Dodaj do ulubionych

dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem

19.08.06, 21:51
i zaraz mówią że feministki... jak im sie nie chce gotować i sie pzrzy tym uśmiechać to jest feministka. jak zosatawia maszynke w wannie to feministka. jak nie maja ochoty na kino/bar/siatkówke kiedy on ma i głosno o tym mówią proszac przy tym żeby takie plany konsultował to feministka. jak chodzi z koleżankami do baru i impreze zaczyna od kolejki wściekłych psów to feministka. jak mówi że bez prezerwatywy sexu nie bedzie i idzie wziąźć przysznic w środku gry wstępnej to feministka. i potem co? no jak to co przecież żaden facet z feministką się zadawać nie może. i weź tu znjadź męża. a ja bym raczej powiedziala że to babka z charakterem a nie zadna feministka
Obserwuj wątek
    • suchy114 Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 19.08.06, 22:18
      a mężczyzna to tylko dawca nasienia !!!, co my też chcielibyśmy coś miec do
      powiedzenia , małżeństwo to nie tylko same dyrdymały w postaci " ja chce i tak"
      a co byś powiedziała jak po powrocie z imprezy z koleżankami znajdujesz
      swojego faceta w łóżku "z wyjściem arawaryjnym " co ty na to .
      • spring1 Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 21.08.06, 19:55
        coś w tym jest...jak rozmawiam z ładną czy wręcz piękną to pierwsza rzecz to
        uroda, jak z brzydką czy specyficzną czy gdy jestem zakochany uroda się nie liczy.

        Nie ma nic gorszego niż zemsta brzydkiej kobiety - przeżywają i przekręcają
        ostrze po kilka razy żeby bolało.

        Potem mówię sobie- zakochuj się tylko w przynjmniej ładnych ;)
        • mmbd Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 22.08.06, 08:08
          pozwolę sobie na nieco odmienne zdanie. wydaję mi się, że to właśnie piękne
          kobiety są tymi z charakterem. bo sa pewne siebie. pozwala im na to uroda. tak
          juz niestety ten świat jest ułożony, że u tych ładnych jakoś lepiej z pewnością
          siebie, a wtedy łatwiej mie charakter. a prawda oczywiście i tak leży po
          środku: i procentowy udział "charakteru" jest podobny i u brydkich (których
          oczywiście wcale nie ma) i u pięknych (czyli całej kobiecej populacji). a
          jeszcze z drudiej strony, to to chyba nie tyle od urody co od inteligencji i
          mądrości zależy. te kobiety, które maja jako tako poukładane pod pięknie
          wysklepioną czaszką maja charakter. te nie grzeszące inteligencją -
          charakterek. charakter jest mobilizujący, stanowi wyzwanie, pociąga, podnieca i
          fascynuje, a charakterek jest tylko frustrujący (czasem tylko zabawny)
          pozdrawiam (głównie Groszka oczywiście;))
          ps. Zielony_Groszku, wyjaśniac jak to jest z wychodzeniem?
    • mikex Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 22.08.06, 12:38
      Odpowiem żartobliwie na twoje pytanie o tych kobietach z charaktrem. Na taki
      towar to nie ma raczej popytu. Powiem szczerze, z taką kobietą to bym się męczył
      bo jakoś nie ma w niej romantyzmu, deliktności. To nie jest ktoś z mojej bajki i
      tyle. No ale może i są miłośnicy takich kobiet tylko że może jest ich mniej.
    • zielony_groszek Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 22.08.06, 12:39
      Z prysznicem widze ze musze sytuacje przyblizyć bo nie zupelnie jasna sie byc zdaje:) Otoz kobieta ma prawo sie chyba zdenerwowac niemilosiernie kiedy ma ogromna ochote na sex a jej ukochany ( moze nawet troche smierdzieć, ponoć 100% mężczyzna musi troche śmierdzieć ) oznajmia ze prezerwatyw nie ma bo nie lubi, a ona innego środka przeciwko poczeciu nie posiada, a za dziećmi przepada ale cudzymi? No wiec taka to oto rozzłoszczona niewiasta wychodzi z lozka, i idzie pod prysznic dajac prztyczka w nos mężczyznie, niekonieniecznie widać jej zycia. czy to jakies wyjatkowe okropienstwo? pozdrawiam serdecznie
      • suchy114 Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 22.08.06, 19:22
        Zdaje sie że żielony Groszku zaczynasz mięknąc,ale to dobrze że jest w tobie
        odrobina kobiety, takiej zwykłej rasowej a nie takiej pokazującej że jest tą
        babką z charakterem( moze nawet troche smierdzieć, ponoć 100% mężczyzna musi
        troche śmierdzieć \ widze że nie tylko pewne męskie przywary cie drażnią ale i
        pociągają.
        • dobrotka06 Re: dlaczego faceci boja sie kobiet z charakterem 23.08.06, 09:46
          Nie rozumiem - to znaczy według was prawdziwa, 100% kobieta nie może
          mieć "charakteru" bo się robi niedelikatna? A co ma jedno z drugim wspólnego?
          Mam wrażenie, drodzy panowie, że po prostu boicie się kobiet, które mają własne
          zdanie i potrafią je artykułować - bo może się okazać, że ich zdanie na wasz
          temat nieco różni się od waszego i zamiast "tak, kochanie moje" można
          usłyszeć "dlugo nad tym myślałeś?". Au.... Małe, ciche, słodkie blondyneczki,
          których zdanie jest zdaniem męża... NIECH ŻYJĄ! Odważni, normalni faceci ze
          znajomością własnej wartości - NIECH SIĘ URODZĄ!
    • gloomyplace Dziwie sie zdziwieniu 23.08.06, 10:24
      Zabawne, ze wszedzie tu i nie tylko tu mozna przeczytac opinie kobiet, ze mezczyzni sa nie tacy, jak byc powinni, a powinni byc tacy, tacy i tacy, zeby sie kobietom podobali. No, wiec przyjmijcie do wiadomosci, ze zdaniem sporej ilosci mezczyzn kobiety tez sa czesto nie takie, jakie im by sie podobaly, mimo ze we wlasnych oczach sa wspaniale. Jak tu ktos napisal, na te jak to sie same nazywacie 'kobiety z charakterem' nie ma popytu wsrod mezczyn, a wsrod kobiet nie ma popytu na 'maminsynkow i ciamajdy', zwyczajnie i po prostu. Mozna sie obrazac na rzeczywistosc, ale to niewiele da, zatem lepiej zrewidowac swoje poglady i sprobowac jednak dopasowac sie do rynku, a nie czekac, az rynek dopasuje sie do was, bo mozna czekac za dlugo lub daremie. I tyle w tym temacie.
        • dobrotka06 Re: Dziwie sie zdziwieniu 23.08.06, 11:02
          Wieccie co? Tak właściwie to wszystko nieprawda. Bo na każdego jest jakiś
          popyt. Brzydkie kobiety i brzydcy mężczyźni, ciamajdy, maminsynki i kobiety
          charakterne, faceci damscy bokserzy i baby tyranki... każdy może znaleźć kogoś
          dla siebie. To tylkko kwestia szczęścia. Jedni mają go więcej inni mniej, a
          jeszcze inni w ogóle. Trudno się tylko pogodzić, że się człowiek znalazł w tej
          grupie pechowców... ;)
          • gloomyplace Re: Dziwie sie zdziwieniu 23.08.06, 11:23
            dobrotka06 napisała:

            > Wieccie co? Tak właściwie to wszystko nieprawda. Bo na każdego jest jakiś
            > popyt. Brzydkie kobiety i brzydcy mężczyźni, ciamajdy, maminsynki i kobiety
            > charakterne, faceci damscy bokserzy i baby tyranki... każdy może znaleźć kogoś
            > dla siebie. To tylkko kwestia szczęścia. Jedni mają go więcej inni mniej, a
            > jeszcze inni w ogóle. Trudno się tylko pogodzić, że się człowiek znalazł w tej
            > grupie pechowców... ;)

            Mysle, ze to nie do konca tak, bo owszem, jest popyt na wszystkie te kategorie, ale sekw tym, ze do silnej baby lgna mieczaki, ktorymi ona gardzi, a silni faceci wola wiotkie kobiece kobietki, ze brzydcy tez by chcieli sie zwiazac z ladnymi, a ladni z brzydkimi nie zawsze, ze status materialny dziewczyny chyba wiekszosci mezczyzn roznicy nie robi, a status mezczyzny kobiecie raczej tak, i tak dalej i tak dalej, dlatego z tymi szansami znalezienia kogos, jesli sie nie jest jakims wyjatkowo atrakcyjnym egzemplarzem, nie sa az takie wielkie, ale moge sie przeciez mylic.
            • dobrotka06 Re: Dziwie sie zdziwieniu 23.08.06, 11:41
              Pewnie, że też masz rację. Ale sam piszesz "nie zawsze", "raczej tak" - takie
              stwierdzenia potwierdzają, że jednak bywają odstępstwa od ogólnych stereotypów.
              Ale poniewaz to odstępstwa to żeby je znaleźć trzeba mieć farta... :)
              Jedna z moich koleżanek wyszła za mąż za faceta, który poza gaciami na sobie
              nie miał właściwie nic. Ona w zasadzie też niewiele - rodziców, dzięki którym
              mieli dach nad głową. Po siedmiu latach oboje mają własne firmy. I dobrze im
              się wiedzie. Inna moja koleżanka wyszła za faceta, którego przy ogromnym
              wysiłku nawet trudno nazwać przystojnym. Ona też nie jest nim zachwycona z tej
              strony, ale ponieważ poza tym to "wspaniały człowiek" (cytuję, sama nie
              sprawdzałam) to jej to nie przeszkadza.... Więc jednak można..
              Mnie też nie zależy na statusie finansowym. Zależy mi na czymś co zdaje się
              jest trudniejsze go zdobycia....
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka