Chamstwo kierowców przy Myszce

22.01.07, 23:22
Skręcam ostatnio z Granicznej w Topolową, a tu wyrasta przede mną samochód
zaparkowany tuż za znakiem zakazu zatrzymywania się i postoju!! I stoi cały
rząd samochodów, które ustrudniają przejazd (i już niszczą kołami nowy trawnik
- ale to akurat mam gdzieś bo to ich trawnik). Po przeciwnej stronie też stoją
trzy samochody - a tam też jest zakaz!!!! Przejeżdżający kierowcy muszą
przepuszczać jeden drugiego, piesie idą środkiem jezdni (bo nie ma chodnika).

Gdzie jest policja!??? Takich buraków (rejestracje bynajmniej nie z Warszawy)
trzeba tępić i przywalać mandaty CODZIENNIE aż się nauczą co to jest zakaz!!!
No chamstwo normalnie, żeby jeszcze gdzieś dalej zaparkowali ale tuż za
znakiem!! Ale najważniejsze że piesi nie mają którędy chodzić!!!!!
    • m2w7 Re: Chamstwo kierowców przy Myszce 23.01.07, 08:10
      A zadzwoniłaś po policję lub do straży miejskiej? Czy tylko tępcie buractwo, ja
      nie mam czasu?
    • owrank Re: Chamstwo kierowców przy Myszce 23.01.07, 08:59
      > Gdzie jest policja!??? Takich buraków (rejestracje bynajmniej nie z Warszawy)
      rozumiem, że rejestracja warszawska jest certyfikatem nie-bycia-burakiem ???

      > trzeba tępić i przywalać mandaty CODZIENNIE aż się nauczą co to jest zakaz!!!
      albo zrobić parking większy

      > znakiem!! Ale najważniejsze że piesi nie mają którędy chodzić!!!!!
      a ten kierowca powiedziałby "najważniejsze, że kierowca ma gdzie zaparkować" :)


Pełna wersja