Dodaj do ulubionych

Czy ja coś już przegapiłem...?

18.08.06, 04:54
Czasami dopadają mnie myśli, że przez te 27 lat życia przepuściłem przez
palce połowę życia. Ciągły wyścig szczurów - a to najpierw po wykształcenie,
potem po pieniądze. Człowiek pewnego dnia dochodzi do wniosku, że to wszystko
jest bez sensu. Budzisz się codziennie rano, w samotności pijesz kawę. W
beznadziejnej ciszy. Potem praca, obiad, i reszta dnia spędzona na
rozmyślaniach. I znowu następnego dnia znajdujesz się dokładnie w tym samym
miejscu... Znajomi powyjeżdzali w różne zakątki świata, lub pozakładali
własne rodziny. Czasami nawet telefon cały dzień milczy, może było by lepiej
gdyby była okazja tego dnia usłyszeć czyjś głos.

A wracając do rzeczywistości... Sam nie wiem po co tu piszę :) Człowiek
zawsze szukach jakichś iskierek do rozniecenia nadziei :) Mam na imię Piotr,
mam 27 lat. Żyję sobie we wrocławiu i mam już dość brnięcia przez te szare
życie w pojedynkę. Po ostatnim związku ciąży nade mną jakaś klątwa chyba, bo
poznanie kogoś graniczy z cudem. Chyba dlatego powoli zacząłem popadać w
pracoholizm :)Przynajmniej mniej myśli wtedy do głowy przychodzi.

Mówiąc po prostu... szukam żony :) Nie mam jakichś wygórowanych wymagań w
punktach, które miałem okazję czytać na tym forum :) Najważniejsza jest
chemia :) Jeśli dwie osoby czują coś do siebie, to cała reszta jest już mniej
istotna. Pozatym życie każdego dnia weryfikuje nasze oczekiwania.

I kilka słów o mnie. Mam 175 cm, zielone oczy. Brunet. Z wyższym
wykształceniem, właściciel małej firmy. Uwielbiam muzykę i taniec. Kocham
truskawki, słonce i wszystko co sprawia przyjemność. Zakupy najbardziej ;)
Nie jestem podobny do dzwonnika z Notre Damme, więc to też chyba jest plus.

Jeśli jesteś kobietą i masz ochotę poznać się bliżej, będzie mi miło :)

Piotr
Obserwuj wątek
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka