - chyba juz sobie bede sama.

No chyba ze znajdzie sie tu ktos w odpowiednim wieku kto nie tylko spelnia
wymagania powyzej ale jest rowniez przystojnym szczyplym brunetem?

hahahaha - no wlasnie

No to ide spac - tylko sprawdze (sama) czy pozamykane sa drzwi i okna itd....
Obserwuj wątek
    • pyskata36 Re: A ja nie wiem czy szukam 24.03.05, 01:40
      ach - jeszcze podogryzalam takiemu jednemu zadufanemu w sobie smutasowi
    • grazia31 Re: A ja nie wiem czy szukam 24.03.05, 08:11
      czesć, chyba masz ten sam dylemat co ja. jednak ja musiałam zostać sama z
      dzieckiem, nie miałam wyjscia.
      > Nie ma na swiecie faceta ktory nie ma i nie chce miec wlasnych dzieci ale
      > moje kochalby tak naprawde i na 100%. Ktory przechodzac obok sklepu
      > zobaczylby cos na wystawie i pomyslal: "Hej, to by sie .... podobalo, kupie
      > jako niespodzianke" Ktory sam, z wlasnej woli pogadalaby, zapytal o cos
      > innego niz "jak tam bylo w szkole". Takiego ktory nie stwarzalby bariery
      > miedzy mna a dzieckiem, przy ktorym dziecko nie czuloby sie "obce" we wlasnym
      > domu.
      a ja chyba znalazłam kogos takiego. ale czy mogę być tego pewna? czy mogę mu
      zaufać na tyle zeby zwiazać sie z nim? po tym co przeżyłam, wiem że juz zadna
      porazka mnie nie złamie, ale co będzie z dzieckiem? maluch uwielbia go, widzę
      to i boję sie ze jeżeli my sie nie dogadamy to ucierpi na tym dziecko. jest
      jeszcze malutki wiec przyzwyczaił sie do ojca" z doskoku" ale za to wiąze sie
      uczuciowo z NIM. zależy mi na nim i na tym zeby dziecko kiedyś nie cierpiało.
      więc znów dylemat. co byś zrobiła "pyskata" koleżanko? :)) czasem wydaje mi sie
      że wiem .....jednak człowiem nie ucieknie przed uczuciem, potrzebuje go chyba
      jak powietrza.
      • pyskata36 Re: A ja nie wiem czy szukam 24.03.05, 18:55
        Grazia - nic Ci nie poradze kochana. Sama musisz zdecydowac.

        Nie wiem w jakim wieku jest Twoje dziecko, czy chcesz (czy on chce?) miec
        wiecej dzieci, jak zmienilaby sie wtedy sytuacja z Twoim maluchem gdyby kiedys
        on mial wlasne (z Toba) dziecko?

        Tego nie da sie przewidziec niestety i zadne rozmowy tego nie "ustala z gory".

        Mysle ze chociaz jest to w praktyce ciezkie do zrealizowania - samotne
        mamy/samotni tatusiowie nie powinni wlaczac do nowego zwiazku dziecka na
        poczatku. Bo wlasnie jak cos nie wyjdzie to my to przezywamy wystarczajaco,
        niepotrzebnie mieszac w to na poczatku dzieci.

        Przedstawienie dziecku nowego partnera/partnerki - po czasie, nigdy nie odrazu.

        Nowy partner/partnerka musi sobie ZASLUZYC na ewentualne spotkanie z kims kto
        jest najwazniejszy w naszym zyciu (dziecko).

        Nie moze byc tak zeby wymagac by to dziecko dostosowalo sie do nowych warunkow -
        nowa osoba decydujaca sie na zwiazek z kims kto juz ma dziecko musi sie CHCIEC
        dostosowac. Nie ma nic na sile. Nie ma regol (regul?), nic nie da sie na 100%
        przewidziec.

        Grazia - trzymaj sie cieplo :-)
        • grazia31 Re: A ja nie wiem czy szukam 25.03.05, 11:42
          masz rację, dzięki. pozdrawiam i życzę Wesołych Świąt.
          • pyskata36 Re: A ja nie wiem czy szukam 25.03.05, 16:22
            Grazia - rowniez zycze Wesolych Swiat - i zeby sie wszystko dobrze poukladalo :-
            )
            • stasi1 Re: A ja nie wiem czy szukam 24.07.22, 20:44
              Pewnie się wszystko dobrze ułożyło

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka