Dodaj do ulubionych

Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę...

27.01.10, 12:22
Witam. W zeszłym tygodniu zdjęto mi aparat, noszony 26 miesięcy.
Powodem jego założena był zgryz urazowy, w związku z czym przednie
górne zęby(1-3) są starte, krótkie. Cały czas nosiłam się z zamiarem
założenia licówek po zdjęciu aparatu. Tymczasem dowiaduję się,że
jest to niemożliwe, gdyż:
1. Nie mogę pozwolić sobie na nienoszenie aparatu retencyjnego ok. 2
tygodni (tyle trwałoby założenie licówek)
2. Zęby nie są na tyle stabilne, żeby ryzykować ich obciążenie
licówkami. Mogą zacząć się przekręcać (jedynki przed leczeniem były
skierowane ku środkowi
3. Aparat retencyjny (szyny), którym "narabia się" dość często
mógłby źle wpłynąć na licówki - powodować ich ukruszenie, nawet
złamanie.
No i cóż? Nie ukrywam, że jestem baaaardzo rozczarowana. Ortododnta
caly czas twierdził, że licówki bardzo podniosłyby wygląd estetyczny
moich zębów, tym samym dawał przyzwolenie na ich zalożenie. Protetyk
natomiast (zaznaczam - bardzo dobry i poważany) odradza mi takie
ryzyko.
Bardzo proszę o rady tych, którzy mieli podobny problem. A może
forumowy Ortodonta zechciałby podpowiedzieć? Z góry dziękuję.
Pozdrawiam.
Obserwuj wątek
      • ajunia2 Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 27.01.10, 14:45
        Dziękuję za odpowiedź.
        Rozumiem, że nienoszenie retencji przez 2 tygodnie, nie stanowi
        problemu? Dodam,że nie zastosowano u mnie drucików, które przykleja
        się od wewnętrznej strony zębów, jedynie szyny. No i że mam 36 lat,
        choć nie wiem, czy ma to jakiekolwiek znaczenie.
          • ajunia2 Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 29.01.10, 20:44
            Jestem po ponownej wizycie u protetyka. Dodam, że z powodu braku w
            uzębieniu(piątka - dół, 6-góra)będę miała wstawiane 2 mostki. Nadal
            odradza założenie licówek, twierdząc, że nie mają prawa "przeżyć"
            traktowania ich szynami retencyjnymi. Owszem, mogę się uprzeć i
            podpisując odpowiedni dokument, mieć je. Ale jeśli doktor ma rację?
            Nie wypowiedział się Pan w tej kwestii.
            Właściwie to już nie są problemy związane z leczeniem ortodontycznym
            i może powinnam poszukać innego forum?smileBo z lepszym protetykiem
            będzie kłopot. Dziękuję za zainteresowanie i pozdrawiam.

            Nie wierzę, że nikt z ludzi piszących tutaj, nie miał styczności z
            tematem licówek. Czytałam przecież posty. Proszę, wypowiedzcie się,
            czy były problemy z ich założeniem, czy też straszono Was, że one
            nie wytrzymają retencji, że zęby zbyt słabe jeszcze? No kurcze,
            napiszcie. A może "mój" dr przesadza, może chce po prostu
            dmuchać na zimne?
            • lesia28 Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 30.01.10, 01:21
              www.ortoprotex.pl/licowkikompozytowe.html
              Tutaj jest galeria z licowkami mojej ortodontki. Widze, ze niektore
              przypadki , byly tez leczone ortodontyczni . Tak mi sie wydaje , a
              ostatni przypadek raczej na pewno . Moze napisz do niej maila, albo
              zadzwon i zapytaj czy retajner nie szkodzi uzupelnieniom
              protetycznym i jak ona rozwiazuje ten problem.
                • pasmoxx Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 30.01.10, 16:49
                  Ja właśnie leczyłam zęby w Ortoprotexie.Mam 37 lat.Aparat (góra i
                  dół) zdejmowany miałam w październiku.Na dole miałam założony
                  retainer a na górę dopiero tydzień po zdjęciu dostałam płytkę
                  retencyjną (dopiero wtedy mogłam ją odebrać-nie mieszkam w Łodzi)ale
                  przez ten czas nic się zębom nie stało.Tydzień po zdjęciu umówiono
                  mnie do pani stomatolog (w Ortoprotex)w celu wykonania tzw
                  kosmetyki.Też robię 2 mostki (na dole)bo nie miałam szóstek oraz
                  obudowywałam kompozytem brzydką martwą dwójkę-nazwano to licówką
                  kompozytową.Miałam zadecydować sama czy chcę ten kompozyt czy np
                  koronkę porcelanową (nie było przeciwskazań, że to już...),która
                  wiadomo, najładniej by wyglądała.Wybrałam na razie kompozyt ze
                  względu na koszty no i nie chciałam już opiłowywać kolejnego
                  zęba.Ale,żeby było ciekawiej to wszystko robię będąc w ciąży.
                  • ajunia2 Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 30.01.10, 19:11
                    Dziękuję Pasmoxxsmile
                    A jednak można "bawić się" w kosmetykę, mimo konieczności noszenia
                    retajnera. To dla mnie bardzo pocieszająca wiadomośćsmileNajlepsza!smile
                    Skoro można podrasować jednego zęba, to zapewne kilka też? A po
                    prostu doktor, u którego chciałam to zrobić, krótko mówiąc,
                    histeryzuje. Doceniam, że uprzedza mnie o ew. skutkach, ale chyba
                    rzeczywiście przesadza. I tak myślę, że skoro ortodonta, u którego
                    leczyłam się nie zabraniał, ortodonta forumowy również, teraz Ty
                    przynosisz dobre wieści, to cos musi być na rzeczysmile Kurcze,
                    zaczynam myślec pozytywniesmile
                    A jak znosisz to wszystko, będąc w ciąży? Kilka dni temu miałam
                    szlifowane 2 zęby pod most, oczywiście pod znieczuleniem. Trochę to
                    trwało i było średnio przyjemnesmile
                    Jeszcze raz dziękuję i życzę WAM zdrówkasmile Serdecznie pozdrawiam.
                    • pasmoxx Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 30.01.10, 22:04
                      Wszystko ze mną O.K.Najbardziej kłopotliwe dla mnie są z tego
                      wszystkiego dojazdy (50km),mąż musi dostosowywać wtedy do moich
                      wizyt swoją pracę (bo mnie zawozi)i muszę zorganizowć opiekę dla
                      mojego 4-latka,ale kiedy już jestem na miejscu,to mogą ze mną "robić
                      co chcą" i tak np.miałam na jednej wizycie opiłowywane 4 zęby pod te
                      2 mosty(tak chciałam)-ze znieczuleniem (dostosowanym do mojego
                      stanu),a ile wycisków wtedy było...Siedziałam na tronie wtedy prawie
                      2 godziny.Na pierwszej wizycie po zdjęciu tak naprawdę miałam
                      robioną kosmetykę 4-ech zębów górnych (jedynki i dwójki-w tym
                      najgorsza wspomniana wcześniej ta dwójka).W tej klinice to raczej
                      normalne,że z fotela ortodonty,jeśli trzeba,przesiadasz się od razu
                      na fotel "upiększający"
                      • ajunia2 Re: Proszę mi wyjaśnić, bardzo proszę... 30.01.10, 22:22
                        A no właśnie. Masz ten komfort, że w jednym miejscu możesz załatwić
                        i jedno, i drugie. Ja do ortodonty dojeżdżałam co miesiąc, czasami
                        co 2 tygodnie ok. 100 kilometrów. Cóż za zbieg okoliczności? Mnie
                        rownież dowoził mąż, i nie lada mieliśmy z tym problemsmile
                        Jak zniosłaś szlifowanie aż 4 zębów na raz?! Nie jestem mięczakiem
                        (chyba), ale miałam dosyć przy obróbce dwóchsmile. Z tym, że pojawił
                        się mały kłopot i zaszła konieczność wycięcia kawałka dziąsła.
                        Przeżyłam...
                        I znów dodałaś mi pozytywnej energii. Zrobię te mostki tu, gdzie
                        zaczęłam i poszukam jednak innego protetyka. Chcę żeby wziął się za
                        moje zęby bez żadnego stękania i wydumywania wyimaginowanych
                        problemów. Skoro innym się udało, mnie też musi! Dziękujęsmile

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka