Dodaj do ulubionych

o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) SPOTK

25.08.06, 22:24
Jako zwolenniczka kontaktów face to face i "organizatorka" całego
przedsięwzięcia pozwole sobie pierwsza dokonać relacji i podsumowań...No i
pewnie pierwsza jestem w domu (dziękuje Rafał za podwiezienie)
No więc zamiast usiąść w Gęsi w środeczku postanowiliśmy zająć miejsce w
ogródkach zaraz przy wejściu i tropić potencjalnych forumowiczów. Forumowicz
potencjalny charakteryzuje sie "rozbieganym wzrokiem tropiącym"
jakiegokolwiek znaku Gazety Wyborczej...Na szczescie wielu udało się ją
wytropic (mam podejrzenia, że jedna z pań się nas wystraszyła i nie miała
odwagi podejść no ale bywa...tym którzy przełamali barierę monitora mam
nadzieje, że sie podobało:) No wiec pewnie nie udało by nam sie tyle naklikać
na forum co nagadaliśmy sie na miejscu. Nie bede się wypowiadała za
wszystkich ale jak dla mnie było to fajne doświadczenie pogadać sobie z
nowymi ludzmi nie koniecznie w tonie gdzie pracujesz, co robisz ile
zarabiasz...ale tak jakbym już ich troszkę znała...Szczególne dzięki dla Ani
i Rafała, którzy zabawiali mnie to z prawej to z lewej strony - ich najlepiej
słyszałam...No i Monia pomyśl skąd możemy się znać...Przykro mi troszke było,
że nie stawili sie wszyscy którzy obiecali...trudno skoro wolicie klikanie na
forum zamiast kontaktów twarzą w twarz - nie da sie nikogo przekonac na
siłe...ale nie piszcie potem płaczliwych maili o samotności...bez kontaktu z
żywym człowiekiem poczucie bliskości internetowej jest tylko
iluzoryczne...Jak dla mnie spotkanko było fajne i wesołe i na nastepny raz
proponuję Lolka żeby dodatkowo do konwersacji dołączyć dzikie pląsy :) Dobrej
nocki i ciesze sie, ze was wszystkich poznałam!!!!! Aga
Obserwuj wątek
    • kicienka O wyzszosci akapitow nad stylem makaronowym :). 25.08.06, 22:41
      Agucho Kochana,

      nie wiem o czym piszesz poniewaz zniechecilam sie do czytania Ciebie.
      Rozwaz byc moze ciecie swojego zlewajacego sie i makaronowatego tekstu
      akapitami. Takie pisanie gowniano sie czyta.

      Pozdrawiam,
      k.
    • fernando77 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 25.08.06, 22:43
      prawda, świnto prawda
      podpoisuje sie pod tym obydwoma "ręcami"
      no i czekam z utęsknieniem na następny raz:)
    • rafal750 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 25.08.06, 22:50
      Ładnie napisałaś!!!!Ja wszystko zrozumiałem:)
      Zjawiło nas się w sumie 10osób jeśli się mylę poprawcie mnie a wynik na płcie
      5-5 wiec remis, dogrywka będzie grana coś czuje bo było miło jak dla mnie.
      A tak w ogóle i w szczególe trzeba było być żeby to przeżyć.
      Ludki więcej takich spontanicznych akcji!!
      Pozdrowienia dla wszystkich a w szczególności dla Agnieszki naszego
      organizatora spotkania.
      Wielkie Pozdro
    • tercja3 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 00:10
      Było super. Lolek koniecznie :)
      • agucha1979 :) 26.08.06, 00:16
        Nio meldujcie sie na forum meldujcie bede wiedziała, że wszyscy dotarli
        bezpiecznie do domu!!! Dobrej nocki!
        • fernando77 Re: :) 26.08.06, 00:18
          Sir! Yes Sir! :D
    • a.nie Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 08:56
      Aga, wielkie dzięki za zorganizowanie spotkania. Moje wrażenia są baaardzo
      pozytywne. Cieszę się, że miałam okazję poznać tyle sympatycznych i ciekawych
      osób (tu szczególny ukłon w stronę Ciebie i Rafała - bo Was najlepiej
      słyszałam).
      To co? Czekamy na powtórkę w Lolku.
      Pozdrawiam
      • klocek45 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 09:53
        Było naprawdę fajnie, mam nadzieję iz spotkania bedą powtarzać sie cyklicznie.
        Brawa dla odwazniej organizatorki
    • msmr Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 14:12
      Witam,
      i ja też stwierdzam, że było bardzo miło!
      Pomimo, że byłam z Wami krótko i niestety nie wszystko słyszałam. Żałuję, że
      nie byłam z Wami od początku , bo chyba troszkę mnie ominęło np. nie poznałam
      Waszych nicków niestety.....Liczę jednak na to , że nadrobię zaległoście na
      spotkaniu w Lolku i poznam Was lepiej.
      Generalnie jestem bardzo pozytywnie i miło zaskoczona.
      Hmmm, Aga naprawdę niewiem skąd możemy się znać...Chyba musiałbyśmy na ten
      temat dłużej porozmawiać. Mam nadzieję, że niebawem będzie ku temu jakaś
      okazja. Pozdrowienia dla wszystkich uczestników spotkania na czele z Agą.
      • agucha1979 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 14:52
        hihihi w Lolku też nic nie słychać:) Żeby się lepiej poznac i usłyszeć to chyba
        trzeba iść do biblioteki;))
        • fernando77 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 14:56
          pytanie tylko jak szybko nas stamtąd wypierniczą?:D
        • msmr Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 26.08.06, 18:00
          biblioteka... hmm
          żeby nas nie wypierniczyli, musielibyśmy mówić szeptem.
          I znów bym nic nie słyszała, albo mało co, hihihihihi
        • a.nie Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 28.08.06, 20:03
          To może na jakąś kawę się wybierzemy. W kawiarniach jest trochę ciszej, wtedy
          wszyscy wszystko będą słyszeć :)
          Pozdrowienia dla wszystkich
          • agucha1979 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 28.08.06, 20:57
            Nio to teraz mianujemy Anię odpowiedzialną za organizacje nastepnego
            spotkania:) Co Ty na to Aniu:)??????
            • a.nie Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 28.08.06, 21:18
              Czemu nie? Zatem moja propozycja to piątek - 1 września (jak piękna data).
              Miejsce do ustalenia. Ktoś ma jakieś sugestie?
              • agucha1979 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 29.08.06, 09:02
                Ja niestety 1 września odpadam...ale działajcie!!!! działajcie!!!! Może sie
                zbierze większa grupka niż ostatnio:)
    • adamus58 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 28.08.06, 16:16
      nie martw się agucha! ja też dotarłem. było sympatycznie ale faktycznie ten
      brak "odsłuchu" był uciążliwy. i żeby agucha nie czuła sie tak slodko to muszę
      wszystkim przypomnieć że to "jej sprężyna" że nasze spotkanie tak szybko się
      skończyło :)ale następnym razem bez względu na wszystko zostajemy dłużej!!! i
      powiem szczerze wszystkim tym forumowiczom którzy nie byli na tym spotkaniu że
      dużo straciliście bo wszystkie dziewczyny które tam byly to niezłe laski :)
      • l.o.l.a Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 29.08.06, 11:02
        wszyscy??chyba źle się wyraziłeś
        proszę mi w takim razie wyjaśnić jak na tym straciły dziewczyny?
        że nie poznały niezłych lasek? a taki był zamysł?
        • agucha1979 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 29.08.06, 17:59
          a to każde spotkanie musi przynosić korzyści komukolwiek...nie może nic byc
          bezinteresownie??? przyjsc pogadac i pojsc do domu...wszedzie musi byc
          korzysc ???pewnie chodzi ci o taka matrymonialną????
          to pragne wyjasnic, że nie zaczyna sie związku od konca - najpierw jest
          znajomosc przyjazn a moze coś wiecej a nie kazde spotkanie z ludzmi musi sie
          przerodzic w cos wiekszego...a zdaje sie, że Twoje podejscie wskazuje na to,
          tak jak wielu moich znajomych robi, że jak na spotkaniu nie ma potencjalnych
          narzeczonych to nie ma co sie z domu ruszać...a potem jest płacz i zgrzytanie
          zebów bo sie okazuje że narzeczonych jak narzeczonych nie ma - ale również nie
          ma nawet znajomych - bo traktują Cie tak jak Ty ich nie jestes
          laską/"laskiem";) to nie chce mi sie z Tobą gadać...
          A na spotkaniu wszyscy byli sympatyczni i nikt pewnie nie żałuje, że mimo faktu
          iż nie pojawiła sie miłość od pierwszego wejrzenia to stracił czas
          • l.o.l.a Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 30.08.06, 09:06
            ech agucha czytaj uważniej
            kolega się wyraził tak że można było włąsnie zrozumieć że ktoś coś stracił że
            nie przyszedł bo nie poznał cytuję "fajnych lasek"
            więc się zapytałam jak na tym straciły dziewczyny!!! a nie panowie!!!
            w końcu jaką korzyść matrymonialna mają dziewczyny ze spotkania z
            dziewczynami???
            rozumiesz??
            błędnie zinterpretowałaś moją wypowiedź i nie wiem właściwie czemu
            a mam właśnie podobne podejście do twojego a nie twoich znajomych
            na spotkania organizowane na forum zazwyczaj chodzi sie po to by poznać kogoś
            nowego, mile spędzic czas itp od celów matrymanialnych są moim zdaniem portale
            randkowe

            a pro po tytuł tego forum na którym organizujecie spotkania w nazwie ma "szukam
            męża" więc nie zdziwiłabym sie gdyby ktoś jednak miał nadzieję na coś więcej
            idąc na spotkanie taka ludzka natura i tego nie możesz negować bo różni są
            ludzie i ich oczekiwania
            • tercja3 Re: o wyższości kontaktów w realnym świecie...;) 30.08.06, 09:47

              Lola, nie rozumiem Cię. Niby wiem, co masz na myśli. Ale dlaczego tak się
              czepiasz???
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka