Dodaj do ulubionych

Czy ja coś już przegapiłem...?

18.08.06, 04:54
Czasami dopadają mnie myśli, że przez te 27 lat życia przepuściłem przez
palce połowę życia. Ciągły wyścig szczurów - a to najpierw po wykształcenie,
potem po pieniądze. Człowiek pewnego dnia dochodzi do wniosku, że to wszystko
jest bez sensu. Budzisz się codziennie rano, w samotności pijesz kawę. W
beznadziejnej ciszy. Potem praca, obiad, i reszta dnia spędzona na
rozmyślaniach. I znowu następnego dnia znajdujesz się dokładnie w tym samym
miejscu... Znajomi powyjeżdzali w różne zakątki świata, lub pozakładali
własne rodziny. Czasami nawet telefon cały dzień milczy, może było by lepiej
gdyby była okazja tego dnia usłyszeć czyjś głos.

A wracając do rzeczywistości... Sam nie wiem po co tu piszę :) Człowiek
zawsze szukach jakichś iskierek do rozniecenia nadziei :) Mam na imię Piotr,
mam 27 lat. Żyję sobie we wrocławiu i mam już dość brnięcia przez te szare
życie w pojedynkę. Po ostatnim związku ciąży nade mną jakaś klątwa chyba, bo
poznanie kogoś graniczy z cudem. Chyba dlatego powoli zacząłem popadać w
pracoholizm :)Przynajmniej mniej myśli wtedy do głowy przychodzi.

Mówiąc po prostu... szukam żony :) Nie mam jakichś wygórowanych wymagań w
punktach, które miałem okazję czytać na tym forum :) Najważniejsza jest
chemia :) Jeśli dwie osoby czują coś do siebie, to cała reszta jest już mniej
istotna. Pozatym życie każdego dnia weryfikuje nasze oczekiwania.

I kilka słów o mnie. Mam 175 cm, zielone oczy. Brunet. Z wyższym
wykształceniem, właściciel małej firmy. Uwielbiam muzykę i taniec. Kocham
truskawki, słonce i wszystko co sprawia przyjemność. Zakupy najbardziej ;)
Nie jestem podobny do dzwonnika z Notre Damme, więc to też chyba jest plus.

Jeśli jesteś kobietą i masz ochotę poznać się bliżej, będzie mi miło :)

Piotr
Obserwuj wątek
    • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 08:41
      no proszę jaki normalny, przyjemny, "prosto z mostu" post - to znaczy, że są na
      tym świecie całkiem, całkiem mężczyźni :) Życze znalezienia przyjaznej
      duszyczki Piotrze.
    • krasak Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:05
      Jejku, jak to dobrze, że nie piszesz, które języki mam znać, jaki biust mam mieć
      i do kogo podobną twarz posiadać! No bo co ja mam zrobić, że akurat na przykład
      mam wszystko odwrotnie, niż na liście? ;) Dobrze wiedzieć, że istnieją normalni
      mężczyźni, rozumiejący, że zakochać to się można w każdym, nawet w tym najmniej
      spełniającym oczekiwania. Pozdrawiam. Aha, i myślę, że takie rzeczy, jak
      poznanie przez Ciebie kogoś wartego grzechu ;) są możliwe. Jak nie wiem co ;).
      • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:32
        Ale wy dziewczyny jestescie naiwne.
        Kolega sam napisal "Najważniejsza jest chemia"
        Wiec teraz pomyslcie czym jest ta chemia ...
        Jezeli facet nie bedzie czol pociagu do kobiety to nie bedzie tej chemii (z
        czasem moze zaiskrzyc ale jak udowodnili naukowcy faceci sa wzrokowcami i na
        poczatku oceniaja partnerke wedlug pewnego schematu ...
        • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:38
          hm... to może jednak nie powinnam przekreślać panów, którzy nie potrafią
          podczas rozmowy patrzeć mi w oczy tylko wlepiają je w te dwie okragłosci, które
          wyrosły mi na wysokości klatki piersiowej... A ja z uporem godnym lepszej
          sprawy uważam to za niestosowne... czas zmienić poglądy?
          • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:45
            Nie moja droga pogladów nie zmieniaj...Jestem babą i powinnam z Tobą trzymać
            ale czas zrozumieć, że faceci to troche inny gatunek - uwaga nie lepszy nie
            gorszy ale inny - i musisz mu odpowiadać zarówno fizycznie jak i psychicznie
            żeby zaiskrzyło i pojawiła się chemia...Na szczęście każdy z nich ma inny gust
            jedni wolą szczupłe kobiety inni nie wyobrażają sobie życia ze szkieletem,
            jedni lubią wysokie inni niskie babeczki. Jeżeli trafisz w jego TYP będzie
            dobrze w przeciwnym razie możesz miec 10 fakultetów i byc najmądrzejsza na
            świecie i najlepsza i najbardziej troskliwa a chemia sie nie pojawi...Owszem
            chciałabym żeby facet docenił we mnie coś więcej niż ciało ale nie wyobrażam
            też sobie że byłby ze mną tylko dla walorów intelektualnych i żebym go nie
            pociągała:( Sama tego nie chce!!!! I psyche i soma musza sie zgrać inaczej nic
            na siłe
            • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:55
              Zgadzam sie z toba w calej rozciaglosci twojego wywodu :)
              Inaczej piszac, masz zbiezne poglady z moimi ...
              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:01
                No ba:) Nie trudno było zgadnąć, że panowie się ze mną zgodzą:) Też kiedyś
                byłam naiwna i uważałam, że inteligencja to wszystko, jedyne i najważniejsze:)A
                facet to świnia bo patrzy na moją pupe:) Buhahaha ja naiwna! Jest to bardzo
                bardzo ważne i jest to istotnym dodatkiem a nawet najistotniejszym gdy współgra
                ze spełniem oczekiwań faceta co do preferowanego TYPU babeczki:) Hehehe
                wierzcie mi że długo dojrzewałam żeby to zrozumieć a jeszcze dłużej żeby
                przyznać Wam facetom rację:))))) My babeczki robimy podobnie - przynajmniej ja!
                Nie ma TYPu nie ma chemii choćby nie wiem jak przystojny i inteligentny był
                facet. Znowu mi wyszedł długi wywód ale to taka babska cecha
                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:25
                  Dlugi ale do rzeczy a najwazniejsze, ze ... zrozumialas postepowanie facetow -
                  czesci z nich bo za wszystkich nie moge reczyc :)
                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:28
                    Na szczeście nigdy nie miałam problemu z rozróżnieniem popaprańców
                    od "normalnych" facetów:)
                    • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:32
                      Jestes w mniejszosci bo czytajac posty to wiekszosc kobiet ma z tym problem.
                      Ja czasami mam problem z odgadnieniem zamiarow kobiet ...
                      • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:38
                        Zamiary kobiet są jedne dom, mąż, dziecko:)))) hihihihi
                        • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:38
                          nie stresuj chłopaka... :)
                          • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:39
                            A co niech wie:)
                          • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:42
                            ja tez chce miec dom, zone i potomstwo ... moze nie jutro ale w jakiejs tam
                            perspektywie
                            • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:43
                              U Was (czytaj u facetów) cały problem tkwi w tej nic nikomu nie
                              mówiącej "perspektywie":)))
                              • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:46
                                tak to juz jest, no chyba ze kobieta mocno nas rozkocha to wtedy ta perspektywa
                                jest bardzo bliska :)
                        • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:40
                          dla niektorych to i kasa ...
                          a te co wymienilas sa akceptowalne i pozadane :)
                          • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:41
                            kasa ale własna nie cudza...poleci mi facet potem na inne aspekty w innej
                            kobiecie i co mi po jego kasie:)????
                          • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:44
                            czyżby? a skad wziął się dowcip:

                            które słowa bardziej wystraszą mężczyznę:
                            1. wynoś się, bo zawołam policję!!
                            2. kocham Cie i chce mieć z Tobą dzieci!
                            • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:48
                              Heheh skoro pozwalacie mi sie wymądrzać to ja sie jeszcze wymądrze w tej
                              kwestii, tzn. powiem to co usłyszałam i zrozumiałam:)
                              Jezeli dla faceta nie jestes własnie TĄ JEDYNĄ wystraszy sie i ucieknie na
                              słowa nr2. Bo oni czesto nie wiedzą, że chcą mieć dzieci dopóki nie spotkają
                              kobiety, z którą by je chcieli mieć...Inaczej są zaprogramowani niż MY (czytaj
                              babeczki) brakuje im instynktów...Ale wydaje mi sie a nawet jestem tego pewna,
                              że jeżeli facet kocha kobiete i jest ona jego ideałem to nie ucieknie na zdanie
                              nr 2 ale raczej zaniepokoi go to pierwsze:)
                              Dziękuje za uwage
                              • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:49
                                zadziwiasz mnie :)
                            • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:48
                              jak facet bedzie kochal to nie ucieknie a jak niezdecydowany to jest tak jak w
                              tym dowcipie :)
                              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:49
                                heheh dokładnie to samo napisałam ale dłużej:)
                                • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:49
                                  i tej wersji sie trzymajmy :)
                                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:50
                                  i nawet w tej samej minucie :)
                                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:51
                                    o mamo staje sie męzczyzną hheheheheheheheeheheh HELP!!!!:) Myśle jak chłop i
                                    to jeszcze w tej samej minucie:)))) To mnie ci moi koledzy przeprali
                                    totalnie...:)))))
                                    • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:54
                                      to nie kwestia myslenia jak facet tylko zbierznosc pogladow na ten temat
                • vell Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 14:15
                  Niegłupia z Ciebie kobieta...pozdrawiam!
            • booua Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 20.08.06, 11:01
              Bardzo dobrze to wytłumaczyłaś. Właśnie taka jest prawda o tworzeniu związków.
              W większości przypadków jedna strona musi pasować drugiej psychicznie i
              fizycznie.
            • bardamu2 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 20.08.06, 19:55
              fajna i niegłupia z Ciebie dziewucha, Agucha! Jeśli ponadto jesteś urodziwa to
              zazdroszczę Twojemu mężowi.
              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 21.08.06, 07:52
                hehehehe takie "mądrale" to nie mają mężów :))) Zasadniczo spoooro kolegów i
                przyjaciół ale jeszcze żaden odważny się nie znalazł;)) Kiedyś usłyszałam, że
                jestem "sporym wyzwaniem" - jakiś chory tekst:)) ale niech będzie
          • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:53
            Nie zmieniaj.
            Facet z zasadami bedzie ci patrzyl w oczy podczas rozmowy, dopiero gdy bedzie
            mozliwosc/stosowny moment popatrzy na twoje kraglosci :) Wiec trzeba spogladac
            ale w tak aby kobieta wiedziala, ze interesujesz sie ogolem a nie wylacznie
            wygladem :)
            • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:58
              ok, więc nie zmieniam, ale może troche je zliberalizuję, tzn przymknę oko na to
              spoglądanie w dekolt - no skoro tak trudno się oprzec moim wdziękom, to
              przecież nie bede się o to obrazac ;)
              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:04
                Katarynka72 możesz sie obrazić o to co napisze teraz...Wkurzasz sie i masz żal
                do facetów, że patrzą Ci w biust...a sama co właśnie zrobiłaś...nie
                zareklamowałas sie w inny sposób tylko wskazujac na swoje wdzięki...no sorry
                Ciebie nie możesz sie obrażać gdy sama sugerujesz kierunek
                spoglądania...pierwsze co zrobi teraz jakis facet który to przeczyta i sie z
                Tobą spotka to spojrzy Ci w dekold i potem bedziesz płakała, że trafiła sie
                znowu świnia
                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:06
                  Oj przeciez ona na koncu zrobila znak ;)
                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:10
                    Nieważne...jako zreformowana baba:) Widze jak to jest kusimy Was wdziękami a
                    potem jest płacz i zgrzytanie zębów, że do jasnej cholerki poleciał na moje
                    nogi a nie zauważył, ze jestem oczytana:)Dość juz sie nasłuchałam opowiadań i
                    płaczów moich koleżanek - w końcu ktoś mi to wytłumaczył ze nie można miec
                    pretensji o brak zainteresowania inteligencją skoro nie na niej sie bazuje w
                    zawieraniu kontaktów. Facet nie domyśli sie za nic jak pokazujesz mu swoje
                    wdzięki ze sam z siebie ma sie zainteresować ile masz fakultetów
                    • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:29
                      Ja sie interesuje i wdziekami i fakultetami i to juz na pierwszej randce :)
                      • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:36
                        Ty to fajny chłopak jesteś ;) masz wszechstronne zainteresowania ;))
                        • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:38
                          bo trzeba sie interesowac wieloma apektami :)
                          • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:38
                            na szczęście obdarzono kobiety wieloma aspektami więc nie bedziesz miał nigdy
                            problemów z nudą;)
                            • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:52
                              i cale szczescie, ze kobiety sa obdarzone ... wieloma aspektami :)
                              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:53
                                Noooo:) Inaczej mogło by być kiepsko z przyrostem naturalnym:)
                                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:57
                                  Ostatnio w naszym kraju jest kiepsko w kwestii przyrostu naturalnego. Musimy
                                  wiec zastanowic sie co z tym zrobic i jak poprawic statystyki :)
                              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:57
                                hehehe ale wiesz co jest najśmieszniejsze w tym wszystkim, że teraz jak stałam
                                się "zreformowaną babą" to zrobiła się jakaś kicha:) wcześniej to waliło tych
                                chłopów drzwiami i oknami...a teraz to mam kolegów a i owszem...przyjaciół a i
                                owszem...a jakoś narzeczony na białym koniu nie zapuka do drzwi:) Po prostu
                                czuje sie czasami, że to dlatego, że Wam wydaje sie, że My nie jesteśmy w
                                stanie tego załapać o czym Wy myślicie i czuje sie jak UFO bo odkryłam i na
                                dodatek zgodziłam sie z Waszą teorią - bo sama mam podobnie...No i na co mi
                                była ta wiedza:)
                                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:02
                                  Tu ci nic nie poradze ... wlasciwie to jezeli masz racje to nie rozumiem
                                  dlaczego tak sie dzieje. O ile sie nie zmienilas to przeciez poglady jakie
                                  przedstawiasz nie powinny zaszkodzic w twoich kontaktach z facetami. Teraz to
                                  mnie zaskoczylas :)
                                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:05
                                    A widzisz jakim jestescie skomplikowanym gatunkiem:) Nie rozumiemy Was jest
                                    źle...rozumiemy Was jest jeszcze gorzej:) Może te chłopaki zaczęły sie po
                                    prostu bać, że stałam się oświecona hihihihi Zmienić to mogłam sie zmienić
                                    jedynie na lepsze bo starzejąc sie staje sie prawdzwą kobietą;) No to chyba
                                    wytłumaczeniem na to jest pokrętność Waszej natury i to, że ciężko Wam dogodzic
                                    hihihi A mówią, że to baby mają ciągle muchy w nosie:)
                                    • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:10
                                      To moze inaczej, sa rozni faceci ...
                                      Mi akurat odpowiadaja kobiety uswiadomione :) bo nie musze takiej tlumaczyc
                                      dlaczego dla faceta wyglad jest wazny tak jak inteligencja.
                                      • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:13
                                        No dobra powiedzmy, że przyjmuje to twierdzenie...Wkurza mnie troche czasami
                                        jak słysze, że My babki to patrzymy na charakter, dobroć, czułe serce a to
                                        panowie są wzrokowcami i postrzegają nas jak mięcho...To największa bzdura
                                        jest!!!! I tu nie chodzi o urode bo to rzecz subiektywna jest ale o wzajemne
                                        przyciąganie fizyczne, o to coś, o prywatnie pojmowaną atrakcyjność drugiej
                                        osoby...Co mi po czyims dobrym sercu i cudownym charakterze jak nie bedzie mnie
                                        ktoś pociągał fizycznie:) Dzieci nie przynosi bocian:)
                                        • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:15
                                          bo dzieci znajdujemy w kapuscie ;)
                                          • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:18
                                            ręce opadają:) to sie trafił nieoświecony:) a teraz przy panu NOWYM MINISTRZE
                                            OŚWIATY to juz Ci nikt nie wytłumaczy o co z dziećmi chodzi:)
                                            • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:23
                                              wiec czekam na oswiecenie a najlepiej mnie oswiecac w praktyce :)
                                              • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:27
                                                srutututu:) Nie ze mną te numery:))))
                                                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:29
                                                  trudno, probowac warto :)
                                                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:31
                                                    Żle trafiłeś:) hehe Nie jestem desperatką, która łapie sobie panów jacy jej
                                                    wpadną w łapki na forum:) Myślałby...rzucił parę "komplementów" i sobie
                                                    wyobraził, że ktoś go będzie "oświecał";))) Mówiłam na serio, że jestem
                                                    oświecona - we wszelkich kiepskich bajerach również;)))
                                                  • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:33
                                                    chyb mnie zle zrozumialas ...
                                                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:38
                                                    Oj żartuje...gdzie tu dystans do siebie:))))
                                                  • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:41
                                                    alez ja mam dystans i poczucie humoru tez. moze nie zauwazylem ironi w twoim poscie
                                                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:45
                                                    Jakos mnie wkurza to forum wiesz...nie moge czytac tych wszystkich postów bo mi
                                                    sie podnosi ciśnienie:) I tez trzeba uważac na róznych typków pewnie bo tytuł
                                                    Szukam męza jest strasznie niefortunny. Jakbym była facetem to tu szukałabym
                                                    potencjalnej "ofiary" na seks wmawiając, że jest śliczna i zaraz się z nią
                                                    ożenie:)
                                                  • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 16:30
                                                    Oczywiscie na forum wypowiadaja sie rozni ludzie majacy nie zawsze dobre zamiary.
                                                    Ja czytam forum tylko i wylacznie w celach rozrywkowych ... No chyba, ze watek
                                                    powazny i rozmowa na poziomie ...
                      • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:37
                        Tak a swistak siedzi i zawija je w te papierki:)
                        • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:45
                          no naprawde :)
                • katarynka72 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:20
                  Agucha1979 absolutnie nie będę się obrażać, słucham i uczę się ;) nie miałam
                  zamiaru sie reklamować, ale to co mówisz ma sens - ja też pracuje z facetami i
                  potrafie sobie z nimi radzić, ale bywają czasem wkurzajacy ;) ja zresztą pewnie
                  tez
                  • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:25
                    Dzięki, bałam się, że może to źle odbierzesz...a tak ciesze sie, że moge sie
                    podzielić "tajemną" wiedza hihi Jak sie juz tego wszystkiego nauczyłam to musze
                    sie pochwalić:)))))))))))
              • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:04
                Pamietaj jednak, ze jak za duzo patrzy to niedobry znak :)
                • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:06
                  Juz sie o mnie nie bój:) Umiem sobie poradzić w takich sytuacjach hihi! Sama
                  lubie sobie poparzyc to z umiarem nikomu nie można zabronić..Prawda:)???
                  • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:09
                    Ja sie o ciebie nie boje, po twoich postach widze zes rozsadne dziewcze :)
                    • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:12
                      Moi koledzy przeprali mi mózg...:) świat facetów nie ma już dla mnie
                      tajemnic...Jedyne żeby nie skończyć jako zdesperowana baba to jest go
                      zaakceptować bo zmienić sie nie da!!!! Ale tak na serio dzięki temu i ja sie
                      zmieniłam i jest mi z tym dobrze:) Nawet cholerne szpileczki były do
                      zaakceptowania i teraz nie wyobrażam sobie innych bucików:P
                      • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:35
                        lol, corazbardziej mi sie podobacz ... oczywiscie chodzi o poglady :)
        • demonek79 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 10:45
          A dla ciebie chemia to pociąg seksualny? :) Ludzie nie zakochują się w sobie
          tylko dlatego że atrakcyjnie wyglądają... I nie wmów mi tego że normalny facet
          potrafi pokochać super atrakcyjną kobietę nie mając z nią nawet jakiegokolwiek
          tematu do rozmów. Zaznaczam tu "normalny". Jak wiadomo większość facetów szuka
          kobiet głupszych od siebie... To im podbudowuje poczucie bycia Panem i Władcą :)
          Ja całe szczęście wolę być z kimś inteligentym...
          • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:01
            Pisalem, ze wyglad liczy sie na poczatku ... co zreszta jest udowodnione.
            Poniewaz za duzo pisania wiec przeczytaj wypowiedz, "agucha1979 18.08.06, 10:45"
            z ktora sie zgadzam.
            Wazny jest i pociag fizyczny i intelektualny
          • konefka77 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 11:59
            mozna rowniez zakochac sie w sobie nawet sie nie widzac. Czlowieka powinno
            oceniac sie przez pryzmat tego co soba reprezentuje - poglady, zainteresowania
            itp. Nie jest sie pozniej rozczarowanym wygladem drugiej osoby (ktory zreszta
            jak wiadomo nie jest najwazniejszy). Zreszta takie znajomosci sa najbardziej
            wartosciowe. Niestety zyjemy w czasach, gdzie ocenia sie ludzi po wygladzie, i
            jest to zazwyczaj bledne i krzywdzace (choc oczywiscie stereotypy istnieja).
            • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:01
              Nie zgodze sie z Tobą...nie zakochasz sie w osobie, która Cię nie pociąga
              fizycznie...Uroda jest rzeczą subiektywną jak juz pisałam...Oczywiście jezeli
              nie widząc sie połączysz się z kimś więzią emocjonalną a potem dopełnisz to
              fascynacją fizyczną a nie odwrotnie to taki związek ma wielkie szanse na
              sukces...Ja to jednak wolałabym pociągać swojego faceta mimo wszystko - oprócz
              tego że mam jeszcze mózg;)
              • konefka77 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:04
                musi byc roznowaga pomiedzy tym jak wygladasz i co masz w glowie. Ale nie
                dowiesz sie tego kiedy facet najpierw Cie zobaczy, bo jak wspomnial broonek -
                to sa wzrokowcy. Koniec i kropka!
                • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:07
                  no i bingo:) Babki tez są wzrokowcami co tu ściemniać!!! Ja tez wole najpierw
                  spojrzec a potem zapytać o fakultety...Nie róbmy z nas babeczek świętoszków:)
                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:14
                  trafilas w sedno. obie te rzeczy sa wazne i konieczne. nie mowie tu, ze kobieta
                  musi byc super piekna ale musi pociagac fizycznie. poniewaz gusta sa rozne wiec
                  dla jednego jestes ladna a dla drugiego nie.
            • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:07
              niestety jestes w bledzie. w takiej sytuacji jak to opisujesz to facet
              zaproponuje tylko przyjazn. wazny jest i wyglad i charakter i inteligencja itp
              • konefka77 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:10
                a tu juz nie mozna sie i przyjaznic i miec super zwiazku w jednym? albo
                przyjazn, albo facet? nie wierze. Od czegos trzeba zaczac. I niekoniecznie musi
                to byc od razu wzajemne ogladanie - bo czlowiek moze byc naprawde wartosciowy a
                pierwsze wrazenie zrobi fatalne. I co wtedy - skreslasz takiego?
                • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:17
                  Skreślam jako partnera i ojca moich dzieci...Ja wyznaje teorie "miłości od
                  pierwszego wejrzenia" i pociągu do kogoś "od pierwszego wejrzenia":) Potem to
                  juz jest tylko przekonywanie sie czasami do danej osoby albo akceptowanie jej
                  na zasadzie, że nikogo nie ma teraz innego. A to nie fair wobec tej osoby i
                  wobec siebie...Jako przyjaciela a i owszem wtedy wrażenia estetyczne nie są
                  najważniejsze...Ale ja chce mieć faceta, który od samego początku bedzie mnie
                  pociągał i tyle. Bo to jest gwarancja ze utrzymam związek i nie bede sie
                  oglądała za innymi jak my to nazywamy na tym forum ASPEKTAMI:)
                  • konefka77 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:35
                    milosc od pierwszego wejrzenia NIE ISTNIEJE. Powinni sie ludzie sobie podobac i
                    musi byc chemia. Z tym sie zgadzam. Ale co z Twojej czy jego urody zostaniejak
                    bedziecie miec po 80 lat?! I czy na pewno nie bedziesz sie w trakcie calego
                    Twojego zwiazku ogladac za facetami? Gwarantuje, ze bedziesz!. Nie jako lowca,
                    ale tak, z ciekawosci, porownujac itp. On tak samo.
                    • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:43
                      Powtarzam Ci: URODA jest rzeczą subiektywną. Będe sie oglądac za facetami bo
                      taka natura ale bede wiedziała, że w domu mam tego najlepszego i
                      najfajniejszego i inni nie będą mnie interesowali...
                      Nie martwię sie, co bedzie za 60 lat teraz jestem młoda i chce byc fajna dla
                      swojego faceta i odwrotnie i jak ludzie sie kochają beda sie zawsze starali byc
                      dla siebie Piękni:) Przeciez czasami widać śliczne i zadbane staruszki albo
                      przystojnych starszych panów...I wiesz dlaczego sie tak dzieje - i ja własnie
                      tego chce - bo oni chca sie fascynowac soba nie tylko psychicznie ale i
                      fizycznie...
                      Odwracając troche Twoje pytanie co zostanie z urody jak bedziemy mieli po 80
                      lat...mogłabym Cie również zapytać o czym bedziesz gadała z męzem bedac z nim
                      tyle lat???? Dlatego ważna jest fascynacja i najlepiej taka od razu a nie
                      wyważona i przemyślana bo ona przetrwa lata i całe lata ludzie bedą sie starali
                      być dla siebie atrakcyjni fizycznie i mentalnie
                      Jestem taką idealizstką i dla mnie wszystko jest białe i czarne!!! Nie ma
                      półśrodków albo jest fascynacja albo jej nie ma . Proste!!!
                      Kurde znowu mi sie długie napisało:)
                • agucha1979 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:20
                  A i jeszcze nie wyobrażam sobie sytuacji w druga stronę, że nie kręce mojego
                  faceta a jest on ze mną bo mam doktorat i dobre serce
                • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 12:21
                  nie skreslam i probuje dalej. powiem ci cos takiego ... postrzeganie czlowieka
                  moze zmienic sie i z osoby obojetnej mozesz stac sie atrakcyjna. ale to raczej
                  rzadko sie zdarza ... mi tylko raz sie cos takiego przydazylo.
                  Super zwiazek i przyjazn to chce miec w jednym ale odwrotnie nie koniecznie jest
                  mozliwe.
    • wiecznie.zielona Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 14:23
      Przegapiłeś pewnie niejedno coś (jak większość),tym samym stwarzając warunki
      lokalowe dla "cosia" innego, może lepszego i w Twoim wypadku bardziej
      adekwatnego;) nic sie nie dzieje bez przyczyny, w to wierze i tego będę się
      trzymać...
    • mary4 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 14:24
      Hej! Piotr
      podoba mi sie notatka ktora o sobie napisałes.
      Jest naturalna i realna. Mieszkam w 3miescie mam 29lat i podobnie jak Ty mam
      dość wyscigów szczurów. Wiem też co to znaczy samotność - niby jest sie wśród
      ludzi a jednocześnie samemu. Wieczny bieg.. Z natury jestem dośc żywą i
      dynamiczną osobą, nie znosze monotonnosci życia, lubie jak cały czas cos sie
      dzieje... Jeśli miałbys ochote porozmawiać odezwij sie pozdrawiam Maria
      (mary4@gazeta.pl)
    • demonika1982 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 15:41
      eh jaki miły , szczery list. Ale jest chyba bardzo wiele ludzi, którzy myślą
      podobnie jak Ty .. nie jestes sam.. jest cała masa osób, które szykają drugiej
      połowy, ale nie wiadomo dlaczego w naszej lulturze nie ma jakiś prostych
      rytuałów ktore umozliwiają poznanie kogoś...pojdziesz do klubu- jestes latwa-
      mówisz znajomym, że szukasz -jesteś desperatką- poznajesz na necie-też
      desperacja. Kurcze..
      • broonek Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 16:37
        A co w naszym zyciu jest proste?
        Nawet swiatlo nie biegnie po lini prostej :)
        • osv Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 18.08.06, 20:33
          .....i meskosc jest garbata.
    • 11mm Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 20.08.06, 20:09
      zobacz, jaką lawinę odpowiedzi dostałeś... o czymś to świadczy. albo o tym, że
      szczere to i piękne, co napisałeś, albo o tym, że ludzie generalnie są
      samotni.albo i otym, i o tym. :)
      mój ulubiony filozof powiedział, że człowiek w najważniejszych chwilach zawsze
      jest sam...
      czy zawsze muszę mu wierzyć? mam nadzieję, ze nie przegapiłeś jeszcze tego, co
      najważniejsze...
      spodobało mi się to, co napisałeś.
      majewka@poczta.fm, gdybyś chciał pogadać...
    • iga235 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 20.08.06, 20:17
      Odpowiadam na ostatnie zdanie Twojego listu: tak, jestem kobietą... i również
      byłoby mi bardzo miło poznać Ciebie. Iga235@gazeta.pl
    • polska_reprezentacja Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 20.08.06, 22:13
      Jeśli jesteś właścicielem firmy zatrudnij sekretarkę. Zrób casting, wybierz tę,
      która na Ciebie działa. Naukowo udowodnione, że jeśli spędzasz dużo czasu z
      osobą przeciwnej płci, wkońcu do czegoś dojdzie.
      Ale to taka luźna propozycja.
      Pozdrawiam;>
      Marta
    • greatgreta Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 22.08.06, 12:24
      Powiem szczerze że dokładnie nie czytalam całego twojego postu bo mam teraz
      zbyt malo czasu w pracy ale zauwazyłam pewną prawidłowosc - kobiety zabijają
      sie tu w wypisywaniu pochwał a Ty chyba na nie nawet nie odpowiadasz:) I mam
      wrażenie że ogólnie jest tu wszędzie dużo wiecej kobiet szukających niż
      szukanych, czy ty tez tak myślisz:)?
      Pozdrawiam.
      greatgreta@poczta.onet.pl
      • ningpo Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 27.08.06, 17:10
        zgodzę się. niby szukam ale nie odpowiadam.
    • kobietka4444 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 27.08.06, 20:46
      witaj...u mnie wszystko podobnie wygląda...pewnie i ja cos przegapiłam...ale
      wiesz chya nie do końca skoro jesteśmy tego świadomi...wierzę że czeka na nas
      coś co nas uszczęsliwi...szkoda że chcesz znaleźc kobiete na forum, ale każdy
      sposób jest dobry ;) samotność jest tragiczna i ja na pewno zrobię wszystko by
      tego unkNąć!!!!!
      Życzę Ci powodzenia..
    • cpt1 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 27.08.06, 22:28
      Demonek79- ja tez sobie zadaje to pytanie czy cos przegapilam?Znajomi sie
      pozenili, maja dzieci , juz sie nie spotykamy jak kiedys, no bo dzieci, maz ,
      zona itp.Na wakacje tez nie jezdzimy juz razem.Duzo pracuje dla zabicia czasu,
      zalatwiam wszystkim wszystko zeby tylko nie siedziec samemu.Najgorzej jest w
      weekendy.Mam paczke znajomych ktorzy sa tez samotni, ale zawsze nasze spotkania
      sie koncza na tym ze siedzimy i sie umartwiamy.A ja juz mam tego dosc, chce z
      kims byc, spedzac z nim swieta, weekendy, wakacje, dzielic sie troskami,
      gotowac obiad, pic razem kawe czy nawet sie poklocic.
      Mam 28 lat, szatynka, wzrost sredni, piegi, szczupla, ladna, spontaniczna,
      poczucie humory tez mam, mieszkam w Warszawie.
      • fernando77 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 27.08.06, 22:37
        ty pzynajmniej Masz grupe ludzi w podobnej sytuacji, moi znajomi natomiast wszyscy są w zwiazkach.
        hmm w sumie nic nowego - sam wśród tłumu ludzi, ale również boli jak zawsze
        i tylko ta chęc do życia dla kogoś, ta nieodgadniona chec podzielenia sie wszystkim co sie robi, odnalezienia sensu tego wszystkiego co sie robi.
        Cóż kolejny samotny wieczór w stolicy chyli sie ku końcowi.
        Może jutro.....
        • cpt1 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 28.08.06, 09:12
          To sie trzeba bedzie na jakis samotny wieczor w stolicy umowic , we dwoje
          bedzie razniej :)
          • fernando77 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 28.08.06, 10:57
            daj tylko znak Piękna Pani a przybędę :)
      • a.nie Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 28.08.06, 10:44
        Właśnie co robić, gdy już wszyscy znajomi są po ślubie, teraz zajmują się
        dziećmi, nie mają ochoty nigdzie wychodzić, na wakacje najchętniej jeżdzą z
        innymi małżeństwami (bo dzieci mają się z kim bawić). A ja jestem w tym
        wszystkim sama, bo nie mam nic do powiedzenia na temat kupki czy odbijania się
        po jedzeniu. Zostaje praca i internet, ale to nie są najlepsze metody, aby
        kogoś poznać.
        A chciałabym....
    • nadia555 Re: Czy ja coś już przegapiłem...? 29.08.06, 16:44
      Mam tak samo jak Ty:)Większosc młodych ludzi w tych czasach goni za
      wykształceniem i dobra praca,niestety czas leci nieubłagalnie i czesto jest
      juz zapózno zanim zorientujemy sie ze jestesmy sami.Od mojego ostatniego
      zwiazku upłyneło pare miesiecy i od tamtej pory nikogo kto by mnie
      zainteresował nie poznałam.Mam 25 lat,jestem brunetka o piwnych oczach.Mieszkam
      na Śląsku i rowiez uwielbiam słonce i truskawki.Jesli masz ochote to pisz
      nadia555@gazeta.pl POZDRAWIAM
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka