Dodaj do ulubionych

"Pastuchy" z Polnej

14.09.12, 07:59
Gmina zrobiła nowa drogę, gmina zrobiła chodnik - super. Postawiono odpowiednie oznakowanie (zakazy zatrzymywania i postoju, obowiązujące godzinowo lub nie). Niestety, najwyraźniej mieszka na tej ulicy spora ekipa "pastuchów" ze wsi podlubelskich i przenosi swoje chamowate zwyczaje tutaj. Pozdrowienia dla gościa z firmy "Opek" regularnie zastawiającego chodnik i blokującego widoczność na skrzyżowaniu i dla paru innych, którzy najwyraźniej nie słyszeli o tym jak działa znak "zakaz zatrzymywania i postoju" i o 1.5m dla pieszych - może czas, żeby policja im przypomniała ? To, że nie macie gdzie zostawić samochodu lub nie chce się wam ruszyć tłustej dupy, żeby przeparkować, nie oznacza, że macie "uszczęśliwiać" innych mieszkańców.
Obserwuj wątek
    • danstel_1 Re: "Pastuchy" z Polnej 14.09.12, 14:40
      Popieram, ale jak widać na przykładzie Szkolnej nikt sobie z takich uwag nic nie robi. Straszenie policją, stawianie znaków........ Myślę że tylko wypisany mandat na 1000 PLN za wycieraczką to jest sposób...!!! tylko mała uwaga nie obrażajmy ludzi z lubelskiego......bo nie o to chodzi. I jeszcze jedno, należy porozmawiać z ludźmi z gminy jaka jest procedura obciążenia właścicieli tych aut kosztem remontu chodnika ( po pewnym czasie pojawią się tam zapadliska, zastoiny wody, uszkodzone krawężniki itp ), tylko należy wykonać dokumentację fotograficzną.Może Pan Marcin Kania dokona wykładni prawno/administracyjnej. A przy okazji chciałbym Panu Marcinowi podziękować za interwencję w sprawie kanalizacji burzowej na łączniku Polna-Ogrodowa. Ekipa była w tym tygodniu i starała się problem załatwić. Poczekam na większy opad i zweryfikujemy efekty ich pracy.
    • listewka Re: "Pastuchy" z Polnej 23.10.12, 22:18
      Z tego co wiem, to pan OPEK parkuje na swojej działce. Mieszkańcy szeregowca przy Polnej są właścicielami gruntu aż do krawędzi ulicy. Użyczenie działki na chodnik, to użyczenie. Chodnik znajduje się na terenie działki właściciela. Wolny od przeszkod, państwowy chodnik znajduje się po drugiej stronie ulicy. Zapraszam na druga stronę. Poza tym zakaz nie dotyczy mieszkańców.
      Proponuję właściwszy dobór słownictwa do publicznej dyskusji. Nie pozdrawiam.
      • nopain Re: "Pastuchy" z Polnej 24.10.12, 12:16
        Dodatkowo ktoś przykleja swoje podobizny do szyb samochodów , zaparkowanych na prywatnym terenie właścicieli. To już chyba przesada! To, że komuś się nie podoba parkowanie pod furtkami nie oznacza, że może naklejać genitalia na szyby. Następny ruch to będzie co? Przebijanie opon? Rozbijanie reflektorów?
        Trzeba się najpierw zastanowić, czy ma się rację.
        A może nasi radni wypowiedzą się, jakie są uwarunkowania prawne jeśli chodzi o ten chodnik przed szeregowcem Polna 12? Na jakiej podstawie postawiono tam znak zakazu zatrzymywania i postoju z tabliczką odholowywania samochodów? Ktoś sobie to wymyślił, czy są na to przepisy?
        • mwilusz Re: "Pastuchy" z Polnej 24.10.12, 13:10
          Witam
          O ile pamiętam, pas przed Polną 12 ( działka 328) jest terenem gminnym. Znak zakazu parkowania chroni mieszkańców Polnej 12 przed blokowaniem wjazdu/wyjazdu z garaży. Fakt, że ułożona jest tam czerwona kostka świadczy o tym, że jest to wjazd na czyjąś posesję. Znak ten ( o ile dobrze pamiętam) stał tam jeszcze przed przebudową Polnej.
          Jest ładny chodnik po całej długości Polnej, czy to nie wystarczy? Przecież Polna to nie Aleje Jerozolimskie :):)
          Pozdrawiam
          M.Wilus
      • reder_or Re: "Pastuchy" z Polnej 26.10.12, 13:58
        OPEK parkuje za blisko skrzyżowania - nie ma tu znaczenia czy jest na swojej działce (nie jest). Chodnik nie jest również na działce mieszkańców Polnej 12. Również nie pozdrawiam, a słownictwo jest odpowiednie - takie zrozumiałe dla pastuchów.
        • nopain Re: "Pastuchy" z Polnej 26.10.12, 15:04
          "Zrozumiałe dla pastchów" ? No to wszystko jasne. Każdy używa słownictwa, jakie sam rozumie.
          A tak swoją drogą, nie prościej podejść do właściciela i zwrócić mu uwagę?
          Może by się okazało, że to nie pastuch?

          Moim zdaniem problem zostałby rozwiązany tabliczką pod znakami w stylu " nie dotyczy mieszkańców Polna 12A-Z". Mieszkańcy mogliby spokojnie parkować pod swoimi domami, goście też. Wogóle problem jest śmieszny, bo i tak wszyscy spacerują ulicą, grają, dzieci biegają itp. A ja, szczerze mówiąc, nawet nie zwróciłem uwagi na OPEK. Dojeżdzam do skrzyżowania bardzo wolno, w niczym mi on nie przeszkadza.
          • citronella Re: "Pastuchy" z Polnej 28.10.12, 14:07
            "Moim zdaniem problem zostałby rozwiązany tabliczką pod znakami w stylu " nie dotyczy mieszkańców Polna 12A-Z". Mieszkańcy mogliby spokojnie parkować pod swoim i domami, goście też."

            No to trzeba by umieścić tabliczkę, że "nie dotyczy mieszkańców i ich gości" :) I czy gość mieszkańca Polnej 12A mógłby zaparkować pod furtką mieszkańca Polnej 12E? Czy nie? :) Dziwna jest ta dyskusja. Skoro jest znak zakazu to należy go przestrzegać. Czy się mylę? :)

            Inna sprawa, że w naszym kochanym Mysiadle, nie ma żadnych służb mundurowych, więc każdy może parkować gdzie chce :) i żadnego mandatu nie ryzykuje :) Można nawet zablokować jeden pas ul. Polnej na prawie dwa dni i też nic się nie stanie :)
      • szpecia Re: "Pastuchy" z Polnej 31.10.12, 22:33
        Chodnik po drugiej stronie (ten państwowy) zastawia z kolei pani z grafitowego Peugeota bodajże (lub Citroena). Każdy dom tam ma miejsce parkingowe na terenie posesji, przy domu gdzie stoi ten samochód, miejsce to jest puste. Czasem pani stanie tak, że można sie przecisnąć chodnikiem ale najczęściej trzeba omijać samochód ulicą. Napisał ktoś że i tak wszyscy chodzą środkiem ulicy - ja wolę chodzić chodnikiem, w końcu do tego służy. I Polnej nie dotyczy chyba znak D-40 (strefa zamieszkania)?
        • chytry.lis Re: "Pastuchy" z Polnej 06.11.12, 14:53
          W takim przypadku bierze się gwóźdź w kieszeń i potem .... od tylnej lampy do przedniej.
          I tak za każdym razem jak się mija to auto.
          Jest 1000 sposobów na takich ludzi niestety w 99% są one związane z uszkodzeniem lub zniszczeniem jakiejś części auta.

          Oczywiście osobiście nie polecam nikomu tej metody ale znam osoby, które ją stosują. Dla mnie to mega hardcore.

          A tak przy okazji to skąd wiadomo że chodnik po drugiej stroni nie jest "państwowy"??
          Proszę o wypowiedź Panów (i Panie) radnych jak jest w tym przypadku.
          • szpecia Re: "Pastuchy" z Polnej 07.11.12, 23:30
            Wk...rew mi burzy ten samochód i nie raz miałam ochotę urwać to i owo - no ale nie umiem. No ale zima idzie, może będę omijać pojazd ulicą i tak NIESZCZĘŚLIWIE się poslizgnę że się oprę o te lusterka i... oby nie! :-)

              • danstel_1 Re: "Pastuchy" z Polnej 08.11.12, 10:53
                Myślę że nie..... :-) Są niestety pewne typy osobowości do których w sposób cywilizowany nie sposób dotrzeć. Przytoczę przykład z mojego życiowego doświadczenia..... Otóż jestem właścicielem nieruchomości w omawianej w tym wątku okolicy.Przed domem mam trawnik , podkreślam mój prywatny trawnik, o który dbam. Okno jednego z pomieszczeń "wychodzi" na ten trawnik, więc generalnie mam go na "oku". Na trawniku znajduje psie odchody.Myślę sobie no cóż może to wolno biegające zwierze od którego trudno wymagać wiedzy na temat poszanowania prywatności :-) Jakie było moje zdziwienie gdy pewnego pięknego dnia patrzę i widzę faceta który stojąc vis-a-vis mojego okna trzyma psa na smyczy który załatwia się na mojej własności :-) więc wychodzę z domu i kulturalnie tłumaczę że to mój teren, moja trawa .... i nie życzę sobie takich incydentów w przyszłości no i żeby zabrał kupę. Początkowo koleś udawał że nie słyszy, potem że nie rozumie o co mi chodzi a na sam koniec pożegnał się słowami spie....j. Mężczyzna około 30-40 lat z wyglądu wydawało się że kulturalny....... :-) No cóż .....!!!! Reasumując , proszenie, dyskusje na forum i takie tam nie przyniosą żadnego skutku. Niektórzy generalnie mają to gdzieś i koniec.
                Pozdrawiam
                Danstel
                • chytry.lis Re: "Pastuchy" z Polnej 14.11.12, 12:25
                  Moja rada - trzeba iść za Panem i zobaczyć gdzie mieszka a potem:
                  1) bierzesz kupę jego psa w coś tam i smarujesz nia klamki auta tego ch..a
                  2) bierzesz swojego psa i "robisz" tak by się wypróżnił przed jego domem (co może być trudne)
                  3) jak nie masz psa to idziesz sam i "walisz" mu klocka przed furtką, drzwiami czy innym miejsem - grunt by wdepnął i zauważył
                  Są oczywiści jeszcze inne możliwości - tzw siłowe, które czasem też się fajnie sprawdzają ale nie wszyscy je preferują.

                  I najważniejsz sprawa o której koniecznie należy pamiętać - zemsta najlepiej smakuje na zimno.
                • kka69 Re: "Pastuchy" z Polnej 14.11.12, 15:58
                  Bydło tam mieszka i już.
                  Moralność Kalego to ich niedościgniony szczyt.
                  A ulubione zajęcia takich to zastawić komuś wjazd na posesję, wysrać psa na czyjś trawnik albo podrzucić komuś śmieci.
                  Ale taka jest polska prowincja , zmiana miejsca zamieszkania tego nie zmieni.
                  polecam to:
                  www.youtube.com/watch?v=9e7ojyz3we0
                  • awr-uk Re: "Pastuchy" z Polnej 19.11.12, 13:56
                    Polna to jeszcze jakoś ujdzie, nie ma tu ruchu "tranzytowego". Ale to jak sobie wspomniani "pastuchowie" (pewnie też ich kobiety - pastuszki:)) drwią z zakazu na Szkolnej to już jest jawne naigrywanie się z jakiegokolwiek szacunku dla prawa. I często widzę Policję, która tam grzecznie czeka na możliwość przejazdu... DRAMAT i wstyd przed dziećmi, które zachodzą w głowę jak to możliwe, że w szkole uczą ich jednego, a na co dzień widzą coś zupełnie innego....
                    No cóż! Taka jest cena asymilacji z przybyszami ze Wschodu:-(
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka