kufel78
04.06.07, 11:39
witam,
co prawda pomieszkuje w NI, ale wyjazd na Pulawska lezy raczej w gestii
Mysiadla i gminy Piaseczno. Jak wszyscy dobrze wiemy wyjechanie z Labedzia na
Pulawska w godzinach porannych to horror. Dzis po 7ej korek konczyl sie przy
Mleczarskiej a a caly czas nie oddane jest kilka osiedli w okolicy z tym na
Zlotej KAczki czy jakos tak wlacznie. Co bedzie po wakacjach? Gehenna? Czy
planujac poszerzenie Pulawskiej pomyslal ktos o rozwiazaniu tego problemu?
wydaje mi sie ze niestety nie.
A jedynym rozwiazaniem tego klopotu jest moim zdaniem wprowadzenie ruchu
jednokierunowego na ul Labedzia od ul.Mleczarskiej i uczynienie ulicy dwu
pasmowa z mozliwoscia skretu w lewo z obu pasow. Po remoncie z geodetow dalej
bedzie wyjazd z jednego pasa i na zielonej strzalce wiec plynny. Pozostale dwa
pasy mozna przeznaczyc na ul. Labedzia.
Moze jestem w bledzie, ale wydaje mi sie ze takie rozwiazanie mogloby sie
sprawdzic.
Problem jest powiedzmy dojazd do Baru Sonia, Lumpexu, banku i sklepu
motocyklowego ale ten mozna bez problemow realizowac jadac raszynska i
wisniowa. Ewentualnie mozna wymusic na drogocach zjazd do zatoczki jeszcze
przed skrzyzowaniem.
CZekam na sasiedzkie uwagi i mysle ze trzeba z tym gdzies dalej pojsc. Jeszcze
troche i na Pulawska bedzie sie wyjezdzac dluzej niz jechac nia sama do
Warszawy...
Pzdr,
KuFeL
Moze to temat dla Pana Marcina Kani?