aniaaaa121212
18.09.09, 23:40
pomóżcie !!!
mam okropny problem z ortodąta, jestem z niego strasznie nie zadowolona, jeden łuk ma zdjęty drugi czeka na zdjęcie
+ nie robi notatek w karcie
+nie jest zorientowany o mojej wadzie i co mamy na kolejnej robic, zazwyczj wita mnie slowami " co dzis robimy" żenujace gdy przychodze na wizyte czuje sie jak bym byla leczina jak na oko, cała wizyta trwa 5 minut zmian drutu ligatur i 150 zl do kieszeni a gdy juz zalozy mi male druciki (oplecione kolo zamków) nie dogina, draznia dzisła-puchną bola (niestety ta wada wychodzi na 2 dzien po wizycie)
+ zbywa moje pytania
+jednego zeba prostuje przez 5 miesiecy i na kazdej slyszalam ze.. jest duzo miejsca nie wim dlaczego sie nie prostuje" a teraz ze no nie ma miejsca nic z nim nie poradzimy, fakt jest tylko leciutko zcetrowany.
+ zapytuje mnie co robimy z tym zembem gdy opowiadam ze nie potrafie odpowiedziec bo nie znam sie na rzeczy wymusza odpowiedz
+ po zdjeciu aparatu zeby stasznie mi sie rozjechaly, na co pan doktor stwierdził ze sa ok "a ten jeden zombek a to zetniemy wyrowna sie!"
+ mam 26 lat i dosrałam retejner wyjmiwany nosze go caly dzień co bardzo przeszkadza w wymowie i w pracy! nie wiem co bedzie z dolna szczeka

wtedy juz nic nie powiem tylko bede seplenic
+moje 2 zeby stały sie nadwrazliwe
+ rozmawialz z panem doktoem rozmowa byla nie przyjemna a na kolejnej wizycie... znowu to samo. nie chce wyjsc na awanturnika ani nie mam ochoty sie złoscic... jakie mam wyjscie? chcialabym miec piekny usmiech
Nie wiem co ronic wydalam mnustwo pieniedzy zeby sie krzywia nie chce miec zcinanej 1/4 zdrowej jedynki dla wyrónania! czy moge zmienic ortodate?
lub jakie postawic obecnemu pytania i a morze jakie wysunac mu postanowienia